Naszym głównym tytułem prasowym jest ogólnopolski tygodnik narodowy


Posłuchaj
 



TYLKO POLSKA


Oto inne nasze gazety ukazujące się co 2 miesiące, będące aktualnie w sprzedaży:








 
SZCZEGÓLNIE GORĄCO POLECAMY


Linki

Sondy
Którą nację lubisz?
 

Która z partii politycznych ma największy procent mniejszości narodowych
 

Ile osób narodowości żydowskiej mieszka w Polsce?
 

Jaki procent mediów w Polsce jest całkowicie w polskich rękach?
 

Jaki procent prawdy podają media o. Rydzyka?
 

Które media podają prawdę?
 

Cz czytasz gazety redagowne przez Leszka Bubla?
 

Czy w Polsce powinny ukazywać się gazety narodowe redagowane przez Leszka Bubla?
 

Czy Leszek Bubel za wyrażanie swoich opinii powinien pójść do więzienia?
 

Czy w Polsce mamy wolność publikacji i wyrażania opinii?
 

Czy jesteś za ratyfikacją Traktatu Lizbońskiego?
 

Czy w Polsce powinna działać bez prokuratorsko-politycznych szykan Polska Partia Narodowa?
 

Czy wiesz co to jest narodowa opcja?
 

Który utwór z płyty zespołu "Leszek Bubel Band" pt. "Longinus Zerwimycka" jest najlepszy?
 

Który utwór z 3. płyty "Leszek Bubel Band" W hołdzie NSZ pt. "Biało-Czerwona krew" jest najlepszy?
 

Start arrow Parie Narodowe na świecie
Parie Narodowe na świecie
Marine Le Pen: Unia Europejska to Związek Radziecki na skalę całej Europy! I również przeżywa krach | Drukuj |
Marine Le Pen, poseł Parlamentu Europejskiego i córka znanego francuskiego nacjonalisty, Jean-Marie Le Pena, to od dawna nieprzejednany przeciwnik Unii Europejskiej. To nowa jasna gwiazda na scenie politycznej Francji, która weszła w skład trójki przywódców, kandydatów w prezydenckim wyścigu przedwyborczym. Typowa „córeczka tatusia”, ma po nim urodę i poczucie dumy. W 2011 r. została wybrana na przewodniczącą Frontu Narodowego, francuskiej partii ultraprawicowej, którą przez prawie 40 lat kierował jej ojciec. Wysoka, chłodna blondynka, w której jest coś z amazonki, z niskim, zachrypniętym głosem, która potrafi utrzymać dystans między sobą a światem zewnętrznym. Realistka i intelektualistka, poskramiająca własny temperament nieugiętą wolą. Jej zewnętrzne opanowanie w zestawieniu z wewnętrzną gorączką uczuć tworzą charyzmę, podbijającą z łatwością zarówno mężczyzn, jak i kobiety. Jeżeli coś ją pasjonuje, wtedy mocno, po męsku zaciąga się papierosem, a w jej jasnych, chłodnych oczach zapalają się iskierki. Jednym słowem, ona potrafi zaczarować. Lecz wróćmy do rzeczy. Co właściwie energiczna Madame Le Pen, nowa twarz francuskiego nacjonalizmu, może zaproponować nie tylko Francji, lecz także zjednoczonej Europie?

Do czego doprowadziło utworzenie Unii Europejskiej? Do tego, że narodom europejskim odebrano suwerenność i krok za krokiem, stopniowo oddano ją w ręce technokratów, których nikt nie wybierał i którzy przed nikim nie ponoszą odpowiedzialności!

(Technokrata – wysoko wykwalifikowany specjalista w dziedzinie naukowo-technicznej. W naszych czasach w krąg technokratów włączono również przedstawicieli elity finansowej. Do pojęcia „technokrata” przylgnęły pejoratywne konotacje w 2011 r., gdy międzynarodowe lobby bankowe z błogosławieństwem UE zdołało doprowadzić do przejęcia władzy przez swoich ludzi w państwach zadłużonych – obecnego premiera Grecji, bankiera Lucasa Papademosa i premiera Włoch, finansisty Mario Montiego. W obydwu przypadkach doszło do faktycznego zamachu stanu, gdy od władzy odsunięto legalnie wybranych przez naród przedstawicieli - Red.).

Co mamy obecnie w postaci UE? Nowy Związek Radziecki. To pseudodemokracja, w której możesz mówić, co chcesz, nawet krzyczeć, tylko nikt tego nie słucha. Przypomnijcie sobie historię związaną z Konstytucją europejską. W czasie referendum Francuzi powiedzieli „nie” dla Konstytucji, a mimo to ona obowiązuje! Chcemy tego, czy nie chcemy. Europa jest zarządzana przez europejską biurokrację, które nie tylko nie interesuje się opiniami narodów, ale pracuje przeciwko nim. W gospodarce do władzy doszli neoliberałowie, którzy zupełnie rozwalili system opieki społecznej. A nasza polityka zagraniczna jest całkowicie podporządkowana USA. Widać to wyraźnie na przykładzie stosunków UE z Rosją, którą my, Europejczycy, faktycznie odrzucamy jako obcy element. A bez Rosji europejska tożsamość nie może być pełnowartościowa. Jeśli chcemy budować zjednoczoną wielką Europę, to powinna się ona rozciągać od Lizbony do Władywostoku.

- W jednym z wywiadów, powiedziała Pani, że podziwia Pani Władymira Putina…

- To niezupełnie tak, - po chwili namysłu, odpowiada Francuzka. – On interesuje mnie głęboko jako polityk. I budzi szacunek tym, jak próbował przeciwstawić się grupie oligarchów, którzy przywłaszczyli sobie bogactwa naturalne Rosji.

- Ma Pani na myśli sprawę Chodorkowskiego?

- W tej chwili nie podejmowałabym tematu konkretnych przykładów. Niewątpliwe jednak za czasów Putina siła oligarchów została osłabiona. U nas we Francji powstała podobna sytuacja, jak w Rosji przed Putinem: grupka europejskich oligarchów trzyma w rękach bogactwo narodowe, ale nikt nie odważy się rozpocząć z nimi walki.

- Gdy tworzyła się UE, w powietrzu krążyła idea narodzenia się nowego „europejskiego człowieka” jakby na wzór „człowieka radzieckiego”. Czy w ogóle jest możliwe stworzenie nowej tożsamości?

- To utopia. Marzenie wszystkich globalistów – stworzyć ludzi, którzy nie będą mieć żadnego związku ze swoją ojczyzną, tradycją lub historią. To pomysł, żeby „człowieka myślącego” zamienić w „człowieka globalnego”, ogołoconego z tożsamości narodowej i obojętnego wobec wartości duchowych. U podstaw tego zjawiska znajduje się idea komercjalizacji. Człowiekiem, który jest oderwany od swoich korzeni łatwo rządzić, a przede wszystkim z niego można zrobić idealnego konsumenta i niewolnika.

Globalizacja rozprowadza towary produkowane przy wykorzystaniu pracy niewolników po to, aby sprzedać je wśród bezrobotnych. To absurdalny system gospodarczy, polegający na wyzysku i społecznym bezprawiu, jaki należałoby odrzucić z punktu widzenia humanizmu. Chińska siła robocza – już jest troszkę zbyt droga dla kapitału! Obecnie chińczycy żądają godnego wynagrodzenia za pracę, a kapitał przemieszcza się dalej, do Bangladeszu, ażeby znaleźć tam nowych niewolników. Lecz gdy bezrobotni uprzednio bogatego świata zachodniego nie będą w stanie kupować nawet tanich towarów, jakie zostaną wytworzone przez niewolników, wówczas cały system sie rozpadnie! Właśnie z tego powodu należy wracać do koncepcji silnego państwa, na nowo wznieść granice, wprowadzić opłaty celne i powstrzymać swobodny, przez nikogo nie kontrolowany przepływ kapitału. Sektor finansowy, pogrążony w przeróżnych spekulacjach, wymaga poddania go surowej kontroli państwowej.

- Po II WŚ główną bolączką Europy były Niemcy. Jednym z celów utworzenia UE okazuje się kontrola nad państwem niemieckim i jego potencjalną siłą. Co mamy teraz? Niemcy nazywane są nowym gospodarzem Europy. Jako Francuzka, nie obawia się Pani tego faktu?

- Co najmniej budzi to moją czujność. Po wojnie Niemcy były upokorzone, siedziały cicho i starały się nie wychylać. Wypłaciły wszystkie zobowiązania, doprowadziły do zjednoczenia po upadku ZSRR, a teraz zajmują jawnie dominujące położenie. W istocie Niemcy obecnie narzucają swoje stanowisko słabszym krajom. Nie jest tajemnicą, że Niemcy poprawiły swoją pozycję kosztem peryferii, takich jak Grecja, sprzedając im swoje towary za euro, które jest korzystne jedynie dla Niemiec.

- A co Pani zrobiłaby na miejscu Greków?

- W XXI wieku Grecy znaleźli się w prawdziwej niewoli za długi, jakie zostało zlikwidowane w Atenach w V wieku p.n.e. Będą zmuszeni opuścić strefę euro i wrócić do swojej własnej waluty. Bezwarunkowo wywoła to chaos, ale od tego się nie ucieknie. UE powstawała po to, żeby w Europie zapanował pokój, a w praktyce aktualnie znajdujemy się w sytuacji wojny gospodarczej, w której państwa wciąż obciążają się winą za jej trwanie. Niemcy wyzywają Greków od leni, a Grecy oświadczają, że to Niemcy ich wykorzystali i zyskali ich kosztem.

- Przejdźmy z tematu zimnej wojny gospodarczej na tematy znacznie bardziej gorące.

- Znajdujemy się w sytuacji przedrewolucyjnej. Globalizacja i swoboda przepływu kapitału ustanawiają dla pracowników na całym świecie prawa dżungli, warunki bezlitosnej konkurencji. Czy będzie z tego wojna międzynarodowa czy wojna narodów przeciwko swym własnym elitom? Szybciej to drugie. I dlatego mówię o rewolucji, a nie o wojnie. Globalizacja stworzyła wąską klasę ludzi, nadoligarchów, którzy władają wszystkim i trzymają świat w garści. Nazwijmy tę klasę plutokracją. Ludzie próbują protestować, a protesty nieuchronnie doprowadzą do wybuchu.

Element konfliktu i globalizacji zawarto również w otwarciu granic, w masowej migracji ludności, w kolejnym wielkim przesiedleniu się narodów, które całkowicie zmienia tożsamość narodową i sposób życia ludzi.  W świecie arabskim kipi „rewolucja żołądków”, rewolucja głodnych, ludzie migrują do Europy z Libii, Egiptu, Tunezji. Oczywiście nie możemy bombardować łodzi, na których płyną, to nie do pomyślenia, ale powinniśmy prowadzić politykę zapobiegania imigracji. Tak trzeba robić, aby obcokrajowcy nie mieli interesu w tym, by emigrować do Francji. U nas lepiej odnoszą się do imigrantów niż do Francuzów. Łatwo dostają obywatelstwo, pomoc socjalną, dotacje mieszkaniowe, bezpłatne leczenie i edukację. Łatwiej im nawet znaleźć pracę. Państwo zobowiązuje duże przedsiębiorstwa do przyjmowania do pracy ludzi różnych kultur i różnego pochodzenia. Z powodu poprawności politycznej firmy wolą zatrudniać chłopców o imieniu Mohammed niż Francois.

Na pierwszy rzut oka, ogólnie mówiąc jest to naruszenie zasady równości. Francja jest najbardziej przychylnym dla cudzoziemców krajem w Europie. Jest jak pompa wciągająca wciąż nowych imigrantów. Jeżeli odetniemy tę pompę od przywilejów i ulg, cudzoziemcy sami przestaną do nas przyjeżdżać. A jak to zrobić? Każdy nowoprzybyły cudzoziemiec powinien żyć ze swoich własnych dochodów, a nie z zasiłków, jakie otrzymuje od państwa. Priorytetem przy przyjmowaniu do pracy powinno być pierwszeństwo dla Francuzów, cudzoziemcy mogą otrzymywać pracę tylko pod warunkiem, że Francuz nie chce skorzystać z oferty pracy. Ponadto, należy zająć się poukładaniem spraw związanych z prawem do „łączenia rodzin”, gdy do jednego imigranta, który znalazł pracę, w ciągu paru lat przyjeżdża cały tłum krewnych. W ciągu ostatnich 30 lat dzięki programowi „łączenia rodzin” do Francji oficjalnie przybyło 10 milionów ludzi! Co roku legalnie dostaje się 200 tysięcy, a nielegalnie prawie tyle samo. Nic dziwnego, że liczba bezrobotnych urosła obecnie do 7 milionów osób.

Kwestia druga – sprawa naszej tożsamości. Rewolucja Francuska dokonała całkowitej sekularyzacji naszych wartości, a sprawa wyznania we Francji stała się sprawą prywatną. Państwo nie powinno ani wspierać ani sponsorować religii. Katolicy, protestanci, żydzi, każdy kieruje się własnym wyznaniem. Jedynymi, którzy występują przeciwko tej zasadzie, są islamscy fundamentaliści, którzy starają się narzucać nam prawa religijne w sferze publicznej. W islamie nie istnieje różnica między życiem ziemskim i duchowym, dlatego muzułmanie nie chcą się podporządkować francuskiej zasadzie państwa świeckiego. Islam z łatwością odnajduje się w świecie globalizacji i podąża z nią ręka w rękę.

Dlaczego? Co mają ze sobą wspólnego? Islam jako religia globalna odrzuca fakt istnienia granic państwowych i tożsamości narodowej. A nasza francuska tożsamość jest chrześcijańska, czy to się komuś podoba, czy nie. I Francja powinna szanować swój chrześcijański rodowód. Nie chcę, aby w naszym kraju było tyle samo meczetów, co i kościołów. Nie życzę sobie respektowania jakiejś „religijnej równowagi”. Jeżeli muzułmanie chcą mieć nowy meczet, niech sami za niego zapłacą. Państwo nie powinno dawać na to środków. I nie wolno wprowadzać dodatkowych oficjalnych świąt muzułmańskich, nie wolno pozwalać, aby w szkole państwowej oddzielnie uczono chłopców i dziewczęta albo żeby były dla nich oddzielne godziny korzystania z basenu. Jest stare wyrażenie, jakie dobrze oddaje tę sytuację: „Jeśli trafiłeś do Rzymu, to zachowuj się jak Rzymianin!”. A nasz obecny rząd akceptuje wszelkie warunki, jakie starają się mu narzucić muzułmanie. Należy im przypomnieć, że istnieją granice, albo przegramy bitwę, zanim ona na dobre się zacznie.

- Teraz całkowicie powtarza Pani słowa Sarkozy’ego, jakie wypowiedział w przeddzień poprzednich wyborów!

- Nie! To on w 2007 roku powtórzył dokładnie to, co mówili liderzy Frontu Narodowego! On ukradł idee naszej partii, żeby zwyciężyć w wyborach. To jest polityczne oszustwo!

- Na temat wojny w Libii Francuzi zwykle mówią jako o osobistym zwycięstwie Sarkozy’ego. Zatem, Francja znów stała się potęgą wojskową.

- Uczestnictwo w wojnie w Libii to narodowa kompromitacja Francji! To wojna plemienna, w którą Francuzi wmieszali się w haniebny sposób i dali broń w ręce fanatyków-islamistów. Nie jest tajemnicą, że powstańcy w Benghazi w większości okazali się bojownikami al-Kaidy, dżihadystami. Sarkozy ułatwił im zwycięstwo, a teraz z pomocą oręża francuskiego oni niszczą opozycjonistów. To blamaż!

- Jeśli zostanie Pani prezydentem Francji, jakie będą Pani pierwsze i podstawowe działania?

- Pierwszą moją decyzją będzie powrót do naszej suwerennej narodowej waluty. Francja powinna wyjść za strefy euro, zacząć drukować franka i wygnać z rynków finansowych różnych monopolistów. Po drugie: konieczne jest dokonanie podziału banków wg typów działalności – na banki komercyjne depozytowo-kredytowe, gdzie ludzie trzymają oszczędności, i w których zabronione jest podejmowanie ryzykownych operacji finansowych (wraz z konieczną częściową nacjonalizacją tych banków) oraz na banki inwestycyjne, które zarabiają na ryzyku.

(To, co proponuje Madame Le Pen oznacza faktyczny powrót do amerykańskiego prawa Glass-Steagalla z okresu Wielkiego Kryzysu, przeciwdziałającemu spekulacjom finansowym. Podobno idea pochodziła wprot od Roosevelta, który niemal, że w pojedynkę podjął walkę z drapieżnym lobby bankowym. Prawo z 1933 r. rozdzieliło banki na te, które były gotowe ryzykować, zajmować się inwestycjami i niepewnymi spekulacjami oraz te, które zarządzały wkładami finansowymi ludności, w związku z czym były zobowiązane do minimalizacji ryzyka. Zmiana tego prawa nastąpiła w 1999 r. za prezydentury Clintona (w Europie zaś rozdzielenie bankowości zlikwidowano jeszcze w latach 80-tych) i dało to początek epoce „finansowych baniek” i światowemu kryzysowi finansowemu. Powrót do prawa Glass-Steagalla jest zbawiennym i nad wyraz logicznym środkiem, za przyjęciem którego opowiadają się wszyscy uczciwi i niezależni finansiści - Red.).

I trzeci środek – mądrze zaprojektowany protekcjonizm i pełna kontrola graniczna, żeby regulować przepływ kapitału, towarów i ludzi.

- W tym celu będzie Pani musiała wyjść nie tylko z UE, ale również z WTO!

- Jestem gotowa wyjść z dowolnych konwencji, które stanowią zagrożenie dla naszych interesów narodowych. Ogólnie mówiąc, cały ten system z Bretton Woods, jaki daje nadmierne przywileje dla dolara, owiany jest dymem z kadzidła.

(Porozumienie z Bretton Woods z 1944 r. stworzyło nową formę stosunków i rozliczeń pieniężnych, zgodnie z którym dolar na równi ze złotem stał się podstawową walutą świata. W wyniku porozumienia, którego, na marginesie ZSRR nie zgodził się podpisać, USA zdobyły hegemonię walutową oraz całkowitej dolaryzacji gospodarki światowej. Powstał tak zwany złoto-dolarowy standard (35 $ za jedną uncję złota), jaki po raz pierwszy został poddany wątpliwościom przez Prezydenta Francji Charlesa de Gaulle’a. Generał wysłał do portu w Nowym Jorku statek z ładunkiem pełnym „zielonych papierków” (w sumie 750 milionów $) i zażądał ich wymiany na złoto. Amerykanie de Gaulle’a przeklinali, ale pieniądze wymienili. Krótko potem, USA jednostronnie wypowiedziały porozumienie o pokryciu wartości dolara w złocie. Genialne złodziejstwo wszechczasów i wszystkich narodów! - Red.).

Cały świat znalazł się w sytuacji zakładnika wobec dolara, papierowej waluty, która jest niczym nie gwarantowana. Spójrzcie na Chiny, ten ostrożny, odpowiedzialny kraj, który zewsząd skupuje złoto i srebro. Świat nieustannie potrzebuje rezerw walutowych albo nawet przejścia do systemu walutowego opartego częściowo na metalach szlachetnych. Musimy skończyć z nieograniczonymi przywilejami udzielonymi dolarowi.

- Nie chcę Pani straszyć, ale każdy, kto wystąpił przeciwko władzy dolara i światowego przywództwa bankierów, skończył jak John Kennedy. Prezydent USA, występujący przeciwko systemowi Rezerwy Federalnej, został zastrzelony publicznie na oczach całego świata.

- Ja również wspomnę los Charlesa de Gaulle’a, który w pojedynkę prowadził wojnę z dolarem. Rewolucja z 1968 roku we Francji została specjalnie zorganizowana w celu odsunięcia de Gaulle’a od władzy. Lecz ja się nie boję. Joanna d’Arc umarła w wieku 19 lat, lecz zdążyła osiągnąć wielkie cele. Ja mam 43 lata. Czego mam się bać?

- Są bardziej poniżające i znacznie mniej piękne sposoby, aby zdjąć ludzi ze stanowisk. Proszę przypomnieć sobie, co stało się z szefem MFW, Dominikiem Strauss-Kahnem! 3 kwietnia 2011 r. wystąpił on z ważnym przemówieniem zawierającym koncepcję, w której rzucił wyzwanie dolarowi oraz zasadom wolnego rynku finansowego. A już 14 maja został aresztowany z podejrzeniem usiłowania gwałtu na pokojówce.

- Strauss-Kahn to mężczyzna o słabym charakterze. Ja jestem kobietą i nie mam podobnych grzeszków.

- A co my, kobiety, możemy zrobić w całkowicie męskim świecie polityki?

- Bardzo wiele. Twardo stąpamy po ziemi i działamy w granicach naszych realiów. Kobiety nie potrafią latać między obłokami i zagubić się w nich dlatego, że jesteśmy matkami. Jesteśmy odpowiedzialne za dzieci, a przez to i za świat, w jakim one będą żyć.
(OT)
Czytaj całość…

JEDNOCZENIE NARODOWCÓW EUROPY | Drukuj |
 14 listopada 2007 roku przestała istnieć frakcja narodowców w Parlamencie Europejskim, występująca pod nazwą Tożsamość, Tradycja i Suwerenność (ITS), licząca w chwili utworzenia dwudziestu pięciu eurodeputowanych. Bezpośrednim powodem rozpadu ITS były wypowiedzi Alessandry Mussolini z włoskiej Alternatywy Socjalnej (AS), która ostro krytykowała zalew Italii przez imigrantów z Rumunii, domagając się w tym kontekście odwołania ambasadora tego państwa z Rzymu. Obrażeni poczuli się uczestnicy ITS z Partii Wielkiej Rumunii (PRM), tłumacząc krewkiej Włoszce, że w jej kraju nie koczują etniczni Rumuni, ale wiecznie szukająca łatwego chleba mniejszość cygańska. Nic to jednak nie pomogło i skłóceni eurodeputowani AS i PRM opuścili frakcję ITS, przez co zostało w niej tylko osiemnastu członków, zaś regulamin PE wymaga ich dla istnienia frakcji, co najmniej dwudziestu. Warto przypomnieć, iż wstąpienia do ITS odmówili giertychowcy z Ligi Polskich Rodzin, przestraszeni narodowym charakterem owego ciała. Tacy do z nich byli radykałowie i endecy -śmieszność i kompromitacja.
Czytaj całość…

RUCH NARODOWY NA ŚWIECIE - SUPLEMENT | Drukuj |
Do cyklu mającego na celu przedstawienie ograniczonego z konieczności przeglądu partii narodowych na świecie, warto dodać kilka ugrupowań, które nie znalazły się w pierwszym wykazie. Przegląd jest ciałem dynamicznym i będzie nadal uzupełniany.

Czytaj całość…

Koniec kompromisów | Drukuj |
Wybory parlamentarne w Szwajcarii poprzedziła kampania, jakiej ten kraj jeszcze nie widział. Hałaśliwa i pełna nienawiści, z demonstracjami i zamieszkami, ze zmowami i spiskami. Ostatecznie wszystko jednak kręciło się wokół niego - Christiana Blochera.

Czytaj całość…

Węgry: 600 osób zostało nowymi członkami skrajnie prawicowego ugrupowania | Drukuj |
Sześćset osób przystąpiło w niedzielę w Budapeszcie do skrajnie prawicowego ugrupowania paramilitarnego pod nazwą Węgierska Straż.

Ubrani w czarne mundury i noszący emblematy przypominające symbole związanych z nazistami w czasie drugiej wojny światowej strzałokrzyżowców, nowi członkowie Straży zebrali się na Placu Bohaterów w centrum stolicy Węgier. Ceremonii pasowania przyglądało się około 2000 osób.


Czytaj całość…

««  start « poprz. 1 2 nast.  » koniec »»

Pozycje :: 1 - 9 z 17
Przejdź do sklepu
 
A TY JUŻ ODWIEDZIŁEŚ STRONĘ
LESZKA BUBLA NA FACEBOOKU?

Ostatnio dodane
APEL DO WSZYSTKICH UCZCIWYCH LUDZI

SZANOWNI PAŃSTWO,

W dniu 20 maja 2014 r. w Sądzie Rejonowym dla m.st. Warszawy na godz. 10.15 w sali 203 miałem wyznaczony termin posiedzenia pojednawczego w sprawie, którą wytoczył mi Stanisław Sołtysiński.
Pod salą Stanisław Sołtysiński bezpardonowo mnie zaatakował, używając przemocy, naruszył moją nietykalność cielesną i spowodował uszczerbek. Był to typowo chuligański wybryk ze strony Stanisława Sołtysińskiego. Stanisław Sołtysiński przybył do Sądu w towarzystwie swoich przydupasów w liczbie dwóch, którzy mogli widzieć to zdarzenie, ale na pewno zrobią wszystko, żeby chronić przed obliczem wymiaru sprawiedliwości swojego pryncypała i mnie oczernić. Wobec tego apeluję do wszystkich z Państwa, którzy byli tego dnia w Sądzie Rejonowym dla m.st. Warszawy i widzieli to zdarzenie, żeby zdobyli się na odwagę i do mnie zadzwonili. Szukam świadków tego zdarzenia.
Z góry dziękuję za pomoc
Leszek Bubel
tel. kom.: 506 219 698




Pamięci Roberta Larkowskiego
WSTĄP DO POLSKIEJ PARTII NARODOWEJ
LISTA 100 PEDZIÓW I LESBIJEK WG. LESZKA BUBLA
JESTEM HOMOFOBEM
(słowa i wokal Leszek Bubel)
HYMN EMIGRACJI

 
 
MILIONY, MILIONY...
 








Ciekawe artykuły
Wiadomości Świat
Paranoje
SPRZEDAŻ WYSYŁKOWA KSIĄŻEK
niepoprawnych politycznie

do pobrania (pdf)




  






ZOBACZ!
Encyklopedia jest stale rozbudowywana
Czekamy na Wasze propozycje Ten adres e-mail jest ukrywany przed spamerami, włącz obsługę JavaScript w przeglądarce, by go zobaczyć


 

POLSKI PUB
TO JUŻ HISTORIA



 
 
You Tube

 Zobacz! Nasze piosenki i teledyski na portalu YouTube


"Szabas goj"
słowa, muzyka Leszek Bubel


"Hymn kibiców - do boju Polsko"
słowa,muzyka, Leszek Bubel
)


"Polak, Węgier dwa bratanki"
słowa,muzyka, wokal Leszek Bubel


Biało-czerwona krew
Słowa, muzyka, wokal: Leszek Bubel






















Chłopcy silni jak stal
Muzyka: Leszek Bubel

Panie Romanie Wielkiej Polski Hetmanie
Słowa, muzyka, wokal (nr 3): Leszek Bubel

Hymn PolskiejPartiiPrzyjaciół Piwa
Słowa, muzyka, wokal: Leszek Bubel

Najpiękniejsze są Słowianki
Słowa, muzyka: Leszek Bubel

Polska na tarczy  (wymagane konto na YT)
Słowa, muzyka: Leszek Bubel

Jestem homofobem (wymagane konto na YT)
Słowa, muzyka, wokal: Leszek Bubel

Hymn emigracji
Słowa, muzyka: Leszek Bubel

Okupacja – go to hell!
Słowa, muzyka, wokal: Leszek Bubel

Masakra
Słowa, muzyka: Leszek Bubel

Bolek Wałęsa
Słowa, muzyka: Leszek Bubel

Rebe Muchomorek
Słowa, muzyka, wokal: Leszek Bubel

Epitafium dla LPR
Słowa, muzyka: Leszek Bubel

Obrzezaj się
Słowa, muzyka, wokal: Leszek Bubel


J...ać PZPN
Słowa, muzyka, wokal: Leszek Bubel

Do boju Polsko
Słowa, muzyka: Leszek Bubel

Szczerbiec
Muzyka: Leszek Bubel


 

6. płyta LBB do pobrania!

Pobierz wszystkie utwory z 6. płyty zespołu "Leszek Bubel Band" pt. "Życie i śmierć dla Narodu"
Wszelkie prawa zastrzeżone. © www.polskapartianarodowa.org
Odwiedza nas 8 gości