Naszym głównym tytułem prasowym jest ogólnopolski tygodnik narodowy


Posłuchaj
 



TYLKO POLSKA


Oto inne nasze gazety ukazujące się co 2 miesiące, będące aktualnie w sprzedaży:








 
SZCZEGÓLNIE GORĄCO POLECAMY


Linki

Sondy
Którą nację lubisz?
 

Która z partii politycznych ma największy procent mniejszości narodowych
 

Ile osób narodowości żydowskiej mieszka w Polsce?
 

Jaki procent mediów w Polsce jest całkowicie w polskich rękach?
 

Jaki procent prawdy podają media o. Rydzyka?
 

Które media podają prawdę?
 

Cz czytasz gazety redagowne przez Leszka Bubla?
 

Czy w Polsce powinny ukazywać się gazety narodowe redagowane przez Leszka Bubla?
 

Czy Leszek Bubel za wyrażanie swoich opinii powinien pójść do więzienia?
 

Czy w Polsce mamy wolność publikacji i wyrażania opinii?
 

Czy jesteś za ratyfikacją Traktatu Lizbońskiego?
 

Czy w Polsce powinna działać bez prokuratorsko-politycznych szykan Polska Partia Narodowa?
 

Czy wiesz co to jest narodowa opcja?
 

Który utwór z płyty zespołu "Leszek Bubel Band" pt. "Longinus Zerwimycka" jest najlepszy?
 

Który utwór z 3. płyty "Leszek Bubel Band" W hołdzie NSZ pt. "Biało-Czerwona krew" jest najlepszy?
 

Start arrow Przemilczane wiersze

Jan Brzechwa
CZERWONY MARSZ

Bije godzina niezapomniana
Zakręt historii - druga zmiana
Trzeba zwycięstwu drogę torować,
Marsz rozpoczęty, Partio prowadź! (...)
Chowa spekulant worki w sklepie,
Kołtun z trwogi pacierze klepie
Warchoł w Londynie wlepia ślepie
- Przyjdzie Anders, będzie lepiej!

W maglu szepcą ciemne kumoszki
- Cukru nie będzie, chleb jest za gorzki
Wiedźmy po domach straszą dzieci,
- Masła nie ma, wzięli "Sowieci".

Tłuste dewotki straszą głodem,
- Zatruł antychryst chleb i wodę
Pasibrzuch wiejski chłopów judzi
- Na Sybir będą wywozić ludzi (...)

Który tam? Z drogi. Partia kroczy,
Twoja partia ludu roboczy
Wspólnie pracować, wspólnie budować
Maszerować! Partio, prowadź!

 





Twarze spode łba, jakby wyjrzały spod hełmu
Żelaznego najeźdźcy, w oczach - nocy bielmo.

Szeleszczą po kolana brodząc w zeschłych zielskach,
Szkaplerz lub krzyż na szyi, w ręku broń angielska.

Pod pachą ciepłem ciała ogrzana pepesza
Jak żmija utuczona ołowiem się zwiesza.

Mundur polskich żołnierzy, w piersi serca wrogów,
Wiatr nocny idzie z nimi, przyjaciel rozłogów.

Już druga jesień polska, do dawnych jesieni
Niepodobna, metalem na liściach się mieni.
Tej samej nocy, wyższej niż tu, w lasach noce,
W białe skały Albionu gniew morza łomoce.
Od skał Szkocji odbiły się ciężkie okręty.
W imperium nie zachodzą nieba firmamenty.

Poszli za morza cudze, w koloniach malarii
Żarci przez białe czerwie słońca będą marli.

O skały Szkocji morze bryzgami uderza,
Tu - jesień, i zwierz wkrótce zaszeleszcze w leżach.

Jeleń puszczy, na złotym spływający krzyżu,
Zwraca głowę. Krzyk ludzki usłyszał w pobliżu.

Puszcza królewska milczy, bo w jej nocnym szumie
Są głosy, których żaden człowiek nie zrozumie.

Mieczysław Jastrun





Jan Brzechwa
GŁOS AMERYKI

Fala czterdzieści cztery,
Dwudziesta pierwsza trzydzieści.
Słyszycie Głos Ameryki!
Dobre lub złe, ale prawdziwe wieści! (...)
Chwal się gumą do żucia, chwal się Coca-Colą
Niektórzy Coca-Colę od wolności wolą,
Niektórych wolność cieszy, a niektórych złości:
Fast przez kraty spogląda na Posąg Wolności.

Trudno. Truman i trumna - dwa podobne słowa,
Zmieści się między nimi bomba atomowa.
Za żelazną kurtyną nikt o niczym nie wie,
A tu wie nawet Murzyn wiszący na drzewie

I każdy bezrobotny, i największy tuman:
Dobrobyt, prawda, wolność - to Marshall i Truman. (...)

Leżą imperialiści na pokładach yachtów,
Chcą agresji, chcą wojny, zyskownych konszachtów,
A tu Apel Sztokholmski: stek złośliwych szykan!
Kwakrzy i metodyści liczą na Watykan,
Watykan cud uczyni i Hitlera wskrzesi,
Wiedział Hitler, co warci Polacy i Czesi,
Wiedział, jak trzeba walczyć z czerwoną zakałą.(...)

Tu mówi Nowy Jork! Słyszcie Głos Ameryki!
Głos tej Ameryki co świat dolarem mierzy, (...)

Ameryki zbrodniczych podpalaczy świata,
Którzy głoszą, że wojna ludzkość uszlachetni.
My - walczymy o pokój. Plan nasz - sześcioletni.





Stanisław J. Lec
STALIN

Którą poeci wyśpiewali
ojczyzna, co to od Kamczatki
po szynach pędzi aż po San,
którą jak mleka pełny dzban
podają dzieciom czule matki,
- to Stalin!

Którą wykuło stu kowali
w pieśni i w czasie i w przestrzeni,
w węglu i w miedzi, w srebrze wód,
ojczyzna, której żaden knut
już swoim świstem nie ocieni
- to Stalin!

Wschód słońca, co się w piecach pali,
który zastyga w przęsłach mostów,
co się zaciska w groźbie kul,
ojczyzna, jak jesienny ul,
w pożodze wojny cichy ostrów,
- to Stalin!

I moja lira z nowej stali
i dumnie przemieniona muza,
obywateli jasny wzrok
i głos, i oddech, myśl i krok
i wolność, która nas odurza,
- to Stalin!




UŚMIECH STALINA
T. Urgacz

Bohaterowie węglowych nocy
i soczystego blasku hut,
bohaterowie stu lokomotyw,
bohaterowie buraczanych pól,

których po węgiel, nikiel i mleko,
żelazo, ogień, wodę i chleb
przez lat trzydzieści
w kraju uśmiechu
pędziły naprzód
płonące serca, płonąca krew,

z mojej ojczyzny chciałbym serdecznie
zagadać do was, przyjaciele,
i chciałbym długo gawędzić z wami,
aż świt na niebie zacznie bieleć.

Wiesz - rzekłby tęgi Wania - kołchoźnik
i miły Iwan z "Dynamo" - wiesz,
jakże tu, bracie, nie być radzieckim,
kiedy sam Józef Wissarionowicz
to nasze serce
i nasza krew.

Kombajn się zżyma, kombajn stalowy
w tępym uporze zęby zacina -
już żujesz, bracie, ziarenko zwątpienia,
wtem nagle
czujesz uśmiech Stalina.
Wtedy naprawdę, o gawędzący,
możemy wolą naszą ujarzmiać
bieg syberyjskich, siwych rzek.

I jakże, bracie, nie być radzieckim,
kiedy sam Józef Wissarionowicz
to nasze serce
i nasza krew.

Oto już gadka mknie sobie nocą
od ust radzieckich do polskich ust,
już świt na niebo łuną się wspina.
I nagle,
nagle czujemy, bracia,
dobry, serdeczny uśmiech Stalina.


 

K. Gruszczyński
PŁOMIEŃ CZERWONYCH KRAWATÓW

...3 razy tak
demokracji znak to.
Głosuj na pierwsze: Żarówka,
na drugie głosuj: szkoła,
na trzecie: traktor.
Już noc.
Przeszyte seriami gwiazd
konają tłumy obłoków.
Chyłkiem ku wiosce
skrada się las.
Wołaj dziewczyno, wołaj dziewczyno -
na pierwsze: lud,
na drugie: wolność,
na trzecie: pokój.
Młodzi Ormowcy
patrolują u wrót
dzisiejszej nocy
I giną.


 

L. Pasternak
LENIN

...Stoi Lenin, a pod nim jedna szósta świata,
dymią wokół fabryki, syczą bloki stali,
i choć śle interwencja za atak
- skrzą się lampy łukowe w eskimoskiej dali.
I patrząc wstecz w historię, widzimy nowe lata:
w epokach wichrach - Lenin - wielki jak socjalizm.




A. Ważyk
NA CIEBIE

Od tajgi, od tundry siwej,
od gór i fabryk i sztolni,
gdzie co dzień śpiew pracy wolnej
jak morze bije przypływem,
z pociągów pędzących przez mosty
i z miast i z okrętów i zewsząd
przez kraj nasz radosny śpieszą
oddawane na Ciebie głosy.
Na Ciebie, Stalinie, z chwastów i gąszczy
kwitnące wydrzesz ogrody,
Wodzu nasz wiecznie młody,
Nasz przyjacielu najdroższy
Niech się o Tobie pieśń rozkołysze
jak wiosną szumią jabłonie w sadzie -
głosem Ojczyzny do Rady Najwyższej
gwiaździsty nasz wejdź kandydacie!
Twoim imieniem gwiazdosiejnym w niebie
nawołują się lotnicy nawzajem -
na Ciebie, nasz miły, na Ciebie
Ojczyzna głos swój oddaje.


A. Międzyrzecki
MARZEC 1953

Przyszło, za gardło ścisnęło,
Mijały doby;
Słuchaliśmy, nie rozumiejąc,
O śmierci, męce choroby;

Słuchaliśmy do rozpaczy
Bolejący i niemi
Stalin. Duma dni naszych.
Największy z ludzi na ziemi.

Wrócił nam wolność. Był dla nas
Najlepszym z przyjaciół.
Nauczył nas męstwa i trwania
Nawet w bólu i płaczu.

Gdy wichry burzliwe wieją,
Gdy w sercu spokoju nie ma,
Idącą wiosną , nadzieją
Palą się gwiazdy Kremla.

W ich blasku jest uśmiech Jego
I oczy pełne troski
Uczciliśmy Go przysięgą,
Milionem wart stalinowskich.

Płakaliśmy w Warszawie,
Na Śląsku, na dumnym helu,
I przysięgaliśmy sprawie,
I przysięgaliśmy dziełu.

Uderzą jak erkaemy
Nasze górnicze świdry.
Odeszli Stalin i Lenin,
Ale nigdy nie umrą.

Wybuchnie jak dynamit
Gniewna praca uparta,
I Stalin będzie z nami -
Sztandar, nauka, partia.

Wybudujemy nad Wisłą
Piękną, szczęśliwą ziemię.
Wrogów zmieciemy. Przyszłość.
Nazwiemy jego imieniem.

Była cisza werblem rozdarta
Grzmiały salwy i dzwonił dzwon.
Tłumiąc ból, co dusił nam gardła,
Zaciśniętą wznieśliśmy dłoń.


 


Wisława Szymborska
MŁODZIEŻY BUDUJĄCEJ NOWĄ HUTĘ

Kto dom zbudował, w którym mieszkam?
Kto kładł swą pracę na fundament?
"w murarz, zdun i szklarz, i cieśla
minięci są przez ludzką pamięć.

Klasa z pamięcią złą - umiera.
Wierniejszą pamięć wybieramy:
sama jak książka się otwiera
w miejscach najczęściej czytywanych.

Dziś dla was, przy was, od was, młodzi,
miasta zaczyna się życiorys.
Pamięć imiona wasze co dzień
Notuje słowem zdobnym w podziw,
notuje normy waszej poryw
i włącza w piękny plan obliczeń.
Bo to jest pamięć robotnicza
służąca klasie robotniczej.




Leopold Lewin
PIEŚŃ ZJEDNOCZONYCH PARTII

Każdy, kto serce ma nieulękłe,
zdolne do wielkiej ofiary,
wszystko, co w Polsce młode i piękne
idzie pod nasze sztandary.

Partia pogromca faszyzmu
Partia przewodnik mas
do socjalizmu prowadzi nas,
do socjalizmu prowadzi nas.


 

Wisława Szymborska
Z ASFALTU I WOLI WYTRWAŁEJ

Z asfaltu i woli wytrwałej
będzie szerokość ulic.
Z cegieł i dumnej odwagi
będzie wysokość budynków.
Z żelaza i świadomości
powstaną przęsła mostów.
Z nadziei będzie drzew zieleń.
Z radości - świeża biel tynku.

Miasto socjalistyczne
miasto dobrego losu.
Bez przedmieść i bez zaułków.
W przyjaźni z każdym człowiekiem.
Najmłodsze z miast, które mamy.
Najstarsze z miast, które będą.
Najmłodsze na jutro bliskie.
Najstarsze na jutro dalekie.


 

BRYGADA DZIERŻYŃSKIEGO

Łuną
niebo zapełnia huta.
W łunie -
walki treść
nie odbita.
Hale drżą,
skowyczy gisernia. Tutaj
huczy napięta bitwa.

Stąd
pod nocy obszarem gwiezdnym
kiedy wiatr
zachłystywał się wiosną,
utrudzona i zdarta jezdnia
hutnika młodego niosła. (...)

...Było:
ktoś rzucał plotki przegniłe,
Gwałtowna woda rozdzierała krany.
Niepotrzebnie drętwiały dźwigów linie.
Maszynę opuścił dezerter planu.
Chce
poszarpać wróg
naszą zwartość.
Zwalić to,
co jak ciało bliskie.

Przyszedł
w słowach Sekretarza Partii
na hutę -
Towarzysz Dierżyński.

Nie postacią w płaszczu skórzanym,
nie twarzą z siwiejącą bródką,
lecz
uporem,
czujnością nieznaną,
ludzką wiarą -
w pamięci im utkwił.

Niosła jezdnia strudzona i zdarta
hutnika. Jak mu dumę podzielić?
Pamięta wstającą do natarć
brygadę lekkiej kawalerii.

Pamięta -
ginąc padały przeszkody.
Ale wszystko
ciężko było zmienić.
I czasem
któryś, zwątpiwszy, odchodził.
I nieraz
w oczach paliło znużenie.

I zawsze
potrafili utrudnianie uśmiercać.
I zawsze
wiedzieli, gdzie wola prowadzi i dokąd.
Wtedy
biło w nich
jego serce.
Wtedy
jego patrzyli wzrokiem.

Łuną
niebo napełnia huta.
W łunie -
walki treść
nie odbita.
Hale drżą,
Skowyczy gisernia. Tutaj
huczy napięta bitwa.

Ryszard Kapuściński




PRZED MAUZOLEUM LENINA
Ten dzień widzę znowu i znowu -
ten dzień - nigdy nie zapomnę o nim:
wiatr surowy i rześki dął
i śnieg leżał na Placu Czerwonym.

Pamiętam, że zachodziło słońce
nad Mauzoleum, po pięknym dniu.
Grzeszny człowiek, po latach błądzeń
wreszcie dotarłem tu.

Ileż by jeszcze trzeba trąb, żałobnych nut!
Bo, że umarł, to ciągle boli
ten, który centrum globu przesunął na wschód
ramieniem proletariackiej woli.

Przysięgam, już nigdy nie będę słaby,
Pióro w promień przemienię i niech się promieni
Oto nowe stulecie. A tylko dwie sylaby:
LENIN.

Konstanty Ildefons Gałczyński




Kłaniaj się górom, córeczko, kłaniaj się górom,
Śniegom słonecznie kipiącym, świtom tatrzańskim,
Olśniewającym lazurom, olśnionym chmurom,
Kłaniaj się, córko, wysokim dniom zakopiańskim!

Kłaniaj się ptakom i źródłom, ludziom i świerkom,
I gwiazdom nisko wiszącym w pustce przeźroczej!
Twoje to wszystko, już twoje, obywatelko
Rzeczypospolitej młodej - Polski Roboczej!

...Kłaniaj się szczytom podniebnym, hardym i pięknym!
To swoje "czuwaj!" im krzyknij, harcerko mała!
A zawsze kłaniaj się, córko, ludziom maleńkim,
Bo to są ludzie ogromni. Żebyś wiedziała.

...Wysoki Giewont, wysoki! A pod nim płynie
Potokiem, córko, potokiem historia wieków.
Na górach, córko, na górach - myśl o nizinie!
Śród głazów, córko, wśród głazów - myśl o człowieku!

Mocno i pewnie chodząca po polskiej ziemi,
Umiłuj lud sprawiedliwy, co Polskę zbudził.
A tam, kochanie, gdzie mieszkał Włodzimierz Lenin,
Złóż kwiatek. To był przyjaciel tych prostych ludzi...
Julian Tuwim




Konstanty Ildefons Gałczyński
PIOSENKA O GAŁĄZCE OLIWNEJ

Przed giełdą, która krzyczy,
w czadzie, w pyle ulicznym,
w hałasie, co bruk wstrząsa,

w rynsztoku, w zgiełku jazzu
leżała swego czasu
mała oliwna gałązka.

Czy ją przyniosły Ptaki?
Czy wicher leciał szparki
i liść aż tutaj cisnął?

Popatrz: w pyle ulicznym
leży, a banda piszczy,
że pieniądz jest ojczyzną.

Krezusi armie zbroją:
- Furda, gałązka pokoju!
Kalkulujmy wciąż prościej!

W pulchne od trupów pola
siejmy krew, wzejdzie dolar
przed "posągiem wolności".

Nuże, łotrzyki, nuże!
snadź ludzkiej krwi kałuże
wyschły dla was zbyt nagle.

Dzieci chcą szkół i książek,
a wam, panowie, śnią się
atomowe spektakle.

Hola, ślepcy! Widzicie
ten pochód, który idzie
przez Moskwę, Wrocław, Paryż?

To my niesiemy tędy
pochodnię na kontynenty
zaciemnione przez wasze dolary.

Jeszcze trochę! No, jeszcze!
Świat weź w ręce jak w kleszcze.
Razem, bracia, w tym wielkim znoju.

Tę gałązkę oliwną
w ziemię wsadzimy żyzną,
drzewem ona wzrośnie Pokoju.

Wiersz ukazał się w tomiku poezji socjalistycznej pt. "SZTAFETA POKOJU" w 1950 roku.



WIDOKÓWNKA Z MIASTA SOCJALISTYCZNEGO

O świcie niecierpliwa,
niesyta swojego piękna,
syczała lokomotywa
nad dziewczyną, która uklękła.

Ktoś, kto przelotnie zobaczył
pogański profil dziewczyny,
opacznie sobie tłumaczył,
że modli się do maszyny.

A jej tylko drgała warga,
gdy ranną racją oliwy,
maściła, czuła kolejarka,
tłoki lokomotywy.

Wiersze 1953




Adam Ważyk
RZEKA

Mądrość Stalina
rzeka szeroka,
w ciężkich turbinach
przetacza wody,
płynąc wysiewa
pszenicę w tundrach,
zalesia stepy,
stawia ogrody.

W gmachu imperium strop się ugina:
pękła kolumna.
Wstępuje z głębin
mądrość Stalina,
rzeka podskórna.

Góry wysokie
w kraju poety
Mao Tse-Tunga -
zgryzła opokę,
panów zwaliła
i nawodniła
biedniackie grunta.

Ludzie zbudzeni
na ziemi swojej,
łamią się chlebem,
dzielą pokojem.

Ty ich opływasz,
rzeko rozumna,
ty wiejesz zdrowiem,
wiatrem urody;
przebijasz góry
rzeko podskórna,
łączysz narody.

Bój to jest nasz ostatni 1953




Wiktor Woroszylski
WIOSNA

A w Nowej Hucie - polska wiosna.
Place, rowami przeorane,
pachną wspomnieniem Komsomolska,
gdy pierwszy dźwig podnosi ramię,

gdy w chmurze kurzu przemknie ciągnik,
a za nim - stu ciągników bractwo,
gdy lokomotyw gwizd przeciągły
wtacza na stację nowy transport

cegieł i belek, które żyją -
życie im dały ludzkie ręce,
gdy betoniarka krótką szyją
kręci i mruczy: prędzej, prędzej!...

A w Nowej Hucie - polska wiosna.
Przyjaźni doskonałym prawem
inżynier schyla się nad planem
w mieście o dźwięcznej nazwie: Moskwa.

I oto w podkrakowską ziemię
nie istniejący jeszcze gmach
fundament wpuszcza jak korzenie
już ściany piętrzą się, już dach

na ściany się wdrapuje zręcznie,
już dymi komin zasapany,
z nowego kranu woda cieknie,
na oknach lśnią słoneczne plamy...

Wiersze i poematy wybrane 1955




W. Broniewski
Pierwszy Maja

Temat? - jak rzeka. Miejsce? - świat.
Cel? - szczęście. Wróg? - kapitalizm.
Myśmy widzieli świat spoza krat,
kraty pękły od młota ze stali.

My pójdziemy Pierwszego Maja
ulicami stolic świata,
my za ręce będziemy się trzymali,
my każdego przyjmiemy jak brata...

Każdego? - nie!
bo jest gniew,
bo są banki, kajdany, trony...
Nasz sztandar?... Jego kolor czerwony,
"bo na nim robotników krew".

Myśmy szli, raczej nasi ojcowie
(ileż to lat?...)
w Warszawie, w Łodzi i w Żyrardowie
myśmy szli na Pierwszego Maja
jak na bój!
Trony, banki się jeszcze trzymają.

Trzymaj sztandar,
bo twój.
Był rok Piąty, był Siedemnasty,
błysnął Petersburg: natchnienie-miasto,
była dokoła wroga banda,
błyszczał Październik: sztandar!

Ten sam sztandar szumiał nad Madrytem,
pieśń szumiała tym samym rytmem,
na placu Grzybowskim, jak dziś pod Grammos,
w sercach i w pieśni było to samo.

Nie będzie tronów, nie będzie banków,
złamiemy fronty Kuomintangu,
nie będzie City i Wall Street,
błyśnie wolności świt!

Pokój, pokój, pokój narodom,
braterstwo dla wszystkich ras,
w przyszłość - pierwszomajowym pochodem,
wyżej sztandarów las!

Młot, kielnia, młotek, kilof i pióro,
pług za traktorem, mosty w dal.
I ty tam pójdziesz literaturo:
słowo - stal.

Pięćdziesiąt osiem lat
liczy Pierwszy Maj.
Towarzyszu, masz zdobyć świat.
W trudzie trwaj.

Nadzieja 1951




W. Broniewski
Byt określa świadomość

Smutna to była świadomość:
hałdy, hałdy, osada...
Proletariusz? - to przecie wiadomo:
ten, co nic nie posiada.

Co mi tam opowiadać,
co było, a czego nie będzie!
Chcę rozpowiedzieć radość
wszędzie.

Wydobyliśmy tyle a tyle
ponad normę. Wiadomo.
Niech dzieci spytają: "Ile
chleba z masłem przybyło do domu?"

Niech żona spyta: "Dlaczego
niezmęczony i taki radosny?"
Mąż odpowie: "Bom robił dla swego,
dla socjalizmu, dla wiosny.

Robiłem z rozmysłem, honornie,
kilof walił jak sto tysięcy,
325 ponad normę,
a będzie jeszcze więcej!"

Jeszcze czarne pod kopalniami
hałdy i widma domostw.
Przyszłość przed nami!
Byt określa świadomość!

Nadzieja 1951





Wiktor Woroszylski
Świerczewski

- trafne rozpoznanie wroga to, przede wszystkim kwestia trafnej intuicji klasowej rewolucjonisty:

Bo choć różny twych oczu blask
i różną przemawiasz mową,
przecież widziałem: masz
w każdym kraju twarz jednakową.

1949






A. Mandalian
Dzisiaj

- za wszystko odpowiedzialny jest "wróg klasowy"; wszystko podporządkowane jest "walce klas":

Jeśli traktor nie może orać,
jeśli siew nie osiągnie skutku,
jeśli łamie się w ręku norma,
a od majstra zalatuje wódką,
jeśli zamarł warsztatu ruch,
spalił serce motor -
to fakt,
że działa klasowy wróg.



A. Mandalian

- człowiek-rzodkiewka; z wierzchu czerwony, w środku biały; "wymacywanie" wroga:

Czujniej, towarzysze,
czujniej,
dotrzymamy epoce kroku,
i pod skórą legitymacji
trzeba umieć wymacać wrogów.





Jerzy Jurandot
Kobiety

- dlaczego bumelant, czyli bezwiedny pomocnik wroga klasowego, nie ma szczęścia w miłości i nie zdobywa nagrody - kobiety:

Pewien bumelant
Gwiżdżąc na pracę
Z ładną dziewczyną
Chciał iść na spacer.

Rzekła mu pierwsza:
"Idź, nic nie wskórasz,
Ja nie mam czasu,
Ja jestem murarz".


- niefortunnego amatora spacerów odtrącają kolejno: dziewczyna-tramwajarz, dziewczyna-tokarz, dziewczyna-dekarz, dziewczyna-drukarz, dziewczyna-malarz - ta ostatnia bardzo dosadnie:

Rzekła mi szósta:
"Już się odwalasz,
Bo zamaluję
W łeb, jakem malarz"

"Wszystkie zajęte,
Każda ma pracę -
I z kim ja będę
Chodził na spacer?"

- próbuje wyjaśnić sobie niepowodzenia nieszczęśnik i martwi się; narrator wyjaśnia mu w końcu przyczynę niepowodzeń:

A one właśnie,
Wiedz, bumelancie,
Poszły na spacer
Po fajrancie.

I nie z takimi,
- Niech chodzą sami -
Tylko z fajnymi
Przodownikami.
1954





J. Przyboś
Głos o poezji

- krytyka nieefektywnych poetycko nawiązań do tradycji:

A skądże was aż tylu redaktor przynęcił
jak pracowitych mrówek:
1) uczniowie księdza Baki stłoczeni we zwrotkach,
2) arkadyjscy rapsodzi w działkowych ogródkach,
3) homerzy epopei rycerskich na dudkach,
4) .........................................................
5) .........................................................
na koniec - gromowładni, gromcy i zacięci
TYRTEJE!... pełzający po wielbionych schodkach...
Mdli wasz bęben, mdli wasza katarynka słodka
1954




W. Majakowski
Włodzimierz Iljicz Lenin

- wyższość dążeń kolektywu nad pragnieniami jednostki, postulaty prymatu organizacji nad żywiołem, kultury nad naturą, wołanie o dyscyplinę i oddawanie najwyższej czci partii:

Jednostka!
Co komu po niej?!
Jednostki głosik
cieńszy od pisku.
Do kogo dojdzie?
Ledwie do żony!
I to,
jeżeli pochyli się blisko.
Partia -
to głosów
jeden poryw -
zbity z bezliku
cichych i cienkich,
pękają
od nich
wrogów zapory,
jak w huku armat
w uszach
bębenki.

Przekład Adama Ważyka




Woroszylski - w życiu chodzi o to, aby:

Życia się nie przegrało w karty
ani dzierlatkom nie rozdało

- wygnanie z poezji tematu erotycznego.

"Kolego, Werterów nie potrzeba nam teraz" - zwracał się Woroszylski do łódzkiego studenta, który popełnił samobójstwo z miłości;


 


Brzechwa
Byli sobie dwaj faceci Zbudowani jak atleci (... )

Gdy przyjechał sędzia z Warki Pokrajali go w talarki.
W mieście bojąc się odwetu,
Na noc szli do NSZ-tu,
I szerzyli terror w lesie, Jak to pisze się w " Expresie " (... ) Ale szedł milicjant pieszy
I wygarnął w nich z pepeszy (... )
Byli sobie dwaj faceci,
Dwóch facetów zabił trzeci,
Nad ich grobem słonko świeci.

"Wracać czy też nie wracać?" :
Nadto na emigracji są również i tacy
Którzy lubią pieniądze, a nie lubią pracy
Warszawa cała w gruzach, Polska cała w zgliszczach,
Praca przy odbudowie męczy i wyniszcza,
Niech inni wykonają tę czarną robotę,
Wtedy oni zmieniwszy swe funty na złote
Wjadą na białych koniach i obejmą władzę (... )

"Gryps do Jana Lechonia":
Tu życie nie dla Pana, Bo czyż wiarę Pan da,
Że gorzej tu, niż głosi wasza propaganda (... )
U nas, jeśli do baru wejdzie kto na wódę,
Od razu wpada konny oddział N. K. W. D.,
By gościa, jego żonę i ojca i matkę
Całkiem nagich traktorem wywieźć na Kamczatkę (... )
Mikołajczyk przemawia, lecz podczas przemowy
Ma lufę pistoletu przytkniętą do głowy
Po czym go się pakuje za kolczaste druty,
Gdzie czeka nań już Kiernik w kajdany zakuty.
Takie to u nas życie, drogi Panie Janie,
Zatem lepiej dla Pana, jeśli Pan Zostanie,
A gryps ten proszę spalić (... )


Marian Hemar (z Londynu). W wierszu "Odpowiedź" :

(... ) Niech mi p. Brzechwa za złe nie policzy,
Że ja się włączę do tej konwersacji.
Gryps, acz nie do mnie, wszystkich nas dotyczy
Wszystkich poetów polskiej emigracji,
Którym do kraju tęskno - a nie spieszno,
Chociaż p. Brzechwa z ironią prześmieszną
Wykpiwa, szydzi, w parodię obraca,
Że nasza " Greuel propaganda " - bzdura,
Kiep, kto nie wraca i tchórz, kto nie wraca,
Żeby pracować w narodzie, z narodem,

Kiedy już w kraju pełna wolność pióra,
Sumienia, prasy-najlepszym dowodem
"Szpilki"! Satyra, swoboda, odwaga,
Nieskrępowanie, z jakim tam się smaga
Sanację, faszyzm, warszawskie powstanie,
Armię Krajową i W Brytanię, (... )

Panie poeto, co w kraju Traugutta,

Okrzei, Ziuka i księdza Skorupki,

Stajesz w obronie jakiegoś Bieruta,

Wykpiwasz wrogów jakiegoś Osóbki

I to co starcza za wolność, i taka

Twoja poety duma i Polaka
- (... )


"Marianowi Hemarowi - odpowiedź" Brzechwa :

(... ) Ściga Pan swoją wzgardą "żołdactwo " sowieckie,
Chciałby widzieć Pan inne stosunki sąsiedzkie,
Może Pan wobec tego zmieni geografię,
Tej części Europy? Boja - nie potrafię. (... )

W Londynie, oczywiście, myśli się inaczej,
Tam nie wie się, co dla nas wyzwolenie znaczy
Stamtąd manifestuje Pan swoją odwagę.
Jak ten, co krzyknął " veto" i uciekł na Pragę. (... )

Napisał Pan o rządzie dosyć obelżywie.
Mamy to przedrukować? Ja się Panu dziwię,
Czyż możność znieważania naszych mężów stanu
Ma stać się tą wolnością, co dogadza Panu? (... )
Niech Pan wraca do domu, Ojczyzna przebaczy


"Tak wiele się zmieniło" :

I tylko Hemar wieszczy
Z Londynu na mnie wrzeszczy
Żem marna jest osóbka,
A on - to ksiądz Skorupka.



"Apostrofa" Brzechwa:

Plotkarze, malkontenci, szczwacze i pyskacze,
Do was kieruję słowa chłoszczące i gniewne!
-Kazano mu tak pisać -powiecie zapewne.

Tak! Serce mi kazało. Nie mogę inaczej. (... )

Już dosyć ma Europa was i waszych waliz
Waszego plotkarskiego po świecie nieróbstwa,
Więc tu siejecie zamęt i płodzicie głupstwa,
Szkalując tych, co w znoju budują socjalizm. (... )

Pędzi Plan Sześcioletni, wali w przyszłość sztormem,

Zmiecie śmiecie i z waszą rozprawi się zgrają:

Przyjdą wnuki, prawnuki i szczęście poznają

Dzięki tym, którzy dzisiaj, przekraczają normę.

Czytaj całość…

Przejdź do sklepu
 
A TY JUŻ ODWIEDZIŁEŚ STRONĘ
LESZKA BUBLA NA FACEBOOKU?

Ostatnio dodane
APEL DO WSZYSTKICH UCZCIWYCH LUDZI

SZANOWNI PAŃSTWO,

W dniu 20 maja 2014 r. w Sądzie Rejonowym dla m.st. Warszawy na godz. 10.15 w sali 203 miałem wyznaczony termin posiedzenia pojednawczego w sprawie, którą wytoczył mi Stanisław Sołtysiński.
Pod salą Stanisław Sołtysiński bezpardonowo mnie zaatakował, używając przemocy, naruszył moją nietykalność cielesną i spowodował uszczerbek. Był to typowo chuligański wybryk ze strony Stanisława Sołtysińskiego. Stanisław Sołtysiński przybył do Sądu w towarzystwie swoich przydupasów w liczbie dwóch, którzy mogli widzieć to zdarzenie, ale na pewno zrobią wszystko, żeby chronić przed obliczem wymiaru sprawiedliwości swojego pryncypała i mnie oczernić. Wobec tego apeluję do wszystkich z Państwa, którzy byli tego dnia w Sądzie Rejonowym dla m.st. Warszawy i widzieli to zdarzenie, żeby zdobyli się na odwagę i do mnie zadzwonili. Szukam świadków tego zdarzenia.
Z góry dziękuję za pomoc
Leszek Bubel
tel. kom.: 506 219 698




Pamięci Roberta Larkowskiego
WSTĄP DO POLSKIEJ PARTII NARODOWEJ
LISTA 100 PEDZIÓW I LESBIJEK WG. LESZKA BUBLA
JESTEM HOMOFOBEM
(słowa i wokal Leszek Bubel)
HYMN EMIGRACJI

 
 
MILIONY, MILIONY...
 








Ciekawe artykuły
Wiadomości Świat
Paranoje
SPRZEDAŻ WYSYŁKOWA KSIĄŻEK
niepoprawnych politycznie

do pobrania (pdf)




  






ZOBACZ!
Encyklopedia jest stale rozbudowywana
Czekamy na Wasze propozycje Ten adres e-mail jest ukrywany przed spamerami, włącz obsługę JavaScript w przeglądarce, by go zobaczyć


 

POLSKI PUB
TO JUŻ HISTORIA



 
 
You Tube

 Zobacz! Nasze piosenki i teledyski na portalu YouTube


"Szabas goj"
słowa, muzyka Leszek Bubel


"Hymn kibiców - do boju Polsko"
słowa,muzyka, Leszek Bubel
)


"Polak, Węgier dwa bratanki"
słowa,muzyka, wokal Leszek Bubel


Biało-czerwona krew
Słowa, muzyka, wokal: Leszek Bubel






















Chłopcy silni jak stal
Muzyka: Leszek Bubel

Panie Romanie Wielkiej Polski Hetmanie
Słowa, muzyka, wokal (nr 3): Leszek Bubel

Hymn PolskiejPartiiPrzyjaciół Piwa
Słowa, muzyka, wokal: Leszek Bubel

Najpiękniejsze są Słowianki
Słowa, muzyka: Leszek Bubel

Polska na tarczy  (wymagane konto na YT)
Słowa, muzyka: Leszek Bubel

Jestem homofobem (wymagane konto na YT)
Słowa, muzyka, wokal: Leszek Bubel

Hymn emigracji
Słowa, muzyka: Leszek Bubel

Okupacja – go to hell!
Słowa, muzyka, wokal: Leszek Bubel

Masakra
Słowa, muzyka: Leszek Bubel

Bolek Wałęsa
Słowa, muzyka: Leszek Bubel

Rebe Muchomorek
Słowa, muzyka, wokal: Leszek Bubel

Epitafium dla LPR
Słowa, muzyka: Leszek Bubel

Obrzezaj się
Słowa, muzyka, wokal: Leszek Bubel


J...ać PZPN
Słowa, muzyka, wokal: Leszek Bubel

Do boju Polsko
Słowa, muzyka: Leszek Bubel

Szczerbiec
Muzyka: Leszek Bubel


 

6. płyta LBB do pobrania!

Pobierz wszystkie utwory z 6. płyty zespołu "Leszek Bubel Band" pt. "Życie i śmierć dla Narodu"
Wszelkie prawa zastrzeżone. © www.polskapartianarodowa.org
Odwiedza nas 11 gości