|
|
Pomysł na…
Osoby, które regularnie czytają moje teksty, wiedzą, iż ostatnio zrobiłam sobie przerwę w „werbalnym masakrowaniu” zła i bezprawia. Wynikało to nie tylko z lenistwa i naturalnej potrzeby odpoczynku, ale również ze swoistego załamania i utraty wiary w możliwość odniesienia sukcesu. Na szczęście (lub, jak kto woli, niestety) mój chwilowy kryzys już się ulotnił, dlatego postanowiłam napisać nowy artykuł. Parafrazując cytat z pewnej reklamy: „Dzisiaj mam pomysł na… karę śmierci za aborcję!”.
|
|
Czytaj całość…
|
|
|
Starachowice, 15 lipca 2009 r.
Witam!
Piszę do Państwa, ponieważ czuję się zaniepokojona problemem łamania praw człowieka w różnych częściach świata. Dotychczas próbowałam walczyć z tym zjawiskiem za pomocą słowa pisanego, a więc poprzez własną twórczość literacką i publicystyczną (dziennikarstwo obywatelskie). Teraz, kiedy opuściła mnie wiara w pozytywistyczne metody walki ze złem, postanowiłam się z Państwem skontaktować.
Mam osiemnaście lat, a działalność Waszej organizacji śledzę mniej więcej od czternastego roku życia. Nie będę ukrywać, że jestem pod wrażeniem doniosłości i skuteczności niektórych Waszych akcji - zwłaszcza tych, które polegają na pomaganiu ofiarom wojen, prześladowań politycznych i tortur. Niestety, jakiś czas temu zauważyłam u Państwa brak zainteresowania pewnymi poważnymi problemami, a nawet - przepraszam za wyrażenie - pojedyncze odstępstwa od szczytnej idei humanitaryzmu. Wasza działalność, pozornie szlachetna i godna uznania, wydaje mi się również nacechowana ideologicznie oraz tożsama z działalnością niektórych opcji politycznych.
|
|
Czytaj całość…
|
|
|