SZCZEGÓLNIE GORĄCO POLECAMY


Linki

Sondy
Którą nację lubisz?
 

Która z partii politycznych ma największy procent mniejszości narodowych
 

Ile osób narodowości żydowskiej mieszka w Polsce?
 

Jaki procent mediów w Polsce jest całkowicie w polskich rękach?
 

Jaki procent prawdy podają media o. Rydzyka?
 

Które media podają prawdę?
 

Cz czytasz gazety redagowne przez Leszka Bubla?
 

Czy w Polsce powinny ukazywać się gazety narodowe redagowane przez Leszka Bubla?
 

Czy Leszek Bubel za wyrażanie swoich opinii powinien pójść do więzienia?
 

Czy w Polsce mamy wolność publikacji i wyrażania opinii?
 

Czy jesteś za ratyfikacją Traktatu Lizbońskiego?
 

Czy w Polsce powinna działać bez prokuratorsko-politycznych szykan Polska Partia Narodowa?
 

Czy wiesz co to jest narodowa opcja?
 

Który utwór z płyty zespołu "Leszek Bubel Band" pt. "Longinus Zerwimycka" jest najlepszy?
 

Który utwór z 3. płyty "Leszek Bubel Band" W hołdzie NSZ pt. "Biało-Czerwona krew" jest najlepszy?
 

Start arrow Wlk. Encyklopedia Żydów arrow Wielka Encyklopedia Żydów
Wielka Encyklopedia Żydów | Drukuj |
BEZ CENZURY I ZAKŁAMAŃ
Z BOGATĄ BIBLIOGRAFIĄ Z NAJLEPSZYCH ŹRÓDEŁ

POLITYCY, ARTYŚCI, PISARZE, BIZNESMENI, DUCHOWNI, LUDZIE NAUKI I MEDIÓW, WYBITNI I ZWYKLI, PRZYZWOICI I OSZUŚCI, MORDERCY I ŁAJDACY
ŻYJĄCY I ZMARLI
ŻYDZI, NEOFICI, KONWERTYCI, FILOSEMICI, POLONOFOBII, SZABASGOJE,
PRZYJACIELE I WROGOWIE

KIM BYLI I KIM SĄ OBECNIE
JAKI MIELI I JAKI MAJĄ WPŁYW
NA HISTORIĘ POLSKI I ŚWIATA
ORAZ TERAŹNIEJSZOŚĆ

TO NAUKOWA PRACA KILKU LAT
OBALAJĄCA MITY I KŁAMSTWA
PRAWDZIWA KOPALNIA WIEDZY
DLA KAŻDEGO KTO CHCE ODKRYĆ I ROZUMIEĆ KULISY NASZEJ HISTORII I WSPÓŁCZESNOŚCI.
 
NAZWISKA ALFABETYCZNIE
Wybór ze źródeł własnych, krajowych , zagranicznych, polskich, żydowskich i in., utajnionych i jawnych,
na poważnie i z humorem.
A   B   C   D   E-F   G   H-I-J   K-L-M   N-O-P-R   S   Ś-T   U-W-Y  Z-Ż

Wyjaśnienie dotyczące numerów list przy niektórych nazwiskach

LISTA NR 1

Rezolucja z dnia 8 lutego 1953 r. W 1953 r. grupa żydowskich intelektualistów podpisała się pod rezolucją wzywającą sąd do surowego ukarania bp. Kaczmarka. Ci, którzy ją podpisali, podpisali się pod wyrokami śmierci dla 3 księży i wyrokami wieloletniego więzienia dla pozostałych.

Tekst rezolucji:

W ostatnich dniach toczył się w Krakowie proces grupy szpiegów amerykańskich powiązanych z krakowską Kurią Metropolitarną. My zebrani w dniu 8 lutego 1953 r. członkowie krakowskiego Oddziału Związku Literatów Polskich wyrażamy bezwzględne potępienie dla zdrajców Ojczyzny, którzy wykorzystując swe duchowe stanowiska i wpływ na część młodzieży skupionej w KSM działali wrogo wobec narodu i państwa ludowego, uprawiali - za amerykańskie pieniądze - szpiegostwo i dywersję. Potępiamy tych dostojników z wyższej hierarchii kościelnej, którzy sprzyjali knowaniom antypolskim i okazywali zdrajcom pomoc, oraz niszczyli cenne zabytki kulturalne. Wobec tych faktów zobowiązujemy się w twórczości swojej jeszcze bardziej bojowo i wnikliwiej niż dotychczas podejmować aktualne problemy walki o socjalizm i ostrzej piętnować wrogów narodu - dla dobra Polski silnej i sprawiedliwej.

Rezolucję podpisało swoimi nazwiskami i pierwszymi literami swoich imion 53 osoby. Wśród nich znaleźli się tak znani pisarze i krytycy literaccy jak: Karol Bunsch, Wł. Dobrowolski, K. Filipowicz (późniejszy mąż Szymborskiej), A. Kijowski, J. Kurek, Wł. Machejek, Wł. Maciąg, Sławomir Mrożek, Tadeusz Nowak, Julian Przyboś, T. Śliwiak, M. Słomczyński (znany tłumacz Szekspira podpisujący kryminały swojego autorstwa pseudonimem Joe Alex), O. Terlecki, H. Vogler, A. Włodek (pierwszy mąż Szymborskiej). Rezolucję podpisali także: K. Barnaś, Wł. Błachut, J. Bober, Wł. Bodnicki, A. Brosz, B. Brzeziński, , B. M. Długoszewski, L. Flaszen, J. A. Frasik, Z. Groń, L. Herdegen, B. Husarski, J. Janowski, J. Jaźwiec, R. Kłyś, W. Krzemiński, J. Kurczab, T, Kwiatkowski, J. Lowell, J. Łabuz, H. Markiewicz, B. Miecugow, H. Mortkowicz-Loczakowa, W. (lub S.) Otwinowski, A. Polewka, M. Promiński, E. Rączkowski, E. Sicińska, St. Skoneczny, A. Świrszczyńska, K. Szpalski, Wiesława Szymborska, J.Wiktor, J. Zagórski, M. Załucki, W. Zechenter,A. Zuzmierowski.

Wśród sygnatariuszy tej rezolucji znalazł się również Jan Błoński, który kilkadziesiąt lat później zarzucał Polakom, równie kłamliwie, w „Tygodniku Powszechnym”, „zbrodniczą obojętność wobec zagłady getta warszawskiego”.

Był też Tadeusz Mazowiecki.

Rezolucja ta była, zbrodnicza i haniebna. Ci, którzy ją podpisali, podpisali się nie tylko pod wyrokami śmierci dla 3 księży i pod wyrokami wieloletniego więzienia dla pozostałych kapłanów, ale podpisali się również w ten sposób pod pozostałymi zbrodniami stalinizmu. Oni przecież użyli swych nazwisk, swoich autorytetów, by wesprzeć stalinizm, by go wzmocnić, by go usprawiedliwić.

LISTA NR 2

Nie chcemy podręczników Szcześniaka,

„Gazeta Wyborcza”, nr 62, wydanie warszawskie z dnia 15/03/1999 KRAJ, str.7 Irena Wóycicka, Sergiusz Kowalski.

Nawiązując do artykułu „Nadal reprezentuję opcję polską” Anny Bikont i Marii Kruczkowskiej („Gazeta Wyborcza”, 6-7 marca 1999), zwracamy się do Pana ministra o wycofanie poparcia dla podręczników historii dla klas VII i VIII oraz szkół średnich, autorstwa Leszka Andrzeja Szcześniaka. Podręczniki te i towarzyszące im poradniki metodyczne głoszą antysemityzm, szerzą nienawiść między ludźmi, fałszują prawdę historyczną i godzą w dobro polskiego systemu edukacyjnego. Czerpiąc z tradycyjnych zasobów antysemickich stereotypów i uprzedzeń, nawiązują bezpośrednio do stylu propagandy rozpętanej w marcu 1968 roku przez władze komunistyczne. Oczekujemy podjęcia stosownych działań oraz odpowiedzi na nasze pismo. 12 marca 1999 roku.

Pod listem podpisało się ok. 250 osób, których pełen wykaz zamieszczam na końcu encyklopedii.

Od red.: Dr Andrzej Leszek Szcześniak na jednej ze stron zamieścił krótką kilkuzdaniową informację o żydowskich staraniach utworzenia na polskich ziemiach Judeopolonii, zgodnie z historyczną prawdą. Pomimo tego, podręcznik został wycofany, więc napisał i wydał broszurę "Judeopolonia - żydowskie państwo na ziemiach polskich".

LISTA 3

Warszawa, 5 lutego 2002,

Pełna treść listu: Do Parlamentu Europejskiego oraz Do Anny Diamantopulou Komisarz ds. Pracy i Polityki Społecznej Unii Europejskiej

Do wiadomości: media polskie i zagraniczne Episkopat Polski.

Pragniemy wyrazić zaniepokojenie charakterem debaty o sytuacji kobiet w Polsce. Na podstawie rozmaitych wypowiedzi publicznych można powziąć domniemanie, że doszło do swoistego porozumienia między Kościołem katolickim a rządem w kwestii przystąpienia Polski do Unii Europejskiej. Kościół mianowicie będzie popierał integrację z Europą w zamian za rezygnację rządu z dyskusji nad nowelizacją ustawy antyaborcyjnej. Polskie prawo dotyczące możliwości przerwania ciąży jest - obok Irlandii i Malty - najbardziej restrykcyjne w Europie. Przy czym w dziedzinie aborcji praktyka jest jeszcze surowsza niż ustawa, gdyż lekarze w szpitalach - powołując się na klauzulę sumienia - odmawiają nawet wykonywania zabiegów przewidzianych w obowiązującej ustawie.

W kuluarach integracji Polski z Unią Europejską odbywa się zatem swoisty handel prawami kobiet, pokrywany charakterystycznym, stronniczym sposobem mówienia. Obrona życia poczętego traktowana jest jako obiektywny dogmat, zaś o aborcji z przyczyn społecznych mówi się w cudzysłowie jako o ideologicznym roszczeniu feministek, usiłujących zalegalizować morderstwo. Doszło do tego, że Izabelę Jarugę-Nowacką, pełnomocniczkę nowego rządu do spraw równego statusu kobiet i mężczyzn, która zastanawia się nad koniecznością wprowadzenia do szkół rzetelnej edukacji seksualnej oraz złagodzeniem ustawy antyaborcyjnej, hierarcha Kościoła biskup Tadeusz Pieronek nazwał „feministycznym betonem, który nie zmieni się nawet pod wpływem kwasu solnego”.

Trudno określić to inaczej niż zastraszaniem właśnie ideologicznym. Mimo protestów ze strony środowisk kobiecych biskup podtrzymał swoje wyrażenie, motywując je tym, że ktoś, kto będzie za zabijaniem nienarodzonych, musi się spodziewać ostrych słów. Nie tylko zatem nie będzie jakichkolwiek zmian prawnych, ale nawet mówienie o nich wywołuje agresywną retorykę. Rozumiemy, że Kościół ma prawo bronić swego stanowiska, ale niechże uzna prawo innych do wyrażania odmiennych postaw. Demokracja stosowana nie może obyć się bez nieskrępowanej wymiany zdań. Trzeba powiedzieć jasno, że zamykanie ust jednej ze stron nie może uchodzić za rozumny kompromis.

Integracja europejska to również integracja w dziedzinie równego statusu kobiet i mężczyzn, przywrócenia kobietom prawa do samostanowienia o swoim życiu. Demokratyczna debata na ten tak ważny temat powinna się toczyć w sposób swobodny, bez karcenia i zastraszania.

Źródło: „Rzeczpospolita”, 23 lutego 2002, Ośka.

Adres źródła: http://www.rp.pl/

Pod listem podpisało się kilkaset osób, których pełen wykaz zamieszczam na końcu encyklopedii.

Od red.: Trzeba było mieć naprawdę złą wolę, aby posądzać rządzący wówczas Polską SLD o zamiar liberalizacji ustawy antyaborcyjnej! List, jako jedna z wielu form nacisku, zaszkodził Polsce w wynegocjowaniu równych praw przystąpienia Polski do UE.

LISTA NR 4

List w obronie szefa IPN Leona Kieresa, 7.03.2002 r.

Blisko 750 osób podpisało „List Obywatelski” w obronie prof. IPN. We wtorek 5 marca list został przekazany Marszałkowi Sejmu.

My, niżej podpisani, jesteśmy wzburzeni postawą posłów podczas obrad Sejmu (w dniu 28 lutego 2002) podsumowujących działalność Instytutu Pamięci Narodowej. Wobec prezesa IPN, profesora Leona Kieresa, dopuszczono się insynuacji nacechowanych nienawiścią do innych ras, narodów i wyznań. Ani prowadzący posiedzenie Wicemarszałek Sejmu, ani nikt z posłów - nie replikował. Posługiwanie się w parlamencie takim językiem ma tradycję - i przyszłość - wyłącznie faszystowską. Zwracamy się do Pana, Panie Marszałku, by w imieniu Wysokiej Izby przeprosił Pan prof. Leona Kieresa i nas wszystkich za te wybryki niegodne parlamentarzystów.

Od red.:To bezczelna, antypolska postawa broniąca Kieresa, który dołożył wszelkich starań aby poniżyć Polskę i Polaków oraz wzmocnić żydowskie szantaże wypłacenia ok. 70 mld. dolarów "odszkodowań".

W obronie prof. Kieresa, 8.03.2002 r.

Prezydium Krajowej Rady Katolików Świeckich (ciała powołanego do istnienia przez abp. Życińskiego) jest oburzone atakami posłów Ligi Polskich Rodzin na prezesa IPN Leona Kieresa. Kieres jest członkiem KRKŚ. Wystosowało do Kieresa list otwarty: „Po zapoznaniu się z wystąpieniami niektórych posłów oskarżających Pana o zdradę Narodu, nie możemy powstrzymać się od wyrażenia głębokiego przekonania, że to właśnie oni hańbią nasz Naród. Dziękujemy za Pana dotychczasową pracę i prosimy o nieustawanie w wysiłkach docierania do prawdy, która nas wyzwala od pychy, głupoty i chamstwa”. Pod listem podpisali się: prof. Kazimierz Czapliński, Zbigniew Nosowski, prof. Michał Seweryński i Stefan Wilkanowicz.

źródło: FORUM, Żydzi - Chrześcijanie - Muzułmanie, serwisy.gazeta.pl/kraj

Pod listem podpisało się kilkaset osób, których pełen wykaz zamieszczam na końcu encyklopedii.

LISTA NR 5

List do społeczeństwa ukraińskiego, 25.10.2004 r.

Drodzy Przyjaciele!

Z wielką uwagą śledzimy dramatyczny przebieg kampanii wyborczej na Ukrainie. Jesteśmy świadomi tego, jak wielką wagę dla społeczeństwa ukraińskiego ma wsparcie światowej opinii publicznej. Pragniemy zatem zapewnić, że będziemy reagować na przypadki naruszania swobód obywatelskich i norm demokratycznych na Ukrainie. Będziemy informować o tym opinię publiczną w Polsce i za granicą, domagać się od władz polskich stosownych reakcji, apelować do Rady Europy i Parlamentu Europejskiego. Jesteśmy to winni - Ukrainie, sobie i światu. Ukraińska demokracja potrzebuje naszej solidarności. Bądźcie jej pewni. Nie pozwólmy zginąć nadziei.

25 października 2004.

źródło: www.krytykapolityczna.pl www.tolerancja.pl www.wiadomosci24.pl Pod listem podpisało się kilkaset osób, których pełen wykaz zamieszczam na końcu encyklopedii.

Od red.:Owa pomarańczowa rewolucja była walką na Ukrainie także dwóch wywiadów Rosji i USA. Dziś oficjalnie wiadomo, że CIA wyłożyło na nią ponad 30 mln. USD, aby oderwać Ukrainę od rosyjskich wpływów. Polska corocznie ponosi miliardowe straty gospodarcze za włączenie się do tej awantury. A Ukraina jest jeszcze bardziej antypolska.

LISTA NR 6

List Otwarty do Europejskiej Opinii Publicznej, grudzień 2004 r.

My, niżej podpisani obywatele, którzy poparliśmy wstąpienie Polski do Unii Europejskiej, pragniemy zabrać głos w sprawie kształtu Konstytucji Europejskiej. Decydujemy się na to, ponieważ naszych opinii nie reprezentuje ani parlament, ani główne media. Media i politycy stawiają nas przed wyborem „Nicea albo śmierć”, czasem tylko sugerują, że mimo wszystko powinniśmy pójść na kompromis. Frazeologia narodowego interesu używana przez wszystkie partie od LPR po SLD przesłania fakt, iż Konstytucja dla Europy to kolejny krok na drodze do integracji europejskiej. Pozytywne zjawiska, jakimi wydaje się nam budowa wspólnych instytucji centralnych czy bardziej demokratyczne wybory - unifikujące państwa w jeden organizm i przyspieszające powstanie europejskiej sfery publicznej - są nam przedstawiane jako oczywiste zagrożenie. Wszyscy oficjalnie twierdzą, że w naszym interesie leży zachowanie ustaleń z Nicei, że nasza narodowa tożsamość wymaga popierania preambuły, w której podkreśla się udział wartości chrześcijańskich w tradycji europejskiej.

My chcemy innej Europy. Europy, która ma wspólne wartości, takie jak wolność, równość, solidarność, lecz nie musi nazywać ich źródeł, bo nie chce nikogo odepchnąć ani wykluczyć. Chcemy Europy silnej politycznie, sprawnie zarządzanej, zdecydowanie dążącej do jedności - bo tylko tak możemy przeciwstawić się niebezpieczeństwom jednostronnej globalizacji ekonomicznej. Nie chcemy być we wspólnej Europie państwem utrudniającym integrację, symbolem konserwatyzmu i partykularyzmu. Obawiamy się, że przedstawianie naszego interesu jako przeciwstawnego interesowi wspólnej Europy nie służy naszemu dobru. Że w konsekwencji doprowadzi do powstania w Europie grupy państw rozwijających się i szybko integrujących oraz marginesu, na którym my się znajdziemy. I pragniemy, aby nasza opinia została wzięta pod uwagę, tak jak wszystkie inne.

List w trzech wersjach językowych - polskiej, francuskiej i angielskiej - podpisało 250 osób ze świata nauki, kultury i polityki. W Polsce opublikowały go „Rzeczpospolita” i „Gazeta Wyborcza”.

źródło: www.ojczyzna.pl www.krytykapolityczna.pl www.kmdp.pl

Pod listem podpisało się kilkaset osób, których pełen wykaz zamieszczam na końcu encyklopedii.

Od red.:Wystarczy przyjrzeć się rodowodom i życiorysom sygnatariuszy aby zorientować się jaka marzy im się Europa. Na czerwcowym (2007 r.) szczycie w Brukseli ukryto przed opinią publiczną w Polsce, że Kaczyńscy sprzeciwili się wobec propozycji preambuły bez odwoływania się w niej do korzeni judeochrześcijańskiej. Tak oto wyglądają "polskie" kompromisy.

LISTA NR 7

„Zareagujcie na Bubla”, 7.10.2005 r., czyli - jak zwykle - „Gazeta Wyborcza” daje nakaz ataku!!!

Od kilku dni pojawiają się w bloku wyborczym telewizji publicznej oraz w analogicznych audycjach nadawanych w publicznym radiu, reklamówki Leszka Bubla, w których kandydat Polskiej Partii Narodowej na stanowisko Prezydenta RP systematycznie obraża, wyszydza i poniża naród żydowski. Nie pierwsza to kampania wyborcza w dziejach III Rzeczypospolitej, w której udział bierze Leszek Bubel, nie pierwsza również, w której posługuje się antysemicką retoryką. Doświadczenie z poprzednich kampanii wyborczych wskazuje, że nie ma on szans na zwycięstwo i zapewne zdaje sobie z tego faktu sprawę. Można przeto wnosić, iż obecność w mediach potrzebna mu jest wyłącznie do propagowania antysemickich poglądów i wznoszenia rasistowskich haseł. Bezpłatne audycje zaś - do pośredniego reklamowania własnych wydawnictw, wśród których znajdują się m.in. zbiory humoresek, wyszydzających ofiary Holocaustu.

Reguły demokracji i zasada wolności słowa uniemożliwiają, i słusznie, wykluczenie reklamówek Leszka Bubla bez ewentualnego postępowania sądowego. Zwracamy się do prokuratury o jego wszczęcie. Nie znaczy to jednak, iż nie wolno nam już dziś napiętnować tego, co kandydat ten głosi. Wzywamy pozostałych kandydatów w wyborach prezydenckich, by potępili sposób, w jaki Leszek Bubel prowadzi swą kampanię. Wszystkich ludzi dobrej woli prosimy zaś o wsparcie naszego apelu.

źródło: gazeta.pl psr.racjonalista.pl/i

Pozew zbiorowy przeciwko Leszkowi Bublowi, 16. 11. 2006 r.

16 listopada Stowarzyszenie Otwarta Rzeczpospolita przystąpiło do pozwu zbiorowego przeciwko Leszkowi Bublowi. Pozew został złożony do Sądu Okręgowego w Warszawie. Prezentujemy stanowisko Stowarzyszenia Otwarta Rzeczpospolita w związku z przystąpieniem do procesu.

Jako ludzie i jako obywatele Rzeczypospolitej Polskiej przystępujemy do pozwu przeciw Leszkowi Bublowi - właścicielowi wydawnictwa GOLDPOL (wcześniejsza nazwa: Wydawnictwo Narodowe) - o systematyczne i ciągłe naruszanie przez niego dóbr osobistych osób zrzeszonych w stowarzyszeniu Otwarta Rzeczpospolita oraz wielu innych, które formalnie i moralnie popierają rzeczony pozew. Publikacje wydawnictwa GOLDPOL, mimo pozornego zróżnicowania tytułów, są w istocie monotematyczne. Niezależnie od tego, czy w tytule pojawiają się słowa: Naród Polski, Papież, Kościół, Katyń, masoneria, nazizm, faszyzm, paradoksy historii - temat jest jeden: wszechobecność i diaboliczna potęga Żydów jako sprawców wszelkiego zła na arenie międzynarodowej i w Polsce, od czasów najdawniejszych do współczesności.

Pseudonaukowe wywody tych publikacji nie mają nic wspólnego z prawdą historyczną i nie mieszczą się w granicach prawa do wolności wypowiedzi jako teksty jawnie nawołujące do nienawiści, przemocy i, wprost, ludobójstwa. Przykłady: Żydzi nie posiadają duszy… są typem pozbawionym przez Boga wszelkiej godności i honoru… przeklęcie Żydów przez Boga jako świadomych dzieci diabła… roli historycznej Żydów jako przeklętych przez Boga nosicieli i twórców zła… Czy Żydzi muszą zniknąć z powierzchni Ziemi? Podstawowe prawo ludzkiej egzystencji nakazuje likwidację przestępczej bandy, niczym pluskwy lub szczury (Poznaj swojego sąsiada, 2004, nr 3). Powyższy język i rozumowanie to nie wyjątki, lecz naczelna zasada, której podporządkowana jest cała działalność wydawnicza Leszka Bubla. Składamy w tym zakresie obszerny materiał dowodowy. Publikacje wydawnictwa Leszka Bubla to antysemityzm w czystej postaci. Antysemityzm - prócz tego, że jest zbiorem kłamstw, oszczerstw i pomówień - jest klasycznym, podręcznikowym przykładem zbrodniczej ideologii rasistowskiej. W historii świata zapisał się jako narzędzie napiętnowania, dyskryminacji, wykluczenia, pogromów i prześladowań, a w konsekwencji - jako motywacja bezprecedensowej zbrodni zrealizowanej metodami przemysłowymi przez hitlerowskie Niemcy i ich pomocników w latach II wojny światowej.

1. Antysemickie publikacje Leszka Bubla, często tożsame z treściami propagandy hitlerowskiej, naruszają nasze dobra osobiste jako ludzi, ponieważ propagowanie wszelkiej zbrodniczej ideologii godzi w godność, a także w poczucie bezpieczeństwa każdego człowieka.

2. Antysemickie publikacje Leszka Bubla godzą w nasze dobro jako obywateli Rzeczypospolitej Polskiej. Jesteśmy osobami różnych kultur, wiar i światopoglądów, które łączy - jak głosi preambuła konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej - „równość w prawach i w powinnościach wobec dobra wspólnego - Polski”. W konstytucji RP - rozdział pierwszy, artykuł pierwszy - czytamy też: „Rzeczpospolita Polska jest dobrem wspólnym wszystkich obywateli”. Propagowanie antysemityzmu, to jest rasistowskiej ideologii segregacji i wykluczenia, choćby było wymierzone w najmniejszą grupę obywateli - godzi w nasze wspólne dobro, zmierza do unicestwienia samego fundamentu Rzeczypospolitej.

Ponadto z pełnym poczuciem odpowiedzialności za słowa stwierdzamy, iż:

a) Rasistowska logika wykluczenia - posługująca się kłamstwem, oszczerstwem, pomówieniem i mową nienawiści - rozrywa tkankę społeczną, niszczy bowiem poczucie więzi między ludźmi i niweczy bezcenny społeczny kapitał wzajemnego zaufania. Poczucie więzi i wzajemne zaufanie stanowią zaś niezbędny i niemożliwy do zastąpienia budulec, a zarazem spoiwo wspólnoty obywatelskiej. Dlatego też działaniami Bubla i jemu podobnych czujemy się zagrożeni.

b) Kto po Zagładzie propaguje antysemityzm, ten wpisuje się w logikę zbrodni - usprawiedliwia ją, zatwierdza i kontynuuje. Jeżeli którykolwiek z członków obywatelskiej wspólnoty propaguje antysemityzm, wspólnota zaś nie reaguje - a więc de facto na działanie takie przyzwala - wszystkich jej członków obciążają moralne konsekwencje milczenia. Nie chcemy, by za sprawą naszej bierności spadła na nas i na całą wspólnotę obywateli Rzeczypospolitej Polskiej odpowiedzialność za propagowanie antysemityzmu przez Leszka Bubla.

c) Do dóbr osobistych obywateli należy prestiż ich kraju na arenie międzynarodowej. Jednym z najistotniejszych elementów prestiżu Polski jest postrzeganie jej jako kraju, który podjął walkę z hitleryzmem w imię wartości moralnych, jakich zaprzeczeniem i podeptaniem było hitlerowskie ludobójstwo. Nie zgadzamy się, aby tolerancja dla przytoczonych na wstępie antysemickich wywodów - czerpanych z tych samych źródeł, z jakich korzystał aparat propagandy hitlerowskiej - pozwalała postrzegać nasz kraj jako zarażony nazizmem. Dlatego też pozywamy Leszka Bubla - właściciela wydawnictwa GOLDPOL - o świadome i celowe działania, które naruszają nasze dobra, znieważając nas i poniżając w naszej godności ludzi i obywateli.

Stowarzyszenie przeciw Antysemityzmowi i Ksenofobii „OTWARTA RZECZPOSPOLITA”.

Pod pozwem podpisali się: Władysław Bartoszewski, Jacek Bocheński, Izabela Cywińska, Maciej Geller, Ireneusz Krzemiński, Kazimierz Kutz, Janina Ochojska, Agata Patalas, Adam Szostkiewicz i Paweł Śpiewak. Stowarzyszenie na swojej stronie internetowej publikowało wzór poparcia do wniesienia pozwu, który ponoć wypełniło ok. 700 osób, których imiona i nazwiska jeżeli będą znane to opublikujemy.

Helsińska Fundacja Praw Człowieka razem ze stowarzyszeniem Otwarta Rzeczpospolita chce położyć kres tej bezkarności. W procesie, który chcą wytoczyć Leszkowi Bublowi, pominą bezskutecznych prokuratorów i złożą zbiorowy pozew cywilny. - Cała idea pozwu cywilnego o ochronę dóbr osobistych polega na tym, że skoro prawo karne nie działa, obywatele chcą sobie sami pomóc. Być może w drodze procesu o ochronę dóbr osobistych odstraszymy pana Bubla od publikowania antysemickich świństw w sposób skuteczniejszy niż niejedna prokuratura - powiedział Adam Bodnar z Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka. Swoje poparcie zadeklarowali m.in.: Krystyna Janda, Andrzej Wajda, były minister pracy Michał Boni, prof. Hanna Świda-Zięba.

źródło: Otwarta Rzeczpospolita.

Od red.: TVP wyemitowała wówczas kilkakrotnie czteromominutowy spot o odmowie wszczęcia śledztwa przez krakowską prokuraturę, w sprawie wydania w Polsce słynnego komiksu "MAUS" , w którym Żydzi są pokazani jako myszy, Niemcy jako psy, a Polacy jako świnie! "Gazeta Wyborcza" dała sygnał do ataku i żydowskie stowarzyszenie Otwarta Rzeczpospolita złożyła do sądu pozew przeciwko mnie wypisując w nim brednie. Jak widać "świnie" Polacy nie mogą protestować i domagać się procesów za tysiące obelg. Jeszcze się nie zdarzyło pomimo licznych zawiadomień do prokuratur aby Żyd stanął przed sądem za oszczerstwa.

LISTA NR. 8

List otwarty w obronie „Le Madame”, 4.04.2006 r., pedalskiej knajpy schadzek i ćpunów w śródmieściu Warszawy, która została zamknięta za gigantyczne nadużycia finansowe jej właścicieli.

Pod listem podpisało się kilkaset osób, których pełen wykaz zamieszczam na końcu encyklopedii.

źródło: www.krytykapolityczna.pl; GazetaWyborczaon-line; www.e-teatr.pl/pl/artykuly; www.racjonalista.pl; www.zieloni.org.pl/ www.nigdywiecej.

Od.red.: W 2004 r. 6 lutego - Bal Purimowy zorganizowany wspólnie z Sochnutem (Agencja Żydowska) i innymi organizacjami żydowskimi w klubie „Le Madame”. Jak z tego wynika stołeczne pedalstwo to scyzorykiem chrzczeni kochających inaczej.

LIST NR 9

Wystąpienia w obronie czci Jacka Kuronia, 1.09.2006 r.

Szanowny Panie Prezydencie,

Po nierzetelnej w formie publikacji w „Życiu Warszawy”, dotyczącej Jacka Kuronia, szczególnie - mając w pamięci szkalujący Zbigniewa Herberta tekst we „Wprost”, wielu ludzi z naszego środowiska zdecydowało się zaprotestować. Poniżej prezentujemy trzy wystąpienia, poczynając od listu odznaczanych przedwczoraj przez Prezydenta RP Lecha Kaczyńskiego. Wszystkie te teksty sygnowane są, także, przez członków Stowarzyszenie Wolnego Słowa.

Podpisali: Stanisław Barańczak, Konrad Bieliński, Bogdan Borusewicz, Seweryn Blumsztajn, Andrzej Celiński, Mirosław Chojecki, Wiesław Kęcik, Leszek Kołakowski, Anka Kowalska, Jan Lityński, Adam Michnik, Ewa Milewicz, Wojciech Onyszkiewicz, Zbigniew Romaszewski, Józek Śreniowski, Henryk Wujec.

Z dumą przyjęliśmy odznaczenia, które przyznał nam Pan w dowód uznania za udział w ruchu „Solidarności”. Dziś jednak dorobek naszego ruchu jest systematycznie plugawiony kłamstwami, oszczerczymi insynuacjami i fałszywymi uogólnieniami. Zwłaszcza w ostatnich tygodniach dokumenty tajnych służb PRL, stanowiące obecnie tzw. zasób archiwalny IPN, stały się przedmiotem szczególnie obrzydliwych manipulacji. Absurdalne insynuacje pod adresem takich postaci, jak Zbigniew Herbert i Jacek Kuroń, obrażają pamięć o tych, którym Polacy winni są szczególną wdzięczność. Nieusprawiedliwione kłamstwa, poniżające całe środowisko opozycyjne, odzierają Polaków ze słusznej dumy z zasług antykomunistycznej opozycji i ruchu podziemnej „Solidarności”. Plugawienie tego historycznego dorobku dokonuje się przy aktywnym udziale funkcjonariuszy instytucji państwowej, jaką jest IPN. Niedawno prezes IPN - wybrany głosami PiS i PO - posunął się do absurdalnego stwierdzenia, że ujawnienie akt IPN wymusiłoby napisanie historii Polski na nowo. Wynika z tego, że proces odzierania antykomunistycznej opozycji z godności i zasług ma charakter planowy . Zwracamy się do Pana o podjęcie wszelkich możliwych kroków w obronie prawdy. Apelujemy zwłaszcza, o poddanie ścisłej kontroli ubeckich archiwów, pełnych plotek i kłamstw, z których ludzie złej woli robią dziś użytek. Polska nie zasługuje na to, by jej historię „na nowo” pisali ubecy oraz zafascynowani ich dorobkiem pseudobadacze. Pan, jako urzędujący Prezydent RP, ma obowiązek postawić temu tamę. Bo nie ma przyszłości naród, który nie potrafi oddać sprawiedliwości bohaterom przeszłości.

List członków i współpracowników KOR i KSS „KOR”

Poruszeni publikacją „Kuroń prowadził negocjacje z SB” w „Życiu Warszawy” (29.08. 2006), a także innymi publikacjami dyskredytującymi działaczy opozycji demokratycznej w Polsce, oświadczamy:

W naszym przekonaniu Jacek Kuroń był jednym z najważniejszych bohaterów walki o wolną Polskę w okresie komunistycznym. Dla nas i dla wielu innych był wzorem odwagi cywilnej i uczciwej postawy w czasach dyktatury. Swoim osobistym przykładem uczył nas solidarności z każdym prześladowanym, poświęcenia i wytrwałości w walce o Polskę wolną i tolerancyjną, przyjazną dla swych obywateli i dla sąsiadów. Publikowanie nierzetelnych, nastawionych na sensację i opartych tylko na dokumentach SB artykułów dzieje się często z krzywdą tych, którzy wcześniej byli prześladowani przez komunistyczny aparat przemocy, i uwłacza ich pamięci.

Członkowie KOR i KSS „KOR”.

List podpisali także: Agnieszka Arnold, Bogumiła Berdychowska, Anna Blumsztajn, Jacek Bocheński, Teresa Bogucka, Halina Bortnowska - Dabrowska, Izabela Dzieduszycka, Anna Dzierzgowska, Irena Dzierzgowska, Jan Dzierzgowski, Sebastian Dzierzgowski, Sergiusz Dzierzgowski, Larysa Gamska, Grzegorz Gauden, Lucyna Gebert, Zofia Góralczyk-Markuszewska, Małgorzata Górzyńska, Magda Grudzińska, Anna Grudzińska, Irena Grudzińska, Agnieszka Grudzińska, Włodzimierz Grudziński, Mieczysław Grudziński, Irena Herbst, Krzysztof Herbst, Ola Hnatiuk, Zbigniew Janas, Janina Jankowska, Mirosław Jasiński, prof. Jerzy Jedlicki, Ryszard Kapuściński, Maja Komorowska, Grażyna Kopińska, Maciej Kosiński, Ewa Krasińska, Joanna Kulińska, Dariusz Kupiecki, Danuta Kuroń, Piotr Laskowski, Helena Łuczywo, Jerzy Markuszewski, Jan Mazurkiewicz, Nelka Norton, Witold Jerzy Orski, Zenon Pałka, Marta Petrusewicz, Anna Piekarska, prof. Jerzy Pomianowski, Adam Pomorski, Jacek Rakowiecki, Iwona Rembiszewska, Karol Sachs, Paula Sawicka, Mirosław Sawicki, Andrzej Seweryn, Grażyna Staniszewska, Krystyna Starczewska, Joanna Staręga-Piasek, Danuta Stołecka., Ewa Sułkowska-Bierezin, prof. Barbara Szacka, prof. Jerzy Szacki, Małgorzata Śledzińska, Piotr Tyma, Andrzej Urbanik, Krystyna Vinaver, Janusz Weiss, Joanna Weschler, Zofia Winawer, Agnieszka Wolfram, Irena Wóycicka, Ludwika Wujec, Rafał Zakrzewski.

Jest hańbą, że względy komercyjne czy interesy polityczne mogą być przyczyną dyskredytowania pamięci Jacka Kuronia.

Jacek już nie może się bronić. Plugastwo rzucone w niego uderza we wszystkich tych, którzy swój los i wolność oddali niepodległej i demokratycznej Polsce.

Atak na Jacka jest próbą pomówienia wszystkich naszych środowisk. Dość tego!

Donosiciele, a także ci, którzy w godzinie próby nie mieli czasu albo odwagi, a dziś szukają tanich usprawiedliwień dla swego tchórzostwa lub wyrachowania, niech zamilkną!

źródło: www.sws.org.pl; www.biznesnet.pl; www.wp.pl; poland.indymedia.org/pl; www.gazeta.pl; www.wiadomosci24.pl i.in.)

Pod apelem podpisało się 774 osoby, których pełen wykaz zamieszczam na końcu encyklopedii.

Od red.: Ot, mamy konkretny przykład lęku przed otwarciem archiwów, którego ja jestem zwolennikiem i to jako były internowany nie umoczony w żadną współpracę. Kuroń ma na swoim koncie wiele antypolskich wyczynów, w tym skrzętnie pomijane w czasach stalinowskiego terroru. Dla jednych to bohater dla innych kolaborant - bo przecież nie zdrajca - w końcu swoich nie zdradził.

CENTRUM KULTURY I DIALOGU

Religia w społeczeństwie otwartym

ZESP”Ł: ks. Janusz Salamon SJ - dyrektor CKiD, filozof; Jarosław Makowski - red. nacz. portalu CKiD.pl; Zbigniew Danielewicz - teolog, publicysta; ks. Wiesław Dawidowski - teolog, publicysta; Sebastian Duda - teolog; Aleksander Gomola - teolog, tłumacz; ks. Tomasz Kot SJ - red. nacz. „Przeglądu Powszechnego”, teolog; ks. Marcin Lisak OP - socjolog, publicysta; ks. Jacek Prusak SJ - redaktor „Tygodnika Powszechnego”, psycholog; Zuzanna Radzik - teolog, publicystka; Wawrzyniec Smoczyński - redaktor tygodnika „Przekrój”; ks. Kazimierz Sowa - dyrektor programowy stacji TVN Religia; ks. Grzegorz Strzelczyk - teolog, publicysta; Joanna Tokarska-Bakir - antropolog, publicystka; ks. Andrzej Draguła - teolog, publicysta; Zofia Zarębianka - literaturoznawca, poetka.

LISTA NR 10

APEL PRZECIW ZMIANOM W KONSTYTUCJI, kwiecień 2007 r.

My, niżej podpisani, apelujemy do posłanek i posłów, aby nie zmieniali w Konstytucji żadnych ogólnych zapisów dotyczących ochrony życia i godności człowieka. Jeśli którakolwiek z proponowanych zmian zostanie wprowadzona, kobiety w Polsce stracą jednoznaczną konstytucyjną gwarancję ochrony życia.

Uważamy, że Konstytucja nie jest odpowiednim miejscem do narzucania społeczeństwu praw wynikających z przekonań religijnych. Zapisy konstytucyjne z założenia są ogólne i takie powinny pozostać.

Wprowadzenie do Konstytucji słów od poczęcia aż do naturalnej śmierci to zamach na życie i prawa kobiet, a nie obrona wartości!

Panowie politycy nie zostaną postawieni przed pytaniem: czy Konstytucja zagraża ICH życiu. ONI są bezpieczni od urodzenia aż do naturalnej śmierci. Jakim prawem więc decydują o zdrowiu i życiu kobiet?! Ręce precz od życia kobiet! Konstytucja dla ludzi, nie dla dogmatów! Każda kobieta musi mieć prawo wyboru innego życia, niż tylko macierzyństwo - aby realizować swoje plany i szukać drogi do swojego szczęścia!

W wyniku zmiany art. 30 kobiety stracą jednoznaczną, konstytucyjną gwarancję ochrony życia. Taka zmiana jest równie groźna jak zmiana art. 38!!!

Grupa „Same o Sobie! S.O.S.”, Porozumienie Kobiet 8 Marca, Federacja na Rzecz Kobiet i Planowania Rodziny, Blog Stop Fanatykom (Bez jaj), Feminoteka, Sierpień’80. STOWARZYSZENIE „SAME O SOBIE S.O.S” Stop fanatykom... Rydzykom!

Pod listem podpisało się kilkaset osób, których pełen wykaz zamieszczam na końcu encyklopedii.

Od red. T.P.: Tak się składa, że większość sygnatariuszy ww. apelu podpisało się i pod pozostałymi. Wnioski nasuwają się więc same.

LISTA NR 11

Apel do radnych Warszawy

„Gazeta Wyborcza”, 14.03. 2007 r.

My, niżej podpisani, jesteśmy głęboko poruszeni projektem pomnika, który powstał na zamówienie Ogólnopolskiego Komitetu Budowy Pomnika Ofiar Ludobójstwa Dokonanego przez OUN-UPA na Ludności Polskiej Kresów Wschodnich i miałby stanąć na pl. Grzybowskim, w formie odlanego z brązu pięciometrowego drzewa ze skrzydłami zamiast konarów, do którego pnia poprzybijane są zwłoki dzieci.

Drastyczna forma monumentu rodzi pytanie o intencje. Czy jego inicjatorzy chcą upamiętnić niewinnie pomordowanych, czy też ich celem jest pobudzanie nienawiści? A może chodzi o sensację, skoro jeden z inicjatorów pomnika powiedział: „Tylko coś niebywale wstrząsającego jest w stanie przyciągnąć dziś uwagę ludzi”.

Czcząc pamięć niewinnie pomordowanych, powinniśmy pamiętać o słowach przesłania biskupów polskich i ukraińskich z 2005 r.: „Wznieśmy się ponad polityczne poglądy i historyczne zaszłości, ponad nasze kościelne obrządki, nawet ponad naszą narodowość - ukraińską i polską. Pamiętajmy przede wszystkim, że jesteśmy dziećmi Boga. Zwróćmy się do naszego Ojca: Przebacz nam nasze winy, jako i my odpuszczamy naszym winowajcom. Aby nasza modlitwa była ze wszech miar owocna, powiedzmy wobec siebie słowa: Przebaczamy i prosimy o przebaczenie - wszak mają już swoją historyczną moc w dziele pojednania narodów. Przedstawiony opinii publicznej projekt - w naszym przekonaniu - nie służy dobrze upamiętnieniu ofiar, z całą pewnością też nie służy pojednaniu.

Panie Przewodniczący,

Wierzymy, że radni naszego miasta, rozumiejąc, jakiego trudu wymaga budowa zaufania społecznego, nie dopuszczą, by został zaprzepaszczony wysiłek wielu ludzi dobrej woli, dzień po dniu przybliżających pojednanie polsko-ukraińskie. źródło: www.kapitalizm.org/ www.trendomierz.net/map www.zup.ukraina.com.pl/index mazowieckie.demokraci.pl/index.php?)

Pod listem podpisało się kilkaset osób, których pełen wykaz zamieszczam na końcu encyklopedii.

Od red. T.P.: Liczna w Polsce mniejszość ukraińska praktycznie olała ten apel. Prym wiodą osoby wiadomego pochodzenia, przerażone, że oto może powstać pomnik polskiego holocaustu, konkurencyjnego dla ich "religii holocaustu" jedynie panującej. Żydzi bowiem wśród ofiar komunistycznych i nazistowskich reżimów stanowili tylko ok. 3 proc.!

LISTA NR 12

8.09.2006r.

Zadymy sejmowe a sprawa odszkodowań dla Żydów.

Naród Polski jest niemiłosiernie manipulowany ze wszystkich możliwych stron.

Tzw. polska polityka zagraniczna kolejnych ekip rządowych jest przez wszystkich skrzętnie ukrywana szczególnie w okresie wyborów. W massmediach nie publikuje się całości szczególnie ważnych, oficjalnych przemówień i dokumentów najwyższych czynników państwowych RP, lecz wybiera się to co jest wygodne dla otumanienia Narodu Polskiego, no i w ten sposób można opowiadać ludowi - po swojemu - to co się wydarzyło, a nie jak się rzeczy faktycznie mają. Wielu w takich warunkach odkłada swój rozum na półkę ślepo zdając się na rozum cudzy.

Zasadniczo chodzi o te przemówienia i o te dokumenty, z których Polacy mogliby wyciągnąć właściwe wnioski. Typowym przykładem jest expoze byłego premiera Kazimierza Marcinkiewicza. Wszędzie (bez wyjątku) drukowano fragmenty tego expoze, no i omówienia tych fragmentów, tak jakby Polacy czytać nie umieli, skrzętnie omijając fragmenty polityki zagranicznej będącej w istocie źródłem i przyczyną wszystkiego tego co od kilkunastu lat po dzień dzisiejszy dzieje się w Polsce, a Naród Polski na własnej skórze boleśnie doświadcza. W dniach 10-12 września 2006 r. Prezydent RP Lech Kaczyński przebywał z oficjalną wizytą w Izraelu, a w dniach 17-19 z oficjalną wizytą w USA. Wizyty te poprzedziło brzemienne w swych skutkach dla Narodu Polskiego wydarzenie jakie miało miejsce w Sejmie RP w dniu 8 września 2006 r. (tuż przed wyjazdem Lecha Kaczyńskiego do Izraela), ale to zostało skutecznie przesłonięte przez zagraniczne wizyty Prezydenta, a zaraz po tym przez parlamentarnych zawodowych „zadymiarzy”. Uruchomiono identyczny mechanizm jaki z powodzeniem zastosowano przy przeforsowaniu Układu Europejskiego w latach 1991-1992, a opisany w artykule „Nocna zmiana, czy nocna zdrada?” - dostępnym na internetowych stronach - m.in. na http://polsza.zaprasza.net

Otóż 08.09.2006r. odbyło się w Sejmie pierwsze czytanie rządowego projektu ustawy o rekompensatach za przejęte przez państwo nieruchomości oraz niektóre inne składniki mienia - druk nr 133. Projekt owej ustawy ma ścisły związek z żądaniami środowisk żydowskich wypłaty im przez Polskę kwoty 60 - 65 miliardów dolarów za pozostawione mienie w Polsce po 1939 r. - czego te środowiska nie ukrywają. Numer druku 133 też nie jest numerem przypadkowym, oznacza on bowiem, że ustawa ma przejść w takiej formie w jakiej została przez Rząd przedłożona. Naiwnością byłoby sądzić, aby ktoś sprzeciwił się przedłożonym zapisom ustawy zważywszy na zapewnienie Prezydenta Lecha Kaczyńskiego złożone w Izraelu (11 września 2006 roku, w drugim dniu oficjalnej wizyty w Izraelu), że: „Ja mogę powiedzieć z dużą satysfakcją, że zgodnie z tym, co stwierdził przed chwilą Pan Prezydent, te stosunki są dziś dobre. Te stosunki należy jednak pogłębiać na wszystkich możliwych płaszczyznach. Nie kryję, że niezmiernie istotne są stosunki polityczne między naszymi krajami”.

http://www.prezydent.pl/x.node?

W ustawie - http://orka.sejm.gov.pl czytamy:

- w art. 5.: „Rekompensata przysługuje osobie fizycznej, która była właścicielem mienia w dniu jego przejęcia lub jej spadkobiercom, zwaną dalej „osobą uprawnioną”. Osobą uprawnioną jest spółka handlowa, która była właścicielem mienia w dniu jego przejęcia.”

- w art. 9: „Stan prawny przejętych nieruchomości ustala się na podstawie księgi wieczystej lub zbioru dokumentów lub innych dokumentów potwierdzających prawo własności nieruchomości z chwili ich przejęcia.”

- w art. 10.: „Określenia wartości przejętych nieruchomości wraz z ich częściami składowymi dokonują rzeczoznawcy majątkowi, ...”

- w art. 15.: „organem prowadzącym postępowanie w sprawie o rekompensatę jest wojewoda właściwy ze względu na miejsce położenia przejętej nieruchomości, ...”

- w art. od 31 do 33 przewidziano odszkodowania za zabytki, a te oczywiście okażą się bezcenne, szczególnie dla strony żydowskiej.

Wpisano, że rekompensata będzie w wysokości 15% wartości przejętego mienia (art. 11), ale jest oczywiste, że taki zapis się nie ostoi. Zostanie on zaskarżony do wszelkich możliwych trybunałów i ostatecznie zostanie on uchylony. Podobnie będzie z zapisem, że następcom prawnym spółek rekompensata nie przysługuje (art. 6). Owe zapisy mają jedynie charakter uspakajający na użytek przyjęcia ustawy przez Sejm RP.

Łatwo sobie wyobrazić co się będzie w Polsce działo po wprowadzeniu w życie tej ustawy. 

Już obecnie widać pełną analogię postępowania z tym projektem ustawy ze sposobem opracowania i prowadzeniem w życie Układu Europejskiego z dnia 16 grudnia 1991r. ustanawiającym stowarzyszenie Polski z UE.

Projekt ustawy „o rekompensatach za przejęte przez państwo nieruchomości oraz niektóre inne składniki mienia” został opracowany za rządów SLD i przekazany został do Sejmu 19 października 2005 r. - tj. pomiędzy dniem wyborów 25.09.2005 r. a 26.10.2006 r., kiedy to Sejm wybrał Marka Jurka na Marszałka Sejmu RP.

09.12.2005 r. już jako projekt obecnego Rządu Marszałek Marek Jurek skierowuje projekt ustawy do pierwszego czytania w Sejmie, a na dwa dni przed wizytą Prezydenta w Izraelu wprowadza do porządku obrad posiedzenia Sejmu w dniu 08.09.2006 r.

Podobnie jak w 1992 r. przez ten cały okres czasu Polacy są świadkami różnego rodzaju zawieruch w Sejmie - robienia typowej wrzawy i jazgotu, z wciąganiem innych w sytuacje, z których nie ma żadnego dobrego wyjścia, aby nie narazić się na totalny brak zaufania u Polaków. Brnie więc dalej w chocholim tańcu całe to towarzystwo ku zgubie Narodu Polskiego - usiłując wciągnąć w ten taniec Naród Polski.

Analogicznie jak w sprawie Układu Europejskiego zdecydowano o powołaniu komisji nadzwyczajnej, która ma zostać powołana. Ciekawe, czy będziemy świadkami dalszych różnorakich „zadym sejmowych” tak długo, aż ów projekt w praktycznie nie zmienionym stanie, w sposób niezauważalny przez Naród Polski, stanie się obowiązującą ustawą? Czy wzorem Układu Europejskiego z 1991 r. zostanie ona opublikowana pod koniec kadencji Sejmu? Bo chyba nieprzypadkowo w art. 27 ust. 1 zapisano: „Rekompensata, o której mowa w art. 1, wypłacana jest w czterech równych ratach rocznych i podlega waloryzacji. Pierwsza rata rekompensaty wypłacana jest w terminie 6 miesięcy od zakończenia postępowania, jednak nie wcześniej niż 2009 r.” - czyli po upływie kadencji tego Sejmu.

Na uwagę zasługuje głosowanie posłów nad skierowaniem projektu omawianej ustawy do nadzwyczajnej komisji sejmowej. W głosowaniu tym nie wzięli udziału główni „aktorzy” koalicyjnych medialnych sporów, a to: Jarosław Kaczyński - prezes PiS, a jednocześnie Premier RP; Roman Giertych - prezes LPR; Andrzej Lepper - prezes Samoobrony. W głosowaniu nie wzięli też udziału: Wojciech Olejniczak - prezes SLD; Jarosław Kalinowski - przewodniczący Rady Naczelnej PSL, wicemarszałek Sejmu RP. Z całą pewnością w tym samym czasie, kiedy odbywało się głosowanie musieli mieć jakieś inne super ważne posiedzenie.

Skoro podczas głosowania na sali sejmowej nie było szefów partii, to pewnie z tego powodu uzyskano - zaskakująco jednomyślne - następujące wyniki głosowań nad projektem omawianej ustawy:

PiS - 147 głosów „za”, 0 głosów „przeciw”, nikt się nie wstrzymał, 8- nie głosowało,

PO - 116 głosów „za”, 0 głosów „przeciw”, nikt się nie wstrzymał, 15 - nie głosowało,

SLD - 0 głosów „za”, 45 - głosów „przeciw”, nikt się nie wstrzymał, 10 - nie głosowało,

Samoobrona - 51 głosów „za”, 0 głosów „przeciw”, nikt się nie wstrzymał, 2 - nie głosowało,

LPR - 28 głosów „za”, 0 głosów „przeciw”, nikt się nie wstrzymał, 1 - nie głosował,

PSL - 20 głosów „za”, 0 głosów „przeciw”, nikt się nie wstrzymał, 5 - nie głosowało,

Niezależni - 6 głosów „za”, 0 głosów „przeciw”, nikt się nie wstrzymał, 1 - nie głosował,

NKP - 5 głosów „za”, 0 głosów „przeciw”, nikt się nie wstrzymał, 0 - nie głosowało.

Uzyskane wyniki głosowań ostatecznie kładą kłam twierdzeniom, że w sprawach ważnych posłowie nie potrafią się porozumieć dla wspólnego dobra ... Wygląda też na to, że wszystkiemu winni są szefowie partii - no bo jak ich nie było, to widzimy co się wydarzyło. SLD zagłosowało przeciw, bo chyba liczy na odbicie elektoratu i zrozumiało, że tę żabę przyjdzie im chyba pierwszym jeść w następnym rozdaniu kart - po 2009r. Jakoś się z tego trzeba będzie wytłumaczyć przed wyborcami. - Szczegóły po wejściu na stronę internetową: http://orka.sejm.gov.pl Na stronie http://expatpol.com/index.php? pod datą 31 sierpnia 2006 r. w artykule „Żydzi zrezygnowali z walki o zwrot mienia w Polsce przed sądami w USA” czytamy: „Żydzi amerykańscy starający się o restytucję swego mienia w Polsce w sądach w USA zrezygnowali z wniesienia do Sądu Najwyższego odwołania od niekorzystnych dla siebie orzeczeń sądów niższych instancji. Poinformowało o tym PAP biuro Kongresu Polonii Amerykańskiej w Waszyngtonie. Adwokaci powodów powiadomili o ich decyzji na początku tego tygodnia dyrektora Komisji ds. Dokumentacji Holocaustu KPA, Charlesa Chotkowskiego”. Tym samym jedyną drogą restytucji indywidualnego mienia żydowskiego - zrabowanego w czasie wojny przez Trzecią Rzeszę i przejętego potem przez rząd PRL - może być ewentualne wniesienie pozwu w sądzie w Polsce, albo uregulowanie sprawy w ustawie sejmowej o restytucji.

W dniach 6-8 września Sejm ma zdecydować o losach projektu ustawy na temat rekompensat za majątki prywatne skonfiskowane przez hitlerowców. Projekt przewiduje rekompensaty w wysokości 15 procent wartości majątków na podstawie ich aktualnych cen. Obywatelstwo polskie nie jest wymagane w przypadku występowania o roszczenia. Organizacje żydowskie w USA szacują, że w razie uchwalenia ustawy około 20 procent roszczeń majątkowych - dotyczących także utraconych majątków innych obywateli przedwojennej Rzeczpospolitej - będzie pochodziło od ich żydowskich właścicieli lub ich spadkobierców. Zgłaszają jednak zastrzeżenia co do proponowanej w ustawie wysokości rekompensat.” Na oficjalnej stronie internetowej Prezydenta RP - http://www.prezydent.pl - m.in. czytamy:

18 września 2006 roku, w drugim dniu wizyty w Nowym Jorku, Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej Lech Kaczyński wziął udział w śniadaniu z przedstawicielami diaspory żydowskiej. Głównymi tematami spotkania były: niedawna wizyta prezydenta Lecha Kaczyńskiego w Izraelu oraz kwestia zwrotu mienia. „Prezydent RP zapewnił, że w Polsce nie ma najmniejszego zagrożenia antysemityzmem. Powiedział, że w przypadku zwrotu mienia występuje problem trudnej reprywatyzacji. „Ten problem to jest napięcie między zasadą - nie mamy już wątpliwości, że tą zasadą może być fakt obywatelstwa polskiego z 1939 roku - a możliwościami budżetu państwa i ogromem przemian, które po wojnie się w Polsce zrealizowały w sensie infrastrukturalnym. Trudno zakładać, że Prezydent RP wybierając się do Izraela nie wiedział aby Jego brat Jarosław nie poinformował Go, że wszystko jest już załatwione w przyjętym do dalszych sejmowych prac projekcie ustawy i że tam nie ma mowy o żadnej zasadzie, że podstawą roszczeń ma być fakt obywatelstwa polskiego z 1939 r. Racje ma były marszałek Sejmu RP Wiesław Chrzanowski, kiedy po manifestacjach w dniu 7 października 2006 r. mówi, że pomiędzy aktualnymi ugrupowaniami politycznymi w zasadzie nie ma różnic co do generalnego celu, są jedynie różnice co do sposobu jego osiągnięcia. Niektórym już się oczy szklą, niczego poza tym nie widząc, do obiecanych przez UE 60 - 65 mld Euro, która to UE ma rzekomo „dać” Polsce, po „dzielnych bojach” Kazimierza Marcinkiewicza. Nie chcą nawet dopuścić myśli, że: nie 60 - 65 mld Euro, a dolarów, i że nie dadzą, a zabiorą - a do tego nie Polacy, a Żydzi. Do tego ma się rozumieć, że w ramach zacieśniania współpracy z Izraelem polski wywiad i kontrwywiad będzie teraz bardzo ściśle współpracował z jego odpowiednikami w Izraelu w ramach zwalczania światowego terroryzmu w imię obopólnych interesów Izraela i Polski. Oczywistym też jest, że wszystko razem musi być ślicznie opakowane w stosowną retorykę narodową i patriotyczną.

No i kto to wszystko ośmieli się skrytykować staje się automatycznie wrogiem obojga narodów, a i można by nawet pomyśleć o nasłaniu wojska, gdyby takich krytykantów znalazło się zbyt wielu, co też niektórzy w ramach profilaktyki już publicznie proponują.

Boguchwała, 08 .10.2006 mgr inż. Józef Bizoń

Imienny szczegółowy wykaz posłów, którzy głosowali ww. ustawę podaję na końcu encyklopedii.

Od red.: Wyniki tego głosowania całkowicie zablokowały polskojęzyczne media. Na szczęście szlag trafił ten parlament, ale wiemy kto imiennie poprał antypolska ustawę.

LISTA NR 13

21.06.2006

Wdzięczni księdzu Czajkowskiemu.

List otwarty

Forum Żydzi - Chrześcijanie - Muzułmanie otrzymało - z prośbą o publikację - list otwarty w sprawie ks. Czajkowskiego. Jak podkreślił jego nadawca Stanisław Krajewski, list nie jest tworem żadnej instytucji, ale oświadczeniem, podpisanym indywidualnie przez ponad 150 osób.

Mamy za co być wdzięczni księdzu Czajkowskiemu.

My, niżej podpisani, chcemy wyrazić publicznie naszą wdzięczność dla ks. Michała Czajkowskiego za liczne słowa i czyny, kazania i gesty, które były dla nas wsparciem, nauką, pomocą. Nasza wdzięczność jest niezależna od tego, czy i w jakim stopniu był on w swoim czasie uwikłany w relację z SB. Wyobrażenie, że coś takiego mogło mieć miejsce, budzi nasz głęboki smutek. Ks. Czajkowski stał się ofiarą tamtego systemu i pozostaje nią do dziś. My zaś wiemy, że niezależnie od tego, co się niegdyś działo, w najróżniejszych sytuacjach mogliśmy mu ufać. To, co nam dał, to, co od niego usłyszeliśmy, nie może być uważane za mniej ważne niż materiały stworzone przez oficerów SB lub pod ich presją. Z pełnym przekonaniem bronimy wartości jego nauczania, które pozostaje aktualne. Mamy za co być mu wdzięczni.

źródło: FORUM: Żydzi - Chrześcijanie - Muzułmanie; www.gazetawyborcza.pl ; www.wiez.com.pl www.racjonalista.pl

Pod listem podpisało się kilkaset osób, których pełen wykaz zamieszczam na końcu encyklopedii.

Od red.:Zapewne sygnatariuszom chodziło o tzw. wartości judeochrześcijańskie tego czołowego judaisty w KK w Polsce. Heretyka i bluźniercy, kłamcy i oszusta, których liczne przykłady wielokrotnie publikowałem. Łącznie ze zdjęciami jego dorosłego już syna z uwiedziona studentką. Był autorytetem takich jak on sam.

LISTA NR 14

kwiecień 2007 r.

List otwarty do Romana Giertycha: wyrażamy nauczycielski sprzeciw

„Nieposłuszeństwo jest prawdziwą podstawą wolności, posłuszni muszą być niewolnicy” - Henry David Thoreau.

Szanowny Panie Ministrze!

Wyrażamy sprzeciw wobec działań Ministerstwa Edukacji Narodowej godzących w takie wartości jak wolność sumienia, tolerancja, otwartość i swobodna wymiana myśli - wartości, które powinna szanować nowoczesna europejska szkoła.

Z niepokojem stwierdzamy, że działania Ministerstwa pod Pana kierownictwem tworzą klimat, w którym promuje się w szkołach jedynie słuszne poglądy, oparte na pseudonaukowych teoriach, populistycznych opiniach i krzywdzących stereotypach. Zabrania się prezentowania odmiennego punktu widzenia.

Przykładem zakaz wstępu do szkół niektórych organizacji - pacyfistycznych, ekologicznych, wolnościowych, prawoczłowieczych itp. - choć działają legalnie i w żaden sposób nie głoszą treści sprzecznych z Konstytucją RP. Zakazy wprowadzane są często przez zastraszonych kuratorów i dyrektorów, którzy bezbłędnie wyczuwają oczekiwania ze strony Ministerstwa.

Innym rażącym przykładem takich poczynań był zakaz korzystania z podręcznika „Kompas” i usunięcie szefa CODN, Mirosława Sielatyckiego.

Ograniczana jest wolność głoszenia poglądów opartych na idei równych praw i wolności oraz niezbywalnej godności każdego człowieka. Zmiany w kanonie lektur i wliczanie oceny z religii do średniej ocen uważamy za przejaw faworyzowania jednej opcji światopoglądowej.

Sprzeciwiamy się ideologicznemu ujednoliceniu polskiej szkoły. Akceptowaniu uczniów i nauczycieli myślących zgodnie z „nową poprawnością” i pozostawianiu poza nawiasem myślących niezależnie. Przypominamy, że ludzie są różni, wierzą w różne prawdy i nie zmienią tego żadne nakazy i zakazy. Różnijmy się mądrze, różnijmy się pięknie Panie Ministrze! Sprzeciwiamy się retoryce nienawiści i pogardy wobec odmienności, której nie sposób zakwalifikować inaczej niż jako agresję słowną - niedopuszczalną zwłaszcza u tych, których zadaniem jest edukacja. Sprzeciwiamy się pozornym reformom oświaty obliczonym na uzyskanie poklasku i zbicie, kosztem uczniów, kapitału politycznego. Za takie reformy uważamy, m.in. wprowadzenie mundurów szkolnych, amnestię maturalną i obowiązek wybierania podręcznika na trzy lata nauki w szkole. Sprzeciwiamy się modelowi polskiej szkoły, z której w świat wyjdzie uczeń pełen uprzedzeń wobec inności, bojący się wyrażania własnych poglądów, idący pokornie i bezrefleksyjnie za głosem większości. Nie tak rozumiemy misję szkoły w Europie, na początku XXI wieku.

Dotychczasowe 4 132 podpisy (na dzień 7.08.2007 r.) źródło: www.protestnauczycieli.pl, Społeczny Monitoring Edukacji www.gazeta.edu.p; www.anglista.edu.pl; oskko.edu.pl; www.naszdziennik.pl;; www.en.znp.edu.pl

Pod listem podpisało się kilkaset osób, których pełen wykaz zamieszczam na końcu encyklopedii.

Od red.: O rety! Choć z zasadniczych ideowych powodów nie przepadam za p. Romanem Giertychem, to w przypadku usunięcia ze szkół "nauczyciela" propagującego wśród uczniów pedalstwo przyznaję mu rację. List podpisały 4 132 osoby - to i tak niewiele jeżeli przyjmiemy, iż ok. 1 proc. obywateli RP kocha inaczej. Znamienne jest też, że znalazły się tam osoby, których pełno także na innych listach, oraz że preferują nowe, lewackie nazewnictwo swoich zawodów: socjolożka, filolożka, biolożka, psycholożka, politolożka.

LISTA NR 15

List otwarty w sprawie wypowiedzi ks. Tadeusza Rydzyka, lipiec 2007 r.

Ks. Tadeusz Rydzyk, w swoich ostatnich wystąpieniach zrelacjonowanych przez środki masowego przekazu, ujawnił swą pogardę wobec bliźnich - zarówno braci i sióstr wyznających tę samą wiarę w Jezusa Chrystusa, jak też braci i sióstr Żydów. Jako polscy katolicy, świeccy i duchowni, wyrażamy moralny protest wobec gorszących wypowiedzi dyrektora Radia Maryja, które określa siebie jako „katolicki głos w Twoim domu”. Boli nas, że pogardliwych i antysemickich wystąpień dopuszcza się reprezentant naszego Kościoła. Taka postawa kapłana jest sprzeczna z Ewangelią miłości, którą głosił Jezus Chrystus. Zaprzecza również nauczaniu Jana Pawła II, który Żydów nazwał „starszymi braćmi w wierze”, a antysemityzm określił jako „ciężki grzech”. Wszystkich, którzy ostatnimi wypowiedziami ks. Rydzyka poczuli się urażeni, chcemy zapewnić o naszej solidarności.

Jednocześnie w poczuciu własnej bezradności apelujemy do kompetentnych władz kościelnych, aby zrobiły wszystko, co w ich mocy, by w przyszłości publiczne wypowiedzi ks. Tadeusza Rydzyka nie podważały oficjalnego nauczania Kościoła na temat Żydów, przedstawionego w dokumentach Soboru Watykańskiego II, w licznych wypowiedziach i gestach papieży Jana Pawła II i Benedykta XVI, a także w liście pasterskim Episkopatu Polski z dnia 30 listopada 1990 r., w którym padły następujące słowa: „Wyrażamy także szczere ubolewanie z powodu wszystkich wypadków antysemityzmu, które kiedykolwiek lub przez kogokolwiek na polskiej ziemi zostały dokonane. Czynimy to w głębokim przeświadczeniu, że wszelkie przejawy antysemityzmu są niezgodne z duchem Ewangelii”.

Pod listem podpisało się kilkaset osób, których pełen wykaz zamieszczam na końcu encyklopedii.

Od red.: Powinno być jako polscy Żydzi i byłoby uczciwie. W końcu oni mają prawo protestować. Nikt nie odniósł się także merytorycznie do wypowiedzi o. Rydzyka. Kłania się Talmud i publikacje setek uczciwych Żydów, zaniepokojonych wzrastającą do nich nienawiścią podgrzewaną przez żydowskich szowinistów. Ponadto krytyczne wobec nich opinie w mediach ojca Rydzyka pojawiają się rzadko, z przytłaczającą przewagą popierania zdominowanego przez Żydów PiS, czy innych całych tabunów starszych barci w niewierze.

LISTA NR 16

Apel Antygony

List otwarty w sprawie dąbrowszczaków

Do opinii wolnego świata i polskich polityków

Warszawa, 17 IV 2007

My, dzieci i potomkowie dąbrowszczaków, ich przyjaciele oraz byli harcerze Jacka Kuronia z drużyn walterowskich, wychowani w poczuciu dumy, że garstka polskich obywateli przedarła się do rozdartej wojną domową Hiszpanii, aby na polu bitwy bronić demokratycznie obranego rządu Republiki Hiszpańskiej, protestujemy przeciwko pociągnięciom polskich posłów wymazującym tych bohaterskich ochotników z historii Polski.

Domagamy się unieważnienia i zaniechania aktów prawnych i administracyjnych podważających ich dobre imię. Minęło siedemdziesiąt lat od wybuchu wojny w Hiszpanii. Wyrażamy oburzenie zastosowaną przez posłów administracyjną metodą narzucania własnej wizji historii, sprzęgniętą z dezawuowaniem ludzi starych i bezbronnych, przekreślającą sens ich życia. Jesteśmy tym zgorszeni. Na myśl o tego rodzaju polityce polskiej ogarnia nas gorycz i niesmak.

Pamiętamy: ochotnicy polscy szli na wojnę hiszpańską pod polskim historycznym wezwaniem bojowym widniejącym wpierw na sztandarach powstania listopadowego w roku 1830, a potem na sztandarach generała Józefa Bema podczas europejskiej Wiosny Ludów: „Za wolność waszą i naszą”. Pamiętamy: ochotnicy polscy szli na wojnę hiszpańską poderwani bojowym wezwaniem europejskich demokratów: No pasaran - nie godząc się na faszyzm w Europie. Pamiętamy: wielcy poeci i pisarze ówczesnego świata: Wystan Hugh Auden, Stephen Spender, Ernest Hemingway, Egon Erwin Kisch, wspierali republikanów. Josif Brodski, kultowy poeta naszego pokolenia, wygnany z ZSRR, laureat Nagrody Nobla, przyjaciel Czesława Miłosza, Zbigniewa Herberta, Audena, Spendera, określił wojnę hiszpańską mianem ostatniej wojny XX wieku o Sprawiedliwe Miasto. Władysław Broniewski przekazał nam patos tamtego czasu w obrazie ostatniego gestu obrońców Madrytu: „w krwi umaczanym palcem na ścianie wypisywali no pasaran”.

Pamiętamy: szukając postaci wzorcowych dla naszego dążenia do wolności w pojałtańskiej Europie XX wieku, ściętej lodem totalitaryzmu i zimnej wojny, na polach wojny domowej Hiszpanii znaleźliśmy emblematyczne dla nas postaci, ludzi, którzy ocalili honor europejskiej demokracji i politycznego idealizmu, i obraliśmy ich sobie na przewodników: George’a Orwella, Simone Weil, André Malraux, Nicolę Chiaromonte.

Hiszpania była podczas wojny domowej poligonem bohaterstwa, ofiarności, odwagi. Nie należy temu zaprzeczać. Także podstępu, zbrodni politycznej, okrucieństwa, podłości. I temu także nikt dzisiaj nie przeczy. Ale Hiszpania współczesna uczy nas czegoś innego - uczy nas, jak żyć po tych strasznych doświadczeniach, w których zwarły się w bezwzględnej walce dwie totalitarne potęgi, wynaturzając interesy republiki, europejskiej demokracji i XX-wiecznego idealizmu politycznego.

Dzisiejsza Hiszpania uczy sztuki przebaczenia, pokazuje drogę, jak godnie i bez rozlewu krwi wyjść z dyktatury. Namysł nad tą lekcją przydałby się naszym posłom. Może by pojęli, że międzynarodowi ochotnicy na frontach hiszpańskiej wojny domowej pierwsi doświadczyli okrutnej lekcji XX wieku w całej jej olbrzymiej skali. Późniejsze koleje ich życia to pouczające memento dla wszystkich, którzy cenią sobie nauki historii. Ta historia i ta bolesna nauka powinny być upamiętniane i szanowane. Nie może być tak, żeby wywalczone przez nas wszystkich swobody polityczne obracały się przeciwko naszym bliskim i były wykorzystywane przez rządzącą koalicję do szargania godności współobywateli.

Polskim posłom przypominamy: wielcy Polacy - Jerzy Giedroyc, Jacek Kuroń, Marek Edelman, Henryk Wujec - ujęli się w roku 1991 za byłymi ochotnikami i napiętnowali akty prawne przekreślające sens życia i walki polskich bojowników w szeregach republikańskiej Hiszpanii w latach 1936-39. Chciano pozbawić ich prawa do dodatku kombatanckiego oraz tytułu kombatanta i prawa uczestniczenia w polskich wojskowych i demokratycznych związkach kombatantów. Garstka tych ludzi jeszcze wtedy żyła. Dzisiaj posłowie wprowadzają przepisy, z których się wówczas pod presją opinii publicznej wycofano.

Wykreślono z historii polskich walk o wolność na pomniku Nieznanego Żołnierza nazwy frontów hiszpańskich, na których polscy ochotnicy oddali życie. Nie wiemy, kiedy to się stało, na mocy jakiego prawa i czyjej kompetencji. Ani rządy Włoch, ani rządy Niemiec nie wykreśliły ze swojej historii swoich obywateli, uczestników wojny hiszpańskiej, ani nie usiłują zatrzeć pamięci o nich, niezależnie od tego, po jakiej stronie walczyli.

Polskie władze znalazły sobie też inną, małostkową i niegodną formę aktywności politycznej: specjalizują się w wynajdywaniu ulic mających za swych patronów bohaterów wojny hiszpańskiej, aby je przemianować. Ani jeden wniosek w tej sprawie nie pochodzi od mieszkańców.

Dla współczesnych demokratów lekcja wojny w Hiszpanii należy do lekcji historii Europy walczącej o wolność z dyktaturą. Bohaterowie tej wojny, którzy stali się jej pierwszymi ofiarami - również. W roku 1996 nowa demokracja hiszpańska pod rządami konserwatywnej partii prawicowej Aznara dekretem królewskim przyznała byłym ochotnikom Brygad Międzynarodowych obywatelstwo swojego kraju. Gdziekolwiek się znajdowali. Podczas kiedy Rzeczpospolita Polska, zamiast uhonorować ich i wynagrodzić wyrządzone krzywdy, wykreśla ich z historii Polski.

Chodzi nam o honor Polski. Dawnych żołnierzy republikańskiej Hiszpanii nie ma już wśród nas. Udało się nam odnaleźć tylko pięciu, w tym jednego w Paryżu i jednego w Szwecji. Emigrowali z Polski na fali kampanii antysemickiej rozpętanej przez polskie władze partyjno-rządowe w roku 1968. Ten, który schronił się we Francji, przebył po wojnie hiszpańskiej obóz nazistowski w Auschwitz. Ten, który dom znalazł w Szwecji, w latach 1952-54 zdążył być torturowany przez polską Informację Wojskową w ojczystym więzieniu. W Warszawie pozostało trzech, najstarszy ma lat 94, czego już nie pamięta; najmłodszy (również w Hiszpanii) liczy sobie obecnie lat 90. Kombatancki dodatek do renty wypłacany tym ludziom nad Wisłą zapewne może poważnie nadszarpnąć dobrobyt polskich posłów i, w rezultacie, budżet polskiego państwa. Potrafilibyśmy wówczas zrozumieć, przynajmniej w tej wymiernej części, przyczyny ich patriotycznego zrywu.

Jacek Kuroń uczył sztuki zrozumienia i wybaczania. I przede wszystkim - wielkoduszności. Kreślimy tutaj swoje nazwiska w proteście przeciwko tej polityce niegodnej, obrażającej nasze rozumienie polskiej racji stanu. Apelujemy do opinii publicznej demokratycznego świata: nie spuszczajcie oczu z tego, co się dzieje w Polsce. W imię waszej i naszej wolności.

Jeśli ktoś spyta, jakim prawem i z jakich pozycji politycznych zabieramy głos, odpowiemy: prawem odwiecznym. Prawem Antygony. Politycy! Zostawcie zmarłych w spokoju. Zajmijcie się waszą i naszą przyszłością.

źródło: „Apel Antygony” ukazał się w „Gazecie Wyborczej”, 25 IV 2007 oraz w „El Pais” 29 V 2007 r.

Wraz z numerem „Zeszytów Literackich” 2007 nr 2 (98) ukazała się broszura z „Apelem Antygony”, wydana staraniem Stowarzyszenia im. Gai i Jacka Kuroniów oraz Fundacji Zeszytów Literackich. Zawiera podpisy złożone do dnia 1 czerwca 2007 r.

Pod listem podpisało się kilkaset osób, których pełen wykaz zamieszczam na końcu encyklopedii.

 Od red.: No to już jest prawdziwa perełka wśród kłamstw, bowiem byli oni żołnierzami Stalina z tradycją Narodu i Wojska Polskiego nie mających nic wspólnego. Badając życiorysy sygnatariuszy oraz przodków, na których się powołują i ich bronią, nawet mnie zaskoczył tak wysoki, bo ok. 90 proc. udział Żydów wśród tzw. dąbrowszczaków. Większość z nich w PRL-u zasłynęła jako stalinowscy zbrodniarze.


następny artykuł »
Przejdź do sklepu
 
A TY JUŻ ODWIEDZIŁEŚ STRONĘ
LESZKA BUBLA NA FACEBOOKU?

APEL DO WSZYSTKICH UCZCIWYCH LUDZI

SZANOWNI PAŃSTWO,

W dniu 20 maja 2014 r. w Sądzie Rejonowym dla m.st. Warszawy na godz. 10.15 w sali 203 miałem wyznaczony termin posiedzenia pojednawczego w sprawie, którą wytoczył mi Stanisław Sołtysiński.
Pod salą Stanisław Sołtysiński bezpardonowo mnie zaatakował, używając przemocy, naruszył moją nietykalność cielesną i spowodował uszczerbek. Był to typowo chuligański wybryk ze strony Stanisława Sołtysińskiego. Stanisław Sołtysiński przybył do Sądu w towarzystwie swoich przydupasów w liczbie dwóch, którzy mogli widzieć to zdarzenie, ale na pewno zrobią wszystko, żeby chronić przed obliczem wymiaru sprawiedliwości swojego pryncypała i mnie oczernić. Wobec tego apeluję do wszystkich z Państwa, którzy byli tego dnia w Sądzie Rejonowym dla m.st. Warszawy i widzieli to zdarzenie, żeby zdobyli się na odwagę i do mnie zadzwonili. Szukam świadków tego zdarzenia.
Z góry dziękuję za pomoc
Leszek Bubel
tel. kom.: 506 219 698




WSTĄP DO POLSKIEJ PARTII NARODOWEJ
LISTA 100 PEDZIÓW I LESBIJEK WG. LESZKA BUBLA
JESTEM HOMOFOBEM
(słowa i wokal Leszek Bubel)
HYMN EMIGRACJI

 
 
MILIONY, MILIONY...
 









ZOBACZ!
Encyklopedia jest stale rozbudowywana
Czekamy na Wasze propozycje Ten adres e-mail jest ukrywany przed spamerami, włącz obsługę JavaScript w przeglądarce, by go zobaczyć

You Tube

 Zobacz! Nasze piosenki i teledyski na portalu YouTube


"Szabas goj"
słowa, muzyka Leszek Bubel


"Hymn kibiców - do boju Polsko"
słowa,muzyka, Leszek Bubel
)


"Polak, Węgier dwa bratanki"
słowa,muzyka, wokal Leszek Bubel


Biało-czerwona krew
Słowa, muzyka, wokal: Leszek Bubel






















Chłopcy silni jak stal
Muzyka: Leszek Bubel

Panie Romanie Wielkiej Polski Hetmanie
Słowa, muzyka, wokal (nr 3): Leszek Bubel

Hymn PolskiejPartiiPrzyjaciół Piwa
Słowa, muzyka, wokal: Leszek Bubel

Najpiękniejsze są Słowianki
Słowa, muzyka: Leszek Bubel

Polska na tarczy  (wymagane konto na YT)
Słowa, muzyka: Leszek Bubel

Jestem homofobem (wymagane konto na YT)
Słowa, muzyka, wokal: Leszek Bubel

Hymn emigracji
Słowa, muzyka: Leszek Bubel

Okupacja – go to hell!
Słowa, muzyka, wokal: Leszek Bubel

Masakra
Słowa, muzyka: Leszek Bubel

Bolek Wałęsa
Słowa, muzyka: Leszek Bubel

Rebe Muchomorek
Słowa, muzyka, wokal: Leszek Bubel

Epitafium dla LPR
Słowa, muzyka: Leszek Bubel

Obrzezaj się
Słowa, muzyka, wokal: Leszek Bubel


J...ać PZPN
Słowa, muzyka, wokal: Leszek Bubel

Do boju Polsko
Słowa, muzyka: Leszek Bubel

Szczerbiec
Muzyka: Leszek Bubel


 

6. płyta LBB do pobrania!

Pobierz wszystkie utwory z 6. płyty zespołu "Leszek Bubel Band" pt. "Życie i śmierć dla Narodu"
Wszelkie prawa zastrzeżone. © www.polskapartianarodowa.org
Odwiedza nas 5 gości