Naszym głównym tytułem prasowym jest ogólnopolski tygodnik narodowy


Posłuchaj
 



TYLKO POLSKA


Oto inne nasze gazety ukazujące się co 2 miesiące, będące aktualnie w sprzedaży:








 
SZCZEGÓLNIE GORĄCO POLECAMY


Linki

Sondy
Którą nację lubisz?
 

Która z partii politycznych ma największy procent mniejszości narodowych
 

Ile osób narodowości żydowskiej mieszka w Polsce?
 

Jaki procent mediów w Polsce jest całkowicie w polskich rękach?
 

Jaki procent prawdy podają media o. Rydzyka?
 

Które media podają prawdę?
 

Cz czytasz gazety redagowne przez Leszka Bubla?
 

Czy w Polsce powinny ukazywać się gazety narodowe redagowane przez Leszka Bubla?
 

Czy Leszek Bubel za wyrażanie swoich opinii powinien pójść do więzienia?
 

Czy w Polsce mamy wolność publikacji i wyrażania opinii?
 

Czy jesteś za ratyfikacją Traktatu Lizbońskiego?
 

Czy w Polsce powinna działać bez prokuratorsko-politycznych szykan Polska Partia Narodowa?
 

Czy wiesz co to jest narodowa opcja?
 

Który utwór z płyty zespołu "Leszek Bubel Band" pt. "Longinus Zerwimycka" jest najlepszy?
 

Który utwór z 3. płyty "Leszek Bubel Band" W hołdzie NSZ pt. "Biało-Czerwona krew" jest najlepszy?
 

Start arrow Partie polityczne w RP arrow NARODOWY PRZEGLĄD PARTYJNY CZĘŚĆ II
NARODOWY PRZEGLĄD PARTYJNY CZĘŚĆ II | Drukuj |
Przedstawiam II część mego dumania nad partyjnym przedwyborczym rozgardiaszem w III/IV RP, ponieważ zebrało się trochę nowych wiadomości i materiałów, które wypada obdarzyć komentarzem i przedstawić Szanownym Czytelnikom. Podumajmy razem, częściej wybuchając zduszonym śmiechem, niż roniąc łzę, bo za bardzo nie ma nad kim.

SAMOOBRONA

Po zamknięciu partyjnego rynku transferowego, zapanował pewien zamęt. Prym wiedzie zdecydowanie Samoobrona, która stała się zsypem nie chcianych gdzie indziej przebrzmiałych gwiazd polityki. Rozrzut jest ogromny - od całkiem niedawno radykalnie narodowego Zygmunta Wrzodaka do cynicznego socjalliberała Leszka Millera i lewaka Piotra Ikonowicza - zajmujących odpowiednio pierwsze miejsca z list Samoobrony w Rzeszowie, Łodzi i Warszawie. Dla nacjonalistów szokiem jest decyzja Wrzodaka, będącego od jakiegoś czasu byłym posłem bez przydziału, którego nie widziały u siebie PiS PSL, Krajowa Partia Emerytów i Rencistów (KPEiR), o LPR nie wspominając. Po wybuchu konfliktu z Romanem Giertychem i opuszczeniu Ligi, Wrzodak założył kanapową partyjkę o pompatycznej nazwie Narodowy Kongres Polski (NKP), której był posłem w Sejmie. Obecnie NKP podpisał porozumienie wyborcze z Samoobroną, co przyniesie możliwość startu spod skrzydeł Leppera kilku działaczy Kongresu z dalszych miejsc. Wrzodakowi marzy się pewnie osobne koło parlamentarne, co stanowi zamysł trudny niczym zdobycie Everestu na bosaka. Samoobrona kiwa się nad przepaścią 5-procent i może wylecieć za burtę sejmowego Titanica, a gdy na nim zostanie, to pewnie w nikłym gronie towarzyszy Leppera. Wrzodak ewentualnie się załapie, lecz sam, bez partyjnych kolegów z NKP. Przy okazji eks-narodowiec (ponieważ tak należy już o Wrzodaku mówić), wygryzł z liderowania na liście w Rzeszowie, szefową podkarpackiej Samoobrony Marię Zbyrowską, która w dowód protestu opuściła partię i publicznie opowiedziała się za głosowaniem na PSL. A więc Wrzodak oprócz opinii współpracownika Millera i Ikonowicza, dorobił się przydomka damskiego boksera, który ekspediuje nagłym ciosem poniżej pasa zasłużone dla Samoobrony panie na deski politycznego ringu.

Koncepcja Leppera zbierania gdzie popadnie zapchajdziur na listy, osiągnęła swoje apogeum w osobie Piotra Ikonowicza. Ten fanatyczny lewak, prowokujący niegdyś na czele bojówkarzy z Polskiej Partii Socjalistycznej zadymy uliczne z młodymi nacjonalistami, ostatecznie zmiękł i siedział na fotelu sejmowym z łaski Socjaldemokracji RP (następnie SLD) w latach 1993-2001. Później czerwony Piotrek wrócił do rewolucyjnego etosu, kierując Nową Lewicą, jak również Towarzystwem Przyjaciół Dąbrowszczaków (tych, którzy w Hiszpanii palili kościoły, mordowali księży i gwałcili zakonnice). Stał się wrogiem „liberała” Millera i ogólnie centrystycznych zapędów w SLD. Obecnie Nowa Lewica Ikonowicza oraz Polska Lewica Millera (w budowie), znalazły pojednanie w Samoobronie, której przywódca jeszcze tak niedawno nie wychodził z Radia Maryja i tworzył „blok ludowo-narodowy” z PiS i LPR. Pewną sensację stanowił rozmówca Ikonowicza w sprawie jego wejścia na listy Samoobrony. Pertraktacje prowadził z nim rzecznik partii i poseł Mateusz Piskorski, znana jeszcze w późnych l. 90. postać subkultury skinhedads, wydawca tożsamościowo-nowoprawicowego pisma „Odala” i członek Stowarzyszenia na rzecz Tradycji i Kultury „Niklot”. Ikonowicz dyskutował więc - we własnym mniemaniu - z „faszystą”, a Piskorski z lewakiem, tak to w tej Samoobronie bywa. Mateuszowi Piskorskiemu bardzo się dziwię, albowiem jego nazwisko w tzw. naszym środowisku coś znaczyło. A teraz co, całą przeszłość wyrzuca on do śmietnika dla kariery? Przykre, przykre...

Na tle socliberałów, lewaków i czerwonych ludowców, znakomicie poczuł się także Zygmunt Wrzodak, jako „prawicowa noga” zlewaczałej do cna Samoobrony. Do kompletu warto nadmienić, iż posłanka Renata Beger po raz wtóry nie potrafiła uczciwie zdobyć podpisów pod swoją kandydaturą, zaś jej ulubiony elektorat to chyba menele pijący bełty pod sklepem. Zygmuncie Wrzodak, wychodzi na to, że więcej charakteru od Pana mają Józef Oleksy i Marek Dyduch, którzy nie chcą firmować partii o tak marnej reputacji. Niech się Pan opamięta i porzuci fałszywą ścieżkę do nikąd z Lepperem, Millerem i Ikonowiczem. W dawniejszych czasach naprawdę darzyłem Pana szacunkiem, a teraz pozostał jeno wstyd.

PiS i PLATFORMA OBYWATELSKA
Wśród tej dwójki transfery zakończyły się umieszczeniem doradcy prezydenta ds. kobiet Nelly Rokity za Jarosławem Kaczyńskim na prestiżowej liście warszawskiego PiS oraz Macieja Płażyńskiego z pierwszego miejsca w Gdańsku. Pani Rokicie portal internetowy prawy.pl, związany z Ligą Polskich Rodzin, Prawicą Rzeczypospolitej i Unią Polityki Realnej, wyciągnął wypowiedź z wykładu na Uniwersytecie Warszawskim „Feminizm po polsku w XXI wieku”, który odbył się 15 marca 2006 r., gdzie Nelly Rokita powiedziała m.in.: „Za komuchów było lepiej - takie były głosy. I możliwe, że dla kobiet to było za komuchów lepiej - bez wątpienia, nawet się zgodzę, że w jakiś sposób tak - aborcja była dozwolona (...)”. Jarosław Kaczyński i p. Rokita uznali to za wypowiedź ironiczną, a premier oskarżył prawy.pl o niepojmowanie podtekstów i ogólne nieuctwo. Ale w rozmowie z „Dziennikiem Zachodnim” z 26. 09. br. Nelly Rokita wyraziła raczej zbieżny z wcześniejszym pogląd o aborcji: „Dzisiaj i zawsze uważałam, że to jest własna decyzja kobiety”. Czyli władza feministki nad własnym brzuchem, bo jak to inaczej rozumieć? Nelly Rokita robi PiS-owi więcej złego niż dobrego, często odruchowo - z powodu nie najlepszej znajomości języka polskiego. Poza tym jest to umiarkowana liberalna feministka, którą ambicja przywiodła do partii Kaczyńskich i na siłę pragnie uczynić z siebie wzorową konserwatystkę i chadeczkę. W końcu od oceny własnej moralności PiS-owcy mają ojca Rydzyka, niech on się martwi światopoglądem pani Rokity.

Do PiS-u dołączył M. Płażyński (marszałek sejmu z ramienia AWS w l. 1997-2001), jeden z trzech tenorów tworzących w 2001 r. razem z Donaldem Tuskiem i Andrzejem Olechowskim Platformę Obywatelską. Nieco później dołączył do tej nieświętej trójcy Jan Maria Rokita. Na tle ambicji Tuska Płażyńskiemu stało się za ciasno na Platformie i opuścił ją. Identyczna historia spotkała Rokitę i Olechowskiego, chociaż ci wegetują jeszcze na obrzeżach PO. Poglądowo Płażyński jest rodzajem Jerzego Buzka, trochę liberał, trochę miękki konserwatysta - jednym zdaniem reprezentuje klasyczne centrum. Nelly Rokita i Maciej Płażyński wielokrotnie twierdzili, iż wchodzą na listy PiS, mając przeświadczenie o powstaniu powyborczej koalicji PO-PiS, co z kolej mocno, bo przedwyborczo, kontestuje werbalnie J. Kaczyński. Jak będzie w rzeczywistości, nie wiadomo. Czy PO-PiS powstanie, czy też są to zapowiedzi rozłamu w PiS-ie, gdyby wybory wygrała Platforma? Odwrotna sytuacja nastąpi, gdy wygra PiS - Tusk się skompromituje, zaś Platfus rozleci, a sieroty po nim pójdą po prośbie do Kaczorów. Niezłym posunięciem taktycznym J. Kaczyńskiego było przyjęcie wyzwania do debaty z Kwaśniewskim. Ludzie posiadają świeżo w pamięci występ Kwasa w Kijowie i jego wcześniejsze napuszczanie Berlina na Polskę w piśmie „Vanity Fair”, co stawiało premiera na z góry lepszej pozycji w dyskusji, a przy okazji PiS i LiD zepchnęli na drugi plan Platfusów i Tuska, którzy jak zwykle przespali świetną okazję ku telewizyjnemu dokopaniu Kaczorom i Kwaśniewskiemu. PO nie pomógł psychopatyczny popis germanofila Władysława Bartoszewskiego, który na konwencji w Krakowie, zapluty wyzywał PiS-owców od „dewiantów psychicznych” i „dyplo-matołków” (mała przesada...).

PiS wyhodował sobie węża na własnej piersi w osobie byłego premiera Kazimierza Marcinkiewicza, który z dalekiego Londynu zapowiedział wsparcie kandydata PO z Krakowa Jarosława Gowina. Gowin, wieloletni naczelny posoborowego „Znaku” i wielbiciel ks. Tischnera, będzie walczył w grodzie Kraka ze Zbigniewem Ziobro, PiS-owską gwiazdą. Marcinkiewicz dostał z łaski partyjnych kolegów znakomitą synekurę w Europejskim Banku Odbudowy i Rozwoju, a teraz odwdzięcza się im czarną niewdzięcznością. Marcinkiewicz również marzy o odgrzaniu pomysłu na PO-PiS; stał się miałkim liberałkiem, zaś w zamierzchłych czasach swej kariery w ZChN-ie, nosił w klapie mieczyk Chrobrego. Droga od wyznawania idei narodowej do suflerowania Gowinowi jest żałosnym końcem eks-premiera.

LEWICA I DEMOKRACI (SLD)
Bez nowych transferów, ale za to z innymi problemami. Szef Rady Programowej i odpowiedzialny za kampanię wyborczą LiD Aleksander Kwaśniewski, wybrał się na Ukrainę, gdzie nie pierwszy raz nadużył wody ognistej. Na nieszczęście udał się w tym stanie do kijowskich studentów Uniwersytetu im. Tarasa Szewczenki, co zarejestrowały kamery. Eks-prezydent kiwał się malowniczo i bełkotał pod nosem złote myśli, zaś młodzież z uciechą robiła zdjęcia na komórkach. Niedługo później na konwencji LiD-u, towarzysze mianowali zaocznie Ola premierem gabinetu cieni, a Marek Borowski sypnął dowcipem (skrót wypowiedzi): „Olo, mordo moja, do 21 października żadnych wyjazdów na Ukrainę!”. Pewnie do tego czasu prezio wytrzyma bez gorzały, lecz przyszłość z takimi przyzwyczajeniami posiada marną. Niespodziewanie występy Ola na Ukrainie potępił Władysław Frasyniuk, lider Partii Demokratycznej-Pedoli - ważnego członu LiD-u. Nawet dość ograniczony Frasyniuk pojął, że Kwas zapaskudza doszczętnie tę resztkę solidarnościowo-korowskiego etosu, który zachował się w LiD-zie. Problem z Kwaśniewskim to nie dekomunizacja, ale dealkoholizacja, co chyba zresztą na jedno wychodzi.

Na Lewicy i Demokratach widać pierwsze pęknięcia, czyżby zapowiedź przyszłego rozpadu? Z pierwszego miejsca na liście SLD w okręgu katowickim, wypadł przewodniczący górnośląskiego Sojuszu Zbyszek Zaborowski, który decyzją naczalstwa z Warszawy musiał ustąpić spadochroniarzowi Andrzejowi Celińskiemu z Socjaldemokracji Polskiej (SdPl - socjal-judeokracji). Zaborowski zrezygnował z kandydowania, a lokalne struktury mocno krytykują centralę. LiD to SLD, oderwana od niego frakcja Bermana-Borowskiego (czyli SdPl), a na dodatek PD-Pedole i pomniejszy plankton w postaci Unii Pracy, Zielonych homoseksualistów i reszty. Wszyscy oni pchają się do parlamentarnych kas i restauracji, a stołków dla posłów jest ograniczona ilość. Do tego LID nie posiada mocnego lidera, szczególnie po ostatnich pijackich wybrykach Kwaśniewskiego. Lewica i Demokraci to ugrupowanie pełne wewnętrznych sprzeczności i z największymi szansami na rozkład.

PSL, LIGA PRAWICY RZECZYPOSPOLITEJ (LPR,PR,UPR)
PSL złowiło na pierwszą pozycję w Warszawie Łukasza Fołtyna, twórcę komunikatora internetowego Gadu-Gadu, co jest sukcesem połowicznym. Ten milioner nie ma zamiaru zostawać członkiem ludowców, deklaruje się zresztą jako kandydat niezależny, pragnąc budowania kolejnej formacji centrolewicowej o roboczej nazwie Polska Socjaldemokracja, która nie chce mieć nic wspólnego z SLD. Sojusz nie podoba się Fołtynowi m.in. dlatego, że nie preferuje homoseksualizmu i pedalskich związków prawnych na taką skalę, jak czyni to lewica w Hiszpanii. Waldemar Pawlak powinien się wstydzić, iż reklamuje w stolicy libertyna, ośmieszając już zupełnie ruch ludowy. Fołtyn wzorem Millera w Samoobronie, uczynił sobie z PSL-u zieloną łajbę dla swych lewicowych ambicji politycznych, co pogłębia tłok w różowym politykierstwie, a istniejące partie nie forsują własnych działaczy, tylko przypadkowe, choć znane postacie w celu uzyskania lepszego wyniku w wyborach. Sytuacja jest podobna do pozyskiwania dobrego piłkarza na dwa mecze barażowe do I-ligi, aby po osiągnięciu awansu zawodnik odchodził lub zakładał własną drużynę. To nabijanie·w butelkę elektoratu i konkurs piękności, zamiast poważnej debaty politycznej.

Popularny ostatnio politolog młodego pokolenia, dr Marek Migalski z Uniwersytetu Śląskiego nie kojarzy fizycznie Łukasza Fołtyna, nie daje mu szans na zaistnienie i nie widzi miejsca dla nowego ugrupowania na zagęszczonej scenie partyjnej, co ujął w prostym zdaniu: „Młodzież klika, ale nie głosuje”. PSL z kolei znowu przybliża się do Platformy i straszy ustami Pawlaka o premierze z nadania PO-PSL. Platfus czeka na wynik kacyków i latyfundystów, bo tylko liczba w granicach 7-8 proc., uczyni z PSL-u w miarę poważnego partnera. Libertyn Fołtyn nie przeszkadza Platfusom, skoro sami forsują na Górnym Śląsku lewicowca i separatystę Kazimierza Kutza.

Koalicja LPR nie przeciągnęła nikogo znaczącego na swoją stronę. Roman Giertych upublicznił za to proaborcyjną wypowiedź Nelly Rokity, co postawiło w niezręcznej sytuacji o. Tadeusza Rydzyka. W Radiu Maryja i w TV „Trwam”, odbywa się nieustanny festiwal wyborczy PiS-u, nawet takiego Joachima Brudzińskiego (sekretarza generalnego partii), który w „Gazecie Wyborczej” z 21.09. br. wymienił jako swoje ulubione autorytety moralne Władysława Bartoszewskiego i Jana Nowaka-Jeziorańskiego. Ojciec Dyrektor obiecał, iż agitacji w jego mediach nie będzie - widocznie żartował.

Trzeba uczciwie przyznać, że hasła wyborcze prawicowego sojuszu LPR są zdecydowanie bardziej prokatolickie i propolskie od wijącego się jak piskorz PiS-u. Liga jest fundamentalnie antyaborcyjna, prorodzinna, przeciwna euro i nowemu traktatowi (uszminkowanej nieco konstytucji) Unii Europejskiej. W polityce zagranicznej LPR pozostaje przy nieosiągalnych hasłach równoprawnego układu wojskowo-politycznego na wzór USA i Izraela, nadal również zachowuje serwilizm wobec Tel Awiwu i tzw. diaspory żydowskiej. O. Rydzyk wolał liberało-chadeków Kaczyńskich (miększych), a nie liberało-chadeków Giertycha, Korwina-Mikke i Jurka (twardszych). Jest to dziwne i karkołomne, chociaż nas - jako nacjonalistów - mało te zagadki obchodzą. Jesteśmy polskimi narodowcami i odrzucamy teorię mniejszego zła. Czy to PiS-owskiego, czy LPR-owskiego, a Samoobronę, Platfusa, LiD i PSL skreślamy na wieki. Jeszcze przyjdzie nasz czas!

« poprzedni artykuł   następny artykuł »
Przejdź do sklepu
 
A TY JUŻ ODWIEDZIŁEŚ STRONĘ
LESZKA BUBLA NA FACEBOOKU?

Ostatnio dodane
APEL DO WSZYSTKICH UCZCIWYCH LUDZI

SZANOWNI PAŃSTWO,

W dniu 20 maja 2014 r. w Sądzie Rejonowym dla m.st. Warszawy na godz. 10.15 w sali 203 miałem wyznaczony termin posiedzenia pojednawczego w sprawie, którą wytoczył mi Stanisław Sołtysiński.
Pod salą Stanisław Sołtysiński bezpardonowo mnie zaatakował, używając przemocy, naruszył moją nietykalność cielesną i spowodował uszczerbek. Był to typowo chuligański wybryk ze strony Stanisława Sołtysińskiego. Stanisław Sołtysiński przybył do Sądu w towarzystwie swoich przydupasów w liczbie dwóch, którzy mogli widzieć to zdarzenie, ale na pewno zrobią wszystko, żeby chronić przed obliczem wymiaru sprawiedliwości swojego pryncypała i mnie oczernić. Wobec tego apeluję do wszystkich z Państwa, którzy byli tego dnia w Sądzie Rejonowym dla m.st. Warszawy i widzieli to zdarzenie, żeby zdobyli się na odwagę i do mnie zadzwonili. Szukam świadków tego zdarzenia.
Z góry dziękuję za pomoc
Leszek Bubel
tel. kom.: 506 219 698




Pamięci Roberta Larkowskiego
WSTĄP DO POLSKIEJ PARTII NARODOWEJ
LISTA 100 PEDZIÓW I LESBIJEK WG. LESZKA BUBLA
JESTEM HOMOFOBEM
(słowa i wokal Leszek Bubel)
HYMN EMIGRACJI

 
 
MILIONY, MILIONY...
 








Ciekawe artykuły
Wiadomości Świat
Paranoje
SPRZEDAŻ WYSYŁKOWA KSIĄŻEK
niepoprawnych politycznie

do pobrania (pdf)




  






ZOBACZ!
Encyklopedia jest stale rozbudowywana
Czekamy na Wasze propozycje Ten adres e-mail jest ukrywany przed spamerami, włącz obsługę JavaScript w przeglądarce, by go zobaczyć


 

POLSKI PUB
TO JUŻ HISTORIA



 
 
You Tube

 Zobacz! Nasze piosenki i teledyski na portalu YouTube


"Szabas goj"
słowa, muzyka Leszek Bubel


"Hymn kibiców - do boju Polsko"
słowa,muzyka, Leszek Bubel
)


"Polak, Węgier dwa bratanki"
słowa,muzyka, wokal Leszek Bubel


Biało-czerwona krew
Słowa, muzyka, wokal: Leszek Bubel






















Chłopcy silni jak stal
Muzyka: Leszek Bubel

Panie Romanie Wielkiej Polski Hetmanie
Słowa, muzyka, wokal (nr 3): Leszek Bubel

Hymn PolskiejPartiiPrzyjaciół Piwa
Słowa, muzyka, wokal: Leszek Bubel

Najpiękniejsze są Słowianki
Słowa, muzyka: Leszek Bubel

Polska na tarczy  (wymagane konto na YT)
Słowa, muzyka: Leszek Bubel

Jestem homofobem (wymagane konto na YT)
Słowa, muzyka, wokal: Leszek Bubel

Hymn emigracji
Słowa, muzyka: Leszek Bubel

Okupacja – go to hell!
Słowa, muzyka, wokal: Leszek Bubel

Masakra
Słowa, muzyka: Leszek Bubel

Bolek Wałęsa
Słowa, muzyka: Leszek Bubel

Rebe Muchomorek
Słowa, muzyka, wokal: Leszek Bubel

Epitafium dla LPR
Słowa, muzyka: Leszek Bubel

Obrzezaj się
Słowa, muzyka, wokal: Leszek Bubel


J...ać PZPN
Słowa, muzyka, wokal: Leszek Bubel

Do boju Polsko
Słowa, muzyka: Leszek Bubel

Szczerbiec
Muzyka: Leszek Bubel


 

6. płyta LBB do pobrania!

Pobierz wszystkie utwory z 6. płyty zespołu "Leszek Bubel Band" pt. "Życie i śmierć dla Narodu"
Wszelkie prawa zastrzeżone. © www.polskapartianarodowa.org
Odwiedza nas 11 gości