SZCZEGÓLNIE GORĄCO POLECAMY


Linki

Sondy
Którą nację lubisz?
 

Która z partii politycznych ma największy procent mniejszości narodowych
 

Ile osób narodowości żydowskiej mieszka w Polsce?
 

Jaki procent mediów w Polsce jest całkowicie w polskich rękach?
 

Jaki procent prawdy podają media o. Rydzyka?
 

Które media podają prawdę?
 

Cz czytasz gazety redagowne przez Leszka Bubla?
 

Czy w Polsce powinny ukazywać się gazety narodowe redagowane przez Leszka Bubla?
 

Czy Leszek Bubel za wyrażanie swoich opinii powinien pójść do więzienia?
 

Czy w Polsce mamy wolność publikacji i wyrażania opinii?
 

Czy jesteś za ratyfikacją Traktatu Lizbońskiego?
 

Czy w Polsce powinna działać bez prokuratorsko-politycznych szykan Polska Partia Narodowa?
 

Czy wiesz co to jest narodowa opcja?
 

Który utwór z płyty zespołu "Leszek Bubel Band" pt. "Longinus Zerwimycka" jest najlepszy?
 

Który utwór z 3. płyty "Leszek Bubel Band" W hołdzie NSZ pt. "Biało-Czerwona krew" jest najlepszy?
 

Start arrow Mossad w Polsce arrow RUCH NARODOWY - KOMPROMITACJA!
RUCH NARODOWY - KOMPROMITACJA! | Drukuj |


RUCH NARODOWY - KOMPROMITACJA!




Artur Zawisza powinien nie tylko zniknąć z życia publicznego, ale po prostu spędzić wiele lat za kratami. I wiem, co mówię. Bo proceder przestępczy, w którym brał i nadal bierze udział uderzył w moją rodzinę.

Za naszą firmę - Tempo Sp. z o.o. wartą w 2010 r. 8 mln zł nie zapłacił byłym udziałowcom (czyli mojej rodzinie) ani grosza. Zarządza spółką o wielkiej wartości, a byli udziałowcy nie otrzymali za swe udziały nic. I z całą pewnością nie jest to wrogie przejęcie, bo o takim można mówić, gdy dzieje się w granicach prawa. A w tym wypadku obce nam osoby, nie będące ani w Zarządzie firmy, ani jej udziałowcami złożyły w KRS w Lublinie sprzeczne z prawem dokumenty, a sąd dokonał wpisu odbierając nam majątek. O wszystkim mój mąż-prezes dowiedział się przypadkowo w banku, gdy chciał złożyć dyspozycję przelewu, ale powiedziano mu, że zmieniono kartę wzoru podpisów i nie jest już dysponentem konta. A tym samym nie jesteśmy już właścicielami naszej firmy. Wtedy na koncie spółki były 4 mln zł. Czysty biznes, prawda?


Wszystkie walne zgromadzenia odbyły się za plecami mojego męża-prezesa. A jedynie Zarząd ma kompetencje do zwoływania zgromadzeń. Nadto w sądzie AZ złożył dokumenty jakoby już 28.10.2010 r. zwoływali walne zgromadzenie, a do 6.11.2010 r. negocjował ze swoją grupą podpisanie umowy notarialnej kupna-sprzedaży udziałów (pismo z 5.11.2010 r.). Nasz mecenas zażądał przedstawienia zabezpieczenia płatności, wtedy kontakt się urwał (nie mieli pieniędzy, by przystąpić do transakcji), więc AZ i jego współpracownicy zaczęli fabrykować dokumenty. To są spółki Zawiszy, te panie to pionki. Proszę zwrócić uwagę, że tytułują nas właścicielami spółki, męża prezesem, chcą nabyć udziały, zakończyć transakcję, podpisać akt notarialny sprzedaży udziałów. A wedle dokumentów złożonych w KRS już byli niby właścicielami spółki. Wygląda na to, że sami od siebie chcieli kupić udziały. Typowy brak panowania nad oszustwem.

Oprócz wymienionych spraw, są jeszcze sprawy pracownicze, o których poniżej.

O naszej sprawie jest cicho, bo AZ i jego ludzie skutecznie uciszają większość dziennikarzy. AZ może wraz ze swoją grupą próbować zastraszać dziennikarzy swoimi wpływami, możliwościami. Nawet dzień przed drukiem dzwonili do lubelskiego dziennikarza, że nie życzą sobie publikacji i co zrobią, jak to pójdzie. Ja się nie boję ich. Ja się jedynie Boga boję. A złodziei, kłamców, oszustów w ogóle. Moim obowiązkiem, jako uczciwego obywatela i katolika, jest zaświadczać o prawdzie. Również dlatego, by AZ nie skrzywdził w podobny sposób innych.

AZ szafuje, że sąd lubelski dokonał wpisu w rejestrze naszej spółki i że potwierdził ich rację, itd. Owszem, ale nie jest to wpis prawomocny. Nasza apelacja złożona 29.03.2011 r. do dzisiejszego dnia nie została rozpatrzona (sic!). Jest jeszcze pozew o uchylenie uchwał, pozew o ustalenie, że nie doszło do zawarcia umowy, sprawy karne, pracownicze, łącznie około 10 spraw. Podkreślam, żadna ze spraw nie jest rozstrzygnięta.

Pewnie zastanawiacie się Państwo, jak do tego doszło. Układy. Lubelski dziennikarz powiedział nam, że byliśmy mocno naiwni sądząc, że służby pozwolą nam wejść do energetyki i czerpać zyski w tej branży (firma nasza miał podpisane umowy na dofinansowanie budowy dwóch bioelektrowni na blisko 20 mln zł). Tak, służby. AZ jest wg niego w nich od lat, i to nie tajnym współpracownikiem, ale na stałej liście płac. Stąd biorą się nasze problemy w sądach czy prokuraturze. Jedno ze śledztw w lubelskiej prokuraturze, kilka lat temu, w sprawie AZ prowadził jego przyjaciel. Efekt? Zostało umorzone.

Zwróciliśmy się w naszej sprawie do wielu organizacji, nie tylko w Polsce. Być może wszystko się skończy w Strasburgu.

Może nie mamy układów, znajomości, ani pieniędzy, bo AZ nas okradł, ale wytrwałości nam nie zabraknie. AZ skrzywdził nie tyle mnie, co moje dzieci. Nie tylko przez to, że pozbawił je majątku (bo w sumie dla kogo człowiek pracuje), a przez to wielu możliwości, ale także może pozbawić je dachu nad głową (wciąż borykamy się z problemami finansowymi, AZ rządzi spółką i jej nieruchomościami, a my spłacamy kredyty za te nieruchomości), spokoju, a nawet dostępu do bezpłatnej opieki medycznej (drań nie dość, że nie wydał nam świadectw pracy, to nie wyrejestrował nas do dziś z ZUS, nie mieliśmy nawet ubezpieczenia zdrowotnego).

Na chwilę obecną sytuacja jest taka, że od dwóch lat nie mamy udziałów w spółce, nie otrzymaliśmy za nią ani grosza. W spółce zgodnie z KW nie ma już za to dwóch nieruchomości, które do niej należały. Wyprowadzili je, dzięki temu mają fundusze na adwokatów i dostatnie życie.

Akt oskarżenia został umorzony, na co złożyliśmy zażalenia. Jaka będzie decyzja? Po tych dwóch latach nic już nas nie zdziwi, to państwo nie działa, a raczej działa gnębiąc słabych i broniąc nawet niezgodnie z prawem silnych, bogatych, z układami. Sprawa jest oczywista, nie można przystąpić do transakcji nie posiadając środków, nie mając nawet zamiaru zapłaty. Potwierdzają to zeznania Az i innych, ale prokurator nie widział przestępstwa. Brak słów.
Anna Maciejewska
Lublin

 Zielony Zawisza, czyli biznes, jak Pan Bóg przykazał

Historia którą chciałbym dziś opisać, na tle tego, czym się ostatnio musimy zajmować, nie jest ani szczególnie interesująca, ani też – co przyznaję z bólem – ja sam nie mam dość kompetencji, żeby cokolwiek stwierdzać tu autorytatywnie. Mimo to czuję się zmotywowany do tego, by się sprawą zająć z dwóch powodów. Pierwszy nazywa się Artur Zawisza, a jak wiemy, wszystko co z tą akurat postacią się wiąże, bardzo nas interesuje. Drugi natomiast z nich to niejaki Michał Maciejewski, człowiek, którego w ogóle nie znam, ale który za to opowiedział mi ową historię i prosił, by nią siebie i innych w miarę możności zainteresować.

Otóż w Lublinie działała sobie swego czasu firma o nazwie Tempo, założona przez Michała Maciejewskiego i kilku jeszcze innych Maciejewskich, jako rodzinny interes. Jakie to były rodzinne powiązania, nie wiem i nie wydaje mi się, żeby to dla nas w ogóle było istotne, natomiast należy stwierdzić, że Maciejewscy mieli ambicję, dla swego dobra i dobra wspólnego, otworzyć lokalnie parę metanowych bioelektrowni. Zarejestrowali więc Tempo, uzyskali właściwe zezwolenia, dobrą opinię środowiskową, przedstawili odpowiednie wnioski do Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej o dofinansowanie, uzyskali z owego Funduszu bardzo wysoką ocenę dla swojego projektu, i wreszcie – co najważniejsze – obietnicę gwarancji finansowych. Kiedy jednak dla tak zwanego ‘domknięcia’ pozostało już tylko znalezienie inwestora, otwarte już linie kredytowe nagle się zamknęły. Mimo zagwarantowanych środków z NFOŚ nikt nie chciał już udzielić Maciejewskim ani kredytu, ani pożyczki, ani w jakikolwiek inny sposób wesprzeć ich projektu.

I wtedy u Maciejewskiego zjawił się przedstawiciel warszawskiej grupy Green Energy Europe Sp. z o.o. i, informując o swoim bardzo poważnym politycznym umocowaniu, zaoferował spółce pozyskanie inwestora dla domknięcia finansowania planowanych budów dwóch bioelektrowni. Jednocześnie jednak przedstawił warunek. Finansowanie będzie możliwe tylko w przypadku sprzedaży spółki, wraz oczywiście z gwarancjami NFOŚiGW w wysokości 20 mln zł owemu inwestorowi i samej spółce Green Energy Europe. Ponieważ jedynym warunkiem, żeby dotacja z NFOŚiGW nie przepadła, było przedstawienie domknięcia finansowania, i ponieważ w wyznaczonym przez NFOŚiGW terminie, z niewiadomych przyczyn Maciejewskiemu nie udało się dla swojego projektu pozyskać innego inwestora poza Green Energy, zmuszony on został do skorzystania z warszawskiej propozycji, i podjął decyzję o potencjalnej sprzedaży spółki, z taką perspektywą, że uzyskane w ten sposób pieniądze przeznaczy na realizację innych ekologicznych projektów.

Z informacji, jakie przekazał mi Michał Maciejewski, wynika, że dalej wszystko poszło już bardzo szybko. Najpierw więc sprawy zaczęły się nagle posuwać do przodu, do tego stopnia szybko, że rozpisano już nawet przetargi na budowę owych bioelektrowni. Jednak już po kilku biznesowych spotkaniach między właścicielami Tempo, a przedstawicielami Green Energy Europe, okazało się, że tajemniczy inwestor na razie się z interesu wycofał, natomiast przedstawił taki oto plan, że najpierw całość kupią warszawiacy, a później warszawiaków spłaci ów dziwny podmiot. Kiedy po chwili wyszło dodatkowo na jaw, że Green Energy nie ma ani ochoty płacić, ani też nie ma za bardzo czym, a co gorsza, nie jest w stanie przedstawić nawet jakichkolwiek gwarancji, Maciejewski nabrał przekonania, że tak naprawdę, nie ma z kim handlować.

Artur Zawisza vel „Zawias”, wiceprezes Stowarzyszenia Związku Narodowych Sił Zbrojnych, „Jojne ”Robert Winnicki, prezes Młodzieży Wszechpolskiej wybrany niedawno z braku innego kontrkandydata czyli w pełni demokratycznie. Marian Kowalski o jeszcze nieustalonym pochodzeniu choć jako były aktywista rebe Janusza Korwina-Mikke był uprzejmy kandydować z ramienia jego partii do Paplamentu Euro-pejs-kiego. Oczywiście jako przeciwnik UE!
Ciekawi nas ile z 8 czy też 20 milionów spółki Tempo, za którą jak dotychczas czyli po prawie 2.5 roku Zawisza jeszcze nie zapłacił, będzie przeznaczony na założony przez nich tzw. ruch narodowy.
Więcej wkrótce, akcja się bowiem rozwija. Przy tej okazji zwracamy się do Czytelników o nowe informacje mogące zlustrować ww.
Niestety, było już za późno. Opierając się wyłącznie na obietnicy sprzedaży, Green Energy Europe po pierwsze, bezprawnie zwołało NWZ Tempo, na którym dokonali zmian w składzie Zarządu, zawiesili Maciejewskiego z funkcji prezesa, następnie dokonali zmian w KRS, dane adresowe przenieśli do Warszawy, zabezpieczyli konta, na których znajdowało się około 4 mln zł, a nawet przejęli internetową stronę firmy, i zaczęli prowadzić już dalsze interesy, jako nowi właściciele. Jak idzie o stronę prawną całego przedsięwzięcia, wszystko również odbyło się błyskawicznie. Wedle relacji Michała Maciejewskiego, wniosek o wykreślenie dotychczasowych udziałowców, wpisanie nowych, zawieszenie prezesa, wykreślenie prokury i przeniesienie siedziby z Lublina do Warszawy otrzymał sędzia w dniu 18.11.2010 r., czyli w czwartek, natomiast już 24.11.2010 r., a więc w środę, referendarz wydał odpowiednie zarządzenie. W dodatku jeszcze ktoś włamał się do lubelskiej siedziby Tempo, skradł całą dokumentację, a na koniec wymienił zamki w drzwiach. Po jakimś czasie w KRS pojawił się nowy wpis, z nową nazwą – Green Energy Europe, została zastąpiona przez czyściutkie Green Energy. Tym sposobem, Michał Maciejewski w ciągu zaledwie paru tygodni stracił dosłownie wszystko.

Dziś sytuacja jest taka, że z jednej strony Green Energy podpisuje umowy, zaciąga kredyty i szykuje się do realizacji projektów zaplanowanych i rozpoczętych przez interes Maciejewskich, natomiast sam Maciejewski stara się dochodzić swoich praw przed sądem, skarżąc warszawskich biznesmenów o wrogie przejęcie. Jak to się skończy? Nie mam pojęcia. Z dotychczasowych doświadczeń wynika, że walka może być długa i bez gwarancji sukcesu. Co gorsza jednak, nie umiem nawet powiedzieć, czy informacje, jakie posiadam, i którymi się tu dzielę, są prawdziwe w całości, czy tylko częściowo, czy może w większości bzdurne i fałszywe.

W końcu, jak mówię, Maciejewskiego nie znam, a i na sprawach związanych z biznesami i ich – wrogimi, czy przyjaznymi – przejęciami się nie znam. Wiem natomiast z całą pewnością, że Michał Maciejewski jest człowiekiem bardzo zdeterminowanym i zdesperowanym, żeby wygrać tę walkę. Nie tylko odnalazł moje teksty w Warszawskiej Gazecie i zgłosił się do mnie z prośbą o pomoc, nie tylko – jak mnie informuje – zwrócił się o pomoc pod wszystkimi możliwymi adresami, ale, jak wynika z otrzymanych przeze mnie dokumentów, prowadzi nieustanny bój o swoją sprawę w lubelskich sądach i w prokuraturze.

I wiem coś jeszcze. Bez względu na to, czy przygoda, która spotkała Michała Maciejewskiego jest skutkiem jego nieroztropności, naiwności, czy głupoty, czy też może tego, że postanowił wejść w interesy z ludźmi bezwzględnymi i podłymi, dla których ktoś taki jak on, to tylko byle jaka stacja na drodze do jeszcze większych pieniędzy, fakt jest oczywisty. On i jego rodzina mieli interes, a dziś go nie mają. Ktoś im ten interes zabrał i wszystko wskazuje na to, że nie zapłacił za niego ani grosza. On i jego rodzina zostali zrujnowani w taki sposób, że ktoś – jak dotychczas, najwidoczniej całkowicie zgodnie z prawem – przejął ich firmę i nie dał im za to nic. Mało tego. Przejmując majątek Maciejewskiego, przejął również nieruchomości, jakie Maciejewscy zdążyli zakupić pod budowę bioelektrowni, płacąc za nie zarówno z własnych oszczędności, jak i z zaciągniętych kredytów. A więc, doszło do czegoś, co dotychczas znaliśmy tylko z bardzo mrocznej literatury i filmu. Człowiek któregoś dnia się budzi, stwierdza, ze nie ma nic, a kiedy się pyta, co się stało, System mu odpowiada, że nie rozumie pytania, bo z jego punktu widzenia nic szczególnego się nie dzieje.

Ja oczywiście jestem pewien, że ci, którzy postanowili robić interesy na biznesie Maciejewskich mają bardzo dużo na swoje usprawiedliwienie. Nie wykluczam nawet, że jakimś niezrozumiałym dla mnie i budzącym moje oburzenie, lecz całkowicie legalnym ruchem, doszło do przejęcia, jakich w dzisiejszych czasach są setki, jeśli nie tysiące. Jednak to co mnie tu interesuje to nie obyczaj, ale fakt. Maciejewscy mieli biznes i mieli majątek, a dziś go nie mają, bo dali go sobie odebrać. I im ten majątek i ten biznes odebrała nie powódź, nie wiatr, nie ogień, ale ktoś bardzo konkretny.

I ja się z tym czuję fatalnie, kiedy nagle dochodzi do tego, że ten film staje się tak realny, że ów człowiek zgłasza się do mnie – zwykłego, biednego blogera, bez wpływów, bez pieniędzy i z bardzo niepewną przyszłością – i prosi o pomoc, a prosząc o nią wpada w taki ton: „Oczywiście dysponuję pełną dokumentacją i chętnie ją udostępnię, bo należy zrzucić maskę pana Zawiszy, który posługując się patetycznymi sloganami, chowając za parawanem patriotyzmu i katolicyzmu, w rzeczywistości bez żadnych skrupułów, posługując się antydatowanymi, sfałszowanymi dokumentami odebrał mi i mojej rodzinie majątek”.

I w ten sposób oto doszliśmy do najważniejszej tu kwestii, czyli do samego Zawiszy. Bo tak, to właśnie on – jak twierdzi Maciejewski – sam Artur Zawisza przyszedł do niego na samym początku i zaproponował ten deal. Jako ówczesny dyrektor Green Energy Europe, a dziś udziałowiec Green Europe. Bo niewykluczone, że to właśnie przez to, że miał do czynienia z Arturem Zawiszą – a więc człowiekiem, z którego postawą polityczną się utożsamiał, polskim patriotą i konserwatystą – Maciejewski postanowił w ten deal wejść. Bo uznał, że kto jak kto, ale Artur Zawisza i jego koledzy go nie oszukają. Bo wreszcie, opisana sytuacja dawałaby nam odpowiedź na niekiedy nurtujące nas pytanie, o jakiej to „wielopłaszczyznowej działalności biznesowej”, mówił Zawisza, po tym, jak postanowił się pożegnać z polityką, ale jeszcze zanim z tą polityką zaczął się na nowo witać.
(fragmenty)
toyah
źródło: Gazeta Warszawska

ZAGADKA
Który to Przemysław Holocher, kierownik  ONR?


Odpowiedź tutaj



« poprzedni artykuł   następny artykuł »
Przejdź do sklepu
 
A TY JUŻ ODWIEDZIŁEŚ STRONĘ
LESZKA BUBLA NA FACEBOOKU?

APEL DO WSZYSTKICH UCZCIWYCH LUDZI

SZANOWNI PAŃSTWO,

W dniu 20 maja 2014 r. w Sądzie Rejonowym dla m.st. Warszawy na godz. 10.15 w sali 203 miałem wyznaczony termin posiedzenia pojednawczego w sprawie, którą wytoczył mi Stanisław Sołtysiński.
Pod salą Stanisław Sołtysiński bezpardonowo mnie zaatakował, używając przemocy, naruszył moją nietykalność cielesną i spowodował uszczerbek. Był to typowo chuligański wybryk ze strony Stanisława Sołtysińskiego. Stanisław Sołtysiński przybył do Sądu w towarzystwie swoich przydupasów w liczbie dwóch, którzy mogli widzieć to zdarzenie, ale na pewno zrobią wszystko, żeby chronić przed obliczem wymiaru sprawiedliwości swojego pryncypała i mnie oczernić. Wobec tego apeluję do wszystkich z Państwa, którzy byli tego dnia w Sądzie Rejonowym dla m.st. Warszawy i widzieli to zdarzenie, żeby zdobyli się na odwagę i do mnie zadzwonili. Szukam świadków tego zdarzenia.
Z góry dziękuję za pomoc
Leszek Bubel
tel. kom.: 506 219 698




WSTĄP DO POLSKIEJ PARTII NARODOWEJ
LISTA 100 PEDZIÓW I LESBIJEK WG. LESZKA BUBLA
JESTEM HOMOFOBEM
(słowa i wokal Leszek Bubel)
HYMN EMIGRACJI

 
 
MILIONY, MILIONY...
 








You Tube

 Zobacz! Nasze piosenki i teledyski na portalu YouTube


"Szabas goj"
słowa, muzyka Leszek Bubel


"Hymn kibiców - do boju Polsko"
słowa,muzyka, Leszek Bubel
)


"Polak, Węgier dwa bratanki"
słowa,muzyka, wokal Leszek Bubel


Biało-czerwona krew
Słowa, muzyka, wokal: Leszek Bubel






















Chłopcy silni jak stal
Muzyka: Leszek Bubel

Panie Romanie Wielkiej Polski Hetmanie
Słowa, muzyka, wokal (nr 3): Leszek Bubel

Hymn PolskiejPartiiPrzyjaciół Piwa
Słowa, muzyka, wokal: Leszek Bubel

Najpiękniejsze są Słowianki
Słowa, muzyka: Leszek Bubel

Polska na tarczy  (wymagane konto na YT)
Słowa, muzyka: Leszek Bubel

Jestem homofobem (wymagane konto na YT)
Słowa, muzyka, wokal: Leszek Bubel

Hymn emigracji
Słowa, muzyka: Leszek Bubel

Okupacja – go to hell!
Słowa, muzyka, wokal: Leszek Bubel

Masakra
Słowa, muzyka: Leszek Bubel

Bolek Wałęsa
Słowa, muzyka: Leszek Bubel

Rebe Muchomorek
Słowa, muzyka, wokal: Leszek Bubel

Epitafium dla LPR
Słowa, muzyka: Leszek Bubel

Obrzezaj się
Słowa, muzyka, wokal: Leszek Bubel


J...ać PZPN
Słowa, muzyka, wokal: Leszek Bubel

Do boju Polsko
Słowa, muzyka: Leszek Bubel

Szczerbiec
Muzyka: Leszek Bubel


 

6. płyta LBB do pobrania!

Pobierz wszystkie utwory z 6. płyty zespołu "Leszek Bubel Band" pt. "Życie i śmierć dla Narodu"
Wszelkie prawa zastrzeżone. © www.polskapartianarodowa.org
Odwiedza nas 17 gości