SZCZEGÓLNIE GORĄCO POLECAMY


Linki

Sondy
Którą nację lubisz?
 

Która z partii politycznych ma największy procent mniejszości narodowych
 

Ile osób narodowości żydowskiej mieszka w Polsce?
 

Jaki procent mediów w Polsce jest całkowicie w polskich rękach?
 

Jaki procent prawdy podają media o. Rydzyka?
 

Które media podają prawdę?
 

Cz czytasz gazety redagowne przez Leszka Bubla?
 

Czy w Polsce powinny ukazywać się gazety narodowe redagowane przez Leszka Bubla?
 

Czy Leszek Bubel za wyrażanie swoich opinii powinien pójść do więzienia?
 

Czy w Polsce mamy wolność publikacji i wyrażania opinii?
 

Czy jesteś za ratyfikacją Traktatu Lizbońskiego?
 

Czy w Polsce powinna działać bez prokuratorsko-politycznych szykan Polska Partia Narodowa?
 

Czy wiesz co to jest narodowa opcja?
 

Który utwór z płyty zespołu "Leszek Bubel Band" pt. "Longinus Zerwimycka" jest najlepszy?
 

Który utwór z 3. płyty "Leszek Bubel Band" W hołdzie NSZ pt. "Biało-Czerwona krew" jest najlepszy?
 

Start arrow Mossad w Polsce arrow ŚMIERĆ KLINICZNA TZW. RUCHU NARODOWEGO
ŚMIERĆ KLINICZNA TZW. RUCHU NARODOWEGO | Drukuj |
„Tak zwanego”, ponieważ po pierwsze, inicjatywa powołania nowej formacji politycznej pod ww. nazwą niejako przykryła „czapką” wszystkie od wielu lat aktywnie działające partie narodowe i stowarzyszenia w liczbie co najmniej kilkunastu. Od 11 listopada 2012 r. w mediach obecny jest wyłącznie tenże „Ruch Narodowy”, w którego skład wchodzi Młodzież Wszechpolska (MW) i Obóz Narodowo-Radykalny (ONR) oraz niesformalizowane na drodze prawnej grupy lokalne. Nieobecne dotychczas w poważnej polityce, ale ich dokooptowanie ma sprawiać wrażenie, że oto następuje zjednoczenie wszystkich narodowców w Polsce. Aby to wzmocnić podłączono kilku wolnych strzelców, w tym byłych posłów, którym dotychczas idea narodowa była zupełnie obca. Ot pojawiła się polityczna koniunktura sprzyjająca wyciąganiu trupów z szafy. Mamy więc do czynienia z koterią, grupą wzajemnej adoracji, a nie zjednoczeniową inicjatywą Obozu Narodowego w Polsce.

Po drugie, przysłowiową „kulą w płot”, było ogłoszenie powstania tzw. „Ruchu Narodowego” bez jakichkolwiek zasad programowych. Takie zasady są warunkiem sine qua non każdej formacji odwołującej się do historycznego dorobku Obozu Narodowego w Polsce i jego głównych organizacji. Mniej zorientowanych w tej materii informuję, że ogłoszenie 11 listopada na zakończenie Marszu Niepodległości hasła walki z pookrągłostołowym układem i pedalstwem i to w obcesowej, prostackiej formie, można jedynie uznać za wiecową paplaninę. Od tamtego wydarzenia minęło pół roku  i nadal nie wiadomo jaki program polityczny ma grupa uzurpatorów. Wodzów ci w niej dostatek a pracoholików brak! Dlatego uważniej przyjrzałem się temu, co publicznie opowiada Marian Kowalski do niedawna rzecznik prasowy ONR, a teraz członek rady decyzyjnej RN.

Po trzecie, w nawiązaniu do powyższego, jest czas, aby przyjrzeć się dotychczasowej działalności politycznej liderów tzw. „Ruchu Narodowego”. Przyjrzeć się i ujawnić, jak w przypadku Artura Zawiszy, kompromitującą go działalność gospodarczą, co było przedmiotem już dwóch obszernych publikacji na łamach tygodnika „Tylko Polska”. Pierwsza to „Zawisza czarny, Zawisza biały”, druga „Artur Zawisza oskarżony”. Inne przykłady publikacji z „T.P.” na temat przywódców tzw. „Ruchu Narodowego” to m.in. „Ruch Narodowy syjonistów-faszystów”, „Obóz Narodowo-Radykalny i jego wódz Przemysław Holocher” czy „Jak obcy wywiad szkolił i finansował działaczy młodzieży Wszechpolskiej i Ligii Polskich Rodzin”.

Po czwarte, pozostałe poza tzw. „Ruchem Narodowym” partie, stowarzyszenia i liczące się grupy narodowe, powinny zacząć ze sobą rozmawiać! Zapomnieć, choć na ten czas, o podziałach i wzajemnych animozjach. Jestem tego orędownikiem. Boję się jednak tego jak Żyd krzyża.

Po piąte, nadal należy publikować materiały dotyczące liderów tzw. „Ruchu Narodowego”.

Istota tych publikacji rozpoczętych na łamach tygodnika w lutym br., a więc dopiero w trzy miesiące po ogłoszeniu powstania tzw. „Ruchu Narodowego” jest ostrzeżeniem sympatyków, potencjalnych szeregowych członków, a także aktywistów tworzących struktury terenowe. Aby ich wybór był w pełni świadomy, jeżeli już zdecydują się wdepnąć w tę zakłamaną „kupę” wzajemnej adoracji z zafajdanymi życiorysami. Mam nadzieję, że nie tylko w mojej ocenie licząca się partia czy też koalicja narodowa, aspirująca do reprezentowania milionów patriotycznych dusz naszych Rodaków, ma być czysta jak łza. Z lustracją polityczną, gospodarczą i narodowościową. Z publikowaniem pełnego dossier przynajmniej liderów i funkcyjnych członków. Nasi Rodacy powinni wiedzieć kogo mają wspierać.

REASUMUJĄC

Uporczywie i niesprawiedliwie przypina mi się łatkę krytyka wszystkiego i wszystkich. Regułą jest, że nie cytuje się publikacji, tylko wali ogólnikami i epitetami tak na odlew bez merytorycznego uzasadnienia. Taka reguła wlewa się w styl walki politycznej stale obecnej u innych. Choćby dla przykładu należy przypomnieć to, co wielokrotnie działo się w PiS. Licznych rozłamów i medialnego obrzucania się błotkiem. Czy ostatnio tego, co się dzieje na linii Ruchu Palikota i SLD w starciu z nowym pomysłem Aleksandra Kwaśniewskiego pod nazwą „Europa Plus”. Niestety, ale wśród narodowców jest jeszcze gorzej. Głównym powodem jest niechęć, wręcz zmowa milczenia, do wspomnianej już i stale przeze mnie postulowanej autolustracji, która jest koniecznością. Co więc tak naprawdę ma nas odróżniać od pozostałych opcji politycznych?

Powszechnie znaną obstrukcją „środowiska” ze strony najważniejszych postaci w Kościele katolickim była lustracyjna działalność ks. Isakowicza-Zaleskiego. Jego książki i setki demaskatorskich publikacji spowodowały jedynie zwarcie szeregów przeciwników lustracji, a sam kardynał Stanisław Dziwisz zakazał mu wypowiadania się w tych sprawach! O agenturze w Obozie Narodowym półgębkiem mówi się od zawsze. Mówi się, ale nikt, oprócz mnie, nic nie robi. Jest to zasadniczy problem, do rozwiązania którego, jako pierwszy i dotychczas jedyny, dałem przykład od lat zamieszczając swoje szczegółowe dossier na stronie www.PolskaPartiaNarodowa.org. Okazuje się, że moja dociekliwość, w tym kto był lub kim naprawdę jest, budzi tylko wrogość oraz rozpowszechnienie oszczerstw i pomówień. Tyle, że nikt nie podnosi, iż nasi poprzednicy - narodowcy ze wszystkich nurtów - byli najbardziej wyniszczaną i mordowaną grupą polityczną. Przeżyło ich tylu i w takim stanie, że żadnemu nie mogło udać się wychowanie choćby kilku swoich następców. W końcu, u zarania III RP, odradzające się partie i stowarzyszenia zwące się narodowymi, były upstrzone UB-ekami lub wręcz zakładane przez nich! Przykłady? Proszę bardzo. Stowarzyszenie Związku Żołnierzy Narodowych Sił Zbrojnych, ówczesne Stronnictwo Narodowe z TW SB i do tego Żydem Bogusławem Jeznachem - obecną gwiazdą kilku „patriotycznych” stron internetowych, gdzie na ich czołówkach publikuje swoje teksty. I nie przeszkadza to innym znanym „narodowcom” publikować obok niego swoich tekstów. Bogusław Rybicki czy Bolesław Tejkowski także TW SB, to jeszcze nie historia. A co najgorsze wychowali tabun zwolenników zatruwających całe środowisko.
Leszek Bubel

Szanowni Czytelnicy!

Zadałem sobie wiele trudu, aby zebrać najciekawsze informacje, uzupełnić je komentarzami i artykułami, a wszystko to dla lepszego zrozumienia tego, co już zaistniało. Nie sądzę, aby to cokolwiek zmieniło, ponieważ znam mentalność polityków działających w myśl pokerowej zasady „ty oszukujesz, ja oszukuję, wygrywa lepszy”. Przy kompletnym etyczno-moralnym ugorze, braku krytycznych publikacji znanych w środowisku publicystów piszących niemal o wszystkim, tylko nie o tym, co się wśród „nas” dzieje. Nic się nie zmieni. I nie trudno odgadnąć, że nagrodą dla milczących postaw ma być lepsza pozycja do rozpoczęcia politycznych karier.



OSKARŻONY ZAWISZA
Artur Zawisza zasiądzie na ławie oskarżonych o czyn z art. 286 w zw. z art. 294 kk, czyli w skrócie oszustwo wielkiej wartości.
Piękny lider RUCHU NARODOWEGO!

Póki co Artur Zawisza nie stawił się już na kilku rozprawach w sądzie!
Oszustwami na skalę ok. 20 mln zł zajmują się już także duże media. Wkrótce „wielkie” medialne BUM!

Mail do pokrzywdzonych przez Zawiszę Ten adres e-mail jest ukrywany przed spamerami, włącz obsługę JavaScript w przeglądarce, by go zobaczyć Udostępnię wszelkie dokumenty, nie wykluczam rozmowy tel. Zawisza powinien w końcu ponieść odpowiedzialność. Ponadto należy uświadomiać ludzi kim on jest.
***
Adam39, 2012.09.23 o 18:59
Przed kilkoma minutami rozmawiałem z moim starszym i wieloletnim kolegą i przyjacielem. Prawdziwym Bohaterskim Żołnierzem NSZ, niezwykle dobrym, mądrym i uczciwym, wiekowym już człowiekiem, znanym bardzo dobrze w środowisku działaczem. Po wojnie szarganym i maltretowanym przez UB, który odsiedział wieloletnie wyroki w najgorszych żydokomunistycznych kazamatach.
Opowiedział mi trochę o ostatnim Walnym Zgromadzeniu Związku Żołnierzy NSZ.
I roli jaką odegrał Zawisza, razem ze swoimi pomocnikami siłowo rozbijając zebranie i nie dopuszczając do jego (Zawiszy Et consortes) rozliczenia finansowego, narzucił następnie swój porządek obrad i przejął władzę na tymże Walnym, mimo iż uprzednio został wykluczony z organizacji za przekręty finansowe. Za wielomiesięczne nieopłacanie czynszu za lokal w Warszawie przy ulicy Mokotowskiej, za co groziła już eksmisja. Oraz nierozliczenie się z dotacji na film w wysokości około półtora miliona złotych.
Dostałem jednocześnie jako sympatyk NSZ, zaproszenie na najbliższe zebranie jednego z oddziałów na terenie województwa warszawskiego.
Pozdrawiam Prawdziwych Polaków
 

Od red.: Powyższe potwierdza się w korespondecji ze Związkiem, Oddział Lubelski, który na informacje o oszustwach i przekrętach finansowych Zawiszy odpowiedział inwektywami. Dobre i to, ponieważ poinformowane o tym pozostałe Oddziały udają, że nic nie wiedzą. Jacy wodzowie taki Związek, zresztą upstrzony komuchami i ubekami, mordercami narodowców.
 

From: Związek Żołnierzy Narodowych Sił Zbrojnych Okręg Lubelski [mailto: Ten adres e-mail jest ukrywany przed spamerami, włącz obsługę JavaScript w przeglądarce, by go zobaczyć ] 5ent: Saturday, February 02, 2013 9:08 AM
To: Tylko Polska
Odp: Oto Obóz Narodowo Radykalny i jego wódz!
Wy komunistyczni prowokatorzy, co tam słychac u braci Jaroszy i u ich wspólników biznesowych mocodawców.
Prosimy nie wysyłać nam tych komunistycznych kłamstw, bo w przeciwnym razie bedziemy zmuszeni podjąć stosowne kroki prawne związane z nękaniem.
Bez wyrazów szacunku

Od:     Tylko Polska
Wysłano: 3 lutego 2013 12: 11
Do:     ‘ZŻ NSZ Okręg Lubelski’
Temat:     RE: Oto Obóz Narodowo Radykalny i jego wódz!
1. A to bardzo ciekawe co napisaliście, widać, że macie gdzieś rzetelne informacje.
2. Z komunizmem nigdy nie mieliśmy nic wspólnego o czym powinniście wiedzieć.
 3. Szkoda, że brak Wam odwagi w podpisaniu się pod wysłanym tekstem.
4. Kroki prawne jak najbardziej wskazane, czekamy!!!!!!!!!!!!!!!
Leszek Bubel


Jak pogodzić syjonistyczne poglądy Artura Zawiszy z polskimi interesami narodowymi wyrażone w wywiadzie udzielonym portalowi psz.pl, cytuję: „Jak z perspektywy dwóch lat ocenia pan decyzję o zaangażowaniu się Polski w interwencję w Iraku?
- Byłem i jestem wielkim zwolennikiem tego zaangażowania. (…) Oczywiście na wojnie jak na wojnie giną ludzie, czasem opinia publiczna może być zdezorientowana, ale przesłanką zasadniczą było to, że braliśmy udział w dziele ofensywnej obrony cywilizacji zachodniej przed zagrożeniem terrorystycznym. Jestem usatysfakcjonowany, że Polska znalazła się wtedy po właściwej stronie; oraz w wywiadzie udzielonym „Dziennikowi” 2.01.2009 r.: „Nie możemy jednak zamykać oczu na to, po czyjej stronie jest racja w tym konflikcie. Tą stroną jest Izrael”. Jak powyższe pogodzić z ideą „Obozu Narodowego”, który zarówno historycznie, jak i obecnie uznaje syjonizm jako wrogi polskim interesom narodowym?
Leszek Bubel
 


CYTATY
Jobbikowanie
Od dawna nawołują do rozprawy z „cygańską przestępczością” i „systemem nazistowskim” Izraela. Ostatnio zaproponowali utworzenie listy Żydów zagrażających Węgrom. Jaki będzie następny krok Jobbiku?
Trzeba zbadać, ilu Żydów jest w naszym parlamencie i rządzie oraz ilu z nich może stanowić zagrożenie dla bezpieczeństwa Węgier – powiedział pod koniec listopada Márton Gyöngyösi, wiceprzewodniczący skrajnie prawicowej partii Jobbik (skrót od Ruchu na rzecz Lepszych Węgier).
W końcu Gyöngyösi to nie byle radykał, głoszący skrajne poglądy na niszowych stronach w internecie. Jest liderem partii, którą dwa lata temu poparło
17 proc. Węgrów, dzięki czemu stała się trzecią siłą w parlamencie.
Sprawca tłumaczy się, że został źle zrozumiany – miał na myśli nie Węgrów żydowskiego pochodzenia, ale ludzi, którzy mają również obywatelstwo Izraela. – Węgry nie powinny się obawiać Jobbiku, ale raczej syjonistycznego Izraela i jego węgierskich sług – twierdzi Gyöngyösi.
To stara strategia Jobbiku. Członkowie partii twierdzą, że nie są antysemitami, tylko sprzeciwiają się polityce Izraela, nie walczą z mniejszością romską, tylko z „cygańską przestępczością”, nie opowiadają się za dyktaturą, ale głoszą, że liberalna demokracja i Unia Europejska nie zdały egzaminu. Jednym słowem Jobbik to nie żadni rasiści, tylko
patriotyczna partia chadecka.
Żyd w Jobbiku
Csanád Szegedi, 30-letni europoseł z ramienia Jobbiku, jeszcze niedawno twierdził, że Żydzi wykupują Węgry, a żydowskie elity artystyczne bezczeszczą symbole narodowe. Nie wiadomo, jaka była jego reakcja, gdy się dowiedział, że sam jest Żydem. Jego babka ze strony matki przeszła przez Auschwitz, a dziadek był robotnikiem przymusowym. Wiosną w internecie zaroiło się od plotek na ten temat. W lipcu Szegedi przyznał, że ma żydowskie korzenie. Spotkał się z rabinem, przeprosił za działania, które mogły obrażać Żydów, i zapowiedział, że odwiedzi Auschwitz.
Na tym jednak sprawa się nie skończyła. W sieci pojawiło się nagranie z 2010 r., na którym Szegedi obiecuje pewnemu człowiekowi przysługi, jeśli ten nie ujawni dokumentów dowodzących żydowskich korzeni europosła. Szegedi musiał zrezygnować ze wszystkich funkcji w Jobbiku i oddać legitymację partyjną. Zachował tylko mandat europosła. – To nie żydowskie korzenie pana Szegedi były przyczyną jego odejścia z partii, ale fakt, że tak długo kłamał w kwestii swego pochodzenia – mówili przedstawiciele ugrupowania.
Na Węgrzech każdy wiedział jednak swoje, bo działacze Jobbiku nie ukrywają tego, co myślą o Żydach. Gdy w 2007 r. prezydent Izraela, Szymon Peres, wygłosił przemówienie, w którym chwalił izraelskich biznesmenów za sukcesy, m.in. na Węgrzech i w Polsce, Gyöngyösi powiedział: – Żydzi szukają okazji, by wzmocnić się poza Izraelem. W ich zachowaniu jest rodzaj ekspansjonizmu. Skoro Peres popiera kolonizację, ludzie uważają, że Żydzi nie są tu mile widziani.
Członkowie partii są również przekonani, że dekadę temu, gdy Viktor Orbán rządził po raz pierwszy, podpisał z Polską i Niemcami tajny pakt, który zapewnia 500 tysiącom Żydów schronienie w razie nagłej potrzeby. Czego konkretnie miałaby dotyczyć umowa ani dlaczego podpisały ją akurat te trzy kraje – Jobbik nie tłumaczy.
Marsze z pochodniami
Noszą białe koszule, czarne spodnie, buty, czapki i kamizelki z rysunkiem lwa na plecach. Ich symbolem są biało-czerwone barwy Arpada, legendarnego założyciela Węgier. Chętnie maszerują niczym wojsko, ale nie są uzbrojeni.
35-letni Márton Gyöngyösi, który nawoływał do sporządzenia listy węgierskich Żydów, ma wykształcenie ekonomiczne, mówi po angielsku i nosi dobrze skrojone garnitury. Pracował jako doradca podatkowy w Irlandii. Jego ojciec zajmował się handlem zagranicznym, więc Márton dzieciństwo spędził w Egipcie, Iraku, Afganistanie i Indiach. Studia skończył w Trinity College w Dublinie.
Popiera nie tylko Palestyńczyków walczących z Izraelem, lecz także Iran, który próbuje zbudować bombę atomową, a jego przywódcy wzywają do wymazania Izraela z mapy świata. – Dla Iranu Węgry są oknem na Zachód – mówił niedawno szef Jobbiku, Gábor Vona, irańskiej delegacji, którą gościł w Budapeszcie.
To on zakładał 10 lat temu Jobbik. Zaledwie 34-letni dziś polityk jest świetnym organizatorem, który doskonale wyczuwa nastroje ludzi – wie, że kupią jego slogany o walce z korupcją, biedą, przestępczością i zachodnimi koncernami.
Inną znaną twarzą partii jest europosłanka, 49-letnia Krisztina Morvai. To urocza blondynka, prawniczka, która studiowała w londyńskim King’s College, a potem dostała prestiżowe stypendium Fulbrighta w USA. Trudno zgadnąć, że jest radykałką, dopóki nie otworzy ust. – Węgry są Palestyną Europy, bo nie chcą się poddać kolonizacji – powtarza. – Zamiast mnie oczerniać, idźcie zabawiać się swoimi obrzezanymi małymi – rzuciła kiedyś do przeciwników.
Newsweek (fragmenty)
NOWA PARTIA NARODOWA?

YouTube (18.12.2012 r.) „Idź pod prąd” TV

- Nie widzę największego sensu prowadzić teraz debat, czy tam Piłsudski był zdrajcą, a Roman Dmowski zbawicielem narodu, czy odwrotnie. Słuchajcie to było 100 lat temu i jestem święcie przekonany, że gdyby Piłsudski żył dzisiaj i Dmowski to razem by nas za takie gadki kopnęli w tyłek, że byśmy się nie pozbierali.
Pojawia się wypowiedź jednego ze współorganizatorów czy współuczestników Marszu (Marszu Niepodległości 11 listopada – przyp. red.), że Piłsudski to bandyta, już żeby odgrzewać te animozje historyczne, no bo wiadomo, że część naszego obozu to bardziej Piłsudski jest tym patronem, a część ma takie endeckie skojarzenia.
- Ja tej wypowiedzi nie słyszałem, ale jeżeli to prawda, to jest to tak głupie i haniebne, że ja nie muszę tego nawet komentować. Przecież w dzisiejszej Rosji nie ma już czegoś takiego, że monarchiści, którzy chodzą na te manifestacje monarchistów, dawny aparat KGB-owski no to oni się zwalczają. Nie, są jakieś skrajne komunistyczne grupki, ale aparat państwa chodzi do cerkwi i spotyka się z potomkami arystokratów i to nie przeszkadza tym dawnym działaczom wywiadu sowieckiego grać na nastrojach narodowych (...)
Wracając jeszcze do wątku polityków z Warszawy, ja podkreślam, nie chciałem nikogo zbytnio obrazić, jedynie chciałem wyczulić na to, że już są młodzi ludzie gotowi do działania, którzy nie są skażeni jakimiś ambicjami, tylko wyznają szczerze idee odbudowy prawdziwego, porządnego państwa polskiego. Co nie oznacza, że ja całkowicie przekreślam możliwości funkcjonowania w polityce osób już znanych. Przecież jak przyjdzie co do czego to i dla pana Szeremietiewa, no przecież widzę możliwość taką i nikogo lepszego nie widzę na stanowisko ministra obrony narodowej, nie mam najmniejszych wątpliwości. Kto potrafi mi zarzucić, że ja np. patrzyłbym z niechęcią, gdyby Janusz Korwin-Mikke został ministrem ds. etatyzacji państwa, lepszego kandydata nie ma i mało tego, ja jeszcze chciałbym zachęcić państwa do takiej dyskusji: Kto ze znanych liderów prawicy, tej pozaparlamentarnej, jaką funkcję powinien kiedyś piastować?
O ile wiadomo, że trzon organizacji o charakterze konserwatywno-narodowym będą stanowili członkowie Kongresu Nowej Prawicy czy ONR-u, czy ugrupowań takich, które mają cele ideowe już jasno zarysowane, to będzie kręgosłup, ale wokół pozwólmy obrastać osobom takim, powiem wprost, które mają bardziej liberalne poglądy, które mają przekonania, że powinno być in vitro, czy inne takie historie. (...)
Byłem kiedyś na spotkaniu przedwyborczym lubelskiej prawicy i jeden z jej przedstawicieli na propozycję dokooptowania do tego komitetu kolejnej osoby zapytał o rodziców tej osoby i dziadków, czy to z dobrej rodziny polsko-katolickiej pochodzi ta osoba, no bo jeśli nie, to nie możemy jej przyjąć do naszego grona. Chociaż ta osoba miała bardzo dobre referencje przez jednego z tych ludzi podawane.
Osoby wierzące powinny zdawać sobie z tego sprawę, że ten nawrócony jest często lepszy.
Musimy ich wołać tutaj i przyciągać, a nie grzebać w życiorysach. Przecież to jest najgorsze co możemy dzisiaj zrobić, to okroić tę naszą partyzantkę. (...)

Od red.: No właśnie, trudno o bardziej klarowne credo koalicji ONR/MW zwanej tzw. „Ruchem Narodowym”. Na autolustrację nie ma co liczyć, a ujawnianie życiorysów to oszołomstwo „niejakiego Leszka Bubla”, jak wypalił heretyk zwany przez siebie pastorem a zarazem redaktor naczelny „Pod Prąd”. Może więc się do woli wlewać w to towarzycho szambo moralne także rodem z bolszewii. Wystarczy krzyczeć „kocham Polskę”. Brakuje tylko fredrowskiego „Zgoda! Zgoda! A Bóg wtedy rękę poda”. Szeregowi członkowie i sympatycy owego potworka tkwią w nim, ponieważ nie rozumieją tego, co ich „guru” opowiada. Zostali urobieni emocjami wiecowych haseł. Bełkot, który głosi Kowalski świadczy o jego poziomie wiedzy i inteligencji. A jeżeli ktoś się z tym nie zgadza, to przypominam, że wśród łotrów i morderców nie brakowało ludzi inteligentnych.

L.B.

PS. Godna uwagi jest fascynacja  M. Kowalskiego Piłsudskim i ogólnie piłsudczyzną czego kontynuatorem jest obecny PiS z „Gazetą Polską”, dlatego poświęcam temu sporo uwagi.

RUCH W RUCHU NARODOWYM
 
Największe szanse na objęcie rządu dusz w nowym ugrupowaniu mają Robert Winnicki z Młodzieży Wszechpolskiej i Przemysław Holocher z ONR. Obaj poczynili już przygotowania. Winnicki, który w niedzielę (21.04.2013 r.) zrezygnował z funkcji prezesa MW (zastąpił go Tomasz Pałasz), przyznaje, że wiąże się to z jego przejściem do Ruchu Narodowego. Wcześniej, bo już w lutym, to samo zrobił Przemysław Holocher; kierownik główny ONR (nowym został Aleksander Krejckant).
Ale i tu chętnych do liderowania jest więcej. Wśród narodowców mówi się, że wpływy przed kongresem próbuje powiększać Artur Zawisza, który po odejściu z PiS, a później z Prawicy Rzeczypospolitej, wciąż szuka miejsca na scenie politycznej.
Tygodnik „Do Rzeczy”

Od red.:  Informacja z końca kwietnia - oto kolejni wodzowie bez biografii. Skąd się wywodzą, z jakich rodzin, itd.? Szczególnie zastanawiający jest kierow-nik główny ONR Krejckant. Kojarzy się z wiadomą nacją. Dlaczego nie przyszło mu więc do głowy, aby wyjaśnić genezę nazwiska i swojego pochodzenia? Póki co udało się nam, choćby częściowo odpowiedzieć na to pytanie. Oto bowiem arcyważna informacja z innego medium:

16 lutego 2013 roku - odbył się nadzwyczajny zjazd ONR, który wybrał na swojego nowego kierownika głównego (prezesa) Aleksandra Krejckanta, a dotychczas pełniącego tę funkcję Przemysława Holochera na honorowego prezesa. Krejckant jest studentem europeistyki na Uniwersytecie Wrocławskim.
 
16 marca 2013 roku - przedstawiciele ONR wzięli udział w marszu słowackich nacjonalistów, którzy oddawali hołd księdzu Jozefowi Tiso, twórcy faszystowskiej Słowacji.
Ks. Tiso pozdrawia.Obok w towarzystwie Hitlera

To jakieś kosmiczne jaja, aby w wieku 25 lat!!! zostawać prezesem
honorowym
Widać zbyt mocno przyspawał się do stołka. Gówniarstwo i zabawa w piaskownicy. Natomiast oddawanie hołdu naziście Tiso, przywódcy marionetkowego państwa słowackiego, które m.in. wzięło udział w agresjii na Polskę we wrześniu 1939 r. to kontynuacja dotychczasowej linii politycznej ONR-u.

Tak, ONR to naziści.


Wracając do Kowalskiego, szczytem jego dorobku życiowego i kariery zawodowej jest stanowisko bramkarza czyli wykidajły w knajpie, w wieku prawie 50 lat! To tyle co osiągnął w zawodowym życiu i taki osobnik predysponuje do bycia liderem RN. Gdzie tytuły, dyplomy, życiowy dorobek, rodzina, wychowane i wykształcone dzieci, czyli skoro chcesz być wodzem partii politycznej, urządzać życie innym, to pokaż jak to zrobiłeś ze swoim. Czy masz się czym pochwalić, skoro chcesz ustawiać innych.
Natomiast Winnicki ma rozgrzebane studia na kilku kierunkach, teraz stop, przerwa, kierunek polityka.
Nomen omen:  Jaruzelski jak Piłsudski
Marsz zorganizowany przez Prawo i Sprawiedliwość  w dniu 13 grudnia 2012 r. (w rocznicę wprowadzenia przez gen. Wojciecha Jaruzelskiego stanu wojennego)  zakończył się przed Belwederem pod pomnikiem marszałka Józefa Piłsudskiego. Jak wiadomo marszałek Piłsudski dokonał w 1926 roku zamachu stanu, w wyniku którego śmierć poniosło ok. 400 osób a 1000 zostało rannych. Uczestnicy marszu uznali za stosowne właśnie pod pomnikiem marszałka-zamachowca odczytać  listę ponad 100 osób, które poniosły śmierć w wyniku stanu wojennego,  winą za to obarczając  gen. Jaruzelskiego.
Obydwaj ci wojskowi mają więc - jak widać -  krew Polaków na swych rękach, z tym, że Piłsudski ma jej czterokrotnie więcej niż Jaruzelski.  Dlaczego więc uczestniczący w pisowskim „Marszu Pamięci” o stanie wojennym  nie oddali także Piłsudskiemu tego, co mu się należy i nie odczytali nazwisk jego ofiar z dnia 12 maja 1926 roku?  Byłoby to wszak oddaniem każdemu z nich tego, co mu się należy.
 Trzeba jednakże  przyznać, że wybór miejsca oskarżania Jaruzelskiego za 100 ofiar stanu wojennego był przez liderów PiS dokonany perfekcyjnie:  jednego zbrodniarza rozliczano przed pomnikiem drugiego zbrodniarza,  mającego na sumieniu śmierć  400 Polaków i okaleczenie 1000 innych.
Tylko czy większość uczestniczących w tej manifestacji  zdawała sobie z tego oczywistego faktu sprawę?
Jano
PiS-owski marsz „Obudź się Polsko” 20 września 2012 r., także w obronie koncesji dla TV TRWAM. Jeszcze wówczas ani PiS ani koszerna „Gazeta Polska” nie przeszkadzała byłemu prezesowi MW Robertowi Winnickiemu. Ot hipokryzja.
Warto dodać, że 2010 r. w obronie krzyża przed pedalstwem i żydokomuną NIE BYŁO NIKOGO, ANI RAZU Z MW I ONR-u. To tylko PPN z młodzieżówką szarpał się z nimi wiele tygodni. Jak widać związki z żydoprawicowym PiS-em były bardzo bliskie.


Jak wynika z porównania tych dwóch zdjęć nawet
wyliniałe logo tzw. „Ruchu Narodowego” wykonane przez jakiegoś amatora nie jest ich autorskim pomysłem. Nagryzmolony po amatorsku rysunek nijak się ma do oryginału na powyższym zdjęciu. Ciekawe, czy ktoś odgadnie skąd został ukradziony pomysł. Jak widać jest też pierwowzór z dziennika „Rzeczpospolita”.



 
PATRIOTYCZNA MASONERIA
Warszawa 11 listopada 2012 r. Jesteśmy świadkami wyścigu z wiązankami pod pomnik pana Romana Dmowskiego. Biorą w nim udział czeredy neofitów narodowych, którzy jeszcze 4 lata temu okazywali wrogość idei narodowej.
Pokutuje dziś wśród części Polaków pogląd, że jedyną siłą zdolną osłabić obecny reżim jest PiS. Ten pomysł, opierający się na wyborze mniejszego zła ćwiczyliśmy już wielokrotnie.
Gdy okazało się, że PiS wygrał wybory, zdał sobie sprawę, że w koalicji z Samoobroną i ludźmi z LPR-u nie da się podpisać Traktatu Lizbońskiego. Przepchnąć ustawy o wynarodowieniu naszych złóż mineralnych itp. Jarosław w tamtych latach miał wykład w fundacji Sorosa (to są jego bracia i przyjaciele), gdzie o tym mówił. Wygrane wybory to był gorący kartofel, który parzył w ręce. Dlatego rozwiązali swój własny rząd.
Oni udawali patriotyzm już w 2005 roku. Nie ma najmniejszych powodów, aby temu dawać wiarę. To są kpiny. Co to jest PiS na przykładzie braci Kurskich. Jeden brat w PiS-ie, a drugi zastępca Michnika w Gazecie Wyborczej. Jak zasiadają razem do Wigilii?
Czy naprawdę chcemy głosić kłamstwa za monarchistami, UPR-owcami, że masoneria rytu szkockiego jest mniejszym złem od masonerii Wielkiego Wschodu? Te dwa typy satanizmu są takie same, co do celu ich działania. Różnią się tylko elektoratami, do których są skierowane ich przesłania. Trzeba jednak wyraźnie podkreślić, że jest to skrajnie niebezpieczna, antypolska i antynarodowa retoryka na tak zwanej prawicy. Można ją tylko porównać ze współczesnym trockizmem na lewicy. Ideologia ta, dla nastawionego patriotycznie Polaka może wydawać się ponętną.
Kaczyńscy są dobrymi uczniami Jana Józefa Lipskiego. Nie tylko trzymał ich na swoich kolanach odwiedzając swoją sekretarkę, ich matkę, w ich domu. Razem zakładali KOR.
W „Głosie” Macierewicza po planowym odsunięciu się Michnika pisał zarówno Jan Józef Lipski polityczny ojciec chrzestny braci Kaczyńskich, ale i Jarosław Kaczyński i pan Macierewicz. Synowie chrzestni Jana Józefa Lipskiego rozeszli się po wszystkich stronnictwach, od lewa do prawa. Pamiętajmy jednak zawsze, że to są bracia. Sam Lipski był masonem nad masonami, który potrafił prowadzić uczniów skupionych wokół nawet pozornie krańcowo opozycyjnych wobec siebie stronnictw.
Niestety, jesteśmy w tym względzie nie dość wyedukowani, bo mistrz Stanisław Krajski nie chciał dostatecznie wyczerpać swych rozważań nad masonerią, a może nawet zrobił to celowo, uległszy czarowi jednej z jej odmian.
Idea narodowa, przyciąga najlepszy element, dla którego naród jest jak rodzina, a państwo jak dom, z urządzeniami, które tej rodzinie mają służyć. Tu nie mam mowy, aby ktokolwiek, nawet mniejszości, czy innowiercy mogli czuć się zagrożeni. Jedyne to, czego się od nich żąda, to to czego się żąda od każdego obywatela. Lojalności wobec gospodarza. Dlatego nie rozumiem ostracyzmu z jakim jest traktowana idea narodowa nawet przez środowiska niby to patriotyczne.
To jest nieuczciwe. Każdy człowiek rodzi się narodowcem, bo to jest naturalne. Dlatego uzasadnione podejrzenia musi budzić wrogość wobec tej idei.
Niestety trzeba tu wyraźnie powiedzieć, że o naturalnej sile, jaką mogą dysponować środowiska narodowo-katolickie, od zawsze zdawali sobie sprawę masoni. Wiedzieli, że nie wykarczują tych najsilniejszych naturalnych nurtów opierających się na najsolidniejszych fundamentach: Bogu i Narodzie, z którym jego członkowie czują związek jeszcze głębszy i szerszy niż z własną matką i ojcem. Związek rozciągnięty wstecz, do pokoleń przodków, ale i związek, który każe im myśleć o życiu pokoleń przyszłych.
Dlatego uznając, że sama walka wprost jest nieefektywna postanowili przejąć kontrolę nad tego rodzaju środowiskami.
Jakimś zobrazowaniem tej myśli może być przykład, że Polska w Unii Europejskiej mogła zaistnieć w głowie tak zwanego „państwowca”, czy „niepodległościowca”.
Nie mogła taka myśl zaistnieć w głowie narodowca. Narodowiec nie może uważać, że można puścić w skarpetkach przyszłe pokolenia, dla zaspokojenia aspiracji jakiejś międzynarodowej tajemniczej grupy i jej ponadnarodowej idei.
Niestety, ale w ogłoszonej deklaracji ideowej tzw. „Ruchu Narodowego” o UE nie ma ani słowa. Co też nie dziwi, jeżeli dostrzeżemy życiorysy ich liderów.
Piotr Jaroszyński
 
 

MARIAN KOWALSKI BYŁY RZECZNIK PRASOWY OBOZU NARODOWO-RADYKALNEGO KOMPROMITUJE TZW. „RUCH NARODOWY”

Nie bardzo wiadomo w czym to obecny ONR jest radykalny. Zawłaszczając historyczną nazwę przez wąską grupę osób, które z racji wieku, a także rodzinnego pochodzenia mają tyle wspólnego z przedmiotowym ONR-em, co policyjna pała z kombajnem. Dokumentuje to publikacja pt. „Zasady Programu Narodowo-Radykalnego” z 1937 r. (patrz TUTAJ).

Zapowiadana walka z szerzącym się pedalstwem czy też pookrągłostołowym, nadal rządzącym Polską, układem, to przecież zawłaszczenie pomysłów licznych zarówno małych, jak i dużych partii. W stronę jakiego radykalizmu zmierza obecny ONR, jako jeden z głównych udziałowców tzw. „Ruchu Narodowego”?  Pytań sporo, postaram się na nie odpowiedzieć cytując fragmenty wypowiedzi Mariana Kowalskiego.  Przypominam o choćby już kilkuletniej bliskiej współpracy z Bolesławem Szenicerem i jego grupą skupioną w Gminie Starozakonnych RP, z którą od ponad 5 lat wydaję gazetę „Co z tą Polską?”. Nie mam zatem żydożerczych obsesji. Przypisywanych mi fobii wobec wszystkich Żydów i ich poczynań. Walczę o polskie interesy nie jako „antysemita”, tylko krytyk każdej nacji, jeśli takowa nam szkodzi. Nie moją winą jest to, że wśród Żydów najwięcej jest wrogów Polski. No i że wszędzie ich widzę! Tym wszystkim odpowiadam, że gorzej jest z tymi, którzy ich nigdzie nie widzą i nie mają odwagi, ani koniecznej do tego uczciwości, aby nagłaśniać prawdę o nierównoprawnych relacjach polsko-żydowskich.

Oto mam przed sobą dwumiesięcznik „POD PRĄD” NR 12-1 (Grudzień 2012-Styczeń 2013). O tyle istotnym, że stałym publicystą tego pisma jest Marian Kowalski – były rzecznik prasowy ONR, a obecnie członek Rady Decyzyjnej Ruchu Narodowego. W stopce redakcyjnej jako wydawca podany jest: KOŚCIÓŁ NOWEGO PRZYMIERZA W LUBLINIE; redaktor naczelny: PAWEŁ CHOJECKI, zwący siebie także… pastorem, protestanckim.
Korzystając z tej okazji przybliżę Czytelnikom czym był i jest nadal ten heretycki dziwoląg oraz jego przymierze polityczne i finansowe z… Izraelem. Co też w wielu publikacjach tego pisma ma swoje odniesienia. Zresztą już nad samą stopką znajduje się taka oto puenta wieńcząca artykuł pt. „SPOSÓB NA DEMOKRACJĘ”. Cytuję:

„Według „Small Arms Suryey 2007” pod względem ilości broni palnej w rękach prywatnych Polska zajmuje 142. miejsce na świecie (nawet po uwzględnieniu ok. 200 tys. szt. broni nielegalnej). Co gorsza, przeciętny Polak nie czuje już z tego powodu zbytniego dyskomfortu. Uczyniono z nas naród niewolników i tchórzy. Gdy kiedyś Żydzi znaleźli się w podobnym stanie, Bóg powiedział do nich:
Przekujcie swoje lemiesze na miecze, a swoje sierpy na oszczepy! Kto słaby, niech mówi: Jestem bohaterem! (Joel. 3:15)”.
 
Na kolejnej 8 stronie zamieszczono tekst pt. „Dlaczego Polacy NIE MOGĄ MIEĆ BRONI”. znajduje się w nim taka oto perełka i choć historycznie ciekawa, to ponownie z Żydami w roli głównej. Co jest elementem nieskrywanej żydofilii protestanckich heretyków. Cytuję:

„Przepisy III RP dla Polaków w sprawie posiadania broni są bardziej restrykcyjne niż hitlerowskie dla Żydów.
Regulacje przeciw posiadaniu broni przez Żydów
Na podstawie § 31 Ustawy o Zjednoczeniu Austrii i Niemiec z 13 marca 1938 oraz § 9 dekretu Fuhrera i Kanclerza w sprawie administrowania obszarami niemieckich Sudetów z 1 października 1928 r. nakazuje się co następuje:
1. Zakazuje się Żydom nabywania, posiadania oraz noszenia broni palnej i amunicji jak również pałek i broni białej. Osoby posiadające broń i amunicję mają natychmiast oddać ją w ręce miejscowych przedstawicieli policji.
2. Broń i amunicja znaleziona w posiadaniu Żydów będzie skonfiskowana na rzecz rządu bez prawa do odszkodowania.
3. Minister Spraw Wewnętrznych może uczynić wyjątek od zasady z § 1 wobec Żydów obcej narodowości. Władzę tę może przekazać innym instytucjom państwowym.
4. Ktokolwiek celowo bądź przez zaniedbanie złamie postanowienia § 1 będzie ukarany więzieniem lub grzywną. W szczególnie poważnych przypadkach karą będzie uwięzienie na okres do lat pięciu (…)
5.  Postanowienia niniejsze obowiązują na terenie Austrii i obszarów Sudetów niemieckich.
Berlin, 11 listopada 1938,
Minister Spraw Wewnętrznych Frick”.

Kontynuując ten dominujący żydowski wątek na łamach pisma warto zacytować fragmenty z obszernego dwustronicowego wywiadu pt. „Protestantyzm spowodował, że nie myślę stadnie”. Z Cezarym Gmyzem, byłym dziennikarzem „Rzeczpospolitej” i „Uważam Rze” (czyli autorem słynnego artykułu opublikowanego w „Rzeczpospolitej” pt. „Trotyl we wraku Tupolewa”), rozmawia Eunika Chojecka. Cytuję:

 
Cezary Gmyz
„Jest Pan jednym z niewielu polskich protestantów, którzy udzielają się w życiu publicznym. Jak jest Pan odbierany przez tzw. Polaków-katolików?
Bardzo wcześnie przestałem mieć problemy z byciem protestantem, wręcz traktuję to jako wartość. Pamiętam z dzieciństwa jedną sytuację - moja bardzo pobożna i bardzo mądra babcia, protestantka, tylko raz w życiu na mnie wrzasnęła. Kiedyś przyszedłem do domu i powiedziałem o kimś: „Porządny człowiek, ale katolik”.
Ma Pan również wysoce pozytywny stosunek do Żydów. Według Pana Polska powinna w jakimś stopniu wzorować się na Izraelu. Czy takie poglądy nie są przeszkodą w relacjach z niektórymi ludźmi?
Często publicznie deklaruję, że Izrael powinien być dla nas wzorem. Moja mama chodziła do klasy prawie z samymi Żydami, którzy w większości w latach 50. i 60. opuścili Polskę i znaleźli się w Izraelu. Jej przyjaźnie przetrwały do końca życia. Byłem w Izraelu. Jest to kraj, który zrobił na mnie największe wrażenie spośród państw, które odwiedziłem. Po pierwsze dlatego, że pomimo niewielkich rozmiarów terytorialnych jest potężnym państwem, po drugie, chyba dla każdego chrześcijanina pobyt w Ziemi Świętej jest czymś, co chwyta za serce. Jeśli chodzi o stosunek do Żydów, mamy w Polsce do czynienia z dziwną sytuacją. Przyjaciele państwa Izrael są dzisiaj po prawej stronie, w obozie konserwatywnym, a ludzie, których uważam za antysemitów, są lewakami. Są to lewacy wspierający często ugrupowania o charakterze terrorystycznym. Uważam, że skoro łączy nas z Żydami tysiącletnia historia, to mamy wręcz obowiązek współpracować z państwem Izrael.
Współpraca Olga Gazda,
Marzena Chojecka”.

No cóż, jasne credo i nie ma co się rozwodzić nad durnością tej wypowiedzi z pozycji syjonistycznych. Nie ma ani jednego pozytywnego przykładu współpracy z państwem Izrael. No chyba, że jej wzorem ma być lizanie tyłków przez „nasze” pseudoelity. Rozwinięciem powyższych rewelacji jest obszerny artykuł samego redaktora naczelnego – pastora Pawła Chojeckiego, pt. „FAŁSZYWA NUTA RUCHU NARODOWEGO”. To kolejny po Rafale Ziemkiewiczu neokonserwatysta (chrześcijański syjonista) kształtujący ideowe założenia powstałego tzw. „Ruchu Narodowego”. Cytuję:

„(…) Wiem jednak, że wrogowie Polski już dawno zainstalowali w szeregach narodowców przeróżnych kretów, śpiochów i pożytecznych idiotów, którzy mają za zadanie sprowadzić ten ruch na manowce.
Próba przejęcia narodowej młodzieży przez wielkiego szkodnika prawicy spełzła na niczym, więc sfrustrowany Janusz Korwin-Mikke demonstracyjnie się obraził i powrócił do atakowania narodowców. To niebezpieczeństwo udało się narodowcom w porę rozpoznać. Czy jednak poradzą sobie z następnym, dużo poważniejszym? (Od red. T.P.: Powinien wiedzieć, że było odwrotnie. Więcej na s. 12).
Ruch narodowy ma złą passę - za przedwojenną przeszłość, za podziały Dmowski/Piłsudski, za kojarzenie z faszyzmem, za hasła w rodzaju „Wielka Polska katolicka” i oczywiście za antysemityzm. Wszystkie te czynniki zostały użyte po 1989 roku do skompromitowania ruchu narodowego, czego symbolem są listy „prawdziwych nazwisk” niejakiego Leszka Bubla. (…)”.

No i pojawia się wreszcie wypowiedź chlastająca moją bezkompromisową i osamotnioną walkę o szeroko pojętą lustrację. I to w stylu „niejakiego Leszka Bubla”. No ale zjudaizowany heretyk może tak sobie pisać. To wówczas gwiazda prawicowych mediów. Dalej jest jeszcze ciekawiej. Cytuję:

„(…) we współczesnym świecie poprawności politycznej i przemocy medialnej ze strony pewnych środowisk żydowskich, jest to prosty sposób na kompromitację każdej inicjatywy. Dlatego właśnie Orban bardzo szybko i zdecydowanie odpowiedział na prowokację ze strony pseudoprawicowego Jobbiku, by sprawdzać narodowość węgierskich posłów. W momencie, gdy Węgry toczą nierówną walkę z UE i MFW, gdy szykują zmianę ordynacji wyborczej dającą szansę na stabilizację polityczną państwa, inicjatywa deputowanego Jobbiku nie może być odczytana inaczej, niż jako inspiracja wrogów Węgier ubrana w szatki patriotyzmu. To samo robią dziś wszyscy, którzy w Polsce odgrzewają antyżydowskie resentymenty. (…)”.

Ów pseudoznawca świata polityki pewnie nie wie, iż węgierski Jobbik ma dzięki swojej bezkompromisowej postawie reprezentację parlamentarną z dziesięcioprocentowym wynikiem wyborczym. Natomiast wspomniana głośna inicjatywa przyniosła mu natychmiastowy wzrost poparcia do… 16 proc.! Nawet Węgrzy, mający w swoim historycznym dorobku kolaborację z hitlerowskimi Niemcami, mają dosyć destrukcyjnej przewodniej roli wiadomej nacji we wszystkich dziedzinach ich życia. Ponadto, wreszcie dotarło do nich, że można się skutecznie wypiąć na dyrektywy i krytykę żydolewackich unijnych notabli. Narodowy a nie prawicowy Jobbik zdobył poparcie o jakim narodowcy w Polsce mogą pomarzyć. Jest jednak przykład ze strony węgierskich bratanków, jaką drogą powinniśmy iść, aby być skutecznymi. Dla mnie, „niejakiego Leszka Bubla”, to nic nowego. No i ostatni, wieńczący te antypolskie wypociny cytat:

„(…) Tak, tak! Pozostają nam tylko Żydzi! Izrael to w obecnej chwili jedyne mocarstwo zainteresowane silną Polską i silnym blokiem państw postjagiellońskich.
Wspierając silny blok jagielloński, Izrael zyskałby narzędzie wpływu/szantażu na swoich wielkich wrogów/sojuszników Rosję i UE. Co więcej, taki sojusz nie jest egzotyczny - łączą nas nie tylko interesy geopolityczne, ale też bliskość geograficzna, interesy gospodarcze, więzy historyczne, kulturowe, a nawet językowe, wspólnota losu (o tym więcej pisze Dawid Wildstein w „Nowym Państwie” w tekście „Odradzanie z popiołów”) oraz dobra tradycja współpracy przedwojennej (wsparcie WP dla patriotów żydowskich z „Betaru”) oraz wspólnej walki z Niemcami.
By te wszystkie interesujące wizje miały szansę się spełnić, musimy wrócić do wzajemnych relacji polsko-żydowskich, które obrazowo przedstawił Adam Mickiewicz w postaci Jankiela („Żyj i wojuj, o ty nasz!...” Mówiąc, ciągle szlochał, Żyd poczciwy Ojczyznę jako Polak kochał! Dąbrowski mu podawał rękę i dziękował)”.

Od braku realizmu oraz z głupoty autora tych słów można dostać zajadów ze śmiechu. Co też najlepiej spuentować innym przykładem z twórczości Adama Mickiewicza pt. „Pchła i rabin”:

PCHŁA I RABIN
Pewny rabin w Talmudzie kąpiąc się po uszy,
Cierpiąc, że go pchła gryzła; w końcu się obruszy:
Dalej czatować, złowił. Siedzi przyciśnięta,
Kręci się, wyciągając główkę i nożęta:
„Daruj, Rabi, mądremu nie godzi się gniewać:
Potomkowi Lewitów możnaż krew przelewać?”
„Krew za krew! - wrzasnął Rabin - Belijala płodzie!
Filistynko, na cudzej wytuczona szkodzie!
Mrówki snują szpichlerze; pracowite roje
Znoszą miody i woski, a trucień napoje:
Ty się jedna śród ludzi z liwarem uwijasz,
Pijaczko tym szkodliwsza, iż cudze wypijasz”.
Zakończył, i gdy więźnia bez litości dłabi,
Pchła konając pisnęła: „A czym żyje rabi?”


Kolejne dwie strony pisma zajmują przedruki publikacji wspomnianego Dawida Wildsteina, syna Bronisława, kuzyna Pawła – PRL-owskiego pułkownika WP, szefa ówczesnej Gminy Żydowskiej w Polsce. Polakożercy i syjonisty, który stawał przeciwko mnie jako świadek oskarżenia w jednym z moich zwycięskich procesów sądowych. Dawid Wildstein to jeden z czołowych publicystów „Gazety Polskiej” i jej przybudówki zwanej „Codzienna”. Replikuje on wcześniejszą wypowiedź redaktora Rafała Ziemkiewicza takimi oto słowami:
 
 
Dawid Wildstein
„Dawid Wildstein do Rafała Ziemkiewicza
Przykro mi Rafale, naprawdę przykro.

Z zadziwieniem obejrzałem Twój wykład, Rafale Ziemkiewiczu, który wygłosiłeś w Szczecinie w Klubie 13 Muz
(5 grudnia 2012 r.). Tym bardziej byłem zdziwiony, ponieważ wydaje mi się, że stoi on w sprzeczności z tym, co dotychczas prezentowałeś i czym mi imponowałeś. Cóż, wielu rzeczy się z Twojego wykładu dowiedziałem. Nie tylko o historii Polski, ale co gorsza o części swojej krwi. Dowiedziałem się, że międzywojenni Żydzi, w tym moi przodkowie na wyższych uczelniach, to była skorumpowana sitwa zdegenerowanych karierowiczów. Dowiedziałem się, że cudowna endecja była wolna od wszelkiego rasistowskiego zła, a jak już robiła coś źle, to z przymusu społecznego. Dowiedziałem się, że źródłowe teksty skrajnych endeków, które sam czytałem, i które operowały wobec Żydów rasistowskimi kategoriami, to wymysły salonu. Ogólnie, Rafale, kiepsko się poczułem (…)
I właściwie już zaczynamy je powtarzać, co obserwuję ze zdumieniem. Niedawno na portalu wPolityce.pl ukazał się skandaliczny tekst Wasiukiewicza („Wojna religijna Palikota oraz kabalistyczne czary-mary w Sejmie i Belwederze”) o ceremonii zapalenia świateł chanukowych w Sejmie. (...)
Abstrahuję tu też od faktu, że śp. prezydent Lech Kaczyński był zwolennikiem tych, jak to określa Wasiukiewicz, guseł w Sejmie.
Mogę powiedzieć tylko, że byłem, jestem i będę prawicowy. It’s obvious. To na prawicy znalazłem szacunek do tego, w co wierzę i co kocham. Pokorę wobec tradycji i transcendencji. Z taką prawicą iść będę zawsze, nie z chłopcami od lewackiej dekonstrukcji... Ale z prawicą, która jest palikociarnią a rebeurs? Z prawicą porównującą studiujących Żydów z międzywojnia do skorumpowanych sitw PRL-owskich? (Źródło: Forum Żydów Polskich)”.
No cóż, Czytelnicy tygodnika „Tylko Polska” są zbyt dobrze oczytani, abym udowadniał kłamstwa Wildsteina. Zwie się on prawicowym konserwatystą! Zresztą całe to konserwatywne towarzycho płodzi w podobnym stylu. Natomiast sam Ziemkiewicz, nawet jako zwolennik polityki Izraela, potrafi jednak zwać się  „nowoczesnym endekiem” i wyłożyć choć trochę prawdy historycznej. Co też nie zdarza się jego adwersarzom w tym także redaktorowi naczelnemu „Pod Prąd” udzielającemu rad tzw. „Ruchowi Narodowemu”.
Ponadto sam Rafał Ziemkiewicz nie raz już zaplątał się w swojej publicystyce, np. tekstem pt. „Antysemici won z prawicy”. Dobrze, że na prawicy, bo wśród narodowców normą powinno być pisanie o żydowskim szowinizmie i kłamstwach, bo niby kto to ma robić? No i ostatnia istotna uwaga, że za taki tekst, który chlasta Wildstein, ja przez Żydów i ich wasali jestem częstowany epitetami. Oto paranoja! Tenże numer pisma wieńczy felieton Mariana Kowalskiego, z którego warto zacytować najistotniejszy jego fragment!
 
Korwin-Mikke i Kowalski
„DEMOKRACJA jak święty Mikołaj OKIEM NARODOWCA
Gdy rozstałem się ostatecznie z Unią Polityki Realnej i Januszem Korwin-Mikkem, miałem poczucie ulgi i ogarnął mnie błogostan. (…)
Uległem pokusie przejrzenia stron organizacji, które mają przechlapane i straszy się nimi TVN-owskie dzieci. Jedna deklaracja ideowa zajęła mnie dłużej i spowodowała, że zdecydowałem się dołączyć do jej krzewicieli. Była to deklaracja ONR-u. Nie było tu nic o Żydach, masonach ani o międzynarodowym spisku cyklistów, a jedynie zakwestionowanie boskości demokracji. Pomyślałem, że muszą tu być fajne chłopaki (dziewczyny pewnie też), z którymi „da radę”. Nie musiałem długo czekać, a ku mojemu zaskoczeniu mianowali mnie rzecznikiem prasowym”.
No właśnie, takie to kadry ma ONR!
Takie to oko ma „narodowiec” przewrażliwiony na tle szukania Żydów, masonów i… cyklistów, co też wpisuje się ideologicznie w retorykę publicystów „Gazety Wyborczej”. No i kółko się zamyka. Mamy czytelny obraz środowiska, z którym utożsamia się były rzecznik prasowy ONR Marian Kowalski, a od niedawna członek Rady Decyzyjnej RN. Rzecznik prasowy, to nie tylko głos, ale i twarz całej organizacji, która jest głównym udziałowcem tzw. „Ruchu Narodowego”. Czy członkowie i jego sympatycy mają jakiekolwiek pojęcie kogo i co naprawdę wspierają?
Leszek Bubel

PS. Aby przybliżyć Czytelnikom czym był przedwojenny ONR, do którego obecny ma tupet nawiązywać, to publikuję Zasady Programu Narodowo-Radykalnego. Uzupełnieniem są skany pisma ONR „Sztafeta”, którego wszystkie numery skopiowałem w Bibliotece Narodowej.

Polityczna szkoła Mariana Kowalskiego
- Sadzić, palić, zalegalizować! - skandowali zgromadzeni przed Sejmem członkowie Stowarzyszenia Wolne Konopie oraz m.in. Janusz Palikot i Janusz Korwin-Mikke.
- Nie zaprzestaniemy tej działalności tak długo, aż wreszcie posiadanie niewielkich ilości marihuany będzie legalne - zapewnił zgromadzonych lider Ruchu Palikota, po czym zaciągnął się skrętem, którym poczęstował go jeden z uczestników akcji.
Do legalizacji marihuany wzywał także prezes Kongresu Nowej Prawicy Janusz Korwin-Mikke. - Jak ktoś chce sobie wziąć lekarstwo, tytoń, albo marychę czy wódkę - to jest jego sprawa - chcącemu nie dzieje się krzywda i o tym trzeba pamiętać - dowodził.


„Jest alternatywa dla PO-PiS-u”. Korwin-Mikke debatował z Palikotem.
Chcemy państwa nowoczesnego - przekonywał Janusz Palikot, lider Ruchu Palikota w czasie debaty z liderem Kongresu Nowej Prawicy Januszem Korwin-Mikkem. - My chcemy państwa normalnego - ripostował Korwin-Mikke.
Debata Palikota i Korwin-Mikkego odbyła się na ringu ustawionym w niewielkiej sali gimnastycznej na warszawskich Powązkach.
Od red.: No cóż, to nie z powyższych powodów usunięto J.K.M. z Honorowego Komitetu Poparcia Marszu Niepodległości.


Korwin o „hajlujących” narodowcach
Przed Marszem Niepodległości w 2012 r. Janusz Korwin-Mikke, tropiąc dalej narodowych socjalistów w naszym kraju napisał, że połowa narodowców to narodowi socjaliści. Było to skierowane do organizatorów Marszu. Wśród tych oszołomów zrobił się krótkotrwały dym i Korwina z Komitetu Honorowego usunięto. Tenże z kolei aby utwierdzić wszystkich w przekonaniu, że siedzą w piaskownicy a nie w poważnej polityce odpalił, że nie mogli go usunąć bo nigdy go tam nie było. Na łamach T.P. dokumentowałem już, że Korwin to marcowy Żyd na desancie wśród konserwatywnych liberałów, nieudacznik, ekscentryk, Bóg raczy widzieć ile to już razy bez pwodzenia startował w wyborach.


„Obrzydliwa hiena Ozjasz Goldberg, która używa nazwiska: Janusz Korwin-Mikke - włączył się 11 listopada 2010 r. do demonstracji młodzieży polskiej, żeby sprowadzić demonstrację patriotyczną na manowce”.
Wpis ze strony internetowej „ochaby.blox.pl”. Jak widać „wodzom RN” takie protesty były obojętne, bo Korwin zabrał głos pod pomnikiem Romana Dmowskiego, także na zakończenie Marszu w 2011 i 2012 r.



« poprzedni artykuł   następny artykuł »
Przejdź do sklepu
 
A TY JUŻ ODWIEDZIŁEŚ STRONĘ
LESZKA BUBLA NA FACEBOOKU?

APEL DO WSZYSTKICH UCZCIWYCH LUDZI

SZANOWNI PAŃSTWO,

W dniu 20 maja 2014 r. w Sądzie Rejonowym dla m.st. Warszawy na godz. 10.15 w sali 203 miałem wyznaczony termin posiedzenia pojednawczego w sprawie, którą wytoczył mi Stanisław Sołtysiński.
Pod salą Stanisław Sołtysiński bezpardonowo mnie zaatakował, używając przemocy, naruszył moją nietykalność cielesną i spowodował uszczerbek. Był to typowo chuligański wybryk ze strony Stanisława Sołtysińskiego. Stanisław Sołtysiński przybył do Sądu w towarzystwie swoich przydupasów w liczbie dwóch, którzy mogli widzieć to zdarzenie, ale na pewno zrobią wszystko, żeby chronić przed obliczem wymiaru sprawiedliwości swojego pryncypała i mnie oczernić. Wobec tego apeluję do wszystkich z Państwa, którzy byli tego dnia w Sądzie Rejonowym dla m.st. Warszawy i widzieli to zdarzenie, żeby zdobyli się na odwagę i do mnie zadzwonili. Szukam świadków tego zdarzenia.
Z góry dziękuję za pomoc
Leszek Bubel
tel. kom.: 506 219 698




WSTĄP DO POLSKIEJ PARTII NARODOWEJ
LISTA 100 PEDZIÓW I LESBIJEK WG. LESZKA BUBLA
JESTEM HOMOFOBEM
(słowa i wokal Leszek Bubel)
HYMN EMIGRACJI

 
 
MILIONY, MILIONY...
 








You Tube

 Zobacz! Nasze piosenki i teledyski na portalu YouTube


"Szabas goj"
słowa, muzyka Leszek Bubel


"Hymn kibiców - do boju Polsko"
słowa,muzyka, Leszek Bubel
)


"Polak, Węgier dwa bratanki"
słowa,muzyka, wokal Leszek Bubel


Biało-czerwona krew
Słowa, muzyka, wokal: Leszek Bubel






















Chłopcy silni jak stal
Muzyka: Leszek Bubel

Panie Romanie Wielkiej Polski Hetmanie
Słowa, muzyka, wokal (nr 3): Leszek Bubel

Hymn PolskiejPartiiPrzyjaciół Piwa
Słowa, muzyka, wokal: Leszek Bubel

Najpiękniejsze są Słowianki
Słowa, muzyka: Leszek Bubel

Polska na tarczy  (wymagane konto na YT)
Słowa, muzyka: Leszek Bubel

Jestem homofobem (wymagane konto na YT)
Słowa, muzyka, wokal: Leszek Bubel

Hymn emigracji
Słowa, muzyka: Leszek Bubel

Okupacja – go to hell!
Słowa, muzyka, wokal: Leszek Bubel

Masakra
Słowa, muzyka: Leszek Bubel

Bolek Wałęsa
Słowa, muzyka: Leszek Bubel

Rebe Muchomorek
Słowa, muzyka, wokal: Leszek Bubel

Epitafium dla LPR
Słowa, muzyka: Leszek Bubel

Obrzezaj się
Słowa, muzyka, wokal: Leszek Bubel


J...ać PZPN
Słowa, muzyka, wokal: Leszek Bubel

Do boju Polsko
Słowa, muzyka: Leszek Bubel

Szczerbiec
Muzyka: Leszek Bubel


 

6. płyta LBB do pobrania!

Pobierz wszystkie utwory z 6. płyty zespołu "Leszek Bubel Band" pt. "Życie i śmierć dla Narodu"
Wszelkie prawa zastrzeżone. © www.polskapartianarodowa.org
Odwiedza nas 16 gości