SZCZEGÓLNIE GORĄCO POLECAMY


Linki

Sondy
Którą nację lubisz?
 

Która z partii politycznych ma największy procent mniejszości narodowych
 

Ile osób narodowości żydowskiej mieszka w Polsce?
 

Jaki procent mediów w Polsce jest całkowicie w polskich rękach?
 

Jaki procent prawdy podają media o. Rydzyka?
 

Które media podają prawdę?
 

Cz czytasz gazety redagowne przez Leszka Bubla?
 

Czy w Polsce powinny ukazywać się gazety narodowe redagowane przez Leszka Bubla?
 

Czy Leszek Bubel za wyrażanie swoich opinii powinien pójść do więzienia?
 

Czy w Polsce mamy wolność publikacji i wyrażania opinii?
 

Czy jesteś za ratyfikacją Traktatu Lizbońskiego?
 

Czy w Polsce powinna działać bez prokuratorsko-politycznych szykan Polska Partia Narodowa?
 

Czy wiesz co to jest narodowa opcja?
 

Który utwór z płyty zespołu "Leszek Bubel Band" pt. "Longinus Zerwimycka" jest najlepszy?
 

Który utwór z 3. płyty "Leszek Bubel Band" W hołdzie NSZ pt. "Biało-Czerwona krew" jest najlepszy?
 

Start arrow Mossad w Polsce arrow SYNALEK KOMUNISTYCZNEGO BANDYTY MARKA TUMANOWICZA ORGANIZATOREM MARSZU NIEPODLEGŁOŚCI
SYNALEK KOMUNISTYCZNEGO BANDYTY MARKA TUMANOWICZA ORGANIZATOREM MARSZU NIEPODLEGŁOŚCI | Drukuj |


HEJ BARANY, MARSZ NA MARSZ!
Syn komunistycznego bandyty i PRL-owskiego prominentnego dziennikarza Marka Tumanowicza, który regularnie lizał tyłek Jaruzelskiego, obwieścił kolejny „Marsz Niepodległości”. W tym samym czasie, w stanie wojennym, gdy on pluł w twarz, szydził, kłamał, tacy jak ja byli internowani, bici, straszeni pozbawieniem życia, a inni mordowani i masowo zmuszani do emigracji. Nie spotkałem wówczas dobrych komunistów, którzy za przywileje wysługiwali się obcemu mocarstwu, zgodzili się być szmatami, pijawkami żywiącymi się krwią polskich patriotów. W tym duchu wychowali swoje dzieci. Tak więc tacy jak ja, nie mają czego szukać wśród manifestantów, którym przewodzić będzie synalek komunistycznego bandyty. PZPR-owskich zbrodniarzy, którzy wymordowali wszystkich moich poprzedników. Ten tzw. „Ruch Narodowy” i jego liderzy zdominowany jest przez podobne kreatury, żydokomunistycznych pogrobowców, złodziei i oszustów. Wrogów dekomunizacji i lustracji. Pytajcie ich dlaczego nigdzie nie ma ich życiorysów, rodziców i dziadków, zamiast jak stado durnych baranów leźć im w łapy. Jaki sens mają ich opowieści o rozbijaniu pookrągłostołowego układu, skoro siedzą w nim po czubek prymitywnych i chamskich umysłów!? To bydło najgorszego chowu, ponieważ pod wzniosłymi, patriotycznymi hasłami udaje kogoś, kim nie jest i być nie może. O czym ku przestrodze wszystkich, choć trochę potrafiących używać mózgu, informuję jako prezes najstarszej polskiej partii politycznej, najbardziej zasłużonej dla całej idei narodowej w Polsce.
Leszek Bubel
Prezes Stronnictwa Narodowego i Polskiej Partii Narodowej


Dziennikarz, którego nienawidziły miliony Polaków

Dziennik Telewizyjny (DT, do końca lat 70. ub. w.DTV) – główny program informacyjny TVP w czasach PRL, nadawany w latach 1958-1989. W 1989 roku został zastąpiony przez Wiadomości TVP1. W latach 70. i 80. był głównym ośrodkiem propagandy władz PRL i PZPR, mogącym oddziaływać na całe społeczeństwo.

- Uznałem, że ubranie prezenterów w mundur to niezły pomysł - mówi w rozmowie z TVP Info Marek Tumanowicz, były prezenter „Dziennika Telewizyjnego” z czasów stanu wojennego. - Uważałem, że mundur podkreśli tę sytuację. Później pomysł ten okazał się fatalny w skutkach - wyjaśnia. Jak się czuł z tym, że nienawidziły go miliony Polaków?

Gdy codziennie o 19.30 Marek Tumanowicz pojawiał się w „Dzienniku”, na wezwanie opozycji, Polacy całymi rodzinami wychodzili na spacery, by w ten sposób zademonstrować bojkot telewizji stanu wojennego. - Nie uważam jednak, że zaangażowanie w ówczesną telewizję to błąd mojego życia - mówi Tumanowcz, który dał swoją twarz stanowi wojennemu.

Przez cały okres stanu wojennego gmachu telewizji pilnowali żołnierze. Nikt nie uprawniony nie mógł dostać się do środka. Działały komisje weryfikacyjne, które sprawdzały przeszłość każdego pracownika. Ci, co do których były jakieś wątpliwości w sprawie ich działalność opozycyjnej, nie mieli szans na powrót do pracy.

Zatrudnienie straciło wówczas około dwóch tysięcy pracowników telewizji w całej Polsce. Ale zdarzały się także próby, np. pokazania na wizji planszy z napisem „DTV łże jak łgał”. - Żadna z nich się nie powiodła, a winowajcy zostali zatrzymani - mówi Tumanowicz.

Tumanowicz przyznaje, że „zielony ogon” munduru ciągnął się za nim przez wiele lat. Po 1989 roku miał trudności ze znalezieniem pracy. Trzy razy był zarejestrowany jako bezrobotny. Pracował jako stróż oraz szef ochrony.

Umundurował dziennikarzy

Kiedy 13 grudnia 1981 roku ogłoszono stan wojenny, zamknięto studia TVP przy Placu Powstańców w Warszawie (stąd nadawane są dziś TVP Info, „Wiadomości”, „Panorama” i „Teleexpress”). Marka Tumanowicza oddelegowano do specjalnego studia w jednostce wojskowej, skąd nadano najpierw przemówienie gen. Jaruzelskiego, a potem emitowano „Dziennik Telewizyjny”.

- Uznałem, że ubranie prezenterów w mundur to niezły pomysł - mówi były prezenter. Poszedł z nim do Stanisława Cześnina, ówczesnego redaktora naczelnego Dziennika, który z kolei przekazał to generałowi Albinowi Żyto, komisarzowi wojskowemu radiokomitetu. Propozycja spotkała się z aprobatą.

Program z bunkra

Pierwsze wydania DTV nadawane były z tzw. studia bunkier, które przygotowane zostało w jednostce wojskowej przy ul. Żwirki i Wigury. Tumanowicz przyznał w rozmowie, że znał to miejsce, bo studio zostało przygotowane jeszcze przed wprowadzeniem stanu wojennego i dziennikarz zapoznawał się z nim wcześniej, choć, jak twierdzi, wybuch stanu wojennego go zaskoczył.

Wszystkie teksty czytane na wizji przygotowywane były w Urzędzie Rady Ministrów. Często zawierały odręczne poprawki generała Jaruzelskiego. - To było bardzo drobne pismo, denerwowałem się, żeby niczego nie przekręcić, zwłaszcza, że materiały te docierały do nas nawet 10 minut przed emisją – wspomina Tumanowicz.

Z czasem na antenie zaczęto pokazywać materiały, które miały obrazować, że społeczeństwo przychylnie odnosi się do zaistniałej sytuacji. Pokazywano, np. mieszkańców miast, którzy przynoszą żywność i herbatę w termosach żołnierzom i milicjantom stacjonującym na ulicach.
Anita Blinkiewicz


Tumanowicz zdemaskowany
Klan Tumanowiczów ma za zadanie okłamywanie Polaków
Jak widać tzw. „Ruch Narodowy” kocha Żydów i komunistów, a różne telewizje chętnie goszczą jego liderów

Syn komunistycznego nadzorcy Marka Tumanowicza buduje dzisiaj tzw. Ruch Narodowy. Tumanowicz to gorliwy wyznawca Jaruzelskiego, swoją ohydną postawą i kłamstwem obrażał i utrzymywał w niewoli miliony Polaków.

Dziś jego syn Witold Tumanowicz został oddelegowany przez nich do kontrolowania polskich środowisk patriotycznych. Widzieliśmy Tumanowicza podczas prowokacyjnej demonstracji w 2010 roku w Warszawie. Była oczywiście flaga izraelska przyniesiona przez jakąś nieświadomą duszę. Flaga zostaje szybko ukryta przez Tumanowicza i środowiska antykatolickiej i antyislamskiej młodzieży warszawskiej.

I proszę pamiętać, co mówili nasi poprzednicy Narodowcy, choćby z NSZ: „z komunistami się nie rozmawia, do komunistów się strzela”.



„Narodowcy” i koledzy z wojska

Admirał Marek Toczek brał udział w szkoleniu straży Marszu Niepodległości. Jednocześnie Toczek działa w stowarzyszeniu Pro Milito z byłym szefem WSI Markiem Dukaczewskim. Sam Dukaczewski, którego swoim doradcą w sejmie chciał zrobić Ruch Palikota, wystąpił ostatnio przeciwko… nagonce na Młodzież Wszechpolską i ONR. Ruch Narodowy jeszcze nie zaczął oficjalnej działalności, a już pokazuje, że jego walka z republiką okrągłostołową to pic na wodę.

Zapowiedzi brzmiały radykalnie. Po Marszu Niepodległości w 2012 r. szef Młodzieży Wszechpolskiej Robert Winnicki mówił w czasie wiecu na Agrykoli, że celem Ruchu Narodowego będzie „zorganizować naród i obalić republikę okrągłego stołu”. – Nie będzie żadnego okrągłego stołu, nie będzie porozumienia i nie będzie grubej kreski – wołał Winnicki.

Marek Dukaczewski przeciw  nagonce na narodowców

Jesień 2012 r., siedziba portalu Nowy Ekran na Nowym Świecie. Trwa szkolenie straży Marszu Niepodległości. Pogadankę z narodową młodzieżą prowadzi admirał Marek Toczek ze stowarzyszenia Pro Milito. Powstało ono w 2008 r. Jego prezesem został wówczas generał Tadeusz Wilecki, absolwent Akademii Sztabu Generalnego ZSRS, były członek egzekutywy KW PZPR w Zielonej Górze, w 1992 r. mianowany przez prezydenta Lecha Wałęsę szefem Sztabu Generalnego Wojska
Gen. Marek Dukaczewski
Polskiego. Zastępcą Wileckiego w Pro Milito został Marek Toczek, a do zarządu wszedł gen. Marek Dukaczewski, były szef WSI, absolwent sowieckich kursów i szkoleń GRU. Alians tego środowiska z „narodowcami” nie jest nowością – Wilecki w 2000 r. kandydował na prezydenta z poparciem m.in. ugrupowania Romana Giertycha.

Słowa Dukaczewskiego są o tyle kuriozalne, że ostatni raz głośno było o nim, gdy w grudniu 2011 r. jako swojego doradcę w sejmowej Komisji ds. Służb Specjalnych zgłosił go Ruch Palikota. Jak pasuje do przeciwnika dzielenia społeczeństwa, wykopywania rowów i nagonki na Marsz Niepodległości? Przypomnijmy, że wcześniej Dukaczewski był podsekretarzem stanu w Kancelarii Prezydenta Aleksandra Kwaśniewskiego, znany był też z dobrych kontaktów z Radosławem Sikorskim.

Prelegent narodowców chwali ubeka, który walczył z Żołnierzami Wyklętymi

Listopad 2012 r. Narodowa Łódź zaprasza na spotkanie z Andrzejem Wronką zatytułowane „Sytuacja demograficzna Polski”. Narodowa Łódź to ugrupowanie stworzone przez lokalne oddziały Młodzieży Wszechpolskiej i ONR, co zapowiadali ich liderzy Adam Małecki i Maciej Migus.

Jak opowiadają młodzi narodowcy, twory o analogicznych nazwach mają powstać w całym kraju (np. Narodowy Poznań, Narodowy Gdańsk itp.). W przyszłości miałyby zjednoczyć się i stworzyć wspólne ugrupowanie.

Gość Narodowej Łodzi zachwalany jest jako „charyzmatyczny komentator spraw społecznych”. Faktycznie, Andrzej Wronka na swojej stronie internetowej pisze z pasją: „W ferworze wielu zarzutów, kalumnii, oszczerstw, mowy nienawiści kierowanych pod adresem Pana redaktora Ryszarda Gontarza, mam radość zaprezentować wywiad z Człowiekiem legendą, Człowiekiem, który zawsze walczył – i walczy – o Polskę”.

Kim jest Ryszard Gontarz? Historyk Franciszek Dąbrowski w Biuletynie IPN z 2008 r. (nr 3) pisał o nim: „W maju 1948 r. zapisał się do PPR. Jako że był niepełnoletni, dodał sobie dwa lata, podając rok urodzenia nie 1930, lecz 1928. Niedługo później zamojski Komitet Powiatowy PPR wystawił mu skierowanie do pracy w tamtejszym PUBP. Gontarz 14 września 1948 r. został młodszym referentem Referatu III PUBP w Krasnymstawie. W życiorysie z 1961 r. pisał o tym, jak »miał automat« i »uganiał się po wertepach« za partyzantami WiN-u. W prośbie o rehabilitację z grudnia 1956 r. skarżył się, że zachorował po całonocnym leżeniu na śniegu podczas operacji pod Fajsławicami w styczniu 1949 r. W kolejnych charakterystykach pisano również o jego »pracy z agenturą«”.

W 1949 r. został usunięty dyscyplinarnie z UB, jak twierdził w wyniku intryg. Wrócił do pracy w SB. Dąbrowski pisze: „Do aparatu bezpieczeństwa Gontarz wrócił dzięki koneksjom z funkcjonariuszami MSW oraz dzięki własnej publicystyce. Rekomendował go ppłk Władysław Walicki ze szkoły Departamentu I MSW (poznał go przez innego pracownika Departamentu I), pisząc: „Niedawno oddał do druku zbiór artykułów na temat nielegalnej działalności różnych ugrupowań w latach czterdziestych. Niektóre z tych artykułów czytałem, są one interesujące i pozytywne”; we wniosku personalnym z 18 listopada 1961 r. czytamy: »Ob. Gontarz Ryszard w swojej działalności dziennikarskiej zajmował się do niedawna sprawami kleru. On pierwszy po 1956 r. w prasie postawił usunięcie nauki religii w szkołach«”.
Piotr Jaroszyński

Wysoki aparatczyk PZPR gościem na zjeździe „Ruchu Narodowego”

Bohdan Poręba
Na kongres „Ruchu Narodowego” zaproszeni zostali byli działacze komunistyczni wysokiego szczebla. Wśród obecnych był np. Bohdan Poręba, działacz PZPR w czasach PRL-u i Towarzystwa Przyjaźni Polsko-Radzieckiej, znany reżyser filmowy. Na ostatnim w historii zjeździe PZPR, jako jeden z nielicznych był przeciwko rozwiązaniu tej partii komunistycznej. Później zajął się działalnością w ugrupowaniach populistycznych, między innymi „Samoobronie” Andrzeja Leppera.

Poręba wstąpił do PZPR w 1969 roku. Działał w Towarzystwie Przyjaźni Polsko-Radzieckiej, był członkiem Patriotycznego Ruchu Ocalenia Narodowego, współzałożycielem i jednym z ideologów Zjednoczenia Patriotycznego „Grunwald”. Jako jeden z nielicznych wcześniej popierał linię polityczną Albina Siwaka (tzw. narodowy komunizm). W latach 1986-1989 był członkiem Ogólnopolskiego Komitetu Grunwaldzkiego.

W filmie Stanisława Barei Miś parodią Poręby była postać reżysera Zagajnego (w tej roli Janusz Zakrzeński).

Totalna kompromitacja „Ruchu Narodowego”. „To prostacka i prymitywna hucpa”

Dnia 8 czerwca 2013 roku, podczas Kongresu „Ruchu Narodowego” w Warszawie doszło do skandalicznego przerwania przemówienia Prezesa Wierni Polsce Suwerennej dr. Pawła Ziemińskiego.

Na rozkaz prowadzącego kongres Witolda Tumanowicza obecni na sali zaczęli bić brawo i zagłuszyli krytyczną polemikę w kierunku samozwańczego kierownictwa „Ruchu Narodowego”: Krzysztofa Bosaka, Artura Zawiszy, Roberta Winnickiego, Przemysława Holochera, Rafała Ziemkiewicza.

Przyglądając się z zewnątrz.

Był to akt skandalicznej cenzury.

Przecież kongres był po to, by uczestnicy komunikowali się pomiędzy sobą. Przerwanie przemówienia dr. Ziemińskiego przypomniało mi partyjną dyscyplinę jedynej – tej Partii w PRL-u.

Prowadzący Kongres  Witold Tumanowicz, skrócił przemówienie  reprezentanta Polski Suwerennej dr. Pawła Ziemińskiego o 2 minuty. Przemówienia samozwańczych liderów RN trwały około 8 minut. Np.: Winnicki mówił 8: 21 minut.

Obecnych na sali młodym ludziom, z honorem i zdaniem własnym, taka forma kontroli wypowiedzi musiała stanąć w gardle. Ciekawe, że ludzie bili brawa, zamiast wygwizdać  Tumanowicza. Uczestnicy bijący brawo sami siebie skompromitowali, bezmyślnością i spolegliwym zachowaniem, podobnym do zbiorowego obszczekiwania obcego przybysza na wsi przez psy łańcuchowe. Tacy uczestnicy RN Polski nie zmienią!
Wiceprezes WPS Dariusz Kosiur

Od red. T.P.: Wiadomo, że szumowina z szumowiną zawsze się dogada. Wynika z tego, że tzw. „Ruch Narodowy” dąży, w najlepszym wypadku, ku LPR-bis.

„Ruch Narodowy”: poznaj ukrywane, szokujące fakty!

Oto niektóre z poglądów Przemysława Holochera:

(Od red. T.P.: Wszędzie w cytatach zachowano pisownię oryginału):

„marek jurek w Polsce narodowej zawisnie na latarniach na trasie od warszawy do gdańska” oraz że Holocher lubi „sobie posłuchac iron majdanek” Ponadto dowiadujemy się, że Tusk to „rudy chuj”, a Dawid Wildstein to „prostak”.

Z danych korespondencji ujawnionej przez Wikileaks wynika także, że były lider Młodzieży Wszechpolskiej Robert Winnicki był na etacie u właściciela Nowego Ekranu Ryszarda Opary. Co ciekawe Oparze zarzuca się współpracę z komunistycznymi służbami…

W korespondencji możemy przeczytać także ostrą wymianę zdań pomiędzy Holocherem, a Pawłem Kukizem po tym jak do Komitetu Poparcia Marszu Niepodległości dołączył Jan Kobylański oskarżany przez mainstream o „antysemickie” poglądy. Poniżej jej fragment:

„Ubolewam nad faktem, iż organizatorzy bardziej cenią sobie obecność w Komitecie Kobylańskiego niż moją. Mimo tego, że poświęciłem się idei od pierwszego Marszu, że w związku z tym przez 3 lata jestem szykanowany, blokowany w mediach z muzyka. że znacznie mniej zarabiam. A facet siedzi w Ameryce Łacińskiej i pierdoli, ze wszystko co w Polsce złe to przez Żydów… I sponsoruje (prawdopodobnie) powstanie nowej partii MW”.

Prawdziwą bombą jest jednak rozmowa z prezesem Unii Polityki Realnej Bartoszem Jóźwiakiem. Dowiadujemy się od niego, że Maciej i Roman Giertychowie to „pajace i zdrajcy”, a były lider LPR Wojciech Wierzejski to „cholerny złodziej”…

„Bardzo dobrze Przemku. Giertychowie to nie tylko pajace ale i zdrajcy. Już nie mówiąc o stanie umysłowym samego Profesora, który jest co najmniej chwiejny. Cóż w tej sprawie skrobnąć jako UPR i powiedzieć im kim są? Bo Wierzejski to niech najpierw odda kasę z wyborów którą nam ukradł złodziej cholerny”.

Jóźwiak uważa także, że Janusz Korwin-Mikke to „agent i kłamca”…

„Racja. Na Onecie już ci w komentarzu pogratulowałem. To pokolenie jest skundlone i ubabrane. To są zdrajcy i muszą zniknąć aby zmienić Polskę. Uda się. Korwin to zwykły agent i kłamca. Trzeba na niego uważać, ale nie przejmować się nim. Z tym sobie damy rad”.

Dlatego też „uwalał” podpisy Korwinowi i wynajął ludzi, którzy mieli liderowi KNP fałszować podpisy…

„Teraz walczę z Januszkiem. Prawie mu uwaliłem podpisy (na 2300 uwalili mu 1000), smyknął się spod gilotyny oszustwem, ale za to teraz ma kontrolę Policji i prokuratury i jak choć jeden będzie zły (a z tych doniesionych wszystkie są lewe (przepisywane z poprzednich wyborów) to ląduje jak Begerowa w sądzie”.
Źródło: PolskiePiekiełko.pl

Od red. T.P.: Po kompromitacji Holochera w związku z ujawnionymi rozmowami na facebooku, jego miejsce zajął pobratymiec Krejckant, któremu wkrótce poświęcimy sporo „życzliwej” uwagi.





« poprzedni artykuł   następny artykuł »
Przejdź do sklepu
 
A TY JUŻ ODWIEDZIŁEŚ STRONĘ
LESZKA BUBLA NA FACEBOOKU?

APEL DO WSZYSTKICH UCZCIWYCH LUDZI

SZANOWNI PAŃSTWO,

W dniu 20 maja 2014 r. w Sądzie Rejonowym dla m.st. Warszawy na godz. 10.15 w sali 203 miałem wyznaczony termin posiedzenia pojednawczego w sprawie, którą wytoczył mi Stanisław Sołtysiński.
Pod salą Stanisław Sołtysiński bezpardonowo mnie zaatakował, używając przemocy, naruszył moją nietykalność cielesną i spowodował uszczerbek. Był to typowo chuligański wybryk ze strony Stanisława Sołtysińskiego. Stanisław Sołtysiński przybył do Sądu w towarzystwie swoich przydupasów w liczbie dwóch, którzy mogli widzieć to zdarzenie, ale na pewno zrobią wszystko, żeby chronić przed obliczem wymiaru sprawiedliwości swojego pryncypała i mnie oczernić. Wobec tego apeluję do wszystkich z Państwa, którzy byli tego dnia w Sądzie Rejonowym dla m.st. Warszawy i widzieli to zdarzenie, żeby zdobyli się na odwagę i do mnie zadzwonili. Szukam świadków tego zdarzenia.
Z góry dziękuję za pomoc
Leszek Bubel
tel. kom.: 506 219 698




WSTĄP DO POLSKIEJ PARTII NARODOWEJ
LISTA 100 PEDZIÓW I LESBIJEK WG. LESZKA BUBLA
JESTEM HOMOFOBEM
(słowa i wokal Leszek Bubel)
HYMN EMIGRACJI

 
 
MILIONY, MILIONY...
 








You Tube

 Zobacz! Nasze piosenki i teledyski na portalu YouTube


"Szabas goj"
słowa, muzyka Leszek Bubel


"Hymn kibiców - do boju Polsko"
słowa,muzyka, Leszek Bubel
)


"Polak, Węgier dwa bratanki"
słowa,muzyka, wokal Leszek Bubel


Biało-czerwona krew
Słowa, muzyka, wokal: Leszek Bubel






















Chłopcy silni jak stal
Muzyka: Leszek Bubel

Panie Romanie Wielkiej Polski Hetmanie
Słowa, muzyka, wokal (nr 3): Leszek Bubel

Hymn PolskiejPartiiPrzyjaciół Piwa
Słowa, muzyka, wokal: Leszek Bubel

Najpiękniejsze są Słowianki
Słowa, muzyka: Leszek Bubel

Polska na tarczy  (wymagane konto na YT)
Słowa, muzyka: Leszek Bubel

Jestem homofobem (wymagane konto na YT)
Słowa, muzyka, wokal: Leszek Bubel

Hymn emigracji
Słowa, muzyka: Leszek Bubel

Okupacja – go to hell!
Słowa, muzyka, wokal: Leszek Bubel

Masakra
Słowa, muzyka: Leszek Bubel

Bolek Wałęsa
Słowa, muzyka: Leszek Bubel

Rebe Muchomorek
Słowa, muzyka, wokal: Leszek Bubel

Epitafium dla LPR
Słowa, muzyka: Leszek Bubel

Obrzezaj się
Słowa, muzyka, wokal: Leszek Bubel


J...ać PZPN
Słowa, muzyka, wokal: Leszek Bubel

Do boju Polsko
Słowa, muzyka: Leszek Bubel

Szczerbiec
Muzyka: Leszek Bubel


 

6. płyta LBB do pobrania!

Pobierz wszystkie utwory z 6. płyty zespołu "Leszek Bubel Band" pt. "Życie i śmierć dla Narodu"
Wszelkie prawa zastrzeżone. © www.polskapartianarodowa.org
Odwiedza nas 16 gości