SZCZEGÓLNIE GORĄCO POLECAMY


Linki

Sondy
Którą nację lubisz?
 

Która z partii politycznych ma największy procent mniejszości narodowych
 

Ile osób narodowości żydowskiej mieszka w Polsce?
 

Jaki procent mediów w Polsce jest całkowicie w polskich rękach?
 

Jaki procent prawdy podają media o. Rydzyka?
 

Które media podają prawdę?
 

Cz czytasz gazety redagowne przez Leszka Bubla?
 

Czy w Polsce powinny ukazywać się gazety narodowe redagowane przez Leszka Bubla?
 

Czy Leszek Bubel za wyrażanie swoich opinii powinien pójść do więzienia?
 

Czy w Polsce mamy wolność publikacji i wyrażania opinii?
 

Czy jesteś za ratyfikacją Traktatu Lizbońskiego?
 

Czy w Polsce powinna działać bez prokuratorsko-politycznych szykan Polska Partia Narodowa?
 

Czy wiesz co to jest narodowa opcja?
 

Który utwór z płyty zespołu "Leszek Bubel Band" pt. "Longinus Zerwimycka" jest najlepszy?
 

Który utwór z 3. płyty "Leszek Bubel Band" W hołdzie NSZ pt. "Biało-Czerwona krew" jest najlepszy?
 

W POLSCE POTRZEBNA JEST AMNESTIA! | Drukuj |
Niewykluczone, że ten temat poruszymy szerzej, bo na pierwszoligowych polityków, którzy boją się utracić część elektoratu, nie ma co liczyć. Są argumenty za, szczególnie wśród osób dostrzegających skalę bezprawia w Polsce. Przeciwników także nie brakuje, więc spór może być ciekawy. Zrobimy wstępny sondaż zamieszczając w Internecie petycję w powyższej sprawie.

Amnestia - jednorazowe darowanie lub złagodzenie prawomocnie orzeczonych kar lub środków karnych za popełnione przestępstwa lub wykroczenia określonego rodzaju poprzez wydanie aktu prawnego. W odróżnieniu od ułaskawienia amnestia ma charakter zbiorowy

Amnestie najczęściej ogłasza się z powodu przepełnienia jednostek penitencjarnych, na skutek dużej represyjności polityki kryminalnej państwa, rzadziej wzrostu przestępczości. Innymi powszechnymi powodami wydawania aktów amnestyjnych są obchody świąt państwowych lub innych ważnych wydarzeń, np. objęcie władzy przez następcę tronu albo jego urodziny. W państwach niedemokratycznych amnestią czasami obejmuje się przeciwników politycznych, co ma być gestem dobrej woli skierowanym do opozycji lub działaniem mającym na celu przypodobanie się społeczności międzynarodowej.

Amnestie w Polsce miały miejsce kilkukrotnie w okresie II RP i PRL.

W czasie istnienia II Rzeczypospolitej amnestie ogłaszano 1918, 8 lutego 1919, 1920, 1921, 1922, 1923, 1928, 1932, 1938 i 1939.

Po zakończeniu II wojny światowej ogłaszano amnestie w stosunku do czynów popełnionych przed 22 lipca 1945,
5 lutego 1947, 20 listopada 1952, 15 kwietnia 1956, 22 lipca 1964, 15 lipca 1969, 15 czerwca 1974 oraz 15 lipca 1979.

Pierwszą powojenną amnestię ogłoszono 2 sierpnia 1945, a jej celem była likwidacja podziemia antykomunistycznego. Nie przyniosła jednak spodziewanych rezultatów. Powodem przyjęcia drugiej ustawy amnestyjnej, którą ogłoszono
22 lutego 1947, był początek obrad Sejmu Ustawodawczego, wybór Bolesława Bieruta na urząd prezydenta Polski oraz zniszczenie zorganizowanego podziemia. Trzecią przyjęto 22 listopada 1952, a oficjalnym powodem było przyjęcie przez Sejm Konstytucji Polskiej Rzeczypospolitej Ludowej. Do historii przeszła następna, którą przyjęto 27 kwietnia 1956. Osoby, które zostały skazane na kary pozbawienia wolności do lat 5 opuściły więzienia, a skazanym na śmierć oraz dożywotnie pozbawienie wolność wyroki zamieniono na 15 lat pozbawienia wolności. Kolejne ustawy z lat 1964, 1969 i 1974 ogłaszano w kolejne rocznice Polski Ludowej. Amnestia, którą ogłoszono 19 lipca 1977 dotyczyła przede wszystkim osób skazanych za udział w tzw. wydarzeniach radomskich z czerwca 1976.

Po roku 1980 amnestię ogłaszano jeszcze sześć razy. Pierwszą z nich uchwalono 22 lipca 1983, wraz ze zniesieniem na obszarze całego kraju stanu wojennego. Miała ona ograniczony charakter, ponieważ więzienia opuścili więźniowie polityczni, którzy zostali skazani na kary pozbawienia wolności do trzech lat; pozostałym osobom zmniejszono wyroki. Drugą amnestię wydano rok później, a dokładnie
21 lipca 1984. Oficjalnym powodem jej wprowadzenia była czterdziesta rocznica powstania Polskiej Rzeczypospolitej Ludowej. Tym razem jej zasięg był większy, gdyż mogły skorzystać z niej osoby uwięzione, które zostały skazane za przestępstwa polityczne, z wyłączeniem oskarżonych i skazanych za takie czyny, jak szpiegostwo, zdrada stanu, czy próba obalenia ustroju państwa. Następną ustawę przyjęto 17 lipca 1986. Była ona bardzo restrykcyjna, lecz istniał pewien sposób rozwiązania problemu więźniów politycznych. Prokurator generalny PRL miał bowiem możliwość rozciągnięcia jej przepisów na osoby, w stosunku do których nie miała ona automatycznego zastosowania. Przełom nastąpił 11 września, kiedy to generał Czesław Kiszczak zwrócił się z prośbą do Prokuratury Generalnej o wypuszczenie na wolność wszystkich osób skazanych za działalność polityczną, z wyłączeniem kilku przypadków, wyżej wymienionych. W ciągu czterech dni mury zakładów karnych opuściło wtedy ponad 200 osób.

W roku 1989 przyjęto dwie amnestie. Pierwszą po podpisaniu 5 kwietnia 1989 porozumień Okrągłego Stołu umorzono postępowania sądowe i darowano wyroki wszystkim osobom, które pomiędzy
31 sierpnia 1980 a 23 maja 1989 zostały uznane za winne przestępstw politycznych. Celem tego posunięcia było dopuszczenie byłych więźniów politycznych do demokratyzacji życia politycznego w Polsce. 7 grudnia 1989 Sejm PRL ogłosił amnestię, która m.in. osobom skazanym na karę śmierci zamieniała wyroki na 25 lat pozbawienia wolności.

W polskich więzieniach odbywa karę prawie 82 tys. skazanych. Powinno ich być o niemal 30 tysięcy więcej, ale... się nie stawili. Kolejnym 40 tysiącom skazanych jeszcze nie wyznaczono terminu stawienia się w zakładzie karnym!

Były szef Centralnego Zarządu Zakładów Karnych Paweł Moczydłowski twierdzi, że Polska kompromituje się w oczach Europy, a resort sprawiedliwości funduje skazanym substytut amnestii.

W polskich zakładach karnych i aresztach śledczych jest w sumie 85 050 miejsc. Zajętych jest ok. 97% - podaje resort sprawiedliwości.

Mamy pierwsze miejsce w Unii Europejskiej pod względem liczby więźniów. Choć pod względem liczby ludności zajmujemy w Unii dopiero szóste miejsce, to pod względem liczby więźniów przodujemy zdecydowanie. W polskich więzieniach siedzi obecnie blisko  90 tysięcy ludzi. W więzieniach niemieckich, kraju dwukrotnie liczniejszego ludnościowo, w więzieniach przebywa 73 tysiące chłopa. W odniesieniu do liczby ludności odsetek więźniów jest więc w Polsce dwukrotnie wyższy niż w sąsiednich Niemczech.

Czy to znaczy, że odsetek kryminalistów jest w Polsce dwukrotnie wyższy, niż w Niemczech? Nie sądzę. Myślę, że odsetek w obu społeczeństwach jest podobny. Przyczyna dwukrotnie wyższej liczby więźniów tkwi w różnicach systemu prawnego.

Problemem polskiego prawa jest to, że niejednokrotnie pobłaża się rekinom, a bez litości traktuje płotki.

W kryminałach przebywa ponad dwa i pół tysiąca ludzi przyłapanych na prowadzeniu roweru po pijanemu. Drobny pijaczek, który nigdy nikogo nie skrzywdził, siedzi w kryminale tylko dlatego, że wracał po kielichu z gospody do domu i został skazany na grzywnę, której nie był w stanie zapłacić. W konsekwencji trafił za kraty. Trzymanie go tam jest bezsensem.

W więzieniach przebywa tysiące ludzi zupełnie niegroźnych dla porządku prawnego. Siedzą nieszczęśni alimenciarze, którzy nie płacą alimentów, bo nie potrafią na nie zarobić. Siedzą skazane na wiele lat więzienia kobiety, które w rozpaczy dźgnęły nożem znęcających się nad nimi mężów. Siedzi wiele osób oskarżonych o wydumane przestępstwa gospodarcze.

Liczba więźniów w Polsce rośnie systematycznie od wielu lat. 20 lat temu po zmianie ustroju i amnestii było w Polsce 40 tysięcy więźniów i od tej pory jest ich coraz więcej. Niezależnie od tego, kto rządzi, kryminalizacja społeczeństwa postępuje stale.

Aby rozładować tłok w więzieniach potrzebna jest amnestia. Amnestia powinna też objąć wszystkich skazanych odsiadujących niezapłacone grzywny, bo nie powinno być niewoli za długi.

Dzięki takiej specjalnie adresowanej amnestii liczba więźniów spadłaby o co najmniej jedna trzecią, a w zakładach karnych powstałyby wreszcie warunki dla prawdziwej resocjalizacji.
Gangrena



« poprzedni artykuł   następny artykuł »
Przejdź do sklepu
 
A TY JUŻ ODWIEDZIŁEŚ STRONĘ
LESZKA BUBLA NA FACEBOOKU?

APEL DO WSZYSTKICH UCZCIWYCH LUDZI

SZANOWNI PAŃSTWO,

W dniu 20 maja 2014 r. w Sądzie Rejonowym dla m.st. Warszawy na godz. 10.15 w sali 203 miałem wyznaczony termin posiedzenia pojednawczego w sprawie, którą wytoczył mi Stanisław Sołtysiński.
Pod salą Stanisław Sołtysiński bezpardonowo mnie zaatakował, używając przemocy, naruszył moją nietykalność cielesną i spowodował uszczerbek. Był to typowo chuligański wybryk ze strony Stanisława Sołtysińskiego. Stanisław Sołtysiński przybył do Sądu w towarzystwie swoich przydupasów w liczbie dwóch, którzy mogli widzieć to zdarzenie, ale na pewno zrobią wszystko, żeby chronić przed obliczem wymiaru sprawiedliwości swojego pryncypała i mnie oczernić. Wobec tego apeluję do wszystkich z Państwa, którzy byli tego dnia w Sądzie Rejonowym dla m.st. Warszawy i widzieli to zdarzenie, żeby zdobyli się na odwagę i do mnie zadzwonili. Szukam świadków tego zdarzenia.
Z góry dziękuję za pomoc
Leszek Bubel
tel. kom.: 506 219 698

Wszelkie prawa zastrzeżone. © www.polskapartianarodowa.org
Odwiedza nas 15 gości