SZCZEGÓLNIE GORĄCO POLECAMY


Linki

Sondy
Którą nację lubisz?
 

Która z partii politycznych ma największy procent mniejszości narodowych
 

Ile osób narodowości żydowskiej mieszka w Polsce?
 

Jaki procent mediów w Polsce jest całkowicie w polskich rękach?
 

Jaki procent prawdy podają media o. Rydzyka?
 

Które media podają prawdę?
 

Cz czytasz gazety redagowne przez Leszka Bubla?
 

Czy w Polsce powinny ukazywać się gazety narodowe redagowane przez Leszka Bubla?
 

Czy Leszek Bubel za wyrażanie swoich opinii powinien pójść do więzienia?
 

Czy w Polsce mamy wolność publikacji i wyrażania opinii?
 

Czy jesteś za ratyfikacją Traktatu Lizbońskiego?
 

Czy w Polsce powinna działać bez prokuratorsko-politycznych szykan Polska Partia Narodowa?
 

Czy wiesz co to jest narodowa opcja?
 

Który utwór z płyty zespołu "Leszek Bubel Band" pt. "Longinus Zerwimycka" jest najlepszy?
 

Który utwór z 3. płyty "Leszek Bubel Band" W hołdzie NSZ pt. "Biało-Czerwona krew" jest najlepszy?
 

KUKIZ, SŁOMKA Z KOMUNISTĄ LISOWSKIM I KLANEM ŻYDOWSKICH ŚPIEWAKÓW | Drukuj |
MACIEJ LISOWSKI  ZNANY KRYMINALISTA I OSZUST z Fundacji i Kancelarii Lex Nostra podający się za adwokata choć nie ma nawet wyższego wykształcenia przykleja się do kogo tylko się da. Tak jak KUKIZ. Wcześniej do ONR-u, później Marszu Niepodległości a jeszcze wcześniej do gorzały. I to na wiele lat. Przyjacielem Lisowskiego od miesięcy urzędującym w jego biurze i korzystającym z jego domeny jest też Jakub ŚPIEWAK. ŚPIEWAK SADOMASOCHISTA, który pod płaszczykiem walki z pedofilią klei się do dzieciaków! Paranoje. Okręgowa liga oszołomstwa.

fot: http://fundacja.lexnostra.pl/oni-wspieraja-reforme-prawa-wyraz-poparcie-dla-pawla-kukiza-i-adama-slomki/

Oni wspierają reformę prawa – wyraź poparcie dla Pawła Kukiza i Adama Słomki.
Jako całkowicie niezależna i apolityczna organizacja nie opowiadamy się za żadną opcją polityczną. Nie wspieramy kandydatów w rozmaitych wyborach i nie angażujemy się w polityczne dysputy. Zawsze jednak popieramy inicjatywy i idee, które są nam bliskie ze względu na realizowaną przez Fundację LEX NOSTRA misję.

Twierdzenie, że obaj kandydaci są niezależni to idiotyzm. Szczególnie jeśli chodzi o Adama Słomkę, którego znam i cenię za odwagę. Natomiast Kukiz to Ukrainiec, bo dowiódł bezkrytycznej promocji banderowszczyzny. Skopiował też pomysł na wcześniejsze moje płyty z serii „Zakazane piosenki”. No ale już fota z kryminalistą i oszustem Maciejem Lisowskim to przegięcie pały! Tak jak i twierdzenie, że ta jego Lex Nostra fundacja i kancelaria są apolityczne. Ha, ha co tydzień od roku publikuje i reklamuje się pod imieniem i nazwiskiem w komunistycznym dzienniku „Trybuna”.


Jest nam „po drodze” z ludźmi, których wizje odnośnie naprawy systemu prawnego i – przede wszystkim wymiaru sprawiedliwości – są zbieżne z naszymi propozycjami i pomysłami. Dlatego zachęcamy Państwa do wyrażenia w związku z nadciągającymi wyborami prezydenckimi poparcia dla niezależnych kandydatów na urząd Prezydenta Rzeczpospolitej – p. Pawła Kukiza
i p. Adama Słomki.
Wypełnione i podpisane listy prosimy przesyłać do naszego biura na adres:
Fundacja LEX NOSTRA
ul. Sienna 45/5, 00-121 Warszawa
lub bezpośrednio do:
1. Listy poparcia kandydatury Pawła Kukiza
Komitet Wyborczy Kandydata na Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej Pawła Kukiza, ul. Tysiąclecia 2, 59-300 Lubin
2. Listy poparcia kandydatury Adama Słomki
Komitet Wyborczy Adama Słomki
ul. Mieszka I 15, 40-877 Katowice

Paweł Kukiz z Tomaszem Greniuchem z ONR-u z czasów, gdy jeszcze obwąchiwał się z nacjonalistami Zakazane piosenki” Kukiza
Zakazane piosenki Leszek Bubel Band, które ukazały się i to na kilku płytach wiele lat wcześniej!



II i III liga startujących kandydatów na urząd Prezydenta RP i tym razem nie wyłoni męża stanu. Alternatywy dla okrągłostołowego antypolskiego spisku. Mamy bowiem do wyboru bełkotliwego menelika-alkoholika banderowca, ograniczonego intelektualnie knajpowego wykidajłę, zakamuflowanego żydomasona i populistów opowiadających banały jak jeden i ten sam. Wszyscy syjoniści gotowi skoczyć do gardła każdemu wrogowi tej zbrodniczej ideologii jak macki ośmiornicy w różnych odmianach oplatających glob. Tak naprawdę, co też udokumentuje wynik wyborów, powyższe kryteria są obce moim ogłupionym Rodakom. Mało ich obchodzi, co też kandydaci mają „za uszami”, kim są. Wyborcy wolą być karmieni bełkotliwą propagandą. Jednak dla garstki myślących Czytelników T.P. zebraliśmy informacje i powiązania, tych którzy „robią” za różnych odmian patriotów.
Leszek Bubel
Dwukrotny kandydat na urząd Prezydenta RP w 1995 i 2005 r. Oj działo się! Nie zakończyły się jeszcze wszystkie procesy, jakie wytoczyła mi żydokomuna za liczne publikacje na jej temat.

PS Będą również prezentacje pozostałych kandydatów. Te same przypadki.



Kukiz: „Marsz – TAK! Kobylański – NIE! Nara!”
Plakat z czasów, gdy Kukiz kochał ONR
„Panie Robercie, w związku z udziałem pana Kobylańskiego w Komitecie Honorowym tegorocznego Marszu Niepodległości proszę o wykreślenie mojego nazwiska z tegoż Komitetu” – napisał Paweł Kukiz na swoim fejsbukowym profilu. Muzyk prosi również, aby w przyszłości informowano go o składzie osobowym komitetu.
Paweł Kukiz zaznacza, że kategorycznie nie zgadza się z wypowiedziami Kobylańskiego na temat Żydów, które ten upubliczniał na antenie Radia Maryja. „Bez przesady. Nie będę z nim w jednym Komitecie. I myślcie sobie co chcecie. Z Ku-Klux-Klanowcem również mi nie po drodze. Amen” – zaznacza Kukiz.

Taka to kolejna (która już z kolei?)  wolta Kukiza, który zasłynął również jako wielbiciel banderowskiej Ukrainy.
Od 10 lat jeżdżę na Ukrainę kilka, kilkanaście razy w roku. Zawożę ubrania, leki, pieniądze. Dziesięć lat temu grałem na Majdanie przy okazji pomarańczowej rewolucji. Dziś u naszych sąsiadów trwa walka narodowo-wyzwoleńcza, więc i forma mojej pomocy jest inna - zawiozłem im na przykład kilkadziesiąt kamizelek kuloodpornych. Współpracuję ze stowarzyszeniem Pokolenie, które wykonuje dla Ukrainy kolosalną robotę, organizuje też przyjazdy ukraińskich działaczy Samoobrony Majdanu do Polski.



Kandydaci na prezydenta z banderowcami w Kijowie

Kukiz jest mocniejszy od Słomki! Widzimy tu w akcji obydwu panów, którzy w akcie politycznego ekshibicjonizmu, obnażyli swe żydowsko-niemieckie sympatie. Zmielony i oburzony Kukiz z jednopunktowym programem politycznym, niewieścim rozeznaniem i zmiennością upodobań, mógł być postrzegany za intelektualne zero. Można by też tu mówić o chorobliwym przypadku prostackiego rodzaju rusofobii. Słomka to co innego. Człowiek, który wiedział czego chce. Aktywny antykomunista, działacz „niepodległościowy”. W latach 70. w celu dokonania antypolskiego przewrotu jego partia – KPN była finansowana kanałem „ukraińskim”. Można domniemywać, że obydwaj gotowi są popierać antysłowiańską, niemiecko-żydowską politykę i aspiracje światowego złodziejstwa na Ukrainie w imię giedroyciowskiej filozofii, która mówi, że najwyższym wyrazem polskiego patriotyzmu jest działanie na rzecz dokopania Rosji. Byłoby to stwierdzenie uzasadnione, ale powierzchowne.  Warto bowiem zauważyć, że Paweł Kukiz jest popierany przez Ruch Autonomii Śląska.


Kukiz śpiewa na Majdanie pieśń dla samostijnej Ukrainy!
Spotkanie na Majdanie. Słomka (po lewej) i Kukiz



Jest co najmniej kilkanaście znanych żydowskich klanów w Polsce. Klan Śpiewaków-Singerów jest jednym z najbardziej wpływowych i szkodliwych dla wszystkiego co polskie. Pełen rasistów, dewiantów i oszołomów. Paranoją jest, że Żydom wolno w Polsce wszystko. Winni są temu Polacy, którzy zamiast wspierać antysemitów, to zbyt często wysługują się żydowskim wrogom. Naprawdę nie trzeba mieć żadnych uprzedzeń, aby tej dziczy, stepowych koczowników nie lubić. Dokumentuję to w obszernej publikacji. Ten „naród”, a właściwie zlepek rabusiów stepowych, żąda, aby go ubóstwiać, szanować, podziwiać, wychwalać, wywyższać jako wybrany przez Boga. Jego Boga, bo nawet to chce mieć na własność! Pewnie to dlatego ten lud bez skazy był tak metodycznie mordowany przez naród zbrodniarzy, dewiantów, dziczy cywilizacyjnej, czyli Niemców. Ot tak za nic! Tylko dlatego, że byli… Żydami. Takie bajki lansuje żydowska propaganda i to jeszcze za Wasze pieniądze. Wybrałem garść faktów z życia „narodu dobranego”, z którym zwąchał się kryminalista Maciej Lisowski. Jak czekista z czekistą, kryminalista z kryminalistą. Ten łańcuszek powiązań doprowadził także do Pawła Kukiza, który od lat biegał po różnych grupach politycznych w pogoni za karierą szukając sobie stałego koryta. Zresztą pasuje do tego klanu.

Leszek Bubel
 

POWIĄZANIA LISOWSKIEGO Z JAKUBEM ŚPIEWAKIEM
Otrzymaliśmy sygnał, iż Maciej Lisowski i jego fundacja ma dziwne powiązania z Jakubem ŚPIEWAKIEM, założycielem Fundacji Kid Protect, którą następnie okradł na kilkaset tysięcy złotych. Rzeczywiście, nie trzeba długo szukać, aby natknąć się na coś takiego.
Informacja o finansowaniu Fundacji LEX NOSTRA.
Czy ktoś zadał pytanie, ile prywatnych pieniędzy musiał dołożyć Fundator Jakub Śpiewak do pierwszych lat działalności fundacji? Ja tego nie wiem – tylko pytam, bo wiem, ile ja musiałem dołożyć i nadal dokładać, by Fundacja LEX NOSTRA mogła działać…
Mam wiarę, iż wystarczy Fundacji LEX NOSTRA godności, by nie dorzucać drewna do stosu układanego pod Jakubem Śpiewakiem.
Z poważaniem
Maciej Lisowski
Fundator/Dyrektor Fundacji
LEX NOSTRA
źródło: http://fundacja.lexnostra.pl/informacja-o-finansowaniu-fundacji-lex-nostra/

Od red.: A to kiepski żart, bo przed Lex Nostra siedział w kryminale za oszustwa. Korespondował wówczas listownie z innym więziennym kumplem, który w ten sposób szkolił go do prowadzenia biznesu, co zaowocowało powstaniem Fundacji Lex Nostra. Na stronie „OkoZaOko.pl” publikujemy tę więzienną korespondencję. Oszust Lisowski w 2014 r. został ponownie skazany, więc może i coś dołożył.


KLAN ŚPIEWAKÓW


Oszust z Fundacji Kidprotect rozkręca kolejny biznes!
Jak pewnie pamiętacie, Jakub Ś., szef Fundacji Kidprotect, został rok temu oskarżony o defraudację pieniędzy. Jak się okazało, fundusze przeznaczone na ochronę dzieci przed przemocą i pedofilią, wydawał na luksusowe podróże i drogie, markowe ubrania, w których i tak nie wyglądał zbyt dobrze. Początkowo mówiono o 200 tysiącach złotych. Z czasem jednak okazało się, że przywłaszczył sobie ponad dwa razy tyle.
Jak donosi „Fakt”, Jakub Ś. nadal cieszy się wolnością, mało tego, rozkręca już kolejny biznes... Postanowił działać w tej branży, w której ma już doświadczenie, czyli... zarabiać na dzieciach.
Jak zauważa portal sosrodzice.pl, żyd Jakub Śpiewak inwestuje czas i duże pieniądze na „rozkręcanie” fan pageu Mądrzy Rodzice oraz strony pod tym samym tytułem - informuje tabloid. Swoim nazwiskiem się jednak nie chwali, odpowiadając na e-maile podpisuje się tylko imieniem, a na profilu każe się nazywać Kubą, a nie Jakubem czyli wersją imienia najbardziej kojarzoną z jego nazwiskiem. Na stronie Mądrzy Rodzice informacje o jej autorze są schowane, ale można je znaleźć. Najbardziej interesujące jest to, że właścicielem domeny madrzy-rodzice.pl jest Kidprotect...
źródło: http://www.pudelek.pl/artykul/70677/oszust_z_fundacji_kidprotect_rozkreca_kolejny_biznes/
(fragmenty)
Szefowi Kidprotect grozi 8 lat! Nie przyznaje się!
Mający słabość do luksusowych marek prezes Kidprotect kajał się i przepraszał. Teraz zmienił linię obrony i... do niczego się nie przyznaje. Warszawska prokuratura postawiła mu zarzut niegospodarności, za który grozi do 8 lat więzienia.
Swoją drogą ciekawe, czym zajmuje się teraz Ś. Być może planuje karierę w show biznesie. Przy okazji afery wyszło na jaw, że ma również talent muzyczny. W wolnych chwilach śpiewał piosenki zachwalające kobiecą dominację...
źródło: http://www.pudelek.pl/artykul/55195/szefowi_kid_protect_grozi_8_lat_nie_przyznaje_sie/
(fragmenty)

Śpiewak PROMUJE SADO-MASO! Klipsy na penisie i seks analny!
Hobby Jakuba ŚPIEWAKA
Ulubione hobby Jakuba Śpiewaka
Jakub Śpiewak, jako prezes Fundacji Kidprotect, miał chronić dzieci przed pornografią i pedofilią w sieci. (...) Okazuje się, że oprócz wydawania nie swoich pieniędzy na czapki Armaniego, modny „działacz” ma także kontrowersyjne hobby.
Jakub Śpiewak jest autorem jednoosobowego projektu muzycznego zatytułowanego Nanemah. Nagrywa gotycki metal o damskiej dominacji. Prezes fundacji fascynuje się sado-maso i pisze teksty o erotycznym zabarwieniu:
 
Czasami kara jest nagrodą, a nagroda karą. Gra pozorów. Czasem ból staje się przyjemnością, a przyjemnością bólem - wyznaje w jednym ze swoich utworów. Czasami śnimy o rzeczach, które wydają się przerażające, a mimo to chcemy wyciągnąć ku nim ręce.

Na jednym z opublikowanych przez niego wideo widać zdjęcia z sesji z dominą, na których przykuty do ściany mężczyzna ma klipsy zapięte na penisie. W klipie do kawałka I'm your property znajdują się także ujęcia Śpiewaka w skórach.
Klip jest naprawdę dziwny i przeznaczony jedynie dla widzów pełnoletnich.
źródło: http://www.pudelek.pl/artykul/53082/spiewak_promuje_sado-maso_klipsy_na_penisie_i_seks_analny/
(fragmenty)

ZOBACZ KLIP SADO-MASO JAKUBA ŚPIEWAKA:



Wybrane komentarze internautów z portalu pudelek.pl:

Smutne to i szkoda tych skrzywdzonych dzieci i ich rodzin, że ktoś taki wypowiadał się w ich imieniu.

Pewnie zaraz się dowiemy, że to pedofil...

A dlaczego on nie siedzi w więzieniu?

Po co podajecie nazwę tego portalu, przez to pomagacie temu ścierwu dając mu bezpłatną reklamę.

A co na to jego wujek - prof. Śpiewak??? Autorytet w TVN???!

Ukradł tyle, że jest bezkarny.

W tym kraju należy być złodziejem, pijakiem i ćpunem oraz politykiem, bo wszystko wolno.

Wcale bym się nie zdziwiła jakby sam był pedofilem, a fundacja była tylko przykrywką do wykorzystywania dzieci.

Ten kraj jest zbudowany przez szubrawców, dla szubrawców i szubrawcy ich bronią. Koniec!

Wypisane ma na ryju, że normalny nie jest!

Ale menda!

łańcuch mendzie na szyję i z mostu go.

Ktoś temu panu wyraźnie sprzyja i pomaga. A kiedy wyrok? Tak opieszale działa u nas prawo.

Co za ryj!!! Od razu widać, że jakiś psychol!!!! Nie rozumiem jak po tym co zrobił nadal okrada ludzi i żeruje na ich naiwności??? Ale mamy z******te prawo.

EEE co jest, oszukał parę osób, dać mu posadę w UE. Może nie mistrz, ale na ucznia mógłby się jeszcze nadać. Nie wszystko stracone Kubo Jakubie. Głowa do góry. Jest jeszcze sporo osób do wydymania.

Ale dlaczego jeszcze nie siedzi??? Bo ma pochodzenie od tych wybranych.

Synek prominentnego działacza PełO pana śpiewaka /czyli lewego komentatora polityki/.

Ten żyd jest wyjątkowo bezczelny.

Przecież ten bydlak powinien gnić w pierdlu, przeszukajcie jego komputer, a pewnie zdjęć małych dzieci będzie równie dużo, co u tego zboczeńca arcybiskupa Wesołowskiego,

Dlaczego ten menel nie siedzi?

Jak dla mnie to on wygląda trochę na pedofila. Radziłabym policji trochę powęszyć, niech sobie kupi porządną golarkę, żul paskudny, tylko za swoje.

A tzw. gwiazdy i celebryci wspierają ten portal i udzielają się w akcjach i wywiadach... co za pustaki nawet nie sprawdzą dla kogo robią twarzą...

Jest z tym powiązana także fundacja LEX NOSTRA oraz postać Macieja Lisowskiego. Proszę sprawdzić zakładkę INFORMACJE na fp Mądrzy Rodzice. Jako lokalizacja podany jest właśnie adres fundacji, której praktyki idealnie pokrywają się z tym, co zrobił Jakub Śpiewak.

Żydki zawsze coś rozkręcają...

Koleś wyłudził tyle kasy i nadal na wolności? A nawet zaczyna robić coś podobnego? Hello?! Czy w tym kraju wymiar sprawiedliwości spi? Jest głuchy? Czy tępy?!!!

Znam gościa, kiedyś wykładał ma prywatnej uczelni WSP w Warszawie i policealnej. Nie miał nic ciekawego do zaoferowania i powiedzenia, brał studentów do roboty przy imprezach w zamian za zaliczanie przedmiotu itp. Ogólnie grał luzaka, a był cienki i totalnie niezadbany. W nieświeżych ciuchach, brudnych łapskach, o facjacie nie wspomnę.

Zęby mógłby sobie zrobić.

Ciekawe czy zreperował sobie kły za tą kasę, miał okropne fuj.

Niestety mam głębokie przeczucie, że ten facet nie bez przypadku wybiera tematy związane z dziećmi. Na kilometr wieje pedofilem.

Wnuk poetki wielbionej w latach 50-tych, syn poety, bratanek dyrektora Muzeum Żydów Polskich i brat „rozkręcającego” interes na Jazdowie. Zacna rodzinka. Nie ma co.

Nie żaden bratanek tylko syn b. posła Pawła Śpiewaka.

śpiewak, to spolszczone żydowskie nazwisko singer - i wiadomo co to za człowiek.
źródło: http://www.pudelek.pl/artykul/70677/oszust_z_fundacji_kidprotect_rozkreca_kolejny_biznes/
 
Wszystkie twarze  Jakuba Śpiewaka

Specjalista
Fundację Kidprotect, zajmującą się m.in. pomocą molestowanym dzieciom, 39-letni dziś Jakub Śpiewak założył w 2002 r. Miała pomagać policji łapać pedofilów, ale przez lata rozwinęła działalność: wspierała dzieci, które były ofiarami molestowania, prowadziła szkolenia i kampanie społeczne, lobbowała za zmianami w prawie. A Śpiewak stał się w tych kwestiach chodzącą encyklopedią. (...)

Idealista

Śpiewaka pieniądze nie interesowały. Kiedy działacze organizacji pozarządowych martwili się, czym opłacą kolejne dwa miesiące, bo właśnie skończył się projekt, a następny za dwa miesiące, on deklarował, że nie bierze za swoją pracę wynagrodzenia. (...)

We wrześniu 2010 r., przy okazji powoływania rady fundacji, mówił pracownikom, że nie działa w Kidprotect dla finansowych korzyści, bo przecież nawet nie bierze pensji. – Pomyślałam sobie wtedy: z czego on żyje? – wspomina Renata Durda, kierowniczka Ogólnopolskiego Pogotowia dla Ofiar Przemocy Niebieska Linia. Co jakiś czas podpisywał sobie umowy o dzieło i zlecenia, ale nigdy nie zatrudnił się na etacie.

Przedsiębiorca bloger

W kwietniu 2012 r. Śpiewak zarejestrował działalność gospodarczą. Już wcześniej dorabiał, tworząc strony internetowe, projekty graficzne, teraz do oferty dołączył marketing, PR i reklamę. Jednocześnie prowadził blogi: oficjalny, prywatny, o marketingu, o reklamach, o polityce i o muzyce. Być może liczył na to, że będzie zarabiać na reklamach. Blogować zaczął w 2008 r. Pisał o rzeczniku praw dziecka, edukacji seksualnej. (...)

Opublikował jadowity post „Pazerne baby i chłopy z Wiejskiej” – o premiach dla prezydium Sejmu i Senatu. „Trzeba sporego braku wrażliwości na odczucia społeczne, by nie rozumieć, że przyznanie sobie wysokich nagród jest po prostu nieprzyzwoite. Płaca minimalna wynosi obecnie w Polsce 1600 złotych brutto” – pisał.

Pojawiał się jako twarz ruchu przeciwko ACTA, pytał, kto zapłacił za teledysk „Gangam Style”, w którym tańczy ambasador Polski w Chinach. Stał się ekspertem od wszystkiego. I zorientował się, czym zdobywa się popularność. Wystarczyło napisać: „Żegnaj, Platformo”, „Rzygam Smoleńskiem” albo przywalić Jurkowi Owsiakowi w obronie rzecznika praw dziecka.

Amator metalu

Na swojej stronie projektu muzycznego Nanemah.pl prezentował się w czarno-białym makijażu z rozpuszczonymi włosami i w ramonesce. Metalową muzykę gotycką nagrywał sam w domowym studiu: gitara elektryczna, elektroniczna perkusja, syntezator. Gitarę basową i wzmacniacz, jak donosił, na imieniny podarowała mu mama.

Nagrywał też buszmaninki (do wierszy Buszmana), bujaninki (bardziej taneczne), pitolinki (w rytmach poprockowych), a okazyjnie muzykę do wiersza dziadka Jana Śpiewaka.

Fascynat sado-maso

Na blogu próbował też pisać prozę: „Kiedy zamykam oczy, widzę but dociskający mój kark do ziemi, widzę bat, który zadaje ból moim plecom, sznur, który pętając mnie, czyni bezradnym i bezbronnym, pozbawiając możliwości ucieczki. Ciężko o tym pisać, by nie popaść w grafomanię Leopolda von Sacher-Masocha” [od którego nazwę wzięło pojęcie masochizm – przyp. red.].

Później już całkiem otwarcie: „Nie mam nic przeciwko sadomasochizmowi. Co więcej – mnie samego takie relacje fascynują”.

Wywołany do tablicy przez zaskoczonych znajomych z Facebooka, ironizował: „No, bo przecież to podobno nie wypada, żeby ktoś, kto zajmuje się ochroną dzieci, miał fotki w metalowym makijażu i tytuły piosenek nawiązujące do praktyk sadomasochistycznych”. Deklarował, że nie jest przeciwnikiem pornografii (dla dorosłych za ich wiedzą). Nie jest katolikiem („przeszło mi”). A satanizm go śmieszy, choć odwracanie krzyża – denerwuje.

Zmęczony wulkan

(...) W sierpniu pisał, że od 20 lat nie był na urlopie. „Plan mam mało ambitny – basen, drinki z baru all inclusive, plaża.”. To właśnie w sierpniu ZUS zajął konto fundacji.

Półtora miesiąca wcześniej pisał, że czuje się zmęczony tym, że „wciąż trzeba walczyć nie o zmienianie świata, lecz o przetrwanie organizacji”.

Rok wcześniej donosił, że strona internetowa fundacji została zmieniona, żeby się za bardzo nie kojarzyła z walką z molestowaniem seksualnym dzieci, bo firmy (pewnie te, które dawały pieniądze) sobie tego zażyczyły.

Niefrasobliwy?

Współpracowników i czytelników zszokowało obszerne wyznanie Śpiewaka z 15 lutego, że wycofuje się z życia publicznego. Mówił oględnie: „przekroczyłem próg własnych kompetencji”, „w wyniku moich zaniedbań, mojej własnej niefrasobliwości fundacja źle gospodarowała”. (...)

Od razu odezwały się gorące głosy wsparcia, które nieco ostygły, kiedy okazało się, że prezes Kidprotect napisał oświadczenie już po tym, jak tygodnik „Wprost” dotarł do wyciągów z konta fundacji. Wynikało z nich, że Śpiewak należącą do fundacji kartą tylko za markowe ubrania zapłacił niemal 30 tys. zł. Na wakacje do Turcji z narzeczoną też pojechał za pieniądze fundacji. Z bankomatów pobrał 170 tys. zł., choć tłumaczył, że wszystko w ramach działalności fundacji.
AG
źródło: http://polska.newsweek.pl/wszystkie-twarze-jakuba-spiewaka,101787,1,1.html
(fragmenty)
 
Śpiewak trwonił pieniądze fundacji. A wcześniej kpił z ofiar

Jakub Śpiewak (...) Ten sam, który zasłynął z żałosnego naigrywania się z ofiar katastrofy smoleńskiej. „Nie interesuje mnie, czy Władimir Putin i Angela Merkel osobiście strzelali niedobitkom w głowy” - pisał jeszcze niedawno na portalu Tomasza Lisa natemat.pl i zajadał się „Kaczką po Smoleńsku”.

Pomiędzy zakupami w modnych i drogich sklepach,  w których wydawał pieniądze z konta fundacji pomagającej dzieciom - ujawnił tygodnik „Wprost” - Jakub Śpiewak zajmuje się m.in. pieczeniem „Kaczki po Smoleńsku”. Prezes fundacji „Kidprotect” podając na swoim blogu przepis na owo danie zastanawia się głośno czy „aktywiści Prawa i Sprawiedliwości jadają kaczki”. (...) W tekście promowanym przez portal Tomasza Lisa www.natemat.pl Śpiewak dzielił się z Polakami problemami gastrycznymi biadoląc, że „rzyga Smoleńskiem”. (...)

Czym jeszcze zajmuje się pan Jakub Śpiewak? Na pewno wydawaniem cudzych pieniędzy. (...) Z wyciągów bankowych za 2011 roku wynika, że na koncie znajdowały się tylko pieniądze fundacji.  Jedyną kartę płatniczą do konta posiadał Jakub Śpiewak. Na wyciągu bankowym z konta fundacji za 2011 rok widnieje kilkadziesiąt płatności w sklepach z luksusową odzieżą. (...) Jakub Śpiewak jednorazowo potrafił  zostawić w kasie butików ponad 2000 zł. W sumie, w samych tylko sklepach z odzieżą, w ciągu roku wydał prawie 30 tysięcy złotych. U jubilera zostawił 685 złotych, w perfumeriach i sklepie z zegarkami - prawie 6 tysięcy, a w aptekach i księgarniach - prawie 4 tysiące złotych. W sklepie z oprawkami do okularów wydał ponad 3 tysiące złotych.

Na wyciągu można również znaleźć przelew na konto biura turystycznego TUI na prawie 6 tysięcy zł - to oplata za wakacje Śpiewaka i jego narzeczonej w Turcji. Trudno którykolwiek z tych wydatków zaliczyć do związanych z działalnością fundacji.

W ciągu kilkunastu miesięcy (od stycznia 2011 do marca 2012 r.), które uwzględnione są na wyciągach, kilkadziesiąt razy podejmowano też gotówkę z bankomatów - od 300 do 5000 tysięcy złotych. W sumie z bankomatów wypłacono aż 170 tysięcy złotych.

Kidprotect.pl dwa razy był beneficjentem akcji „1% z podatku”. (...)

Z Fundacją o zaległe pieniądze i świadczenia w sądzie pracy walczą byli pracownicy, a śledztwo w sprawie Fundacji od listopada prowadzi prokuratura.
źródło: http://niezalezna.pl/38544-spiewak-trwonil-pieniadze-fundacji-wczesniej-kpil-z-ofiar (fragmenty)

Śpiewak prawomocnie skazany
DWA LATA W ZAWIESZENIU!

Jakub Śpiewak został prawomocnie skazany przez Sąd Apelacyjny w Warszawie. Sąd zmniejszył mu jednak grzywnę o połowę. W sądzie wyrok zapadł 27 lutego. Apelację złożył obrońca Śpiewaka.

Twórca Kidprotect za roztrwonienie pieniędzy fundacji został skazany w listopadzie ubiegłego roku. Sąd okręgowy przyjął wtedy, że Śpiewak na prywatne wydatki, np. ubrania, wakacje w Turcji, elektronikę, żywność, leki, liczne posiłki w restauracjach, wydał 296 tys. zł.

Za to wymierzył mu dwa lata więzienia w zawieszeniu. Nakazał mu jednak zwrócić fundacji 36 tys. zł. To kwota, z której mają być spłacone zaległe pensje dla pracowników i składki na ZUS. Sędzia orzekł, że ma też zapłacić 210 tys. zł grzywny dla Skarbu Państwa oraz 60 tys. zł nawiązki na fundusz pomocy pokrzywdzonym i pomocy postpenitencjarnej. Dodatkowo orzekł pięcioletni zakaz pełnienia funkcji kierowniczych w organizacjach pozarządowych, które dostają publiczne dotacje. Zaś wyrok miał być na koszt Śpiewaka opublikowany w mediach.

Sąd Apelacyjny w tym wyroku zmienił tylko dwie rzeczy. Obniżył grzywnę dla Śpiewaka do 100 tys. zł oraz zniósł obowiązek publikacji wyroku na jego koszt w jednym z dzienników. - Sąd uznał, że wyrok i sprawa były komentowane w mediach - mówi mec. Jacek Dubois, obrońca Śpiewaka. Ponadto wykupienie ogłoszenia przez Śpiewaka byłoby dla niego dodatkowo dotkliwe, bo jego koszt wynosiłby ok. 60 tys. zł.

Ze względów finansowych Sąd Apelacyjny zmniejszył mu też grzywnę. - Musi być ona dostosowana to możliwości finansowych skazanego. Pan Śpiewak ma problemy ze znalezieniem pracy, jest chory - tłumaczy mec. Dubois.

Wyrok jest prawomocny. Mec. Dubois mówi, że Śpiewak wystąpi o rozłożenie na raty na trzy lata należności finansowych nałożonych na niego w wyrokiem sądu.

Skąd Śpiewak weźmie na to wszystko pieniądze? Nie wiadomo, ale być może pomoże mu w tym jego nowy biznes, w którym nie chwali się swoimi personaliami.
źródła: www.pudelek.pl, www.gazeta.pl


Od red.: Już się chwali, oto aktualny zrzut ekranowy z Facebooka.




Jan Śpiewak

Syn Pawła Śpiewaka. Urodzony w mroźny styczeń 1987 roku na Dworcu Ariela Szarona w Tel Awiwie. Obywatelstwo w zależności od potrzeb. Wzrost - za mały w stosunku do wagi. Waga - za duża w stosunku do wzrostu (ok. 5 razy). Pozycja - kopacz kostek. Charakterystyka gracza - agresywny i nieudolny, często prowokuje nerwowe sytuacje, lubi kartofle, chroniczny ksenofob. Umiejętności piłkarskie - umie kiwać piłkę, dobrze się przewraca i symuluje, sam sznuruje buty.  Jan Śpiewak (wtedy szef Żydowskiej Ogólnopolskiej Organizacji Młodzieżowej – ŻOOM) wraz z tate Pawełem przyczepił się do grupy kolporterów wydawnictw jednej z partii narodowych, krzycząc „to wy chcecie bić i mordować Żydów!”. Wobec przybyłej policji złożył doniesienie, iż cały incydent wywołali narodowcy (Polska Partia Narodowa), co stało się początkiem ich kolejnego nękania na drodze sądowej (Leszka Bubla) z przychylnością kolejnych ministrów sprawiedliwości ze Zbigniewem Ziobrą włącznie. Śpiewak starszy kierował się zemstą na narodowcach, którzy z gniewem odnieśli się do jego plugawej i oburzającej wypowiedzi względem Romana Dmowskiego, że twórca polskiego nacjonalizmu nie zasługuje na nazwanie jego imieniem najbardziej zapyziałego placyku, gdzie schodzą się sikać psy.

To on jest autorem zawiadomienia o popełnieniu przestępstwa przez Leszka Bubla. Przestępstwo miało polegać na wydrukowaniu i rozpowszechnianiu „Biuletynu”, w którym znajdował się artykuł pod tytułem: „Czy Polska jest pod żydowską okupacją?”. Całe wydarzenie miało miejsce we Wrześni w trakcie prawyborów 2005. Prokuratura błyskawicznie sporządziła akt oskarżenia, „nie bawiąc się w prawne procedury. Kolejne oskarżenie za ten sam artykuł z „Biuletynu” pochodzi z Lublina, a jego autorem jest Aleksander Rozenfeld uznający siebie za Żyda. Pracował u prezydenta Stolzmana-Kwaśniewskiego jako... błazen! Karany sądownie za pospolite złodziejstwa. Świr, którego nawet SB nie chciała przyjąć na kapusia. Widocznie można dostać w JUDEOPOLONII dwa różne akty oskarżenia za ten sam czyn przestępczy.

O tym, że Śpiewaki to kasta uprzywilejowana świadczy także przypadek Domków Fińskich położonych w fantastycznym miejscu przy ul. Jazdów w Warszawie. Wieloletnich lokatorów tych domków po prostu wyrzucono przygotowując rzekomo grunt deweloperowi. Jednak zrobiło się fiku-miku i kilka domków dostali „aktywiści” z ŻOOM. Oto cytat z „Gazety Wyborczej”: W domku fińskim na Jazdowie powstanie kibuc z warsztatem stolarskim i ogródkiem. Młodzi Żydzi będą w nim przygotowywać się do „życia w mieście”. „Kibuc - spółdzielcze gospodarstwo rolne w Izraelu, w którym ziemia i środki produkcji są własnością wspólną” - to definicja z Wikipedii. A jaki będzie Kibuc Warszawa? - pytam Janka Śpiewaka z Żydowskiej Ogólnopolskiej Organizacji Młodzieżowej.
- Czerpiemy z lewicowej idei życia we wspólnocie, z idei ruchu syjonistycznego w Polsce.
Fragment okładki tygodnika „Tylko Polska” Nr 41/2006 ze Śpiewakami w roli głównej
Po założeniu kibucu następnym naturalnym krokiem było wejście w politykę (na razie lokalną). Stowarzyszenie Miasto jest Nasze, którym trzęsie Jasio wystartowało w ostatnich wyborach samorządowych zdobywając 4 mandaty. Sam Śpiewak młodszy odleciał i chciał być burmistrzem dzielnicy Warszawa-Śródmieście. Kolejny cytat:

- Jan Śpiewak wprowadził czterech radnych do rady dzielnicy, a zachowuje się tak, jakby miał 40 ludzi w radzie Warszawy - mówi jeden z działaczy śródmiejskiej Platformy. Tak opisuje atmosferę rozmów z liderem lokalnego komitetu Miasto jest Nasze. Ci radni są języczkiem u wagi w tej dzielnicy. PO ma 11 radnych, PiS - 10. PO zaoferowało Janowi Śpiewakowi dwóch wiceburmistrzów. Ale od działacza tej partii słyszymy, że rozmowy „idą jak po grudzie”. A Jan Śpiewak nie ukrywa, że rozmawia też z PiS.

W sumie nic z tego nie wyszło. Trójka radnych MJN poszła sobie do żłoba to jest do PO. Śpiewak młodszy lata teraz po mediach i szlocha na swoją krzywdę. Nie powinien się jednak zbytnio martwić.  Jak napisała „Wyborcza”:

Na Facebooku powstał profil „Ocieplanie wizerunku kandydata Janka Śpiewaka”. Na jednym ze zdjęć prof. Paweł Śpiewak, dyrektor Żydowskiego Instytutu Historycznego trzyma tabliczkę „Popieram Ruchy Miejskie”. Tajemniczy twórca profilu dopisał hasło: „Bo mój syn też chce zostać radnym”. Na profilu jest też m.in. Warszawska Mapa Powiązań, która graficznie nawiązuje do słynnej Mapy Reprywatyzacji przygotowanej zimą przez MJN. Wtedy w sieci powiązań byli warszawscy urzędnicy i biznesmen Maciej Marcinkowski, który odzyskuje atrakcyjne działki w centrum.  Teraz na szczycie szyderczej mapy jest Jan Śpiewak. Na samym dole prof. Paweł Śpiewak, a pomiędzy nimi Muzeum Historii Żydów Polskich Polin i ŻIH. Jan Śpiewak pracuje w tym muzeum, które było zakładane m.in. przez kierowany przez jego ojca ŻIH.

Śpiewak uniknie kary
Sąd umorzył sprawę

Sąd Rejonowy zdecydował, że radny Śródmieścia i szef Stowarzyszenia Miasto jest Nasze nie odpowie za pomówienia, które zarzucał mu znany deweloper Maciej Marcinkowski. Wcześniej Śpiewak przegrał proces cywilny z biznesmenem.

Sąd Rejonowy zdecydował, że radny Śródmieścia i szef Stowarzyszenia Miasto jest Nasze nie odpowie za pomówienia, które zarzucał mu znany deweloper.

„Sąd Rejonowy umorzył postępowanie karne jakie wytoczył nam pan Maciej Marcinkowski. Sąd stwierdził, że nasze działania i wypowiedzi (m.in. publikacja Warszawskiej Mapy Reprywatyzacji) uzasadnione były wyraźnym interesem publicznym” – poinformował na portalu społecznościowym Jan Śpiewak i podziękował swojemu prawnikowi Michałowi Gintowtowi za obronę pro bono.

Na początku lutego konfliktem między panami zajmował się także sąd cywilny. Pozew dotyczył tych samych spraw, czyli wspomnianej mapy powiązań dewelopera z urzędnikami oraz krytycznych wypowiedzi Śpiewaka na temat biznesmena w mediach. Ale tam wyrok był inny. Sąd nakazał liderowi Miasto jest Nasze przeprosić Macieja Marcinkowskiego i jego syna Maksymiliana na portalu społecznościowym i na stronie „Tygodnika Solidarność” oraz usunięcie z internetu mapę reprywatyzacji. Skazał też Śpiewaka na wpłatę 10 tysięcy złotych na cel charytatywny.

Skazany zapowiedział apelację, którą potwierdził po wyroku. – On pokazuje, że wyrok sadu cywilnego był całkowitym nieporozumieniem – podsumował radny Śródmieścia.
źródło: TVNWarszawa.tvn24pl

Paweł Śpiewak
Urodzony w 1951 r.; nacjonalista żydowski i polonofob. Ukraiński Żyd. Jego ojciec to stalinowski wierszokleta, który udzielał się we władzach Ukraińców na Dolnym Śląsku.

Związany ze środowiskiem „Więzi”. W 1979 r. był współzałożycielem podziemnego kwartalnika „Res Publica”. Od 1980 r. działał w NSZZ „Solidarność”, pracując w Regionie Mazowsze. Jest członkiem Stowarzyszenia Pisarzy Polskich. Był w kolegiach redakcyjnych „Res Publiki Nowej” i „Przeglądu Politycznego”. Stały współpracownik „Wprost” i „Życia Warszawy”. Publikował także w „Tygodniku Powszechnym” oraz w „Dzienniku”, „Fakcie”, „Gazecie Wyborczej” i „Rzeczpospolitej”. Współpracuje z tygodnikiem internetowym „Kultura Liberalna”. 3 października 2011 r. otrzymał nominację na dyrektora Żydowskiego Instytut Historycznego.

Karierę zrobił na Uniwersytecie Warszawskim, dochodząc do funkcji kierownika Zakładu Historii Myśli Społecznej w Instytucie Socjologii UW i zostając doktorem habilitowanym (profesorem uniwersyteckim), ale dorabia także na pomniejszych uczelniach. To pewnie nie koniec sukcesów zawodowych, ponieważ Śpiewak ma wszelkie predyspozycje do dalszego pięcia się w górę, jak choćby pochodzenie, koneksje i układy zagraniczne. Wydziały socjologii są opanowane przez element naukowy o libertyńskich, lewicowych i filosemickich poglądach, często bezpośrednio przez ludzi żydowskiego pochodzenia.

Początków medialnej popularności Śpiewaka należy szukać w powstaniu stacji telewizyjnej TVN, gdzie szybko został on wykreowany na wybitnego znawcę szeroko rozumianej sfery polityki, co jest o tyle dziwne, że nie jest on przecież politologiem, czyli nie posiada ukierunkowanej wiedzy w penetrowaniu politycznych niuansów polskiej i zagranicznej rzeczywistości.

W każdym razie Paweł Śpiewak stał się stałym gościem i właściwie komentatorem w TVN, a następnie zaczął się systematycznie pojawiać w publicznej TVP. Zaowocowało to chęcią zaistnienia w realnej polityce, co też Śpiewak uczynił, zostając w 2005 roku posłem z ramienia Platformy Obywatelskiej. Jeszcze przed tym wydarzeniem, zademonstrował swą żydowską zaciekłość w czasie prawyborów we Wrześni, kiedy przyczepił się ze swoim synem Janem do grupy kolporterów wydawnictw PPN, krzycząc „to wy chcecie bić i mordować Żydów!”.

Politycznej furory poseł Śpiewak nie zrobił, szerszym echem międzynarodowym odbiła się tylko jego wypowiedź dla niemieckiej gazety „Die Welt”, w której wyraził on wstyd za Polskę Kaczyńskich, co niektórzy odebrali za szkalowanie Polski w ogóle. Zniesmaczony postawą Śpiewaka był znany francuski filozof liberalny o żydowskich korzeniach Guy Sorman i powiedział w dzienniku „Fakt” (6 luty 2007 r.): „Postawmy sobie również pytanie, czy moralne jest, by polski poseł oczerniał swój kraj w Niemczech i sugerował Europejczykom, że Polska stała się krajem faszystowskim?”. To poniekąd kolejny dowód, iż tzw. polscy Żydzi odczuwają dużo mniejszą lojalność względem własnego kraju zamieszkania od swych ziomków z innych państw.

Paweł Śpiewak stawia politykę na drugim miejscu (w 2007 r. już nie startował do parlamentu, nie sprawdził się), zresztą właściwie ona sama go na nim postawiła, koncentrując się na działalności wymierzonej w polski ruch narodowy i umacnianie wpływów żydowskich, co czyni jako członek polonofobicznej „Otwartej Rzeczpospolitej” – „Stowarzyszenia przeciwko Antysemityzmowi i Ksenofobii”, Rady Programowej żydowskiego miesięcznika kulturalno-propagandowego „Midrasz”, Rady Naukowej rocznika „Zagłada Żydów” (periodyk Instytutu Filozofii i Socjologii Polskiej Akademii Nauk – co ma tematyka filozoficzno-socjologiczna do historii zagłady Żydów?) oraz współpracownik wielu socliberalnych i pseudokatolicko-modernistycznych pism, gdzie drukuje swe artykuły, komentarze i udziela wywiadów. Śpiewak posiada także związki z reaktywowaną w Polsce – m.in. dzięki przychylności urzędującego wtedy prezydenta Lecha Kaczyńskiego – szowinistyczną lożą masonów żydowskich B’nai B’rith („Synowie Przymierza”). Oto próbka „naukowego” podejścia Pawła Śpiewaka do znienawidzonego przez siebie Romana Dmowskiego: „ Nie mam żadnej wątpliwości, że Dmowski był ideologicznym łobuzem i stworzył to wszystko, co jest najgorsze w polskiej tradycji” („Angora”, 2 stycznia 2006 r.). Osoba mieniąca się naukowcem, profesorem i aspirująca do historycznych analiz polskich dziejów, dostaje piany na ustach i rzuca wyzwiska, gdy ledwie ktoś ruszy problem idei narodowej, a już szczególnie olbrzymich zasług Romana Dmowskiego dla odrodzenia niepodległej Rzeczypospolitej.

W 2013 r. otrzymał Nagrodę im. Księdza Józefa Tischnera w kategorii „pisarstwo religijne lub filozoficzne” za całokształt twórczości. Członek Stowarzyszenia Pisarzy Polskich. Autor książek między innymi: Gramsci, Ideologie i obywatele, W stronę wspólnego dobra, Midrasze: księga nad księgami, Pamięć po komunizmie, Pięć ksiąg Tory. Komentarze, Żydokomuna. W tej ostatniej stara się dowieść, że żydokomuna to tylko mit!
 
Jan Śpiewak [Singer]
Ojciec Pawła. Urodzony 18 lipca 1908 r. w Gołej Przystani, zm. 22 grudnia 1967 r. w Warszawie; żydowski poeta, eseista i tłumacz. Mąż poetki Anny Kamieńskiej (1920–1986).

Urodził się na ukraińskiej wsi Goła Przystań w rodzinie żydowskiej, jako syn Leona i Klary. Dzieciństwo spędził w Chersoniu, następnie wraz z rodziną wrócił do Polski i zamieszkał w Równem na Wołyniu. Studiował polonistykę we Lwowie i w Warszawie.

Harmoniści Stalina, czyli stereotyp
Żydokomuny

Związany był z grupą poetów komunizujących, którzy swoje wiersze drukowali w pismach komunistycznych, „Sygnałach” i „Lewym Torze”, były to jawne przybudówki partii komunistycznej. Tam dominował język sekciarski, tam powstawał mit Związku Sowieckiego.

W 1939 roku przebywał we Lwowie, jednak po wybuchu wojny nie walczył z okupantem niemieckim a tym bardziej sowieckim, przyjął z wielką radością najazd ZSRR na Polskę.

Kiedy 29 listopada 1939 r. Rada Najwyższa ZSRR wydała dekret o nadaniu obywatelstwa radzieckiego „byłym obywatelom polskim” na ziemiach polskich zajętych przez Armię Czerwoną na mocy Paktu Ribbentrop-Mołotow, jako przedstawiciel tzw. „polskiej kultury” wyraził swoją wielką radość z tego powodu!

Przyjaźnił się ze Stanisławem Jerzym Lecem, który we Lwowie na przełomie 1939 i 1940 r. opublikował pierwszy polski wiersz o Stalinie oraz z Leonem Pasternakiem, który pisał z emfazą:
„17 września – dzień wyzwolenia”.

Środowisko lewicowych pisarzy skoncentrowało się pod parasolem NKWD we Lwowie; tam też 30 kwietnia 1941 r. w numerze „Almanachu Literackiego” ukazał się wiersz J. Śpiewaka „Rozmowa z przyjacielem”, który stanowił apoteozę Stalina i komunizmu.

Okres II wojny światowej spędził spokojnie i bezpiecznie w Związku Radzieckim. Do Polski wrócił 1946 roku i pierwsze co zrobił, to zapisał się do stalinowskiego PPR.

Do Warszawy wrócił w 1950 r., kiedy Sowieci opanowali już cały kraj i zajął się sowietyzacją i stalinizacją polskiej kultury. Był członkiem redakcji miesięcznika literackiego „Współczesność”. Wydał wiele tomów poezji, również przekłady utworów literatury rosyjskiej i bułgarskiej. Razem z żoną, Anną Kamieńską, tłumaczył dramaty Gorkiego, zaś we współpracy z Sewerynem Pollakiem opublikował w 1955 dorobek literacki Józefa Czechowicza.

W latach 1947-1949 Jan Śpiewak publikował w łódzkim „Głosie Robotniczym”, a od 1950 r. współredagował wspomnianą wcześniej „Twórczość”. „Twórczość” pilnowała prawidłowości linii  socrealizmu z wyjątkową gorliwością, będąc naczelnym organem oceniającym ukazujące się na rynku pozycje literackie. W okresie „ odwilży” po 1956 r., Jan Śpiewak pracował dla liberalizującego miesięcznika „Współczesność” i zaczął pisać bardziej osobiste wiersze i eseje, traktujące m.in. o własnych, naprawdę traumatycznych przeżyciach, związanych z hitlerowską okupacją na Wschodzie, gdzie m.in. zginęli tragicznie jego rodzice (Klara i Leon), dziadkowie Pawła Śpiewaka. J. Śpiewak zdobył dość sporą popularność jako poeta, oczywiście nie przypominano już „dzieł” tegoż z czasów fascynacji komunizmem, chociaż w idee marksistowskie wierzył on pewnie do końca życia.


Przykład z jego twórczości:

„A myśmy dalej szli, jak bojownicy Stalinowskiej epoki. Nie chyłkiem,

nie podstępem. Na sobie czując Wodza wzrok czas

pochylaliśmy wciąż jaśniej

ku sobie, aż nadszedł w tankach i dni czerwony wyścig wyzwolił nasze

pieśni z smutku. Jak burza biją, grzmot

jak tasak”.


„A ty mówiłeś mi, pamiętam - patrz na ten portret - to jest Stalin.

Ty widzisz Jego wzrok, to radość. Szczęście rzekłem

i powiedzieliśmy wzajemnie,

będziemy dalej iść przez kraty więzień, ognie burz, bo On

jest w tobie, on jest we mnie.

On w naszych sercach, tam płyniemy, gdzie Jego miłość nas ocali”


„w szeregu armii harmoniści

do marszu podajmy takt idącym po zwycięstwo masom”

(Jan Śpiewak, „Rozmowa z Przyjacielem”)

 
Anna Kamieńska
żona Jana seniora, matka Pawła Śpiewaka (1920-1986) – rodzice Tadeusz Kamieński i Maria z Cękalskich, pisarka, poetka, tłumaczka i krytyk literacki. W młodości i wieku średnim posiadała poglądy lewicowo-marksistowskie, debiutowała w wieku lat czternastu wierszem w lewicującym piśmie dla starszych dzieci „Płomyczek”, chociaż za oficjalny debiut uważa się jej publikację w komunistycznym „Odrodzeniu” (1944). Po wojnie pracowała w tygodniku „Wieś”, propagującym kulturowe wzorce marksizmu na prowincji, a także w „Nowej Kulturze”, gdzie obowiązywał styl pryncypialnego realizmu socjalistycznego. Po 1968 r. Kamieńska była członkiem redakcji miesięcznika „Twórczość”. Po nawróceniu zaprzyjaźniła się z ks. Janem Twardowskim, a jej pogrzeb celebrował prymas Józef Glemp. Dużo pisała i tłumaczyła, co ciekawe wiersze Kamieńskiej niezbyt wysoko cenił Czesław Miłosz, twórca sympatyzujący przecież ze środowiskiem lewicowych liberałów. Jak można przypuszczać, Anna Kamieńska godziła katolicyzm w modernistyczno-judaizującej wersji z poglądami lewicowymi, co pewnie odbiło się na poglądach syna Pawła Śpiewaka. Rzecz bardzo ważna – o ile wiadomo nie stwierdzono, żeby A. Kamieńska miała korzenie żydowskie ze strony jakichkolwiek przodków, co potwierdzałyby ich nazwiska i rodowe dzieje; najprawdopodobniej była etnicznie czystą Polką. 


następny artykuł »
Przejdź do sklepu
 
A TY JUŻ ODWIEDZIŁEŚ STRONĘ
LESZKA BUBLA NA FACEBOOKU?

APEL DO WSZYSTKICH UCZCIWYCH LUDZI

SZANOWNI PAŃSTWO,

W dniu 20 maja 2014 r. w Sądzie Rejonowym dla m.st. Warszawy na godz. 10.15 w sali 203 miałem wyznaczony termin posiedzenia pojednawczego w sprawie, którą wytoczył mi Stanisław Sołtysiński.
Pod salą Stanisław Sołtysiński bezpardonowo mnie zaatakował, używając przemocy, naruszył moją nietykalność cielesną i spowodował uszczerbek. Był to typowo chuligański wybryk ze strony Stanisława Sołtysińskiego. Stanisław Sołtysiński przybył do Sądu w towarzystwie swoich przydupasów w liczbie dwóch, którzy mogli widzieć to zdarzenie, ale na pewno zrobią wszystko, żeby chronić przed obliczem wymiaru sprawiedliwości swojego pryncypała i mnie oczernić. Wobec tego apeluję do wszystkich z Państwa, którzy byli tego dnia w Sądzie Rejonowym dla m.st. Warszawy i widzieli to zdarzenie, żeby zdobyli się na odwagę i do mnie zadzwonili. Szukam świadków tego zdarzenia.
Z góry dziękuję za pomoc
Leszek Bubel
tel. kom.: 506 219 698

Wszelkie prawa zastrzeżone. © www.polskapartianarodowa.org
Odwiedza nas 14 gości