Naszym głównym tytułem prasowym jest ogólnopolski tygodnik narodowy


Posłuchaj
 



TYLKO POLSKA


Oto inne nasze gazety ukazujące się co 2 miesiące, będące aktualnie w sprzedaży:








 
SZCZEGÓLNIE GORĄCO POLECAMY


Linki

Sondy
Którą nację lubisz?
 

Która z partii politycznych ma największy procent mniejszości narodowych
 

Ile osób narodowości żydowskiej mieszka w Polsce?
 

Jaki procent mediów w Polsce jest całkowicie w polskich rękach?
 

Jaki procent prawdy podają media o. Rydzyka?
 

Które media podają prawdę?
 

Cz czytasz gazety redagowne przez Leszka Bubla?
 

Czy w Polsce powinny ukazywać się gazety narodowe redagowane przez Leszka Bubla?
 

Czy Leszek Bubel za wyrażanie swoich opinii powinien pójść do więzienia?
 

Czy w Polsce mamy wolność publikacji i wyrażania opinii?
 

Czy jesteś za ratyfikacją Traktatu Lizbońskiego?
 

Czy w Polsce powinna działać bez prokuratorsko-politycznych szykan Polska Partia Narodowa?
 

Czy wiesz co to jest narodowa opcja?
 

Który utwór z płyty zespołu "Leszek Bubel Band" pt. "Longinus Zerwimycka" jest najlepszy?
 

Który utwór z 3. płyty "Leszek Bubel Band" W hołdzie NSZ pt. "Biało-Czerwona krew" jest najlepszy?
 

Start arrow Wielokulturowość arrow Obława na obcych
Obława na obcych | Drukuj |
Do końca roku władze francuskie chcą deportować 25 tysięcy nielegalnych imigrantów. Ale policja nie ma łatwej pracy, bo narodził się obywatelski „ruch oporu”.
Policja stara się zrealizować cel, jaki postawił sobie prezydent: wyłapanie i deportacja 25 tys. nielegalnych imigrantów, cała Francja zaś dokonuje obrachunku sumienia. Prawica twierdzi, że naród musi okazać stanowczość wobec nielegalnych przybyszów, których może być 200-400 tys., w tym wielu od lat przebywających we Francji. Inni, z lewej strony, twierdzą, że policyjne łapanki na rogach ulic, stacjach metra, przed szkołami i zakładami pracy ożywiają niemiłe wspomnienia z czasów rządu kolaborującego z Niemcami.

W RZĄDZIE NIE BIJĄ
Czy obcokrajowiec, nie będący Żydem może się czuć we Francji jak u siebie? - oto zasadnicze pytanie po pierwszych, gorączkowych miesiącach prezydentury Sarkozy'ego. Naród dawniej witający z otwartymi ramionami cudzoziemców, których w latach 30. XX w. było w stosunku do rodowitych mieszkańców więcej niż w Stanach Zjednoczonych, stanął w obliczu trudnych pytań.

Sarkozy, najpopularniejszy prezydent od czasów Charles' a de Gaulle'a, posunął się dalej niż ktokolwiek inny - nie wyłączając socjalistów - w promowaniu na wysokie urzędy przedstawicieli tzw. widocznych mniejszości. Po raz pierwszy w dziejach Francji jednym z czołowych ministrów jest osoba pochodzenia arabskiego, szefowa resortu sprawiedliwości Rachida Dati, która wychowała się na jednym z ubogich wieloetnicznych osiedli w burgundzkim Chalon-surSaone. Rama Yade, córka senegalskiego dyplomaty, została mianowana wiceministrem spraw zagranicznych jako swoista „Condi Rice” Sarkozy'ego. Fadela Amara, lewicowa działaczka pochodzenia algierskiego, walcząca o prawa kobiet, ma pomóc w rozwiązaniu konfliktu na przedmieściach.

Ale przeciwnicy wciąż się zastanawiają, czy to oznacza, że Francja jest gotowa zaakceptować swoich czarnoskórych i muzułmańskich obywateli. Minęło niemal dziesięć lat, odkąd Zinedine Zidane i pozostali les bleus - wielorasowa piłkarska reprezentacja okrzyknięta symbolem „tęczowego narodu” - wygrali mistrzostwa świata w 1998 roku. Jednak nie tylko prawicowiec Jean-Marie Le Pen ubolewa nad tym, że w drużynie narodowej jest zbyt wielu czarnoskórych graczy. Pewien lokalny przywódca socjalistów został usunięty z partii, bo wygłosił podobną opinię.

Sarkozy uważa, że Francja przeżywa „kryzys tożsamości” i musi na nowo nauczyć się kochać samą siebie. Jego pierwszym krokiem w kierunku ponownego zjednoczenia narodu poprzez szacunek dla tradycji i wykorzenienie negatywnych postaw (wymazanie z wieloetnicznych blokowisk graffiti „nienawidzę Francji”) było powołanie nowego, kontrowersyjnego resortu: ministerstwa imigracji i tożsamości narodowej. Lewicujący dziennik „Liberation” uznał to za cezurę rozpoczynającą nową epokę.

BY ŻYŁO SIĘ LEPIEJ

W odpowiedzi na zastrzeżenia osób ze swego najbliższego, żydowskiego kręgu; jak np. Simone Veil, byłej więźniarki Auschwitz, Sarkozy wydłużył nazwę ministerstwa do „imigracji, integracji, tożsamości narodowej i wspólnego rozwoju”. Jednak ponad dwustu historyków, nauczycieli akademickich i intelektualistów z całego świata podpisało petycję przeciw temu projektowi. Ośmiu historyków wycofało swe nazwiska z listy inicjatorów pierwszego we Francji muzeum imigracji. Zasadniczo nie sprzeciwiali się oni pojęciu „imigracja” ani „tożsamość narodowa”, uznali jednak, że ich połączenie oznacza, iż każdy obywatel obcego pochodzenia może stanowić zagrożenie dla Francji.

- Jak definiujemy cechy narodowe? - pyta historyk Gerard Noiriel. - Zawsze możemy powiedzieć, że Francja to wieża Eifla albo flaga. Ale nie o to chodzi i dodaje, że pojęcie tożsamości narodowej funkcjonowało w opozycji do „obcych, którzy stanowią zagrożenie”. Dla rapera Rosta, jednego z dziesięciorga dzieci imigrantów z Togo, utworzenie ministerstwa imigracji i tożsamości narodowej oznacza „rozbudzanie lęków w przeciętnym francuskim obywatelu, który może uwierzyć, że za wszystkie problemy Francji odpowiadają imigranci”. To idea „dwóch Francji nastawionych przeciwko sobie”. - Wszyscy Francuzi o obcych korzeniach powinni ogłosić jednodniowy strajk - mówi Rost. - Cały kraj by stanął, nawet prezydent nie mógłby pracować.

Ministerstwem imigracji kieruje jeden z najbliższych przyjaciół Sarkozy'ego, Brice Hortefeux, który twierdzi, że jego misja polega na tym, „by obywatelom żyło się razem lepiej”. Zarządził jednak wyłapywanie nielegalnych imigrantów, twierdząc z uporem, że Francja nie powinna być postrzegana jako państwo słabe: Muszą wiedzieć, że przyjazd tutaj to ślepy zaułek. Z poparciem prezydenta przedstawił nową ustawę imigracyjną, piątą w ciągu ostatnich pięciu lat, ograniczającą prawa do łączenia rodzin i wprowadzającą wymogi lekcji języka francuskiego i francuskiej kultury dla imigrantów.

SIĘGANIE DO DNA

Ale gdy ostatnio senat debatował nad ustawą, Hortefeux stanął w obliczu buntu we własnych szeregach. Niektórzy politycy, także z prawej strony, sprzeciwili się propozycji przeprowadzania badań DNA w celu stwierdzenia pokrewieństwa między imigrantami i krewnymi, których chcą sprowadzić do Francji. Jeden z senatorów z partii Sarkozy'ego (UMP) ostrzegał: Wiemy, jaki użytek z genetyki zrobili hitlerowcy.

Około jednej trzeciej Francuzów ma cudzoziemca wśród bliskich krewnych. Przez całe stulecia Francja chlubiła się przygarnianiem obcokrajowców z całego świata. Do dziś ze wszystkich państw OECD przyciąga największą liczbę osób starających się o azyl polityczny. Dopiero w ostatnich dziesięcioleciach zjawisko imigracji zaczęto postrzegać jako źródło problemów, takich jak bezrobocie, złe warunki mieszkaniowe czy konflikt islamu ze świeckim państwem.

W trakcie kampanii prezydenckiej Sarkozy wykorzystał niepokój, jaki budzą imigranci osiedlający się we Francji, ale jednocześnie nieprzestrzegający republikańskich zasad. Bez żenady zapożyczył retorykę od skrajnej prawicy. Front Narodowy Le Pen a wprawdzie przegrał wybory, ale jego idee żyją. Gdy po raz pierwszy poddano pod publiczną debatę projekt powołania ministerstwa imigracji i tożsamości narodowej, sondaże wskazywały, że większość Francuzów go popiera, choć dziś lewica określa ten resort mianem „ministerstwa łapanek i flagi”. W 2005 roku liczba imigrantów legalnie osiedlających się we Francji spadła, ale tegoroczne badania Krajowego Komitetu Praw Człowieka wykazały, że 55 proc. Francuzów nadal uważa, iż w ich ojczyźnie mieszka zbyt wielu cudzoziemców. Jeden na trzech przyznał, że jest rasistą - to ośmioprocentowy wzrost w porównaniu z 2004 rokiem.

BRUDNY ODCIEŃ BIAŁOŚCI
W zeszłym roku w badaniach przeprowadzonych na zlecenie dziennika „Le Figaro” okazało się, że 51 proc. Francuzów uważa, iż cudzoziemcy, którzy nie kochają Francji, powinni wyjechać - to stare hasło Le Pen a, które Sarkozy sparafrazował w swojej kampanii. Rasowo różnorodni ministrowie w gabinecie Sarkozy' ego świetnie się prezentują na okładkach czasopism, ale przeciwnicy prezydenta twierdzą z uporem, że takie nominacje nic nie znaczą, dopóki nie zmieni się życie mniejszości etnicznych. I pytają, jak powstrzymać dyskryminację francuskich obywateli, którzy mają ciemniejszą karnację skóry lub obco brzmiące nazwisko.
Teoretycznie rzecz biorąc, we Francji obowiązuje republikański model integracji: gdy dana osoba staje się obywatelem francuskim, jest traktowana na równi z innymi przez państwo, które ma być ślepe na kolor skóry, rasę i religię. Prawo zabrania liczyć Murzynów, Arabów i przedstawicieli innych mniejszości albo klasyfikować ludność wedle kryteriów etnicznych - w teorii wszyscy są Francuzami.
Ale w praktyce naród nie jest ślepy na kolor skóry. Gdy w zeszłym roku organizacje murzyńskie miały swój pierwszy ogólnokrajowy zjazd, amerykańscy aktywiści na rzecz praw człowieka objeżdżali przedmieścia, mówiąc, że tutejsza dyskryminacja przypomina im USA z lat 50. Z sondażu przeprowadzonego ostatniego lata wynika, że trzy czwarte przedsiębiorstw woli zatrudniać białych pracowników. Czarnoskórym studentom o afrykańskich nazwiskach zaleca się, by zmieniali je na „bardziej francuskie”, gdy ubiegają się o pracę. Dyskryminacja osiągnęła taki poziom, że w zeszłym roku rząd wydał rozporządzenie obligujące firmy zatrudniające powyżej 50 pracowników do rekrutacji kandydatów na podstawie anonimowych życiorysów.

Niełatwe są także stosunki między społecznościami religijnymi a państwem świeckim. W 2004 roku rząd zakazał noszenia w szkole symboli religijnych, takich jak chusta muzułmańska. Jeden z sądów na południu Francji będzie rozpatrywać sprawę instruktora jazdy, który odmówił lekcji muzułmance noszącej hidżab. Stwierdził, że chusta ograniczałaby jej pole widzenia, i w pierwszej instancji wygrał proces, jednak druga strona wniosła o apelację. W Wogezach inny sąd ma rozstrzygnąć sprawę wytoczoną właścicielce domku letniskowego. Odmówiła wynajęcia go muzułmańskiej rodzinie, która dokonała wcześniej rezerwacji i przejechała aż 500 kilometrów. Oskarżona zażądała, żeby kobiety najpierw zdjęły chusty. Jej adwokat twierdzi, że broniła świeckiego państwa, kierując się zarazem przekonaniami feministycznymi.

CO SIĘ TLI, ZAPŁONIE

Debata na temat tożsamości narodowej rozdrapuje rany z 2005 roku, gdy młodzi ludzie, którzy czuli się dyskryminowani, marginalizowani i odizolowani w gettach na przedmieściach, wyrazili swój sprzeciw w najgwałtowniejszy sposób od 40 lat. W ciągu trzech tygodni podpalono ponad dziewięć tysięcy samochodów i autobusów, spłonęły dziesiątki budynków użyteczności publicznej i sklepów, aresztowano trzy tysiące osób, a straty w całej Francji - od Paryża po Lyon, od Normandii po Tuluzę - sięgnęły 160 mln euro. Wielu mieszkańców osiedli obawia się, że protesty wybuchną na nowo.
„Guardian”

« poprzedni artykuł   następny artykuł »
Przejdź do sklepu
 
A TY JUŻ ODWIEDZIŁEŚ STRONĘ
LESZKA BUBLA NA FACEBOOKU?

Ostatnio dodane
APEL DO WSZYSTKICH UCZCIWYCH LUDZI

SZANOWNI PAŃSTWO,

W dniu 20 maja 2014 r. w Sądzie Rejonowym dla m.st. Warszawy na godz. 10.15 w sali 203 miałem wyznaczony termin posiedzenia pojednawczego w sprawie, którą wytoczył mi Stanisław Sołtysiński.
Pod salą Stanisław Sołtysiński bezpardonowo mnie zaatakował, używając przemocy, naruszył moją nietykalność cielesną i spowodował uszczerbek. Był to typowo chuligański wybryk ze strony Stanisława Sołtysińskiego. Stanisław Sołtysiński przybył do Sądu w towarzystwie swoich przydupasów w liczbie dwóch, którzy mogli widzieć to zdarzenie, ale na pewno zrobią wszystko, żeby chronić przed obliczem wymiaru sprawiedliwości swojego pryncypała i mnie oczernić. Wobec tego apeluję do wszystkich z Państwa, którzy byli tego dnia w Sądzie Rejonowym dla m.st. Warszawy i widzieli to zdarzenie, żeby zdobyli się na odwagę i do mnie zadzwonili. Szukam świadków tego zdarzenia.
Z góry dziękuję za pomoc
Leszek Bubel
tel. kom.: 506 219 698




Pamięci Roberta Larkowskiego
WSTĄP DO POLSKIEJ PARTII NARODOWEJ
LISTA 100 PEDZIÓW I LESBIJEK WG. LESZKA BUBLA
JESTEM HOMOFOBEM
(słowa i wokal Leszek Bubel)
HYMN EMIGRACJI

 
 
MILIONY, MILIONY...
 








Ciekawe artykuły
Wiadomości Świat
Paranoje
SPRZEDAŻ WYSYŁKOWA KSIĄŻEK
niepoprawnych politycznie

do pobrania (pdf)




  






ZOBACZ!
Encyklopedia jest stale rozbudowywana
Czekamy na Wasze propozycje Ten adres e-mail jest ukrywany przed spamerami, włącz obsługę JavaScript w przeglądarce, by go zobaczyć


 

POLSKI PUB
TO JUŻ HISTORIA



 
 
You Tube

 Zobacz! Nasze piosenki i teledyski na portalu YouTube


"Szabas goj"
słowa, muzyka Leszek Bubel


"Hymn kibiców - do boju Polsko"
słowa,muzyka, Leszek Bubel
)


"Polak, Węgier dwa bratanki"
słowa,muzyka, wokal Leszek Bubel


Biało-czerwona krew
Słowa, muzyka, wokal: Leszek Bubel






















Chłopcy silni jak stal
Muzyka: Leszek Bubel

Panie Romanie Wielkiej Polski Hetmanie
Słowa, muzyka, wokal (nr 3): Leszek Bubel

Hymn PolskiejPartiiPrzyjaciół Piwa
Słowa, muzyka, wokal: Leszek Bubel

Najpiękniejsze są Słowianki
Słowa, muzyka: Leszek Bubel

Polska na tarczy  (wymagane konto na YT)
Słowa, muzyka: Leszek Bubel

Jestem homofobem (wymagane konto na YT)
Słowa, muzyka, wokal: Leszek Bubel

Hymn emigracji
Słowa, muzyka: Leszek Bubel

Okupacja – go to hell!
Słowa, muzyka, wokal: Leszek Bubel

Masakra
Słowa, muzyka: Leszek Bubel

Bolek Wałęsa
Słowa, muzyka: Leszek Bubel

Rebe Muchomorek
Słowa, muzyka, wokal: Leszek Bubel

Epitafium dla LPR
Słowa, muzyka: Leszek Bubel

Obrzezaj się
Słowa, muzyka, wokal: Leszek Bubel


J...ać PZPN
Słowa, muzyka, wokal: Leszek Bubel

Do boju Polsko
Słowa, muzyka: Leszek Bubel

Szczerbiec
Muzyka: Leszek Bubel


 

6. płyta LBB do pobrania!

Pobierz wszystkie utwory z 6. płyty zespołu "Leszek Bubel Band" pt. "Życie i śmierć dla Narodu"
Wszelkie prawa zastrzeżone. © www.polskapartianarodowa.org
Odwiedza nas 13 gości