Naszym głównym tytułem prasowym jest ogólnopolski tygodnik narodowy


Posłuchaj
 



TYLKO POLSKA


Oto inne nasze gazety ukazujące się co 2 miesiące, będące aktualnie w sprzedaży:








 
SZCZEGÓLNIE GORĄCO POLECAMY


Linki

Sondy
Którą nację lubisz?
 

Która z partii politycznych ma największy procent mniejszości narodowych
 

Ile osób narodowości żydowskiej mieszka w Polsce?
 

Jaki procent mediów w Polsce jest całkowicie w polskich rękach?
 

Jaki procent prawdy podają media o. Rydzyka?
 

Które media podają prawdę?
 

Cz czytasz gazety redagowne przez Leszka Bubla?
 

Czy w Polsce powinny ukazywać się gazety narodowe redagowane przez Leszka Bubla?
 

Czy Leszek Bubel za wyrażanie swoich opinii powinien pójść do więzienia?
 

Czy w Polsce mamy wolność publikacji i wyrażania opinii?
 

Czy jesteś za ratyfikacją Traktatu Lizbońskiego?
 

Czy w Polsce powinna działać bez prokuratorsko-politycznych szykan Polska Partia Narodowa?
 

Czy wiesz co to jest narodowa opcja?
 

Który utwór z płyty zespołu "Leszek Bubel Band" pt. "Longinus Zerwimycka" jest najlepszy?
 

Który utwór z 3. płyty "Leszek Bubel Band" W hołdzie NSZ pt. "Biało-Czerwona krew" jest najlepszy?
 

Start arrow Partie polityczne w RP arrow STOSUNEK PPN DO INNYCH PARTII POLITYCZNYCH W RP
STOSUNEK PPN DO INNYCH PARTII POLITYCZNYCH W RP | Drukuj |
Polska Partia Narodowa nie mieni się ideałem na rodzimej scenie politycznej, ale swymi osiągnięciami i szerokim frontem informacyjno-propagandowym, może zaimponować niejednemu ugrupowaniu o znakomicie większych funduszach własnych i wsparciu ze strony oficjalnej machiny medialnej. Urozmaiciliśmy odbieranie nacjonalizmu wśród społeczeństwa za pomocą nowoczesnych środków przekazu elektronicznego, budując ciekawą stronę internetową, takież Radio PPN i wydając 2 muzyczne płyty CD o charakterze satyryczno-politycznym(eksperyment z „nacjonalizmem ludycznym”) i jedną wspomnieniowo-historyczną - „BIAŁO-CZERWONA KREW” ku czci Narodowych Sił Zbrojnych. Posiadamy od lat liczący się na rynku tygodnik narodowy „Tylko Polska” (plus kilka innych tytułów) , którego nie dorobiła się żadna w miarę autentyczna organizacja narodowa. Ten mechanizm obsługuje zasadniczo kilka-kilkanaście(w porywach) osób, albowiem po nienajlepszych doświadczeniach z wyborami parlamentarnymi w 2005 roku, kierownictwo PPN postanowiło zrezygnować z pójścia na masowość i przypadkowość w przyjmowaniu wszystkich chętnych, którzy się do nas zgłaszali, a w zamian budować ugrupowanie kadrowe i elitarne, które w odpowiednim momencie poszerzy swe struktury o aktywistów niższego stopnia i szeregowych członków o wyrobionym poziomie ideowym. Kierujemy się w tym względzie strategią i taktyką Obozu Narodowo Radykalnego-ABC, który nie liczył więcej niż 500 osób – sprawdzonych i nietuzinkowych działaczy narodowych – zdolnych w latach II wojny światowej powołać silną i liczną strukturę polityczno-cywilną oraz wojskową (NSZ).
Tak chcemy prowadzić swoją działalność na niwie wewnętrznej i zewnętrznej. Na dzisiaj PPN to rdzeń dowódczy i „pospolite ruszenie”(oparte głównie o rzeszę czytelników „Tylko Polska”), mogące w odpowiednich warunkach rozrosnąć się do 10-20 tysięcznej masy partyjnej.

W kwestiach ideowych nie zmieniliśmy się od początku powołania Polskiej Partii Narodowej, nasz program i artykuły ideowe zawiera popularna „Encyklopedia PPN” - dostępna do ściągnięcia na naszej stronie internetowej. W skrócie jesteśmy polskimi tradycjonalistycznymi nacjonalistami, wrogimi komunizmowi, socjalizmowi i lewactwu, przywiązanymi do przedsoborowego Kościoła katolickiego, ale również nie zapominającymi o naszych słowiańskich korzeniach, które w miarę możliwości pragniemy pielęgnować i tego samego wymagamy od władz polskich, jakiej opcji by nie reprezentowały. Politykę chcemy uprawiać w oddzieleniu od religii, bo ani tej pierwszej, ani drugiej stronie wspólne „śluby” szczęścia nie przynoszą. Gospodarczo PPN postuluje pierwszeństwo i preferencje dla polskiego kapitału i drobnych właścicieli, odwrócenie złodziejskiej prywatyzacji(nawet za cenę renacjonalizacji banków i zakładów przemysłowych), kształtowanie perspektyw zawodowo-bytowych dla młodzieży, nie zapominając o socjalnym powołaniu nacjonalizmu – troski o biedniejszych rodaków, rodzinę, tworzenie miejsc pracy i skończenie z poniżającymi wędrówkami milionów emigrantów za chlebem i pracą.

Popieramy narodowo-syndykalistyczne związki zawodowe, ponieważ inne walczą wyłącznie o egoistyczne interesy swojej branży, zapominając o wspólnotowej solidarności pracujących i bezrobotnych. Nasz kraj musi mieć dużą armię o zawodowym jądrze i reszcie żołnierzy z powszechnego poboru; wyrażamy sprzeciw wobec tworzenia Wojska Polskiego na wzór oddziałów najemniczych kolejnych rządów i korpusu ekspedycyjnego dla wspierania wypraw kolonialnych mocarstw(głównie USA). Optujemy za własną infrastrukturą nuklearną i suwerenną, odstraszającą bronią atomową. Polską muszą rządzić Polacy. PPN po staremu zwalcza obce lobby wpływów z żydowskim, niemieckim i amerykańskim na czele, z czego zawsze byliśmy znani i płacimy za to najwięcej na salach sądowych. Nie popieramy Polski jako domu i częściej przechowalni dla masowych przybyszy z Azji i Afryki. Polska jest domem Polaków.

Nasza Partia wymaga od władz RP ochrony praw Polonii i polskich autochtonów na Wschodzie, gdzie cierpią oni prześladowania – z podkreśleniem nienormalnych stosunków narodowościowych na Litwie i Ukrainie. Na arenie międzynarodowej PPN występuje jako zwolenniczka współpracy państw i narodów słowiańskich, za ideowym, kulturowym i ekonomicznym sojuszem z narodowo-chrześcijańską Rosją(jeżeli wreszcie sama zauważy potrzebę takiego sojuszu i przestanie kojarzyć Polskę jedynie z rusofobami z PiS i PO, nie szukając nad Wisłą swoich potencjalnych przyjaciół), przeciwko istnieniu globalistycznych molochów UE, NATO itp., tajnych stowarzyszeń masońskich i paramasońskich, dążących do powstania „Rządu Światowego”, co szczególnie lansują wpływowe środowiska żydowskie i anglosaskie. PPN potępia militarno-mesjanistyczny militaryzm USA i Izraela, oderwanie Kosowa od Serbii, niewolenie Palestyńczyków, plany napaści na Iran, okupację Iraku i Afganistanu. Korzeniami terroryzmu jest wymieszanie kultur, ras i narodów świata oraz narzucanie ludom o własnej religii i zwyczajach, niezrozumiałych dla nich wzorców tzw. demokracji i obyczajowości zachodniej. PPN głosi zasadę – każdy naród we własnym państwie, każda rasa na swoim kontynencie, każdy lud rządzi się sam!

Co sądzimy o innych partiach? Prawo i Sprawiedliwość – wielki zawód w dziedzinie deklarowanego patriotyzmu i obrony niezawisłości RP. PiS tkwi w koleinach politycznego lokajstwa opartego o Waszyngton i Tel Awiw, umacnia zależność od UE, godząc się już właściwie na traktat lizboński, cały „patriotyzm” - niesłusznie nazywany przez lewicę „nacjonalizmem” - zawierając w lansowaniu prymitywnej rusofobii. Ci PiS-owscy „nacjonaliści” rozpoczęli w Polsce rzeczywistą walkę z narodowcami z PPN, paradoksalnie większa wolność była dla głoszenia idei nacjonalistycznej za panowania Sojuszu Lewicy Demokratycznej, który obawiał się porównań do zamordyzmu PZPR i nie szafował zbytnio zamykaniem ust narodowcom. Na dobre rozpoczął ten wstydliwy proceder PiS, tępiąc przy okazji niebezpieczeństwo wzrostu znaczenia konkurencji w postaci obozu narodowego. PiS to ugrupowanie odgrzewające przestarzałe koncepcje Międzymorza i antyrosyjskiego prometeizmu, co dzisiaj stanowi ciągnięcie przez Warszawę „pustych wagonów” o nazwie Ukraina, Litwa czy Gruzja bez żadnych korzyści własnych. To pseudokatoliccy udawacze( PiS aż roi się od Żydów i masonów), jadący na wsparciu podobnego w przekroju ideowo-światopoglądowym – neopiłsudczyzna i ekumenizm - imperium medialnego ojca Rydzyka. W polityce socjalno-gospodarczej PiS lansuje hasła populistyczne, które nie zmieniają na lepsze życia materialnego Polaków. Jedyna jak dotychczas partia rządząca, która ze strachu przed konsekwencjami dokonanych i zamierzonych posunięć, rozwaliła koalicję z Samoobroną i Ligą Polskich Rodzin oraz dobrowolnie doprowadziła do przedterminowych wyborów i oddała władzę opozycji. PiS to tchórze, którzy nie biorą odpowiedzialności za własne czyny! Platforma Obywatelska – rzadki w świecie przykład liberalnego populizmu, który nie zadowala żelaznego elektoratu PO, czyli bankowców, przemysłowców, pozostałej klasy wyższej i średniej(budżetówki, handlowców), a także młodzieży uniwersyteckiej. Partia niespełnionych obietnic, utrzymująca rekordowe notowania dzięki przychylności liberalnych mediów, hodująca troskliwie libertyńsko-anarchistyczne, lewicujące skrzydło, którym przewodzą posłowie Janusz Palikot i Kazimierz Kutz. PO to ważny ośrodek śląskiego separatyzmu, któremu wymieniony Kutz patronuje. Platforma jest przedziwną mieszanką modernistycznej chadeckości i mętnego agnostycyzmu; wór św. Mikołaja z pustymi w środku paczkami ideologicznymi od umiarkowanej prawicy do radykalnej lewicy obyczajowej. W polityce zagranicznej PO stawia na Brukselę i europejskie superpaństwo(fanatyczna zwolenniczka traktatu lizbońskiego i euro), mniej na Waszyngton. Matecznik polskojęzycznej masonerii i ruchu rotariańskiego. Polskie Stronnictwo Ludowe – fałszywie podczepia się pod stuletnie tradycje polskich ludowców, będąc w rzeczywistości kontynuatorem wiejskiej przybudówki PZPR – tzw. Zjednoczonego Stronnictwa Ludowego. Ideologia PSL-ZSL to koniunkturalizm i oportunizm, wejdzie w koalicję z każdym i z SLD, i z PO. Z PiS nie weszli, bo za dużo żądali. Stronnictwo szkodliwe dla chłopstwa, ponieważ czyni je znowu oderwaną od narodu egoistyczną klasą społeczną, która wyrzeknie się ojcowizny i patriotyzmu za dotacje z Brukseli. PSL-ZSL istnieje po to, żeby aparat partyjny miał z czego żyć na państwowych posadach. Bez rozdawnictwa stołków, ta partia nie dociągnie do następnych wyborów i ulegnie rozpadowi. Sojusz Lewicy Demokratycznej - liberalna postkomuna w stanie rozkładu, ciągle jednocząca się i dzieląca na mniejsze podmioty frakcyjne, cień byłej potęgi z przełomu XX/XXI wieku. Żeruje na wsparciu ideowo-organizacyjnym z UE. W Polsce nie ma najwyraźniej elektoratu dla „nowoczesnej” lewicy – antyklerykalnych oszołomów, stukniętych feministek i przejętych własnym ego pederastów. Sami działacze SLD chodzą cichcem do kościoła i przyjmują sakramenty. A więc pomimo medialnej mody na lewactwo, w Polsce społeczeństwo pozostaje na nie zadziwiająco odporne. SLD nie posiada racji samodzielnego bytu – jego port docelowy to Platforma. ściślej skrzydło Palikota-Kutza. Cała wymieniona nieświęta trójca PiS-PO-SLD stanowi nieoficjalny blok syjonistyczny – w niczym nie sprzeciwia się Izraelowi i wyznaje bezkrytyczny filosemityzm.

Sektor ugrupowań narodowych i za takie się podszywających. Naprzód Polsko - jeżeli na trupie Stronnictwa Narodowo-Demokratycznego powstała Liga Polskich Rodzin, to na zwłokach LPR wykłuła się NP. Naprzód Polsko zgarnęła pierwszy, znoszony garnitur działaczy Ligi, którym nie chciało się odbudowywać zgliszcz po Romanie Giertychu i sklecili kolejny narodowopodobny twór pod egidą Radia Maryja, podobny do Domu Ojczystego i Ruchu Przełomu Narodowego Nowaka. Klasyczne wydmuszki ideowe potępiające nacjonalizm. NP jest tratwą ratunkową dla europosłów i kandydatów na nich, którym przestała się podobać Polska i wolą bezczynną tudzież luksusową egzystencję w Strasburgu i Brukseli. Programowo „Naprzodowcy” deklarują sprzeciw wobec traktatu lizbońskiego i wygłaszają oklepane frazesy o Europie Ojczyzn. Nic w tym względzie konkretnego nie robią, a rzeczywiście antyunijnie francuski Front Narodowy i Austriacka Partia Wolnościowa, są dla polityków Naprzód Polsko za „radykalne”. Unii Europejskiej „Naprzodowcy” już nie chcą rozbijać, bo z jej kasy pobierali i pragną nadal pobierać sute gaże eurodeputowanych. NP to PiS-bis, zresztą nie wiadomo, czy ojcu Dyrektorowi zbyt szybko się ta inicjatywa nie znudzi i postawi on jednak na sprawdzoną partię Jarosława Kaczyńskiego. Narodowe Odrodzenie Polski - partia widmo, której „wódz” Adam Gmurczyk zniknął bez śladu pół roku temu ( stan na 16 grudnia 2008 r.) z obawy przed stawieniem się w sądzie jako świadek w sprawie byłego działacza NOP, obecnie jednego z liderów Obozu Wielkiej Polski Artura Łygasa, który jeszcze jako NOP-owiec rozklejał w Zamościu „Modlitwę za wiarołomnych żydów” Papieża, św. Piusa V, co w naszym „katolickim” kraju jest przestępstwem „znieważenia z powodów religijnych wyznawców judaizmu”(art. 257 kk.). Wódz NOP jest taki dzielny, że unika wszelkich kontaktów z sądami – nawet w charakterze świadka, bo któż by go o coś oskarżył? W ślady szefa poszło pismo „Szczerbiec”(oficjalny organ partyjny), nie ukazujące się od 2005 r. To kolejny przykład przywódczych zdolności A. Gmurczyka, czyli doprowadzenie do anihilacji czołowego niegdyś miesięcznika nacjonalistycznego w naszym kraju. Ślady życia NOP zawierają się w kojarzonym z Odrodzeniem ciekawym portalem internetowym nacjonalista.pl (gdzie jednak zamieszcza się informacje i komentarze z różnych źródeł i ugrupowań ), klejeniem wlepek, plakatów i skromnymi pikietami ulicznymi. Autoreklama NOP czyni z niego potęgę organizacyjną i członkowską, mającą w pogardzie inne partie narodowe. Tą mocarstwowość trudno zauważyć w praktyce. Ideowo Odrodzenie pozostaje tajemnicze, jak sam „wódz”. Niedawno obowiązywało lansowanie brytyjskiej „Międzynarodowej Trzeciej Pozycji”, a następnie „europejskiego nacjonalizmu” pod auspicjami Europejskiego Frontu Narodowego, ale ostatnio nie słychać o aktywności NOP na tym polu. Po sławnych wydarzeniach w Czechach, kiedy w Litvinovie doszło do wielkich starć ulicznych między Autonomicznymi Nacjonalistami a policją na tle rasistowskiego terroru Cyganów, Odrodzenie ogłosiło z hukiem nawiązanie współpracy z czeskimi nacjonalistami(sojusz Dawida z Goliatem...). NOP lubi takie chwyty propagandowe i wirtualne sojusze, które ładnie wyglądają w internecie, zaś w realu przynoszą wymianę e-maili, skromnych delegacji i na tym w zasadzie koniec. NOP nigdy nie przejawiało programowej chęci do szerszego porozumienia narodów i państw słowiańskich; patrzyło raczej na Zachód i tamtejsze wzorce ideowe, niekoniecznie dobrze kojarzące się Polakom. Obóz Wielkiej Polski - o ile PPN przyznaje się do błędów w zakresie otwierania zbyt szerokich wrót w kwestii dotyczącej przyjmowania nowych członków i wyciągnęła z tego wnioski, to OWP z uporem przedstawia się jako liczna i zwarta organizacja, gdy tymczasem wiemy z własnych źródeł, że Obóz jest zgromadzeniem kilkunastu entuzjastów, którzy zresztą nabijają wejścia na stronę internetową OWP(dość sztampową i tygodniami nieaktualizowaną), co daje w efekcie blisko 200-tysięczną rzeszę sympatyków Obozu. Słabość kadrowa tej grupy wyraża się także w tym, że nie potrafi ona zebrać symbolicznej liczby podpisów, aby zarejestrować swoje ugrupowanie na prawach stowarzyszenia. OWP atakuje w związku z procesem sądowym w Białymstoku, prezesa PPN Leszka Bubla, a ostrzegał on tylko białostockich narodowców przed nazistowskimi sympatiami, które zalęgły się w ich środowisku. Obóz będąc programowo bliski tradycyjnej endecji, wcisnął się w pewną niszę między partiami narodowymi, tworząc miejsce dla opuszczających je zawiedzionych decydentów i zbytnich indywidualistów. Sądząc po nikłych wpływach i liczebności Obozu, nie przyniosło to spodziewanych sukcesów. Sam przewodniczący OWP Dawid Berezicki, był nawet przez pewien czas lokalnym pełnomocnikiem PPN. Jest to więc swoista formacja „narodowo-turystyczna” partyjnych wędrowników, nie pozbawiona oczywiście wartościowych nacjonalistów, choćby wymienionego Artura Łygasa. My w PPN nie ufamy ugrupowaniom kierowanym przez Dawidów i Jakubów, taką już posiadamy „skazę” narodową. Obóz Narodowo-Radykalny – zdecydowanie najbardziej aktywne ugrupowanie „uliczne”(które znacznie wyprzedziło w tym względzie NOP), sprawnie organizujące stosunkowo spore liczebnie marsze, demonstracje, uroczyści rocznicowe i pikiety, co trzeba przyznać działa mobilizująco na pronarodową młodzież i trzyma w strachu lewaków. Organizacyjnie działa ogólnopolski ONR i niezależne brygady wojewódzkie i ziemskie ONR (np. Brygada ONR Mazowsze, ONR Podhale itd.). Wady współczesnych narodowych radykałów, to niedocenianie braku swojej prasy(ONR nie posiada centralnego organu partyjnego) i pewne zaniedbania w sferze wychowania ideologicznego w duchu międzywojennego ONR, który oprócz aktywności bezpośredniej, dbał bardzo o rozwój tego fragmentu świadomości intelektualnej swych działaczy i członków. ONR z uporem godnym lepszej sprawy trzyma się obrony tzw. rzymskiego salutu, który bez dyskusji stanowił przedwojenne pozdrowienie polskich narodowców, lecz po hekatombie II wojny światowej i milionowych polskich ofiarach hitleryzmu, trzeba go bez żalu odrzucić. Tym bardziej, że służy za dyżurny pretekst do ciągania nacjonalistów po sądach i oskarżania nas o propagowanie nazizmu. Należy pomyśleć o wprowadzeniu oryginalnego narodowego gestu powitalnego (np. otwarta prawa dłoń na wysokości serca przy zgiętym w łokciu ramieniu), który nikomu z niczym „brunatnym” nie będzie się kojarzył. Stowarzyszenie na rzecz Tradycji i Kultury „Niklot” - organizacja kultywująca tradycje Słowian i ich praprzodków oraz propagująca nacjonalizm według teorii Jana Stachniuka, założyciela i lidera przedwojennej Zadrugi. Przedstawia również możliwości przetransponowania na nasz grunt metapolitycznych zagadnień europejskiej Nowej Prawicy. Szef – Tomasz Szczepański, organ prasowy - „Trygław”. Jest to stowarzyszenie neopogańskie, do czego my tradycyjni nacjonaliści nie wnosimy w tym wypadku pretensji, ponieważ „Niklot” dobrze służy zachowaniu naszej słowiańskiej tożsamości, pomimo wyznawania odmiennego od PPN światopoglądu. Monitoruje poprzez pikiety i listy otwarte do władz, germanizacyjne zagrożenia na Ziemiach Zachodnich, jest ugrupowaniem organizującym konferencje i sympozja, dotyczące naszych słowiańskich korzeni i perspektyw cywilizacyjno-kulturowych Słowiańszczyzny. „Tylko Polska” publikuje pisma protestacyjne „Niklota”, a PPN nie ma z nim w zasadzie żadnych zadrażnień. Dwutygodnik „Ojczyzna” i ogólnie ruch „lewicowych nacjonalistów”(tzw. Polski Komitet Narodowy – koalicja tego typu partii i stowarzyszeń) - tak dwutygodnik , ruch, jak i Komitet nie wykazują od jakichś dwóch lat minimalnej aktywności, co świadczy pewnie o wyczerpaniu się pomysłów na tę opcję ideową i zaprzestaniu działalności lub zmianie przynależności organizacyjnej ludzi, którzy ją tworzyli. Urwały się szyderstwa pod adresem liderów PPN na łamach „Ojczyzny”, której redaktorom wydawało się, że będą trwać wiecznie. Tymczasem po nich nie została nawet „mokra plama”, a z nami – chwalić Boga – nie jest najgorzej. Być może upadek spowodował podeszły wiek ostatnich członków „frakcji narodowej” w PZPR i założycieli Zjednoczenia Patriotycznego „Grunwald”, którzy nadawali ton „lewicowemu nacjonalizmowi” w III RP. Nie jest to proces odosobniony, albowiem po 2005-2007 r. rozleciało się wiele grup i grupek narodowych i pseudonarodowych. Oczyściło to dość gęstą atmosferę w ruchu nacjonalistycznym i przyniosło pytanie o naszą wspólną przyszłość. Czy nie czas na konstruktywne rozmowy i ewentualne pojednanie?
Unia Polityki Realnej. Ewenement na polskiej scenie politycznej; 99 proc. w miarę obytej opinii publicznej sądzi pewnie z pełnym przekonaniem, że prezesem UPR jest Janusz Korwin Mikke (fan anglosaskiego rytu szkockiego masonerii, w różnych źródłach przypisuje się mu żydowskie pochodzenie) i z nim tylko kojarzą to libertariańsko-konserwatywne ugrupowanie. Tymczasem Korwin Mikke nie pełni funkcji prezesa Unii już od 2002 r., a w latach 2005-2008 r. zmieniło się   czterech szefów UPR - obecny, to szerzej nieznany Bolesław Witczak. Mało kto interesuje się tą dynamiczną, dość zasobną w środki (luksusowo wydawany tygodnik „Najwyższy Czas”) i rozbudowaną terytorialnie partią, lecz w zamian rankingi na politycznego blogiera roku wygrywa skandalista J. Korwin Mikke, on gości w TV i z jego dość bełkotliwych nauk czerpią natchnienie polscy libertariańscy-konserwatyści – czyli wyznawcy anarchizującej prawicy. Jej założenia polegają z grubsza na wymieszaniu haseł totalnej wolności gospodarczej i antyurzędniczej (antybiurokratycznej) przy zachowaniu w miarę tradycyjnych wartości konserwatywnych. Z nowszych ciekawostek: UPR postulowała niedawno znaczne obniżenie cen wódki, piwa i papierosów – niech sobie młodzi i starsi popiją tudzież popalą na pociechę życia w beznadziei i kryzysie. Znak rozpoznawczy członków UPR, to opinia ideowych kawalarzy i lekkich pomyleńców – w czym największą zasługę ma J. Korwin Mikke – co nie przekłada się na oszałamiające wyniki w wyborach, a partia ta działa już od 21 lat (na początku jako Ruch Polityki Realnej). Pośmiać się możemy, nawet podumać nad niektórymi koncepcjami UPR, czemu nie, ale oddać im władzę?
Sektor ugrupowań narodowych i za takie się podszywających. Liga Polskich Rodzin – jak już wspomniałem, LPR to obecnie w większości rodzaj zużytego nawozu pod wzrost partii Naprzód Polsko. Arcydzieło nieudolności Romana Giertycha, który z liczącego się ugrupowania samorządowego, parlamentarnego i europejskiego uczynił jednoprocentową nędzę i rozpacz do spółki z UPR i kanapą Marka Jurka Prawica Rzeczypospolitej w wyborach parlamentarnych  z 2007 r. Następnie Długi Romek zostawił LPR na lodzie i kontynuuje owocną zawodowo oraz materialnie zadowalającą karierę prawnika. Kolejny szef Ligi, europoseł Sylwester Chruszcz, zabawił w niej do listopada 2008 r., aby następnie szybko przeskoczyć do Naprzód Polsko i wylądować tam na prestiżowym stanowisku sekretarza generalnego. Niedobitki aktywu LPR zbierają się pod szyldem kwartalnika „Myśl.pl”, gdzie snują dywagacje o dalszym rozmiękczaniu historycznej endecji (co trwało cały czas w Lidze) i uczynieniu z niej „nowoczesnej” prawicy, coś w kształcie PiS. Trwa ciągłe powielanie błędu tego środowiska – rozmyślanie nad dorwaniem się do władzy bez szczątkowej przynajmniej refleksji ideowej narodowego typu. Na dzisiaj „pełniącym obowiązki” prezesa LPR jest były wiceminister edukacji Mirosław Orzechowski, który pisze niezły blog na portalu informacyjnym onet.pl. Tylko on właściwie pozostał na tonącym pokładzie Ligi z jej starego, ścisłego przywództwa. Reszta to trzeci-czwarty garnitur działaczy bez szans na odbudowanie niedawnej jeszcze partyjnej potęgi LPR. Zresztą powielanie pseudonarodowego organizmu na obraz i podobieństwo przebrzmiałej Ligi, nie ma sensu.


ROBERT LARKOWSKI
wiceprezes PPN ds. ideologicznych

następny artykuł »
Przejdź do sklepu
 
A TY JUŻ ODWIEDZIŁEŚ STRONĘ
LESZKA BUBLA NA FACEBOOKU?

Ostatnio dodane
APEL DO WSZYSTKICH UCZCIWYCH LUDZI

SZANOWNI PAŃSTWO,

W dniu 20 maja 2014 r. w Sądzie Rejonowym dla m.st. Warszawy na godz. 10.15 w sali 203 miałem wyznaczony termin posiedzenia pojednawczego w sprawie, którą wytoczył mi Stanisław Sołtysiński.
Pod salą Stanisław Sołtysiński bezpardonowo mnie zaatakował, używając przemocy, naruszył moją nietykalność cielesną i spowodował uszczerbek. Był to typowo chuligański wybryk ze strony Stanisława Sołtysińskiego. Stanisław Sołtysiński przybył do Sądu w towarzystwie swoich przydupasów w liczbie dwóch, którzy mogli widzieć to zdarzenie, ale na pewno zrobią wszystko, żeby chronić przed obliczem wymiaru sprawiedliwości swojego pryncypała i mnie oczernić. Wobec tego apeluję do wszystkich z Państwa, którzy byli tego dnia w Sądzie Rejonowym dla m.st. Warszawy i widzieli to zdarzenie, żeby zdobyli się na odwagę i do mnie zadzwonili. Szukam świadków tego zdarzenia.
Z góry dziękuję za pomoc
Leszek Bubel
tel. kom.: 506 219 698




Pamięci Roberta Larkowskiego
WSTĄP DO POLSKIEJ PARTII NARODOWEJ
LISTA 100 PEDZIÓW I LESBIJEK WG. LESZKA BUBLA
JESTEM HOMOFOBEM
(słowa i wokal Leszek Bubel)
HYMN EMIGRACJI

 
 
MILIONY, MILIONY...
 








Ciekawe artykuły
Wiadomości Świat
Paranoje
SPRZEDAŻ WYSYŁKOWA KSIĄŻEK
niepoprawnych politycznie

do pobrania (pdf)




  






ZOBACZ!
Encyklopedia jest stale rozbudowywana
Czekamy na Wasze propozycje Ten adres e-mail jest ukrywany przed spamerami, włącz obsługę JavaScript w przeglądarce, by go zobaczyć


 

POLSKI PUB
TO JUŻ HISTORIA



 
 
You Tube

 Zobacz! Nasze piosenki i teledyski na portalu YouTube


"Szabas goj"
słowa, muzyka Leszek Bubel


"Hymn kibiców - do boju Polsko"
słowa,muzyka, Leszek Bubel
)


"Polak, Węgier dwa bratanki"
słowa,muzyka, wokal Leszek Bubel


Biało-czerwona krew
Słowa, muzyka, wokal: Leszek Bubel






















Chłopcy silni jak stal
Muzyka: Leszek Bubel

Panie Romanie Wielkiej Polski Hetmanie
Słowa, muzyka, wokal (nr 3): Leszek Bubel

Hymn PolskiejPartiiPrzyjaciół Piwa
Słowa, muzyka, wokal: Leszek Bubel

Najpiękniejsze są Słowianki
Słowa, muzyka: Leszek Bubel

Polska na tarczy  (wymagane konto na YT)
Słowa, muzyka: Leszek Bubel

Jestem homofobem (wymagane konto na YT)
Słowa, muzyka, wokal: Leszek Bubel

Hymn emigracji
Słowa, muzyka: Leszek Bubel

Okupacja – go to hell!
Słowa, muzyka, wokal: Leszek Bubel

Masakra
Słowa, muzyka: Leszek Bubel

Bolek Wałęsa
Słowa, muzyka: Leszek Bubel

Rebe Muchomorek
Słowa, muzyka, wokal: Leszek Bubel

Epitafium dla LPR
Słowa, muzyka: Leszek Bubel

Obrzezaj się
Słowa, muzyka, wokal: Leszek Bubel


J...ać PZPN
Słowa, muzyka, wokal: Leszek Bubel

Do boju Polsko
Słowa, muzyka: Leszek Bubel

Szczerbiec
Muzyka: Leszek Bubel


 

6. płyta LBB do pobrania!

Pobierz wszystkie utwory z 6. płyty zespołu "Leszek Bubel Band" pt. "Życie i śmierć dla Narodu"
Wszelkie prawa zastrzeżone. © www.polskapartianarodowa.org
Odwiedza nas 7 gości