Naszym głównym tytułem prasowym jest ogólnopolski tygodnik narodowy


Posłuchaj
 



TYLKO POLSKA


Oto inne nasze gazety ukazujące się co 2 miesiące, będące aktualnie w sprzedaży:








 
SZCZEGÓLNIE GORĄCO POLECAMY


Linki

Sondy
Którą nację lubisz?
 

Która z partii politycznych ma największy procent mniejszości narodowych
 

Ile osób narodowości żydowskiej mieszka w Polsce?
 

Jaki procent mediów w Polsce jest całkowicie w polskich rękach?
 

Jaki procent prawdy podają media o. Rydzyka?
 

Które media podają prawdę?
 

Cz czytasz gazety redagowne przez Leszka Bubla?
 

Czy w Polsce powinny ukazywać się gazety narodowe redagowane przez Leszka Bubla?
 

Czy Leszek Bubel za wyrażanie swoich opinii powinien pójść do więzienia?
 

Czy w Polsce mamy wolność publikacji i wyrażania opinii?
 

Czy jesteś za ratyfikacją Traktatu Lizbońskiego?
 

Czy w Polsce powinna działać bez prokuratorsko-politycznych szykan Polska Partia Narodowa?
 

Czy wiesz co to jest narodowa opcja?
 

Który utwór z płyty zespołu "Leszek Bubel Band" pt. "Longinus Zerwimycka" jest najlepszy?
 

Który utwór z 3. płyty "Leszek Bubel Band" W hołdzie NSZ pt. "Biało-Czerwona krew" jest najlepszy?
 

Start arrow Podejrzane geszefty arrow Żyd goli gojów
Żyd goli gojów | Drukuj |

Historia o tym, jak jeden ewangelik do spółki z Żydami robi na szaro katolików kamieniczników

W rolach głównych występują:

Icek Chaim Goldsztein i inni obywatele wyznania mojżeszowego

Andrzej Banert pastor protestancki

Ryszard Szarawarski szeregowy katolik

W rolach drugoplanowych prezentują się:

sąd powszechny oraz pop

Miejsce akcji:

Kalisz

Temat:

historia na wskroś ekumeniczna

Pan Rysio od 1983 r. żyje z handlu zabawkami. Znacznych rozmiarów sklep przy ul. Śródmiejskiej 25, w samym sercu starożytnego Kalisza, przynosił mu zyski pozwalające żyć godnie i bez stresu.

Sielanka trwała do roku 1996. Wtedy na scenie pojawił się pastor Andrzej Banert, proboszcz parafii ewangelicko-augsburskiej w Kaliszu. Oświadczył, że kamienica, w której mieści się sklep pana Ryszarda, należy do Żyda z Izraela o oczywistym nazwisku Goldsztein. Żyd chce ją sprzedać. Pytanie jest proste: czy pan Rysio chce kupić?

Szarawarski był zaskoczony i nie od razu odpowiedział. Choćby z tego powodu, że Żyd nazwiskiem Goldsztein nie żądał za nieruchomość symbolicznej złotówki, tylko 100 tysięcy dolarów amerykańskich. Ale co było robić? Szarawarski skombinował szmal i wypowiedział sakramentalne tak. Lecz starozakonny za nic nie chciał wleźć do samolotu, by przybyć do Polski i transakcję sfinalizować, a podróż innymi środkami lokomocji uznał za niewykonalną.

- Panie Szarawarski, pan wiesz? Pan przylecisz do mnie - oświadczył.

Trio w składzie

Szarawarskiemu nie było w smak kosztowne podróżowanie. Tym bardziej, że zgodnie z zaleceniem Goldszteina musiał zabrać ze sobą pastora Banerta oraz notariusza. Na swój koszt. Na dodatek dochodził problem przemycenia przez granice sporej kupy zielonych. W smak czy nie w smak, w połowie sierpnia trio w składzie pan Ryszard, pastor Banert oraz notariusz płci żeńskiej szczęśliwie wylądowało na lotnisku w Tel Awiwie.

Panu Rysiowi zależało na tym, żeby zminimalizować koszty. Dlatego pragnął jak najszybciej podpisać akt notarialny i wracać do Polski. Ale Icek Chaim G. pośpiechu nie wykazywał.

- Pan wiesz, panie Szarawarski? Ja się dzisiaj ogoliłem i ja nie mogę ogolony robić interesów - zakomunikował.

Trójka Polaków czekała, aż żydowska facjata pokryje się zarostem.

Pan zapłacisz

Żeby się nie nudzić, jadano wystawne kolacje, bankietowano oraz spędzano czas na innych przyjemnościach. Wszystkie rozrywki finansował pan Ryszard.

- Pan wiesz, panie Szarawarski? Izrael to piękny kraj. Pan byś chciał coś zwiedzić? Pan byś na atrakcyjną wycieczkę pojechał? - któregoś dnia zapytał Icek Goldsztein.

Pan Ryszard jeszcze nie zdążył kiwnąć głową, a starszy brat w wierze chwycił za telefon. Gdy skończył rozmowę, powiedział:

- Panie Szarawarski, pan jesteś szczęśliwy człowiek. Pan zapłacisz za wycieczkę 700 szekli. To nawet nie jest 250 dolarów. Pan wiesz, że to jest za darmo?

Jak się okazało, wycieczka polegała na przejażdżce busem. Atrakcja polegała na podziwianiu Morza Martwego.

Papierowi krewni

W końcu Icek Chaim uznał, że jest wystarczająco obrośnięty.

- Pan wiesz, panie Szarawarski, że pan kupujesz 52 procent udziałów tak jakbyś kupił 100 - wyjawił.

W księgach wieczystych nieruchomości przy Śródmiejskiej 25 oprócz Icka Goldszteina figurowały jeszcze następujące persony z nim spokrewnione: Rana z Goldszteinów Weltfreidowa, Hinda Lai Lasnowska z Goldszteinów, Zuken Aron Goldsztein oraz Cheida Gitli Goldsztein. Razem miały owe 48 proc. udziałów. Icek Goldsztein od początku utrzymywał, i to przy świadkach w osobach zacnych, bo pastora Banerta i notariusza, że jego krewniacy istnieją tylko na papierze, zaś fizycznie ich nie ma, gdyż w czasie wojny zajęli się nimi Niemcy. Oświadczał także z widocznym wzruszeniem, że podobnie tragiczny los spotkał również ich spadkobierców. Pan Ryszard zapłacił i podpisał akt notarialny. Na temat Rany, Cheidy, Hindy i Zukena w dokumencie nie było ani słowa. Poza 100 tysiącami dolarów wydał 100 milionów starych złotówek na przeciągający się pobyt w Izraelu.

Jaja w marcu

Po powrocie do kraju pan Rysio wystąpił do Sądu Rejonowego w Kaliszu o zniesienie współwłasności kamienicy. Sąd przychylił się do wniosku i odtąd - jak się zdawało - jedynymi właścicielami budynku został on z małżonką.

Wydzierżawił część kamienicy bankowi i osiągał z tego tytułu niemałe dochody. Aż do roku 2003 nie działo się nic szczególnego. Jaja zaczęły się w marcu 2003. Przybył wtedy do niego kolejny emisariusz. Był to Zbigniew W. - prawnik. Powiedział, że reprezentuje interesy nowego współwłaściciela kamienicy.

- Jakiego współwłaściciela? - niesłusznie zdziwił się pan Rysio.

- Piotra B. - oznajmił pan Zbysio.

Kopara panu Ryszardowi jeszcze bardziej opadła, gdy dowiedział się, że pan Piotr, jak przystało na nowego współwłaściciela, żąda udziału w zyskach, które przynosi kamienica.

- To chyba jakiś dowcip - naiwnie pomyślał pan Rysio i na propozycję nie przystał.

Sąd roztargniony

Lecz to nie był żart. Icek Chaim Goldsztein od momentu podpisania aktu notarialnego w 1996 r. nie próżnował, gdyż sprzedanie kamienicy Szarawarskiemu nie zaspokajało jego kupieckich ambicji. Tak banalną transakcję może przeprowadzić byle goj. On postanowił ten sam budynek sprzedać raz jeszcze - dla niepoznaki nie panu Rysiowi, tylko innemu obywatelowi.

W Izraelu tak jak w Polsce - załatwienie jakiegokolwiek papieru to tylko kwestia pieniędzy. Pan Icek załatwił flep, z którego wynika, że 48 proc. udziałów w kamienicy przy Śródmiejskiej 25 odziedziczył po swoim ojcu - Abramie Wolfie Goldszteinie. Na tej podstawie kawał budynku sprzedał Piotrowi B. Nabywca bez mrugnięcia okiem został przez sąd wpisany do księgi wieczystej. Sąd zapomniał poinformować o wpisie Ryszarda Szarawarskiego i pozbawił go możliwości odwoławczych. Co więcej, jak się okazało, zapomniał również o wpisaniu do księgi wieczystej swego postanowienia o zniesieniu współwłasności pomiędzy panem Rysiem a Goldszteinami i uznaniu za jedynych właścicieli pana Szarawarskiego i małżonki. Dzięki zadziwiającemu roztargnieniu sądu transakcja pomiędzy Ickiem Goldszteinem a Piotrem B. mogła dojść do skutku, a kamienica przy Śródmiejskiej uzyskała aż 148 proc. udziałów, co jest rezultatem rekordowym.

Beknie skarb państwa?

Z informacji uzyskanych w Ministerstwie Sprawiedliwości:

Obowiązek zawiadomienia sądu właściwego do prowadzenia ksiąg wieczystych o każdej zmianie właściciela ciąży na sądach (…). W wyniku postępowania o zniesienie współwłasności nieruchomości sąd wydaje postanowienie o zniesieniu współwłasności, z którego treści wynikają zmiany co do osób właścicieli nieruchomości i z tych względów (…) tenże sąd ma obowiązek zawiadomić o tych zmianach sąd właściwy do prowadzenia księgi wieczystej dla tej nieruchomości. (…) Niewykonanie powyższych obowiązków może rodzić odpowiedzialność Skarbu Państwa. Natomiast odpowiedzialność dyscyplinarna sędziego wymaga dokonania ustaleń w konkretnej sprawie.

Przez komin

- Przypadek ze Śródmiejską 25 to tylko czubek góry lodowej - mówi nam dobrze poinformowane źródło. - W Kaliszu już od długiego czasu pożydowskie kamienice kupuje pewna zgrana grupa towarzyska.

A jest tych budynków sporo, szczególnie w centrum, bo przed wojną 25 proc. mieszkańców miasta to byli Żydzi. Z reguły bogaci. Transakcje są do siebie bardzo podobne. Gdzieś w świecie nagle odnajduje się Aron, który okazuje się spadkobiercą właścicieli. Na podstawie podejrzanych dokumentów sprzedaje budynek za niewielkie pieniądze znanym w Kaliszu osobistościom. Ktoś powinien sprawdzić, czy papiery nie są lipne i czy Żyda, do którego należała kamienica, Niemcy faktycznie wysłali do nieba przez komin, a Aron jest autentycznym spadkobiercą. Nikt tego nie robi. Często pośrednikiem jest pastor Banert. To on kontaktuje nabywców z Izraelczykami. Jak mu się zaczyna grunt palić pod nogami, to bierze popa z prawosławnej parafii i jadą do Warszawy, żeby się poskarżyć, że są prześladowani z powodów religijnych. Czy sąd w Kaliszu jest umoczony? Odpowiem tak: sprawą już dawno powinno zająć się CBŚ.

Hobby pastora

O bogactwie Banerta krążą po Kaliszu legendy. Podsycane one są widokiem okazałej rezydencji protestanckiego proboszcza. Katolicy - a szczególnie kler - są mu niechętni. Wśród protestantów uchodzi jednak za człowieka szlachetnego, żeby nie powiedzieć świętego.

Udało nam się dotrzeć do pewnej interesującej taśmy magnetofonowej. Oto fragmenty zarejestrowanych na niej wypowiedzi pastora. Ja mam żonę, mam trójkę dzieci i ja muszę z czegoś żyć. Parafia to moje hobby (…). Ja traktuję to jako hobby, ja muszę z czegoś żyć! (…) Ja już się w to bawię lat w sumie 10 (w handel nieruchomościami - przyp. M.M.). (…) w Izraelu zrobiłem pięć transakcji, w Ameryce robiłem transakcje, jeszcze w innych krajach robiłem transakcje (…) nie ma żadnych sentymentów w interesach, bo każdy bazuje na jakieś sentymenty, każdy coś innego robi i z czego innego żyje. I teraz jak ja te kamienice przejmuję, ja nie wybieram. (…) Sprzedałem na przykład kamienicę Bogusiowi W. (…). Boguś (…) dał 220 tysięcy dolarów. Człowiek, który mnie skontaktował z Bogusiem za to, że mnie tylko skontaktował, wziął 10 tysięcy dolarów. Takie płacą ludzie ceny za kontakt ze mną. Są kamienice, które ja sprzedaję za udziały. Tylko na ulicy Śródmiejskiej sprzedałem pięć kamienic. Pięć kamienic! Teraz też chcą sprzedać przy Śródmiejskiej 19, gdzie jest apteka, też mi się zgłosił człowiek. Śródmiejska 17 - sklep warzywniak - ja napisałem, bo podatek muszę zapłacić za Żydówkę, napisałem 350 tysięcy, ale wyceniono na 600 tysięcy (prawdopodobnie dolarów - przyp. M.M.). Inna [na Śródmiejskiej] została sprzedana za 9,5 mld (zapewne starych złotych - przyp. M.M.).

Czy pastor uczciwie, jak przystało na protestanta, odprowadza podatki od inkasowanych prowizji? Czy urząd skarbowy zainteresował się jego kłującym katolickie oczy bogactwem? Jak myślicie?

Mafia na spacerze

W maju kamienica przy Śródmiejskiej 25 stanęła w płomieniach. Pożar udało się w porę ugasić i szkody były niewielkie. Ustalono, że przyczyną było podpalenie. Przyszli policjanci i spytali pana Rysia: czy chodzi o haracz? Niech się pan nie boi - to my rozwaliliśmy mafię kaliską. Pan Rysio nic nie powiedział, bo rozwaloną przez policję mafię można w biały dzień spotkać na spacerze.

Zadzwonił do Goldszteina:

- Pan wiesz, panie Szarawarski, pan jesteś teraz bogatym człowiekiem. Pan masz 52 proc. kamienicy. Pan powinieneś biednym pomagać - usłyszał.

I to już koniec tej na wskroś ekumenicznej opowieści.

Maciej Mikołajczyk

Nie

PS. Imię i nazwisko głównego bohatera zmieniłem.

Od redakcji TP: Urbanowemu „Nie” zdarza się pisać o Żydach w formie prześmiewczej, jak rolują naiwnych gojów. I nikt nie nazywa tego „antysemityzmem”.

Tylko Polska nr 1/2004



« poprzedni artykuł   następny artykuł »
Przejdź do sklepu
 
A TY JUŻ ODWIEDZIŁEŚ STRONĘ
LESZKA BUBLA NA FACEBOOKU?

Ostatnio dodane
APEL DO WSZYSTKICH UCZCIWYCH LUDZI

SZANOWNI PAŃSTWO,

W dniu 20 maja 2014 r. w Sądzie Rejonowym dla m.st. Warszawy na godz. 10.15 w sali 203 miałem wyznaczony termin posiedzenia pojednawczego w sprawie, którą wytoczył mi Stanisław Sołtysiński.
Pod salą Stanisław Sołtysiński bezpardonowo mnie zaatakował, używając przemocy, naruszył moją nietykalność cielesną i spowodował uszczerbek. Był to typowo chuligański wybryk ze strony Stanisława Sołtysińskiego. Stanisław Sołtysiński przybył do Sądu w towarzystwie swoich przydupasów w liczbie dwóch, którzy mogli widzieć to zdarzenie, ale na pewno zrobią wszystko, żeby chronić przed obliczem wymiaru sprawiedliwości swojego pryncypała i mnie oczernić. Wobec tego apeluję do wszystkich z Państwa, którzy byli tego dnia w Sądzie Rejonowym dla m.st. Warszawy i widzieli to zdarzenie, żeby zdobyli się na odwagę i do mnie zadzwonili. Szukam świadków tego zdarzenia.
Z góry dziękuję za pomoc
Leszek Bubel
tel. kom.: 506 219 698




Pamięci Roberta Larkowskiego
WSTĄP DO POLSKIEJ PARTII NARODOWEJ
LISTA 100 PEDZIÓW I LESBIJEK WG. LESZKA BUBLA
JESTEM HOMOFOBEM
(słowa i wokal Leszek Bubel)
HYMN EMIGRACJI

 
 
MILIONY, MILIONY...
 








Ciekawe artykuły
Wiadomości Świat
Paranoje
SPRZEDAŻ WYSYŁKOWA KSIĄŻEK
niepoprawnych politycznie

do pobrania (pdf)




  






ZOBACZ!
Encyklopedia jest stale rozbudowywana
Czekamy na Wasze propozycje Ten adres e-mail jest ukrywany przed spamerami, włącz obsługę JavaScript w przeglądarce, by go zobaczyć


 

POLSKI PUB
TO JUŻ HISTORIA



 
 
You Tube

 Zobacz! Nasze piosenki i teledyski na portalu YouTube


"Szabas goj"
słowa, muzyka Leszek Bubel


"Hymn kibiców - do boju Polsko"
słowa,muzyka, Leszek Bubel
)


"Polak, Węgier dwa bratanki"
słowa,muzyka, wokal Leszek Bubel


Biało-czerwona krew
Słowa, muzyka, wokal: Leszek Bubel






















Chłopcy silni jak stal
Muzyka: Leszek Bubel

Panie Romanie Wielkiej Polski Hetmanie
Słowa, muzyka, wokal (nr 3): Leszek Bubel

Hymn PolskiejPartiiPrzyjaciół Piwa
Słowa, muzyka, wokal: Leszek Bubel

Najpiękniejsze są Słowianki
Słowa, muzyka: Leszek Bubel

Polska na tarczy  (wymagane konto na YT)
Słowa, muzyka: Leszek Bubel

Jestem homofobem (wymagane konto na YT)
Słowa, muzyka, wokal: Leszek Bubel

Hymn emigracji
Słowa, muzyka: Leszek Bubel

Okupacja – go to hell!
Słowa, muzyka, wokal: Leszek Bubel

Masakra
Słowa, muzyka: Leszek Bubel

Bolek Wałęsa
Słowa, muzyka: Leszek Bubel

Rebe Muchomorek
Słowa, muzyka, wokal: Leszek Bubel

Epitafium dla LPR
Słowa, muzyka: Leszek Bubel

Obrzezaj się
Słowa, muzyka, wokal: Leszek Bubel


J...ać PZPN
Słowa, muzyka, wokal: Leszek Bubel

Do boju Polsko
Słowa, muzyka: Leszek Bubel

Szczerbiec
Muzyka: Leszek Bubel


 

6. płyta LBB do pobrania!

Pobierz wszystkie utwory z 6. płyty zespołu "Leszek Bubel Band" pt. "Życie i śmierć dla Narodu"
Wszelkie prawa zastrzeżone. © www.polskapartianarodowa.org
Odwiedza nas 8 gości