|
|
|
|
Młody Narodowiec
|
Najważniejsze, wymagać od siebie! |
| Drukuj |
|
Podstawowym celem wychowania jest nauczenie odpowiedzialności - uzmysłowienie młodemu człowiekowi, że musi wymagać od siebie.
Najpierw wymagają od nas rodzice, szkoła, nauczyciele, wymaga rodzina… I nagle przychodzi czas, kiedy zasięg tych wszystkich „wymagań” dobiega końca - stajemy się osobą dorosłą, możemy sami decydować o tym, czy robić cokolwiek, czy nic, czy siedzieć z założonymi rękami i pić piwo, czy wyjechać na inny kontynent. Nagle ustaje cały ten „popych”, który napędzał nas w młodzieńczych latach, i jeśli nie zastartujemy na własnym silniku, po jakimś czasie utkniemy w marazmie.
|
|
Czytaj całość…
|
Na tej ziemi skażonej i przeklętej żyją Polacy. A ci, którzy żyją na ziemi skażonej i przeklętej sami są skażeni i przeklęci (...). Nie jest to zwykły przypadek, że obozy największej zagłady powstały u nich, w Polsce, a nie gdzie indziej.
Elie Wiesel
Gdyby Polska nie miała tylu Żydów, nigdy by nie było rozbiorów.
Roman Dmowski
* Jesteśmy jednym z tych ruchów, które jak faszyzm we Włoszech, (...) obóz Salazara w Portugalii, karlizm i falanga w Hiszpanii obalają stary system masońsko – plutokratyczno – socjalistyczno – żydowski i budują porządek nowy, porządek narodowy.
Jędrzej Giertych, 1938
* Kto jest naszym głównym przeciwnikiem? Naszym głównym przeciwnikiem są Żydzi. Żydzi są naszym głównym wrogiem i oni są ukrytą sprężyną wszystkich zwróconych przeciwko nam działań, wszystkich, montowanych przeciw nam sił, piętrzących się na naszej drodze i wyrastającej, jako szczelny mur, dookoła nas, zapór i przeszkód.
Jędrzej Giertych
* Oczywiście nie sposób tu omawiać szczegóły techniczne planu usunięcia Żydów. Nie możemy wszystkich naszych zamierzeń z góry ujawniać, bo ułatwilibyśmy przez to Żydom zorganizowanie skutecznego przeciwdziałania. Zadanie żydom ostatecznego ciosu jest koniecznym i nie dającym się ominąć warunkiem powstania rządu narodowego. Nie byle jaki to pojedynek – na śmierć i życie z narodem żydowskim. Sprawa żydowska jest w Polsce sprawą o rozmiarach potwornych.
Jędrzej Giertych
* Polska beż Żydów, byłaby jak zupa bez pieprzu – bez smaku.
Roman Dmowski
* Wpływ żydowski na obyczajność jest zgubny, a ich zakłady wydawnicze propagują pornografię. Prawdą jest, że Żydzi dopuszczają się oszustw, lichwy, i prowadzą handel żywym towarem. Prawdą jest, że w szkołach wpływ młodzieży żydowskiej na katolicką jest na ogół pod względem religijnym i etycznym ujemny.
August Hllond po pogromie w Przytyku
* Wśród nas wyczuwa się osłabienie nastrojów antyżydowskich, które nie jest naturalne.
Roman Dmowski
* Żydówka zawsze pozostanie Żydówką, Żyd – Żydem. Mają skórę inną, zapach inny, sieją zepsucie wśród narodów.
Fikcyjny bohater powieści „Dziedzictwo”, 1931
* Żydzi są wrogiem, wyciągającym rękę po naszą ziemię i mającym niemałe szanse po temu, by ziemię tę w końcu nam wydrzeć i zdobyć dla siebie.
Jędrzej Giertych
* Lecz był i drugi powód niemieckojęzycznego sukcesu grafomana. Niemcy uwielbiają czytać, że Polacy są wredni, kołtuńscy i antysemiccy. Bez takich treści nawet Ranickiemu promocja A. Szczypiorskiego nie udałaby się tam bez kłopotów. We wspomnianej książce „Początek” (Niemcy dali jej tytuł: „Piękna pani Seidenmann”) czytamy o Polsce: „Święta Polska, cierpiąca i mężna. Polskość święta, zapita, skurwiona, sprzedajna, z gębą wypchaną frazesem, antysemicka, antyniemiecka, antyrosyjska, antyludzka. Pod obrazkiem Najświętszej Panienki”. Wokół tej kalumni (ze szczególnym uwzględnieniem polskiego antysemityzmu) została osnuta cała treść: Polacy wydają Żydówkę Niemcom, ale hitlerowski oficer i drugi Niemiec (również przyzwoity człowiek, jak to Niemcy) wypuszczają kobietę na wolność i ratują jej życie, tyle że cały ten ich wysiłek jest długodystansowo bezowocny, bo ćwierć wieku później (1968) Polacy i tak ją załatwią we właściwy im sposób. Wszystko. To nie my – to Polacy gnębili i mordowali Żydów! Czytelnicy za Odrą szaleli ze szczęścia. Superbestseller. Do dzisiaj Szczypiorski jest dla Niemców chlubą literatury XX – wiecznej. Oczyścił Zygfrydów, ujawnił swym genialnym piórem prawdziwych antysemitów!
Waldemar Łysiak o książce Szczypiorskiego „Początek”.
* Myślałem, że mnie pobiją, oplują, że będę musiał ukrywać swoją izraelskość, żydowskość, uważać na to, co mówię, ale nie. Z Polakami nie można tylko mówić o liczbie ofiar, nie wolno porównywać, bo od razu zachmurzają się, obrażają, muszą być mistrzami świata w cierpieniu.
Yossi Avni „Duży Format”, 12 czerwca 2007
* Zarówno heroizm ludzi, którzy pomagali Żydom, jak i podłość antysemitów są składnikiem polskiego dziedzictwa. I jest to dziedzictwo tym bardziej kłopotliwe, że wśród tych pierwszych byli także komuniści, późniejsi gloryfikatorzy stalinowskiego terroru, a wśród tych drugich także bohaterowie antyhitlerowskiego podziemia i ofiary stalinowskich procesów.
Adam Michnik, „Bunt i milczenie”, „Gazeta Wyborcza”, 17–18 kwietnia 1993
* Zawsze mam poczucie pewnej nieklarowności własnego statusu. Statusu Polaka pochodzenia żydowskiego, a nie Żyda polskiego. Wszelako takiego Polaka, który bardzo chce być Żydem dla antysemitów i który zawsze antysemitom w twarz mówi „ja jestem Żydem”. To jest taki szczególny rodzaj Polaka.
Adam Michnik, tekst „O czym nie lubią pamiętać Polacy i Żydzi” wygłoszony w Krakowie w czerwcu 1995 r. na konferencji „Pamięć polska – pamięć żydowska”, „Tygodnik Powszechny ” nr 29,16 lipca 1995 [1]
Zgroza ogarnia, gdy narzucane nam są prawa wymyślone w gabinetach wrogich katolikom masonów, żydowskich bankierów czy ateistycznych socjalistów z piekła rodem
Henryk Jankowski, Kazanie z sierpnia 2005
Wypowiedzi osób występujących
na antenie Radia Maryja
Kampania, jaką święty Maksymilian [Kolbe] w swoim „Małym Dzienniku” robił po to, żeby wspierać polski przemysł, polskie rolnictwo: [hasło] „kupuj u swojego” – i to nie był antysemityzm, to był przejaw pewnej integracji społecznej, też dążenia do tego, żeby naprawić polską gospodarkę, byt polskich kupców, polskich konsumentów.
ks. Cydzik, 11 czerwca 2002
* Oświęcim nie był obozem zagłady, lecz obozem pracy. Żydzi, Cyganie i inni byli tam niszczeni ciężką pracą, zresztą nie ciężką i nie zawsze byli niszczeni, bo są relacje, iż w obozie posiłki były trzy razy dziennie, a chorzy dostawali delikatną zupę, mleko i biały chleb, a Żydzi często pełnili ważne funkcje obozowe, np. kapo.
prof. Ryszard Bender w programie w nocy z 13 na 14 stycznia 2000 r. Cytat za: Dorota Wodecka-Lasota, „Kłamca nie ma już siły”, „Gazeta Wyborcza”, 25 grudnia 2007.
* To są właśnie metody, które by wskazywały na to, że za tym stoi masoneria [słuchacz:]. Nie jest dziełem przypadku, że symbol masonerii wszelkich odmian, cyrkiel przecinający kotwicę, jest kombinacją gwiazdy Dawida.
Krajski, wykładowca katolickiego Uniwersytetu imienia Stefana Wyszyńskiego w Warszawie, 29 września 2002
* Walka z krzyżem – to wszystko jest zaplanowane (...). Mam tu na myśli Żydów przede wszystkim. Robią wszystko, żeby o nich nie mówić, a oni całą polityką kierują.
ks. Jankowski, 31 sierpnia 2003 |
|
KOBIETA WOLNA CZY DEPRAWOWANA ? |
| Drukuj |
|
To nieprawda, że kobiety współczesne są wolne, czy wyzwolone. Tak jak dawniej są jeszcze bardziej deprawowane w tzw. majestacie prawa. |
|
Czytaj całość…
|
|
Pisklę ze złotej klatki |
| Drukuj |
|
|
Rozpuszczone dzieci miliarderów znają tysiąc sposobów, żeby swoich rodziców uczynić milionerami. I dlatego wychowaniem złotej młodzieży muszą zająć się dobrze płatni specjaliści. |
|
Czytaj całość…
|
|
Przemawianie służy zwykle przekonywaniu. Z jednej strony może być zaproszeniem do dialogu, a z drugiej czasem brutalną agitacją. Brutalną w sensie intelektualnym. Natężenie emocjonalne związane z chęcią przekonania słuchaczy przejawia się mimiką i gestykulacją. Są one tym intensywniejsze, im chęć przekonania jest większa. Należy tu uwzględniać oczywiście indywidualny temperament i uwarunkowania kulturowe. Niezależnie jednak od tego wszystkiego istnieje pewna ogólna zasada. Dłonie coś opowiadają. Grożą, opisują, obiecują. Tony Blair, Fidel Castro, Dalaj Lama Zdradzają to co "w duszy gra".
|
|
Czytaj całość…
|
|
|
POWSTANIE WARSZAWSKIE NA LUZIE? |
| Drukuj |
|
|
Propagowanie rodzimej historii jest działaniem chwalebnym, o ile nie zamienia się w kolejną zabawę wyluzowanych młodzieńców z okolic kultury tzw. popularnej. Do takiego przypadku doszło w wyniku wątpliwego popularyzowania Powstania Warszawskiego za pomocą środków nie licujących często z godnością żołnierzy i ofiar cywilnych tego wyjątkowego w polskich dziejach wydarzenia. Cóż by się stało, gdyby środkami popkultury starano się opisać dla przykładu holocaust, czy powstańców żydowskich z warszawskiego getta? Oczywiście wybuchłby rejwach na cały świat i oburzenie na osobników, którzy śmieli nieco „uczłowieczyć” wymordowanie i walkę Żydów. Sami bylibyśmy wściekli, kiedy dla przykładu jakaś punkowa kapela ewentualnie autor komiksów, wzieliby na zbyt dużą muzyczno-kreślarską tapetę Katyń, śmierć świętego Maksymiliana Kolbe w bunkrze głodowym albo tragedię dzieci Zamojszczyzny. Powstanie Warszawskie dziwnym trafem podlega takiej obróbce, co rodzi wiele niepokojących pytań i wątpliwości. |
|
Czytaj całość…
|
|
|
Do Szanownego Pana wiceprezesa PPN ds. ideologicznych Roberta Larkowskiego |
| Drukuj |
|
W nr. 16/2007 tygodnika „Tylko Polska” w artykule „Bliźniaki kontra Liga - PPN bita równo” poruszył Pan temat osoby Maksymiliana Gibesa i jego chamskiej postawy wobec Pana i prezesa Leszka Bubla w programie TVP „Młodzież kontra...”. Jako osoba bardzo znająca M. Gibesa i kiedyś utrzymująca z nim kontakt, pragnę nieco przybliżyć Panu tę postać. Jest to zdegenerowany pijaczyna, tchórz i cwaniaczek o poglądach niesprecyzowano-nazistowskich. Pracował on w biurze poselskim Marka Kotlinowskiego. Sierota, ojciec - Gibesa zmarł, matka nazwisko panieńskie - Juda, brat prowadzi firmę budowlaną w Stanach Zjednoczonych. Gibes podejrzewany o homoseksualizm i nie mający nic na swoja obronę został wykluczony ze środowiska krakowskich skinheadów. Tylko osoba pana posła uratowała go przed linczem. Obecnie dryfuje on z garstką kolegów - pijaczków z dzielnicy i krakowską Młodzieżą Wszechpolską, której to działacze już siedem lat (!) doskonale wiedzą o jego pochodzeniu i orientacji seksualnej. Wywindować kanalii wyżej się nie da gdyż jest po podstawówce (nie ukończył Liceum) i za dużo na niego zdjęć z hajlowaniem na pijackich imprezach itp. Do tego dochodzi pedalstwo, żydowskie korzenie oraz fatalna reputacja sąsiadów, więc lepiej nie ryzykować kolejnym smrodem w gazetach i TV. Jest więc to człowiek kompletnie spalony i chyba tylko dzięki własnym kompleksom siedzi w tym wszystkim i zieje nienawiścią do własnych pobratymców. Pogonić takiego z ulotkami, wysłać do zbierania podpisów na ulizanych lalusiów, miernych ale wiernych panu Romkowi. Przyda się taki w MW. Co z tego, że pedał? W końcu hipokryzja to główna cecha tejże organizacji, która już dawno powinna zmienić nazwę i o której zresztą sami macie wyrobione zdanie. Tak oto pokrótce opisałem Wam dobrze mi znaną postać Maksymiliana Gibesa. Myślę więc, że te informacje zobrazują Wam jeszcze bardziej jacy ludzie usiłują Was ośmieszyć skompromitować i wyprowadzić z równowagi sami mieniąc się narodowcami. Z wyrazami szacunku i poparcia dla Pana i Redakcji w walce o Silną i Wielką Polskę. Czytelnik z Krakowa
PS. Ma Pan świetne artykuły i głowę nie od parady dlatego szkoda w niej nerwów na takie gnidy.
|
|
|
NARKOBIZNES POŻERA WYŻSZE KLASY? |
| Drukuj |
|
|
Gdy oglądamy nad wyraz aktywne lub wyciszone gwiazdy telewizji i tzw. kwiat dziennikarstwa, można niekiedy odnieść wrażenie, że bywają oni albo niezdrowo podnieceni, a z kolei ich sztuczny luz wynika niekoniecznie z naturalnych skłonności do humoru i wrodzonych cech kumplowania się z całym światem. W związku z tym medialny odbiorca ma prawo podejrzewać, że jego ulubieńcy ze srebrnego ekranu mogą podrasowywać swój image środkami odurzającymi.
Kuba stroi miny na sucho, czy ze wspomaganiem? |
|
Czytaj całość…
|
|
| |
|
|
|